zomb.czasu
17.07.07, 19:41
Rzucila mnie kochanka. Zona znalazla sobie przyjaciela, pozostajac ze mną w
mieszkaniu i nauczając mnie codziennie, jakim to nadzwyczajnym idiotą jestem.
Marycha przestala mi smakowac, gdy zacząlem miewac po niej gigantycznego kaca.
Lekarz zabronil mi spozywania alkoholu ze wzgledu na fatalny stan wątroby.
Do zbioru tych przypadlosci dochodzi jeszcze awans. Szef dal mi podwyzke
i dwa razy wiecej pracy, wiec nawet o delektowaniu sie swietym spokojem
nie ma mowy.
Co robic?