22.05.07, 23:53
komputer mi siadł. mam wrażenie jakbym straciła pół życia - zdjęcia, tysiące
piosenek- w tym rarytasy różne, pisma, scenariusze, projekty itd. wszystko co
mam w tej chwili, bo jestem w ciągłej podróży i ten durny laptop autentycznie
zastępował mi rodzinę, przyjaciół itd. i teraz nic panie, pusto. płakać się
chce, bo mnie nawet przytulić nie ma kto. miasto obce. bleeeeeeeeeeee
Obserwuj wątek
    • kolejar Re: masakra 23.05.07, 00:49
      Miałem coś podobnego ub. jesieni. Myślę jednak, że pomiędzy naszymi wypadkami są
      pewne różnice.
      1. Prawdopodobnie kupisz sobie nowego laptopa, albo ktoś Ci naprawi tego, w
      każdym najgorszym razie wyciągniesz z tego hdd i wszystko odzyskasz - cały Twój
      świat!
      2. Mój desktop totalnie się spalił na skutek fatalnego przepięcia zasilacza i
      nic w nim nie ocalało! Szczęśliwie najważniejsze prace (tylko te naj..., naj...)
      miałem pobackupowane na cd-kach. Tak ocalała w całości moja literatura, sporo
      muzy (przynajmniej sekwencje MIDI), sporo zdjęć i troszkę prac graficznych.
      Adresy, kontakty, prace 3D totalnie wcięło.
      3. To mi się stało zaraz po tym, jak wpadłem w sidła najcudowniejszej kobiety
      świata! Tylko dlatego nie załamałem się totalnie, a szybko poskładałem nowego
      kompa - teraz z niego piszę. To nie była jednak dla mnie utrata całego świata,
      bo właśnie powstawał nowy - zupełnie niewirtualny.
      Z całego serca życzę Ci odzyskania danych i Spotkania jak to moje... Wtedy nawet
      utrata całego wirtualnego świata nie będzie Ci za bardzo straszna...
    • pluszowa Re: masakra 23.05.07, 00:53
      o jezu wiem co czujesz :/ przezylam to kiedys

      przytulam
      • kontrreformacja Re: masakra 23.05.07, 13:26
        Drodzy Państwo! Wyciagnijmy lekcję z tych przykrych doświadczeń i zróbmy
        backupy. Mi dysk zepsuł się w sierpniu, płacz i tragedia (choć sporo rzeczy
        ocalało) - obiecywałam sobie backup dysku co miesiąc. Oczywiście ani razu się
        za to nie wzięlam. Dzisiaj!
    • camel_3d ludzie sa beznadziejni... 23.05.07, 16:25
      zawsze zastanawialo mnie dlaczego ludzie ni erobia sabie backupow
      najwazniejszych rzeczy... a potem ryk i placz....

      szczegolnie zauwazylem to u kobiet.
      • ja_adam Re: ludzie sa beznadziejni... 23.05.07, 16:27
        chodzę do spowiedzi w kazdy piątek
        pokuta zawsze ta sama
        ....format disc!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka