Dodaj do ulubionych

czuje chec odwetu

13.07.07, 05:11
jestem w trakcie rozwodu. mam male dziecko. moj maz wyprowadzil sie od nas a
po pol roku zlozylam o rozwod. miedzy czasie poznalam kogos kto bardzo mi
pomogl zwlaszcza na poczatku kiedy mojego meza nie bylo juz z nami.
mialam przyjaciolke ktora znam jeszcze ze studiow. byla bardzo bliska mi
osoba. duzo rozmawialysmy, zwierzalysmy sie sobie etc. wiem, ze lubila mojego
meza i cenila za pracowitosc. w momencie jak zaczelo psuc sie w moim
malzenstwie, niejednokrotnie do niej dzwonilam. widziala mnie czesto w dosc
marnej kondycji psychicznej, wiedziala ze mam problemy. w momencie kiedy
zlozylam o rozwod moj maz z zemsty, z checi odegrania sie lub po prostu
oczyszczenia sie zaczal chodzic i dzwonic po moich, naszych znajomych i
opowiadac jaka ja bylam okropna zona, ze znalazlam sobie frajera, ze on tak
mnie kochal, ze jeszcze sie na mnie wszyscy poznaja etc (obgadywal mi dupe
aby zyskac sobie sprzymierzencow). i wiecie co sie stalo ?
ONA POSZLA ZA NIM ! nie moglam uwierzyc kiedy dostalam maila od
mojej "przyjaciolki" a w nim slowo w slowo to co on mowi na moj temat (rzeczy
naprawde nieprzyjemne i obrazliwe). Odpisalam jej na tego maila, ze nie
powinna wtracac sie w nie swoje zycie.
Minelo juz troche czasu od tego momentu. Ale dalej nie moge uwierzyc ze to
zrobila.
Co o tym myslicie ? Mam ochote sie odegrac, poniewaz zranilo mnie to bardzo.
Myslicie zeby to zostawic i nie wracac do tego ?
Obserwuj wątek
    • shangri.la Re: Poczytaj, proszę..znalazłam w archiwum;) 13.07.07, 07:26
      "Dla osób perwersyjnych partner nie istnieje jako osoba, lecz jako nośnik
      wartości, które starają
      > się zawłaszczyć...Problemem jednostki perwersyjnej jest poradzenie sobie z
      własną pustką....stad
      > jego miłość i jego nienawiść do osobowości macierzyńskiej, najwyrazistrzej
      postaci życia
      > wewnętrznego....następnym celem jednostki perwersyjno-narcystycznej jest
      zniszczenie u drugiej
      > osoby jej poczucia własnej wartości...aby tym sposobem siebie
      dowartościować...Czerpią rozkosz z
      > cierpienia
      innych.Nawet
      > jeśli ofiara daje wiele, nigdy to nie wystarcza. W momencie rozstania
      osobnicy perwersyjni
      > przyjmują postawę "porzuconych ofiar", co pozwala im występować w
      szlachetnej
      roli i uwieść
      > kolejnego partnera-pocieszyciela......Zepchniecie winy na drugiego,
      oczernienie go, żeby uchodził
      > za złego, pozwala im się nie tylko wyładować, ale także wybielić. Osobnicy
      perwersyjni nigdy nie
      > są odpowiedzialni i nigdy winni...Osobnicy perwersyjni utrzymują dystans
      emocjonalny, aby nie
      > zaangażować się
      > autentycznie.....eksponują oni własne nieskazitelne zasady moralne, co
      pozwala zmylić trop,
      > demaskują ludzka niegodziwość.
      > Perwersyjne uwiedzenie nie zawiera żadnej uczuciowości, ponieważ sama zasada
      takiego związku polega
      > unikaniu uczuć....
      > Okazywanie nienawiści wychodzi na światło, kiedy ofiara zaczyna reagować,
      gdy
      stara sie przyjąć
      > postawę podmiotu....następuje faza nienawiści pełna ciosów poniżej pasa,
      obelg i słów, które
      > poniżają. Osobnik perewersyjny najbardziej boi sie KOMUNIKOWANIA.....więc
      nasila swe ataki , aby
      > zmusić ofiarę do milczenia(!).Rozłąka czy oddalenie w żaden sposób nie
      łagodzą tej nienawiści,,,
      > Pojęcie perwersyjności zakłada strategię polegającą na wykorzystaniu a
      następnie zniszczeniu
      > drugiego człowieka, bez jakiegokolwiek poczucia winy..."
      >
      > To tylko kilka cytatów z książki Marie-France Hirigoyen MOLESTOWANIE MORALNE
      • moutard Re: Poczytaj, proszę..znalazłam w archiwum;) 13.07.07, 07:34
        ze tez Ci sie chce reagowac na oczywiste podpuchy
        • shangri.la Re: Poczytaj, proszę..znalazłam w archiwum;) 13.07.07, 07:44
          Nie rozumiem , dlaczego ktoś tutaj miał by podpuszczać....(?)
          A nawet jeśli, lepiej zareagować na dziesięciu podpuszczających niż nie pomóc
          jednemu w prawdziwej potrzebie.
      • shangri.la Re: Poczytaj, proszę..znalazłam w archiwum;) 13.07.07, 18:02
        Jeśli Twój maż jest opisanym powyżej manipulantem, nie ma sensu z nim walczyć.
        Oni są bezwzględni i bezkompromisowi, żyją latami nienawiścią i nie masz szans
        mu dokopać, bo on nie zna żadnych granic w gnębieniu ofiary.
    • ewiku Re: czuje chec odwetu 13.07.07, 10:45
      jest bardzo nie wielu mężczyzn, którzy z godnością znoszą porażkę związku...
      a cała reszta, bez względu na inteligencję i wykształcenie po prostu zajmuje się
      oczernianiem byłej żony/partnerki...
      niestety...:(((

      (kobiety też bywają nie lepsze)


      ----------------------------------------------
      Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
    • biedrona1234 Re: czuje chec odwetu 13.07.07, 11:12
      > Myslicie zeby to zostawic i nie wracac do tego ?

      ano. nie warto sie zniżać do poziomu takich osób. postaw krzyżyk na
      przyjaciółce, która nie wytrzymała próby ognia i spróbuj być ponadto. Może
      świadomość, że ty postąpisz szlachetnie da ci jakąś satysfakcje :)
    • synvilla Re: Nie warto. 13.07.07, 11:36
      Jak wiele spraw w zyciu - przyjazn, malzenstwo, rodzicielstwo itp. podlegaja
      zyciowym probom i te osoby tych prob nie zdaly. Angazujac sie w te osoby
      bedziesz sie wciagc w zly swiat, gdzie twoje wlasne sampoczucie wcale sie nie
      poprawi, a wrecz odwrotnie- bedzie gorzej. zaufaj CZASOWI to najlepszy lekarz
      na wszystko.
      • fale_morskie Re: Nie warto. 13.07.07, 17:28
        Szczerze? Ja bym się zemściła na Twoim miejscu. Trzeba mieć jakąś rozrywkę w
        życiu, a przecież aniołkowi się skrzydełek nie obrywa. A zdrajców należy tępić!
        Najpierw oceń, czy jesteś w stanie zdusić w sobie żal i nienawiść. Jeśli tak,
        to lepiej sobie odpuść, bo życie zemstą jest jednak męczące. Ale, jeśli nie, to
        i tak żal Ci nie da spokoju, więc niech szmata też cierpi.
        • synvilla Re: Nie warto. 14.07.07, 16:50
          Pseudo przyjacilce naleazaloby sie powiedziec kilka slow do sluchu na jej temat.
    • cossa Re: czuje chec odwetu 13.07.07, 17:45
      a co byś chciała zrobić?
      jak się odegrać?
      czy jest coś co sprawiłoby, że ból byłby mniejszy?

      pozdr.cossa
    • ja_adam Re: czuje chec odwetu 13.07.07, 19:41
      Nie raz czułem chęć odwetu. Chęć zemsty kipiała tak, że czułem krew w powietrzu,
      na rękach. Mięśnie brzucha napięte, na bezdechu a adrenalina wyciskała łzy.
      Słowa gdzieś błąkały się przed tamą sparaliżowanej krtani.

      Gorycz.

      Gdy stąpa sie po takich emocjach, każdy popada w szaleństwo myśli
      wyprzedzających zdrowy rozsądek, krzyczącą w ciszy duszę. Nawet w Biblii ta
      emocja jest potraktowana jako coś, czego nie można powstrzymać.

      Rozstając się...rożnie to bywa.
      Z moją pierwszą partnerką rozstałem się tak, iż oboje nazwaliśmy to
      najwspanialszą randką. Po rozprawie poszliśmy nad Motławę, na kawę, pochodzić,
      porozmawiać- choć nie trzymaliśmy sie juz za ręce.
      Z inną rozstałem się...policja przyjechała, polały sie łzy, poszłyby o mały włos
      w ruch pięści.
      Różnie to bywa ale poddając się tym emocjom o których mówisz wchodzisz na bagna.

      Za kazdym razem gdy czuję chęć odwetu szukam jej źródla w sobie i powoli smakuję
      te informacje. Podrapane moje ego, żal do siebie że nie było sie wstanie
      osiągnąć czegoś wspaniałego, umartwianie się, karcenie, osądzanie się...

      Gdy tak se sobą rozmawiam będąc w oku cyklonu widzę dokładnie, to co mnie otacza
      a jednocześnie czuję ciszę i siłę dzięki której z łatwością przechodzę jej
      powrót. Nieunikniony.

      Powiem tylko tyle, że
      Twoje emocje nie są Twoje, nie należą do twego świata.
    • samaona1 czuje chec odwetu 13.07.07, 21:42
      jesli chodzi o niego, to mysle ze jest tak jak piszecie (jednostka
      perwersyjna), wszyscy przegrywaja tylko nie on, wszyscy sa winni tylko nie
      on...Potrafie to przetrawic, moja reakcja na jego zachowanie to obojetnosc
      ktorej nie znosi nikt. Natomiast tak jak pisalam, nie rozumiem i nie znajduje
      zadnego wytlumaczenia na jej zachowanie. To co pisala o mnie wola o pomste do
      nieba, obrazajac mnie i moja matke. Nie bede cytowac bo to nie o to chodzi. To
      znaczy ze cala nasza znajomosc byla fikcja, to znaczy ze zawsze mi zazdroscila,
      to znaczy ze tak naprawde nigdy nie byla za mna. Bo co ....bo wystarczylo ze
      moj malzonek poszedl i plakal przed nia i zalil sie i ona tak zmienila swoje
      zdanie i przekonanie o mnie. Jak tak mozna ? Gdyby jej facet plakal przedemna,
      moze bylo by mi go zal ale stala bym za nia murem.
      • horpyna4 Re: czuje chec odwetu 14.07.07, 20:30
        Nigdy chyba nie zrozumiem szafowania słowem "przyjaciółka". Zawsze dziwi mnie
        ta potrzeba polegania na innej osobie, zwierzania się, itp. Zobacz sobie na
        różnych forach (przeważnie "babskich" zresztą), ile jest narzekania na "wredne
        przyjaciółki". A lepiej traktować takie osoby jak koleżanki, albo znajome, a
        polegać wyłącznie na sobie. I nie zwierzać się, bo nigdy nie wiadomo, czy nie
        zostanie to wykorzystane.
        Najlepsze, co możesz teraz zrobić, to zerwać z nią wszelkie kontakty. Ona jest
        wredna, Twój ex też, więc do siebie pasują i zasłużyli na siebie, he, he...
    • samaona1 Re: czuje chec odwetu 14.07.07, 15:14
      co myslicie ?
      • e_w_a_g_5 Re: czuje chec odwetu 14.07.07, 15:27
        kiedyś, wolna od emocji, tłumaczyłam komuś,ze zemsta jest niszcząca, prymitywna...
        ten ktos przekonywał mnie,że dopiero wtedy czuje sie dobrze, kiedy ja zrealizuje.
        Że nic, nie dostarcza jej takich pozytywnych odczuc, jak wlasnie odwet.

        Moje tłumaczenie, było teoretyzowaniem. Jej, było oparte na aktualnych przeżyciach
        W pewnym momencie, stwierdziłam,że moje słowa trafiaja w próznie
        Przekonywała mnie tak zażarcie,że nie byłam w stanie odeprzec jej racji.

        Pomyslałam wtedy: jeżeli tak czujesz, to to zrób, a czas pokaże z czym
        bedziesz szczęśliwsza.
        • shangri.la Re: czuje chec odwetu 14.07.07, 15:44
          Bardziej Cię boli nielojalność tzw "przyjaciółki"?
    • zuzanna_anna Re: czuje chec odwetu 14.07.07, 16:31
      Dasz satysfakcje bylej przyjaciolce, bedzie pewna, ze miala racje postepujac w
      ten sposob.
      Dasz tez satysfakcje mezowi. Wszyscy Twoi wrogowie beda zadowoleni, przyjaciele
      skonfundowani, a Ty pograzysz sie w blocie.
      Pomysl o dziecku, kiedys pewnie dowie sie o Twojej zemscie.
      Czyja strone wtedy wezmie? Bedziesz czula wstyd przed nim, przed soba.
      Zostaw ja w spokoju. Zycie samo wystwia rachunki.
      Skup sie na wojej terazniejszosci, przyszlosci i na dziecku.
      O przeszlosci zapomnij.
      • shangri.la Re: Zuzanna jesteś "tą przyjaciółką"?:) 14.07.07, 16:44
        Cóż za dramatyczny apel!
        Co ma do tego dziecko i życie , które Twoim zdaniem "samo wystawia rachunki"?
        Jacy znów wrogowie i co im do tego?
        Oj, czystego sumienia to nie masz, Zuzanno.....:)
        • fale_morskie Re: Zuzanna jesteś "tą przyjaciółką"?:) 14.07.07, 19:47
          OFIARA ma prawo dokonać zemsty na swoim KACIE i nie można jej za nic winić.
    • mskaiq Re: czuje chec odwetu 15.07.07, 07:59
      Ofiara wybierajac zemste na Kacie staje sie natychmiast Katem samej siebie.
      Zemsta bierze sie z nienawisci, nienawisc uderza w osobe ktora nienawidzi. Im
      wiecej nienawisci tym bardziej cierpisz. Nienawisc zmienia zycie, przynosi
      depreje. Wybierz wybaczenie, poczujesz ulge, zniknie uczucie krzywdy.
      Przeczytaj ten watek, jest on o nienawisci.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=65549209
      Serdeczne pozdrowienia.



      • fale_morskie Re: czuje chec odwetu 15.07.07, 18:18
        mskaiq napisał:

        > Ofiara wybierajac zemste na Kacie staje sie natychmiast Katem samej siebie.
        > Zemsta bierze sie z nienawisci, nienawisc uderza w osobe ktora nienawidzi. Im
        > wiecej nienawisci tym bardziej cierpisz. Nienawisc zmienia zycie, przynosi
        > depreje. Wybierz wybaczenie, poczujesz ulge, zniknie uczucie krzywdy.
        > Przeczytaj ten watek, jest on o nienawisci.
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=65549209
        > Serdeczne pozdrowienia.

        To prawda - nienawiść niszczy nienawidzącego, ale nie każdy potrafi wybaczyć.
        >
        >
        >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka