Dodaj do ulubionych

Dla twardych

12.06.07, 17:42
Dla "twardych" - okazując ból, zyskujemy szacunek otoczenia, wtedy możemy byc pewni, że nikt nas nie zrani :)
Dlaczego dopiero teraz na to wpadłem?
Nie na darmo bohaterka filmuvo Trier'a, Bess McNeil, była najsilniejsza z ich wszystkich.
No i Antoine de Saint Exupery miał jednak rację ;)
Obserwuj wątek
    • shangri.la Re: Dla twardych 12.06.07, 17:45
      Polemizowałabym.....;)
      • lsilanow Re: Dla twardych 12.06.07, 17:49
        a ja nie ;)
        • ja_adam Re: Dla twardych 12.06.07, 18:13
          dla mnie oznacza to coś odwrotnego, brak szacunku.
          np.

          W sporcie najważniejsza jest konsekwencja, rozwaga. Ból to brak rozsądku w
          treningach.

          W pracy. Ktos kto pracuje ponad mozliwości swego ciała nie szanuje ani siebie
          ani pracy ani innych. Jest mongołem.

          Moze Ty dasz przykłady szlachetnego bólu
    • e_w_a_g_5 Re: Dla twardych 12.06.07, 18:10
      to ja mam gdzies taki szacunek. Oparty na litości.
    • maureen2 Re: Dla twardych 12.06.07, 18:25
      to nie olśnienie,tylko zwykła wpadka :)))
      manipulantom tak się zdarza :)
      • ja_adam Re: Dla twardych 12.06.07, 18:46
        myślę, że miał na myśli inny ból,
        sukces ponoć rodzi sie w bolach.
        CZasami ręce opadają, czasami nie tylko...zmęczenie, obowiązki i usmiech na
        twarzy a w środku jucha się leje...
        • e_w_a_g_5 Re: Dla twardych 12.06.07, 18:56
          sukces rodzi sie w bólach porodowych.
          Ręce...ile to razy opadały, opadają.
          Ale świat nie ma prawa widziec wszystkiego. To prywatna, świeta wojna.
          Nienawidze litości
          • lsilanow Re: Dla twardych 12.06.07, 19:14
            nie, nie, nie!
            nie to miałem na myśli
            chodziło mi o okazywanie bólu na bierząco!
            o płakanie od razu, gdy nas ktoś ranic zaczyna
            nawet, gdy to robi nieświadomie nieświadomie
            o okazywanie najmniejszej oznaki bólu u dentysty na fotelu, wbrew temu, co on stara się nam narzucic, konsekwentnie
            więcie, ile wtedy przestaje bolec?
            tylko drobne draśnięcie, przez przypadek, wchodzi w grę
            wiecie, jakim luzem staje się wtedy chodzenie do dentysty?
            ale życie przynosi więcej komplikacji: mało empatyczne osoby, ale takim przecież można dac otrzęsającą ich złośc, ludzie z borderline, ludzie zranieni, najeżeni, niczego nie pewni, jak ja teraz, "twardziele", którzy innym każą zaciskac zęby (prosze, zejdźcie ze swych ofiar!), ludzie, których celem, jest nas zranic - ale są to Ci, którzy nazbierali w sobie dużo nienawiści, bo nie okazywali uczuc za wczasu, ludzie uparci, smutni, nieuświadamiający sobie własnych odczuc
            na tych byc może nie ma rady
            a może jest
            na wycie, na które nawet ból nie pomaga, eh
            miało byc: na ból, na który nawet wycie nie pomaga, najlepsze jest wycie i mdlenie
            czy komuś z was zdarzyło się bac zemdlenia?
            bo to niby śmierc? (choc nie zawsze przecież :) )
            prawdziwy mężczyzna to ten, który potrafi płakac
            • ja_adam Re: Dla twardych 12.06.07, 19:22
              ja płacze tylko wtedy gdy mam katar,
              gdy mam złamanie otwarte, wyrwane ze stawów kolana nie płacze, NIGDY!
              • lsilanow Re: Dla twardych 12.06.07, 19:34
                spoko, a o efektach możemy sobie poczytac na forum:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=60299634&a=60377027
                • ja_adam Re: Dla twardych 12.06.07, 19:48
                  dlaczego isilianow zapodałes link do wątku który załozylem?
                  • maureen2 Re: Dla twardych 16.06.07, 14:16
                    bo tak mu kazali
            • dzika.brzoza Re: Dla twardych 12.06.07, 19:40
              Masz rację z tym nazbieraniem nienawiści... Jako osoba dorosła zdałam sobie
              sprawę, że te jazdy w moim domu to nie było normalne, że mój ojciec miał
              borderline...między innymi.
              Polecam recenzje czytelników:
              www.amazon.com/Surviving-Borderline-Parent-Boundaries-Self-Esteem/dp/1572243287/ref=pd_sim_b_2/104-6420588-6771110
              jak odłożę trochę kasy, to to przeczytam
              ale opis tego, co przeżywała ta kobieta jako dziecko mając taką niezrównoważoną
              matkę jest bardzo prawdziwy :(

              Może dobrze, że sobie zdałam z tego sprawę, chociaż to był szok :(
              Może faktycznie lepiej jest przeżywać emocje na bieżąco ? Tak sądzę.
              Szczególnie po takim domu :(
              • dzika.brzoza Re: Dla twardych 12.06.07, 19:49
                I to prawda,ze takie osoby będą się starać zniszczyć wszystkich, którzy im
                jakoś podpadli...Widziałam to, to jest straszne. I oni myślą, że inni też tak
                mają! Nie wiem czemu tak jest. Nie rozumiem tego. Ale jak jest się obok to się
                wciąż cierpi. Non-stop.
                • lsilanow Re: Dla twardych 12.06.07, 20:08
                  taa
                  .
                  mała kropeczka, w której kryje się wszystko

                  rozumiem Cię, i co piszesz
                  natomiast są konieczne dwa warunki:
                  okazywanie uczuc na bierząco, i czyjaś naprawdę szczera, serdeczna miłośc
                  wszystko inne, w szczególności znieczulacze, to, nieukrywajmy, droga do nikąd
                  • dzika.brzoza Re: Dla twardych 12.06.07, 20:21
                    Serdeczna miłość...To niby jest coś, co dzieciaki potrafią dawać naturalnie,
                    same z siebie. Ale nie łudźmy się, dzieciaki bpdowców są wychowywane na ICH
                    OPIEKUNÓW, maja się troszczyć o ich potrzeby emocjonalne, NON STOP, same są
                    przez to bardzo zaniedbywane i ta miłość, choćby jej było nie wiem jak wiele w
                    końcu przeradza się w nienawiść....A to duże obciążenie, szczególnie po tych
                    wszystkich szantażach emocjonalnych i tresurze :/

                    Nie wiem czy bpd można wyleczyć miłością. Dzięki miłości można funkcjonować.
                    Jak jesteś z osobą, która nie ma huśtawek, która Cię uspokoi, to jest jak
                    balsam i to daje siłę - której ma się mniej, niż inni ludzie z normalną
                    odpornością psychiczną. Ale ciągnie cię do osób z huśtawkami, bo to coś
                    znajomego :( a to jest zabójcze :( można się zadręczyć, szczególnie
                    niepewnością.

                    Znieczulacze to droga donikąd, zgadzam się, jeśli to nałogi.
                    Ale każdy ma jakieś znieczulacze, żeby przetrwać. NIektórzy to nazywają hobby ;)
                    • dzika.brzoza Re: Dla twardych 12.06.07, 20:29
                      Ja nie chcę leczyć mojego ojca, a już napewno nie serdeczną miłością, nie po
                      tej jatce co przeszłam. Ja się cieszę, ze jakimś cudem przetrwałam. I wierzę,
                      że kiedyś wyjdę na prostą, mimo wszystko.
                      NIe wiem po co to tu piszę. Chyba ten kawałek o bpd mnie ruszył, bo wiem co to
                      za gó...
                      Pozdrawiam
                • e_w_a_g_5 Re: Dla twardych 12.06.07, 20:09
                  nie. Osoby reagujące krzykiem na ból, niosące go jak sztandar, zniszczą
                  przede wszystkim - siebie.
                  Reszta widzów sie odsunie. Ile czasu można brac udzial w takim spektaklu?
                  • lsilanow Re: Dla twardych 13.06.07, 22:37
                    aż inni zaczną krzyczec
                    "Razem się śmiejcie, razem płaczcie"
                • dzika.brzoza Re: Dla twardych 12.06.07, 20:10
                  Niestety mój ojciec nigdy nie sięgnąłby po tę książkę. Ani po żadną inną tego
                  typu. Bo przecież on jest doskonały, to z innymi wokół zawsze było coś nie tak
                  i to inni byli chorzy psychicznie. I ok, i on dał radę - kosztem innych.
                  Szkoda, że nigdy nie było go stać na autorefleksję, bo wiem, że gdyby był w
                  stanie zanalizować swoje zachowanie to nie krzywdziłby swoich bliskich, umiałby
                  się powstrzymać. Wiem po sobie. Ale on nigdy nie widział potrzeby...Szkoda.
                  Budujące jest jednak, że dzieciaki bpdowców ZA NIC nie chcą powtórzyć swoich
                  doświadczeń z dzieciństwa i że mają możliwość skorygować swoje zachowania w
                  stosunku do swoich dzieci.
                • clarissa3 Re: Dla twardych 13.06.07, 15:20
                  Też nie wiem. To jakiś potworny strach. Okropnie trudno do takich podejść.
                  Kopią boleśnie ;-(
                  Dzięki za linka do ksiązki - wygląda na użyteczną. Zamówię! ;-)
    • jan_stereo Re: Dla twardych 12.06.07, 19:20
      lsilanow napisał:

      > Dla "twardych" - okazując ból, zyskujemy szacunek otoczenia, wtedy możemy byc p
      > ewni, że nikt nas nie zrani :)

      No wlasnie zeby okazac bol, trzeba byc wczesniej zranionym,"nie ma dymu bez
      ognia", ciezka ta logika nieco...
      • shangri.la Re: Dla twardych 12.06.07, 19:28
        Logika sapera, bo tylko on myli się jeden, jedyny raz;)
      • lsilanow Re: Dla twardych 12.06.07, 19:28
        w przyszłości, drogi kolego, w przyszłości...
        i tak "na prawdę", to, co rozumiemy pod pojęciem: "zranienie" emocjonalne, do żywego, do cna...
        małżonkowie, który nie rozmawiają o swoich uczuciach, obawach, myślach, przeżyciach...
        no cóż, wtedy ...
        a zresztą...
        • lsilanow Re: Dla twardych 13.06.07, 02:00
          czy przeprowadzaliście kiedyś taki eksperyment?
          pójdźcie do fryzjera/fryzjerki
          i mówicie jej/mu każde swoje odczucie w związku z bólem i dyskomfortem
          każde
          gdy zada wam pytanie, czy wam wygodnie
          odpowiedcie zgodnie z prawdą
          gdy każe wam podnieśc głowę, podnieście
          gdy spyta was o to, czy woda jest ciepła, powiedcie dokładnie, jaką byście chcieli
          ...

          byc może efekt wynikał z moich niezaspokojonych potrzeb
          prawdę mówiąc, czułem się wtedy jak dziecko
          nieswojo
          skrępowany
          zawstydzony oddaniem się w pełni w czyjeś ręce, ale nie bezradny
          cwiczenie z zaufania
          a ludzie okazują się nie miec w sumie złych intencji
          wystarczy im powiedziec, co się czuje

          będąc w skórze mężczyzny, któremu mówiono, że nawet nie powinien swej ręki nazywac łapą
          twardziela, przy którym Stallone, w połączeniu Arnim z "The running man", jak i z Dieslem, podrasowanym odpornością Willis'a z "Die Hard", to pikuś

          ale fryzjerka ostrzygła mnie dokładnie tak, jak chciałem
          i było to, w sumie, bardzo przyjemne doświadczenie
          powrót do dzieciństwa
          luzu, bezpieczeństwa
          zostałem obsłużony jak król, i czułem się z tym, głupio, aż mi się śmiac chciało
          spokojne, miłe doświadczenie
          miałem trzy podobne doświadczenia tego samego dnia

          miałem także inne doświadczenia
          z innymi ludźmi
          w ten sposób już na przykład poznałem sporo fajnych ludzi...
          ochroniarza, faceta z baru sushi, dziewczynę na przystanku...
          tak pierwszy raz rozmawiałem z koleżanką, znajomą znajomej, i omal się nie zakochałem...
          Jasia Molinę..., z którym ani razu w życiu nie rozmawiałem...
          cały czas tak poznaje ludzi, jak po maśle

          bezpośrednim byc?
          za krótko żyje?
          w końcu to nie jest sytuacja krytyczna, by starac się zdusic ból w sobie
    • kama987 Re: Dla twardych 12.06.07, 21:44
      Trzeba umieć zapanować nad bólem, bo obok nas żyją inni,
      których pewnie też coś boli.
      • lsilanow Re: Dla twardych 12.06.07, 22:21
        no i co z tego? nie rozumiem.
        • kama987 Re: Dla twardych 12.06.07, 22:28
          Ból nie powinien stawać się formą reklamy.
          • e_w_a_g_5 Re: Dla twardych 12.06.07, 22:30
            reklamy czego?
            • kama987 Re: Dla twardych 12.06.07, 22:31
              Autoreklamy.
          • lsilanow Re: Dla twardych 13.06.07, 01:42
            dlaczego?
            • maureen2 Re: Dla cienkich 13.06.07, 04:28
              kiedyś może przyjrzyj się swoim palcom przeczesującym włosy gdy
              ciepła woda je głaszcze i zalewa oczy i nos i ten strach,że dusisz się.
              I przed oczami staje ci wtedy uśmiechnięta fryzjerka pytająca "czy dobrze tak?"
              • e_w_a_g_5 Re: Dla cienkich 13.06.07, 08:04
                nocą,dwóch pijaczków prowadziło niekończące się dysputy, pod moimi oknami.
                Rano, rozpoczęto koszenie trawników.
                Jedno w drugie przeszło bardzo płynnie. Nie zarejestrowałam, sensu własnego snu.
                Skąd mam teraz wiedzieć, co mnie czeka? Może lepiej, nie wiedzieć?
                • maureen2 Re: Dla cienkich 13.06.07, 08:09
                  niekończące się dysputy kiedys się kończą,widocznie nie śpisz nawet rano
                  • e_w_a_g_5 Re: Dla cienkich 13.06.07, 08:16
                    ludzie nie powinni wchodzic sobie w droge.To niegrzeczne
                    • e_w_a_g_5 Re: Dla cienkich 13.06.07, 08:27
                      jaki jest sens pić, skoro się kiedys wytrzeźwieje? I jaki, kosić trawniki,
                      skoro trawa i tak odrosnie?
                      A mój spokojny sen? Zakłócony, przez takie bezsensowne zachowania.
                    • maureen2 Re: Dla cienkich 13.06.07, 08:51
                      no coż,metafizyka i pseudofilozofia pseudopsychologiczna jest mi obca,więc nie
                      odpowiem,może ktoś inny znajdzie czas na pogłębianie tych rozważań.
                      • e_w_a_g_5 Re: Dla cienkich 13.06.07, 08:54
                        mam Cię gdzieś, jednostko z pseudodefektem
                        • maureen2 Re: Dla cienkich 14.06.07, 05:48
                          dr P.Radziwiłłowicz jest odmiennego zdania,jeszcze mu doktorat cofną :))
                          • lsilanow Re: Dla cienkich 14.06.07, 17:28
                            a, to po to potrzebna Ci ta choroba! :)
                            • maureen2 Re: Dla cienkich 14.06.07, 17:53
                              ona jest złudzeniem na przetrwanie innych :)
                              • lsilanow Re: Dla cienkich 14.06.07, 18:16
                                a może inni jednak tak nie gryzą, jak my próbujemy sądzic?
                                • e_w_a_g_5 Re: Dla cienkich 14.06.07, 18:37
                                  gryzą. Dlatego lepiej być ostroznym, czujnym. Zaimpregnowac się na te ukaszenia,
                                  by wyjśc z minimalnymi obrażeniami.

                                  Nigdy Cie nie pogryziono? Bez powodu? Bo sie zbyt zbliżyłeś? Za mała odległość?
                                  • lsilanow Re: Dla cienkich 14.06.07, 18:57
                                    przeczytaj jeszcze raz, dokładnie, to, co napisałem :)
                                    • lsilanow Re: Dla cienkich 14.06.07, 18:59
                                      głównie tacy jak ty gryzą, bo się boją :)
                                      • e_w_a_g_5 Isilanow, zapamiętaj 14.06.07, 19:12
                                        ja, nie gryzę.
                                        Czasem sie boje. Pogryziono mnieani mniej, ani wiecej, niz statystycznego np Polaka.
                                        Zgadza się, zdarza mi się dziabnąć.Tak na wszelki wypadek. Profilaktycznie.
                                        Wokół mówią,że mam kolce. Ale one sa tylko papierowe.
                                        Upór, twardą powłokę, trzeba sobie wypracować. Mało kto z tym sie rodzi.
                                        W moim pojęciu, było to niezbedne, by przetrwać 10 w skali buforta
                                    • maureen2 Re: Dp lsilanowa 15.06.07, 15:38
                                      skoro bywa pan w IPN w Warszawie,to proszę pozdrowić ode mnie znajomych lekarzy.
                                      Na pewno ucieszą się :)
                                      • e_w_a_g_5 Re: Dp lsilanowa 15.06.07, 22:14
                                        że się wtrącę... a u kogo sie leczyłes piesku w tym IPN?
                                        Jak można pozdrowić, skoro się nie wie od kogo? Baskervill wystarczy?
                                        Załapią?
                                        • maureen2 Re: Dp lsilanowa 16.06.07, 02:59
                                          droga ewo,to lsilanow pisał,że bywa w IPN z "bojażnią",więc dodałem mu otuchy
                                        • vampyrro Re: Dp lsilanowa 16.06.07, 10:57
                                          proszę pozdrowić prof.J.Wciórkę ode mnie :))
                                          • e_w_a_g_5 Re: Dp lsilanowa 16.06.07, 11:23
                                            taaak doktor Jacek, jest dobrym specjalistą.
                                            Lekko przygarbiony z niewielka bródka, niepozornej postury człowiek.
                                            Ale jeżeli kompetencje nie idą w parze z owa postura, to może pomóc
                                            • vampyrro Re: Dp lsilanowa 16.06.07, 11:32
                                              on już nic nie może
                                            • maureen2 Re: Dp lsilanowa 16.06.07, 11:35
                                              droga ewo,te wnioski to z własnych obserwacji pacjenta,czy pracownika,bo może
                                              są pochopne ?
                                              • e_w_a_g_5 :) 16.06.07, 11:54
                                                może sa pochopne, powiedziala ewa
                                                • maureen2 Re: :) 16.06.07, 12:16
                                                  i słusznie,wyciąganie wniosków na podstawie tylko samego wyglądu,czy sposobu
                                                  porusznia się jest sztuką,niektórzy nie potrafią uniknąć projekcji. Radzisz
                                                  sobie z tym jakoś ?
                                                  • e_w_a_g_5 Re: :) 16.06.07, 13:19
                                                    ja sobie ze wszystkim, radzę- jakoś.
                                                  • maureen2 Re: :) 16.06.07, 13:22
                                                    ? niemożliwe,a jak ktoś wejdzie ci w drogę,to co ?
                                                  • maureen2 Re: :) 16.06.07, 13:30
                                                    no to co było na obiad,smakowało chociaż ?
                                                  • e_w_a_g_5 Re: :) 16.06.07, 14:08
                                                    jak wejdzie w droge, to usuwam przeszkode.

                                                    ad2. pomidorowa i sznycel drobiowy z fasolką szparagowa
                                                    na deser lody z truskawkami

                                                    jeszcze jakies szczegóły?
                                                    Chetnie odpowiem, no problem
                                                  • maureen2 Re: :) 16.06.07, 14:11
                                                    pomidorowa z czym ?
                                                    no i jak usuwasz te przeszkody
                                                  • e_w_a_g_5 Re: :) 16.06.07, 15:30
                                                    z ryżem

                                                    do przeszkód strzelam z łuku
                                                  • lsilanow Re: :) 16.06.07, 18:10
                                                    z ryżem? mniam!

                                                    a nie boisz się zranic cięciwą?
                                                  • e_w_a_g_5 Re: :) 16.06.07, 20:27
                                                    ryzyko, jest zawsze
                                                  • lsilanow Re: :) 16.06.07, 21:30
                                                    na drodze armii Dzingis Chana wyrosła kolejna przeszkoda, warowny gród, dowodzony przez krwiożercze bestie o ciałach ludzkich, nie demonicznych
                                                    po ciężkim, wielodniowym oblężeniu, dniem i nocą, głodem i siłą
                                                    udało się pokonac przeszkodę
                                                    zniszczyc w drobny mak
                                                    straty w ludziach: ~ 1000-3000 osób
                                                    mimo to Armia Dźingis Chana szła nadal
                                                    wytrwale, niestrudzenie, by osiągnąc swój cel
                                                    kroczyła powoli, ciężko, ospale


                                                    Mapka sytuacyjna:
                                                    ----------------------------------
                                                    **--------------------------------
                                                    **--------------------------------
                                                    **---------------G-------------Cel
                                                    **--------------------------------
                                                    **--------------------------------
                                                    ----------------------------------

                                                    * - armia Dżingis Chana
                                                    G - gród
                                                    - - trawa
                                                    Cel - źródło, sadzawka życia

                                                    ale ty strzelasz do przeszkód z pewnej odległości, eliminujesz je zawczasu
                                                  • ja_adam a potem zbudowali bombe atomową 16.06.07, 21:34
                                                    Mapka sytuacyjna:
                                                    > ----------------------------------
                                                    > ----------------------------------
                                                    > ----------------------------------
                                                    > ---------------cel----------------
                                                    > ----------------------------------
                                                    > ----------------------------------
                                                    > ----------------------------------
                                                  • lsilanow Re: a potem zbudowali bombe atomową 16.06.07, 21:37
                                                    niszcząc przy tym, z powietrza lecąc, źródło życia
                                                  • ja_adam Re: a potem zbudowali bombe atomową 16.06.07, 21:42
                                                    cisza jest dla mnie ważniejsza niz jakieś popieprzone źródło życia
                                                  • lsilanow Re: a potem zbudowali bombe atomową 17.06.07, 01:09
                                                    tu tu rut tu tu!!!! BACH, BACH, BACH! KABOOOM! Trach! Ciach! Łubudubu! Tratatatat! Kaboom! DING DANG DONG! Wrrrr! Hau! Hau! Hau! MIAAAAAU! MIAAAAU!
                                                    od tego chyba boli głowa
                                                    WRRRRR! PIUM PIUM PIUM BŹŹŹŹŹIII! WRRRR HAU! HAU! MIAUU! MUUUU! TRAch! CIAch! BAch! tu tu tut tu tu!!!! Drrrrryń! ZUPA! ZEJDŹ KOCHANIE!
                                                    BRmmm BRmmm BRmmmmmm trytytytytytytytytytytytytytytytyty, wziuuuu wżżżżżżżżżżżżż
                                                    TRACH!
                                                    Jebut!
                                                    Trach! BAch! Rachu ciachu i po strachu!
                                                  • lsilanow Re: a potem zbudowali bombe atomową 17.06.07, 01:10
                                                    już nie żyje ;)
                                                  • e_w_a_g_5 Re: :) 16.06.07, 21:37
                                                    ale Ty masz wyobrażnie...ja bardzo przepraszam, ale to nie sen?
                                                    Powiedz prosze, Sapkowski to Ty?
                                                    Yarpen Zigrin, Geralt-skąd ich wziąłes?
                                                  • lsilanow Re: :) 16.06.07, 21:39
                                                    czy to było do mnie?
                                                    jeżeli tak, to odpowiedź na pytanie brzmi : a, z forum ;)
                                                  • lsilanow Re: :) 16.06.07, 21:40
                                                    a tak na poważnie, dziękuje Ci... :)))))
                                                  • e_w_a_g_5 Re: :) 16.06.07, 22:19
                                                    lsilanow napisał:

                                                    > a tak na poważnie, dziękuje Ci... :)))))

                                                    bardzo proszę :))
                                                    też na powaznie.
                                                  • lsilanow Re: :) 17.06.07, 01:12
                                                    dziękuje Ci...

                                                    hmm...
                                                    ...Yenyfer ;)
                                                  • incogn rada starszej pani 17.06.07, 10:29
                                                    Drogi chlopcze, dlaczego tak angazujesz sie w to forum, nie trac tu energii, bo mysle iz jest to
                                                    zmarnowana energia...
                                                    Przebywanie tu to niby relacje miedzyludzkie, ale chyba niezbyt konstruktywne tak na prawde. Mysle tu
                                                    o Tobie. Zamiast tracic tu czas, zadzwon do dziewczyny, pojdz z nia na rendke, spedz z nia noc....
                                                    Mysle ze to jest realnosc, ktorej potrzebujesz. Dlaczego tak bardzo boisz sie prawdziwych relacji
                                                    miedzyludzkich... Doradzajac innym z takim zaangazowaniem, moze doradzilbys sobie...

                                                    Moze dobrze byloby wziac udzial w jakiejs terapii... w watku nt. ojca, ktory popelnil samobojstwo, pisze
                                                    o dwoch takich formach terapii, ktore znam z relacji bezposredniej uczestnikow. Uwazam, ze obie sa
                                                    bezpieczne w tym sensie, ze chyba nie zrobia krzywdy... Zastanow sie... Moge dowiedziec sie o
                                                    namiary... Jedno wiem, ze odbywa sie w Krakowie /7 dni/, druga rzecz miala miejsce we Wroclawiu /3
                                                    dni/. Wszystko jest zapewnione, wlacznie ze spaniem, niestety sa to rzeczy platne. Ile .. nie wiem, ale
                                                    wszystkiego moge sie dowiedziec...
                                • maureen2 Re: Dla cienkich 14.06.07, 19:02
                                  po prostu chłopcy walczą desperacko o przerwanie obiecujących karier,bo tu
                                  takie nieszczęście ich spotkało,zrobili gruby numer,który nie wypalił i trzeba
                                  było się ratować i szukać pomocy gdzie się da. I dlatego mam defekt schizofre-
                                  niczny jak zejście wielowieloletniej choroby :)).Nawet usiłowano wywołać u
                                  mnie ksobność i sensytywność dla ratowania docentów :)).Wiesz,kilkuletnie fle-
                                  kowanie przez otoczenie powinno dać taki efekt,a tu nic:))))
                                  • lsilanow Re: Dla cienkich 14.06.07, 19:37
                                    nie rozumiem. ksobnośc i sensytywnośc? a na cholerę?
                                    jaka jest Twoja historia?
                                    to masz ten "defekt", czy go nie masz?
                                    • maureen2 Re: Dla cienkich 14.06.07, 19:57
                                      wg dr med mam wszystko i defekt/autyzm,dereizm,paramimię,sztywność afektu itp/
                                      oraz osobowość paranoiczną :))).A wszystko to starannie ukrywam od kilkunastu
                                      lat,tak,że nic nie można zauważyć :))))DDDDOOOO. Ja nie wykluczam również guza
                                      mózgu i owłosionej klatki piersiowej :DDD
                                      • maureen2 Re: Dla cienkich 14.06.07, 20:05
                                        i poza tym,mam poczucie humoru :DDD
                                        • lsilanow Re: Dla cienkich 16.06.07, 02:22
                                          Zaśpiewaj sobie "In this world" Moby'ego. Nie wiem, jakiej w sumie jesteś płci. Ale to nie ważne, dziewczynko, lub chłopczyku. Może to coś pomoże.
                                          Tutaj zapodaje tekst:
                                          "In This World"

                                          Lordy don't leave me
                                          All by myself

                                          Good time's the devil
                                          I'm a force of heaven

                                          Lordy don't leave me
                                          All by myself

                                          So many time's I'm down
                                          Down down

                                          With the ground

                                          Lordy don't leave me
                                          All by myself

                                          Whoa, in this world

                                          Lordy don't leave me
                                          All by myself
                                          a little praying, like songs to the unknown ...
                                          • maureen2 Re: Dla cienkich 16.06.07, 11:30
                                            nie znam angielskiego,może ktoś inny ?
                                      • lsilanow Re: Dla cienkich 16.06.07, 02:16
                                        trudno nie miec w takim przpadku
                                        trzeba wjsc na ulice i się zacząc głośno, donośnie śmiac
                                        i śmiac, i śmiac, i śmiac
                                        a później popłakac
                                        tyle czasu w dupę ..e, przepraszam najmocniej za to wulgarne określenie
                                        • maureen2 Re: Dla cienkich 16.06.07, 03:04
                                          moje poczucie humoru jest bardziej wysublimowane i nie tak ekspresyjne :)
                                          jak pisałem już na forum od dawna -dobrze się bawię i miło spędzam czas :)


                • lsilanow Re: Dla cienkich 13.06.07, 22:42
                  mi dzisiaj dzień zaczął się fatalnie
                  około godziny 9-10 (mam zajęcia dzisiaj o 12...)
                  obudzili
                  mnie
                  robotnicy!
                  ubijając i mieszając i rozgraniając żwir synchornicznymi, pewnymi, ruchami łopaty, ruchami o równej częstotliwości...
                  i ładując go, vel rozładowując z taczki :)
                  około 1,5 metra od mojego balkonu :(
                  tam, gdzie kiedys był trawnik :(
                  dodadam, że mieszkam na parterze...

                  jako dziecko z niewesołego domu, dodam, że do niedawna miałem pogląd, że prędzej wyleczę moich kolegów swoją osobą, niż sam się stane szczęśliwy
    • bene_gesserit Re: Dla twardych 13.06.07, 08:57
      Bzdury.
      Zamiast wybuchnac placzem mozna powiedziec 'zraniles mnie, jest mi niemozliwie
      przykro. Chce o tym teraz porozmawiac, to dla mnie wazne'. Poniewaz: nie zawsze
      raniacy ma intencje ranienia - czesto nawet nie ma swiadomosci ranienia, wiec
      warto to mu zakomunikowac. Oraz - najlepiej sprawe wyjasnic od ręki. Gwaltowne
      reakcje nie sa wyjasnieniem, sa jedynie mozliwoscia upuszczenia zlej krwi.

      Twoj postulat, zeby wyc u dentysty, plakac kiedy ktos nie rozumie itd podobny
      jest temu, aby kopac bez zapowiedzi albo dawac z liscia, kiedy kto nas w
      autobusie potrąci.

      Sa spoleczne normy dotyczace 'wlasciwosci' reakcji. Bol do pewnego stopnia
      mozna wytrzymac. I dobrze. Trudno rozmawiac o tym, co zranilo, szlochajac
      niemozliwie. Trudno pracowac dentyscie, ktorego klient caly czas protestuje i
      skacze, kiedy mu sie cokolwiek do ust wlozy (twoj dentysta nie uzywa
      znieczulenia, tak na marginesie?) Wybuchajac placzem albo uderzajac w
      histeryczny krzyk, kiedy cos cie lekko tylko w bol posmyra, dbasz jedynie o
      siebie i nie stwarzasz przestrzeni do wymiany.
      • lsilanow Re: Dla twardych 13.06.07, 22:35
        ale ja nie skakałem, nie protestowałem
        skakanie i protestowanie jest wtedy, gdy nie ma poczucia bezpieczenswta
        a tam rosło z minuty na minutę
        było mi tak przyjemnie, że zrelaksowałem się i wypocząłem
        kto tu mówi o wyciu u dentysty, u płakaniu rykiem zarzynanej zebry, albo osła lepiej, i dawanie z liscia
        tolerujemy zachowania innych, gdy je rozumiemy
        z tym się w zupełności zgodzę
        jeżeli raniący nie ma świadomości ranienia, to skąd będzie ją miał?
        ja mówiłem wprost, używając słów, "raniącej" (tego słowa nie powinno nawet tu byc), mnie dentystce
        i zapanowała symbioza na te około 1,5 godziny
        nie stwarzam możliwości do wymiany? wolne żarty :)
        jak również, owszem, powinienem spotkac się osobiscie z osobą która mnie zraniła, ale nie mogłem się doczłapac, przez dwa tygodnie ledwo chodziłem :(
        ale cóż szkodzi, by byc wobec siebie delikatniejszym tak na codzien, nie od święta?
        używa (znieczulenia) ale wtedy nie było trzeba :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka