tea_time
26.06.03, 10:52
To przez Ciebie, Alfiko:) Napisales o oscie, ktorego barwa Ciebie zatrzymala,
a ja juz mysle " na temat":) Tysiace slow napisano juz o pedzie, w ktorym
zyjemy. O tygodniu, ktory odnotowany poniedzialkowym poczatkiem, odnajduje
sie nieoczekiwanie w piatek. Tylko nieliczni nie narzekaja na brak czasu, a
przeciez doba dla wszystkich jednaka. I nagle na naszej drodze staje taki
oset Alfiki:) i Matrix wariuje:) Co Was zatrzymuje? Co Was zatrzymalo
osttanio i jak dawno to ostatnio bylo? Gdzie? W jakiej sytuacji? Czy taki
przystanek cos zmienia? W Was, wokol Was? A moze jest tylko stopklatka, a po
wcisnieciu guziczka wszystko wraca do tego samego miejsca?
Pozdrawiam serdecznie:)
Tea