samaona1
13.07.07, 05:11
jestem w trakcie rozwodu. mam male dziecko. moj maz wyprowadzil sie od nas a
po pol roku zlozylam o rozwod. miedzy czasie poznalam kogos kto bardzo mi
pomogl zwlaszcza na poczatku kiedy mojego meza nie bylo juz z nami.
mialam przyjaciolke ktora znam jeszcze ze studiow. byla bardzo bliska mi
osoba. duzo rozmawialysmy, zwierzalysmy sie sobie etc. wiem, ze lubila mojego
meza i cenila za pracowitosc. w momencie jak zaczelo psuc sie w moim
malzenstwie, niejednokrotnie do niej dzwonilam. widziala mnie czesto w dosc
marnej kondycji psychicznej, wiedziala ze mam problemy. w momencie kiedy
zlozylam o rozwod moj maz z zemsty, z checi odegrania sie lub po prostu
oczyszczenia sie zaczal chodzic i dzwonic po moich, naszych znajomych i
opowiadac jaka ja bylam okropna zona, ze znalazlam sobie frajera, ze on tak
mnie kochal, ze jeszcze sie na mnie wszyscy poznaja etc (obgadywal mi dupe
aby zyskac sobie sprzymierzencow). i wiecie co sie stalo ?
ONA POSZLA ZA NIM ! nie moglam uwierzyc kiedy dostalam maila od
mojej "przyjaciolki" a w nim slowo w slowo to co on mowi na moj temat (rzeczy
naprawde nieprzyjemne i obrazliwe). Odpisalam jej na tego maila, ze nie
powinna wtracac sie w nie swoje zycie.
Minelo juz troche czasu od tego momentu. Ale dalej nie moge uwierzyc ze to
zrobila.
Co o tym myslicie ? Mam ochote sie odegrac, poniewaz zranilo mnie to bardzo.
Myslicie zeby to zostawic i nie wracac do tego ?