Gość: aleena
IP: *.opole.dialup.inetia.pl
08.12.01, 16:20
Witam
Jestem samotniczka. Najlepiej czuje sie we wlasnym pokoju, przy ksiazce, dobrej
muzyce, filmie itd. Nigdy sie nie nudze. Nie mam potrzeby spotykania sie ze
znajomymi. Czy to jest normalne? Moja rodzina twierdzi, ze nie. Nie potrafia
tego zaakceptowac, bo uwazaja, ze jestem nieszczesliwa. Hm. Mam 27 lat, pracuje
jako nauczycielka, lubie ta prace, dzieci tez mnie lubia, to zajecie daje mi
naprawde duzo satysfakcji. No, ale nie mam faceta, grupki plotkujacych
znajomych, moja pasja jest literatura. Moje najwieksze marzenie? Raczej
banalne: dom na wsi, ogromna biblioteka, kominek... i chyba cisza. Gdybym miala
finanse zamknelabym sie w tej chalupce i wilabym sobie gniazdko.
Nie mam jakis wielkich kompleksow, chyba te bardziej typowe: troche za gruba,
nie taka fryzura itd. Nie czuje sie dziwaczka, wydaje mi sie, ze ludzie raczej
mnie lubia i ja tez ich lubie. Ale ... no nie odczuwam potrzeby spedzania
z nimi wolnego czasu. Czy to jest normalne? Czy powinnam zaczac sie martwic?
Jestem szczesliwa. Kocham rodzine, moga na mnie liczyc, bliskich znajomych tez
nie opuszczam w biedzie.
Lubie samotnosc. Jestem normalna?