Dodaj do ulubionych

Zatrzymaj mnie

26.06.03, 10:52
To przez Ciebie, Alfiko:) Napisales o oscie, ktorego barwa Ciebie zatrzymala,
a ja juz mysle " na temat":) Tysiace slow napisano juz o pedzie, w ktorym
zyjemy. O tygodniu, ktory odnotowany poniedzialkowym poczatkiem, odnajduje
sie nieoczekiwanie w piatek. Tylko nieliczni nie narzekaja na brak czasu, a
przeciez doba dla wszystkich jednaka. I nagle na naszej drodze staje taki
oset Alfiki:) i Matrix wariuje:) Co Was zatrzymuje? Co Was zatrzymalo
osttanio i jak dawno to ostatnio bylo? Gdzie? W jakiej sytuacji? Czy taki
przystanek cos zmienia? W Was, wokol Was? A moze jest tylko stopklatka, a po
wcisnieciu guziczka wszystko wraca do tego samego miejsca?
Pozdrawiam serdecznie:)
Tea
Obserwuj wątek
    • tea_time Zabieganym 26.06.03, 11:01
      Nie za bardzo wiadomo jakze sie to dzieje
      ze czas wtedy przychodzi gdy go wcale nie ma
      i ze w sam raz tyle tylko ile go potrzeba
      nawet we snie gdy cialo podobne do duszy
      kto ma czasu za duzo wszystko czyni gorzej

      jesli kochasz czas zawsze odnajdziesz
      nie majac nawet ani jednej chwili
      na spotkanie list spowiedz na obmycie rany
      na smutku w telefonie dlugie pol minuty
      na zal niespokojny i na rozeznanie
      ze dobrzy sa mniej dobrzy a zli troche lepsi
      bo w zyciu jest tylko moral niemoralny


      Tea ( kto jest autorem tych slow, czy ktos wie? )
    • Gość: Malwina Re: Zatrzymaj mnie IP: *.w193-250.abo.wanadoo.fr 26.06.03, 11:03
      depresja mnie zatrzymala - niech zyje depresja. Juz sie nie dam nabrac na
      wyscig. Wokol osty, palmy, morze, fuksje - widze i bede widziec do konca zycia.
    • alfika Re: Zatrzymaj mnie 26.06.03, 11:14
      tea_time napisała:

      > To przez Ciebie, Alfiko:)

      No to cieszę się ogromnie i nieskromnie :)

      Mam nadzieję, że takie stopklatki, jeśli się zdarzają, zostawiają ślad,
      śladzik, śladek - nie ma przycisku, którym się wymazuje (zresztą przy cofaniu
      czasu byłby ewidentnie nadużywany).

      Wiersz pasuje do ks. Twardowskiego, ale tylko stylem i filozofią, więc może to
      nie jego "wina".
      Pozdrawiam słonecznie i cieplutko - Alfika spomiędzy ostów :)
    • Gość: romb Re: Zatrzymaj mnie IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 26.06.03, 11:38
      Słońce się przedziera przez przednia szybę autobusu w dłoni książka, która nie
      zachęca zbytnio, bo przypomina o czekającym egzaminie…
      Aa-psik –stłumione, –bo nie wypada kichnąć z głębi trzewi tak jak po zażyciu
      tabaki
      -na zdrowie- wyrwało się… szkoda, że nie mi, bo staruszka siedząca obok
      malutka, zgarbiona i jakaś taka sympatyczna na pierwszy rzut oka
      Dziękuję-pierwszy rzut oka nie myli mnie jest tez i uprzejma- odwraca głowę do
      nadawcy życzeń
      Aa!- Tu następuje radosny okrzyk staruszki –no tak znają się skądś, –dlatego
      tyle uprzejmości
      Ożywiona wymiana zdań- zatapiam się z powrotem w swoich codziennych poranno-
      autobusowo-przedpracowych myślach, bo nie wypada, choć kusi podsłuchać…
      no i ta książka-miałam dokończyć rozdział...
      Staruszek już wysiadł …odprowadzam go wzrokiem –Aa!-Tu następuje mój radosny
      okrzyk w myślach-znam go, już wcześniej widziałam jak jedzie tą sama trasą..
      -Co za spotkanie-staruszka wyraźnie czuje potrzebę podzielenia się,
      nie „nagadała” się jeszcze…
      Pamiętam jeszcze nasze spotkanie na Rakowieckiej (zaraz zaraz coś mi to mówi…
      czyżby?) Byliśmy razem w AK… (och tak! Chowam książkę i uśmiechem zachęcam do
      dalszej opowieści), ale- nie… mimo starości wspomnienia te zbyt chyba świeże –
      słyszę zamiast tego o działce działce, grządkach, sąsiedzie, który ostrzega
      przed chuliganami…

      Może jutro będzie też jechać tą samą trasą?
      Może jakiś pyłek wiosenny zakręci mi się w „spragnionym” nosie?
      Lubię kichać
      wręcz delektuję się każdym apsikiem

      pozdrawiam
      tabakierka dla wszystkich;)
    • otryt Re: Zatrzymaj mnie 26.06.03, 11:55
      Witam !

      Choć nie mam za dużo czasu, nie mogę nie odezwać się w tak interesującym mnie
      temacie, Tea_time :-))) Od jakiegoś czasu zadaję sobie pytanie, kto i dlaczego
      zmusza nas do tego wyścigu?
      Wiersz księdza Jana Twardowskiego, którego bardzo lubię, odpowiada na to
      pośrednio. To dzięki miłości odnajdujemy czas, nawet te długie pół minuty. A
      wszystko co jest zaprzeczeniem miłości zaprzęga nas do wyścigu...

      Myślę, że depresja również ma sens. Chroni przed czymś gorszym. Tak rozumiem
      Malwiny pochwałę depresji.

      Pozdrawiam serdecznie :-)
      otryt
      • tea_time Re: Zatrzymaj mnie 26.06.03, 12:43
        > co jest zaprzeczeniem miłości ?

        Witaj Otrycie na ( te dobre) pol minuty:)
        Tea
        • otryt Re: Zatrzymaj mnie 26.06.03, 13:06
          >co jest zaprzeczeniem miłości ?

          Przecież wiesz, Tea.:-)
          Wiele rzeczy, np. obojętność, chciwość...

          >Witaj Otrycie na ( te dobre) pol minuty:)
          >Tea

          Na wypicie dobrej herbaty trochę mało, ale są takie minuty, których się nigdy
          nie zapomina-)))

          Pozdrawiam ciepło:-)
          otryt
    • aiszka4 Re: Zatrzymaj mnie 26.06.03, 12:25
      A mnie zatrzymała angina (ropna) u progu lata. Tyle razy chodziłam do pracy z
      temperaturą, że się to w końcu zemściło;)
      I jakoś firma funkcjonuje, mimo, że z trzech osób w moim dziale została tylko
      jedna i to w dodatku ta najmniej doświadczona.
      Wzięłam siedem dni L-4, choć wcześniej pozwalałam sobie najwyżej na jeden
      urlopu.
      Ostatniego dnia pracy, kiedy jeszcze nie przypuszczałam, że następnego już się
      nie zjawię, ledwo zamknęłam biurko z papierami. W zlewie piętrzą się naczynia,
      kosz na brudne rzeczy nie domyka się.
      A ja nic nie robię. To znaczy - rano zrobiłam sobie kakao, na które pozwalam
      sobie zazwyczaj raz - dwa razy w miesiącu. Teraz bez pośpiechu popijam moją
      ulubioną karmelową z mlekiem i za chwilę pójdę na balkon, podziwiać feerie
      barw moich kwiatków, samodzielnie wysianych i pielęgnowanych od najmniejszego
      kiełka. A jak wrócą dzieci z przedszkola, to we trójkę zapakujemy się do łóżka
      i będziemy czytać, rysować, wygłupiać się.
      Dzięki Ci, Boże, za tę chorobę, na tyle poważną,że dostałam zwolnienie, ale na
      tyle lekką, że mogę robic sobie przyjemności i czerpać z tego radość.
      I dziekuję za moje dzieci. Nawet jeśli ja nie zauważę jakiegoś pięknego
      kwiatka, to one zatrzymają się przy każdym chwaście, dmuchawcu, ślimaku,
      żuczku. Kwiatki podziwiamy, dmuchawce zrywamy i zdmuchujemy obowiązkowo,
      żyjątka z chodnika przetransportowujemy w bezpieczne miejsce.
      Tylko, jak idziemy do kościoła po deszczu, to zawsze się spóźniamy na mszę;)
      Ale to nic, będziemy wychodzić wcześniej, a ślimaki i tak uratujemy:))
      Pozdrawiam i idę szukać ostu Alfiki:)))))
      • alfika Re: Zatrzymaj mnie 26.06.03, 12:27
        A ja Ci jeszcze podrzucę parę na skrzynkę :)
        • aiszka4 Re: Zatrzymaj mnie 26.06.03, 12:33
          alfika napisała:

          > A ja Ci jeszcze podrzucę parę na skrzynkę :)
          >
          Ale oczywiście na priva, bo nie ma mnie w pracy(hihi). Ciekawe, czy ktoś to
          zauważył, bo jak nie, to okaże się, że jestem zbędna:(
          • alfika Re: Zatrzymaj mnie 26.06.03, 13:56
            aiszka4 napisała:


            > >
            > Ale oczywiście na priva, bo nie ma mnie w pracy(hihi). Ciekawe, czy ktoś to
            > zauważył, bo jak nie, to okaże się, że jestem zbędna:(

            No nie, załamała mnie ta skrzynka do łez! Napisałam, ja jej "wyślij", ona
            mi "zaloguj"! Wyrzuciła mnie i jeszcze pewnie podglądała!
            Ale już poszło :)
            A w pracy jak nie zauważą, że Cię nie ma, to najpawdopodobniej Ty zauważysz po
            ilości spraw do załatwienia, że Cię nie było...
            • Gość: aiszka4 Znam te numery IP: srv1:* / 192.168.1.* 26.06.03, 14:07
              alfika napisała:

              >
              > No nie, załamała mnie ta skrzynka do łez! Napisałam, ja jej "wyślij", ona
              > mi "zaloguj"! Wyrzuciła mnie i jeszcze pewnie podglądała!
              Nauczona przykrymi doświadczeniami nawet SMS'a przygotowuję w jakimś edytorze
              tekstu i kopiuję do bramki. Czasem muszę robić to kilka razy, ale kopiuj-wklej
              trwa krócej:)

              > Ale już poszło :)
              > A w pracy jak nie zauważą, że Cię nie ma, to najpawdopodobniej Ty zauważysz
              po
              > ilości spraw do załatwienia, że Cię nie było...
              >
              "Idę" sprawdzić i odpisać, bo jak wrócę do pracy, to mogę nie mieć możliwości
              przez jakiś czas. Ale przynajmniej stanowisko zachowam:)
      • tea_time Re: Zatrzymaj mnie 26.06.03, 12:39
        Aiszko, przypomnialas mi pewien obrazek:) Byl upalny letni wieczor. Zabralam
        swoja coreczke i jej kuzynke na spacer. Niedaleki, zamierzalysmy zrobic kilka
        kolek i kilkanascie zakretow uliczkami:) Moje dziecko, wowczas 5 letnie,
        kuzynka pol roku mlodsza, skacze jak zwykle obok, co chwile dopadajac jakiegos
        miejsca, ktore wcale nie wyglada na kwietne, a tymczasem ona wyciaga z niego
        jakis kwiatek, kolorowy listek, galazke barwna, slowem tworzy bukiet dla Mamy:)
        Jej kuzynka, bardzo smutne dziecko, ale to inna historia, wlecze sie noga za
        noga obok mnie, nie spuszczajac oczu z mojej corki. Wreszcie nie wytrzymuje i
        mowi glosno, z nuta irytacji: Jak Ty znajdujesz te kwiaty?? Ja nic nie widze!

        Kochani, wmurowalo mnie w ziemie:)
        Tea
        * Aiszko, kup preparat homeopatyczny R1 ( likwiduje blyskawicznie stany
        zapalne, zwlaszcza dziala dobrze w przypadku anginy, ale radzi sobie tez
        znakomicie z innymi problemami, bierz zgodnie z instrukcja i badz zdrowa:)
        • aiszka4 Tea:)) 26.06.03, 12:43
          Dzięki za życzenia. Preparta każe kupić małżonkowi.
          Ale nie jest ze mną tak źle, w klawiaturkę mogę klepać:))
          I ucieszyłam się, że moje dzieci chyba jednak są szczęśliwe, skoro wynajdują
          te wszystkie kwiatki, listki, gałązki i ślimaczki. I oby jak najdłużej:))
          • poslonek Re: Tea:)) 26.06.03, 13:05
            Nie kładź się do łóżka z dziećmi, bo je zarazisz anginą.
            • Gość: aiszka4 Re: Tea:)) IP: srv1:* / 192.168.1.* 26.06.03, 13:24
              poslonek napisał:

              > Nie kładź się do łóżka z dziećmi, bo je zarazisz anginą.

              A jak założę maseczkę?:))
              • poslonek Re: Tea:)) 26.06.03, 13:28
                Mogą Cię nie poznać i uciekną z płaczem.
                • tea_time Re: Tea:)) 26.06.03, 14:00
                  Moga zawolac: oddaj nam Nasza Mame!:)
                  Tea
                • Gość: aiszka4 Posłonek:) IP: srv1:* / 192.168.1.* / *.pl 26.06.03, 14:00
                  poslonek napisał:

                  > Mogą Cię nie poznać i uciekną z płaczem.
                  Hihi... auuuu
                  Nie rozśmieszaj mnie, bo mam oset lub jeża w gardle i muszę tłumić głośne
                  wybuchy śmiechu:)
                  A dzieci też planują przebrania - córce ma zrobić strój wampira, syn zażyczył
                  sobie coś, czego nazwy nawet nie umiem zapamiętać. Dostanę narysowany projekt;)
                  • poslonek Re: Posłonek:) 26.06.03, 14:32
                    Widzę, że znasz te urokliwe kwiatki, a czy znasz eszolcje kalifornijskie,
                    przepiękne w swych żółtych i pomarańczowych barwach.
                    Albo jasnoczerwone kukliki chilijskie?
                    Albo kwiaty lnu o subtelnych odcieniach błękitu?
    • carduus Re: Zatrzymaj mnie 26.06.03, 13:11
      Miło mi, że ktos zauważył, że osty też potrafią być piękne...

      carduus
      czyli...
      • tea_time Re: Zatrzymaj mnie 26.06.03, 13:24

        oset
        :)
      • otryt Re: Zatrzymaj mnie 26.06.03, 13:29
        Carduus !!!

        Choć wszyscy zachwycają się różami (też mają kolce), ja uważam, że osty są
        piękne. Szczególnie, gdy się o nie zadba i da się im dużo serca. Mam nawet na
        slajdzie oset, obok którego nie mogłem kiedyś przejść obojętnie.

        Pozdrawiam jak najserdeczniej:-)
        otryt
      • Gość: aiszka4 Carduus IP: srv1:* / 192.168.1.* 26.06.03, 13:30
        carduus napisała:

        > Miło mi, że ktos zauważył, że osty też potrafią być piękne...
        >
        > carduus
        > czyli...


        Oset?
        A mnie zawsze kojarzyłaś się z sercem (cariologia;)) i Twoje posty też zawsze
        takie "od serca":)) Ale cóż z łaciny pamiętam tylko początek jakiegoś poematu
        o Troii. Klepię go z pamięci, choć zapomniałam już tłumaczenia.
        Pozdrawiam:))
        P.S. A ja mam oset w gardle i tego gatunku nie znoszę.:( Te naturalne są ładne
        i cieszą swoją urodą:)))
        • otryt Re: Carduus 26.06.03, 13:41
          Gość portalu: aiszka4 napisał(a):

          >
          > Oset?
          > A mnie zawsze kojarzyłaś się z sercem (cariologia;))


          Aiszko !

          Moje pierwsze skojarzenia też były z sercem. Może jednak wyciąg z ostu ma
          działanie nasercowe. Czy jest tu jakiś lekarz lub farmaceuta, który
          potwierdziłby lub zaprzeczył moim domysłom? Ta łacińska nazwa urzeka swoim
          pięknem. Jak tak dalej pójdzie, to na stare lata zacznę uczyć się łaciny.

          Pozdrówka :-)
          otryt
          • marianuus Re: Carduus 26.06.03, 16:46
            Carduus marianus to m.in skladnik ktory stosuje sie na schorzenia watroby,
            takie jak kamica zólciowa, sklonnosc do zaparc i wzdec, brak apetytu, slinotok,
            zaburzenia trawienia z bólami, bóle prawego podzebrza i pleców.

            :)))
        • tea_time Re: Carduus 26.06.03, 13:42
          Oset ma taka urode, ktora ja nazywam uroda bliskosci albo zblizenia. Dotknac
          ostro pokluje, a wystarczy sprobowac poglaskac, by poczuc jego miekkosc:)
          No i ten kolor, zgaszonego wrzosu czasami:)
          Ech, na lake mi trzeba, na trawe:)
          Tea
          • carduus Re: Carduus 26.06.03, 16:22
            No i proszę, jak mi sie pieknie udało z tym kolącym nickiem!
            Dzięki. Taki drobiazg, a tak mi poprawił nastrój:-)))

            carduus
    • jmx Re: Zatrzymaj mnie 26.06.03, 17:26
      Nikt nie wiedział? Ksiądz Jan Twardowski.

      Chwila zatrzymania - to radość i zdumienie z rozmowy z Kimś zupełnie
      niespodziewanym! :-)

      Pozdrawiam :-)
      • Gość: . Re: Zatrzymaj mnie IP: *.acn.waw.pl 28.06.03, 10:56
        :-))))
    • fnoll Re: Zatrzymaj mnie 30.06.03, 02:22
      "pozdrawiam serdecznie:)" zdecydowanie nie jest stop-klatką

      jesteś jak "romantica" droga herbatko
      • tea_time Re: Zatrzymaj mnie 30.06.03, 10:31

        Brzmi ladnie, serdecznie; ciekawe, co znaczy:)
        Tea
        • tea_time Zatrzymaj mnie 04.07.03, 12:22

          Leniwe letnie popoludnie. Pije herbate w ogrodkowej kawiarence z widokiem na
          ulice. Po jej drugiej stronie idzie starszy pan trzymajac za reke malego
          chlopczyka. Dziadek? o czyms wnuczkowi opowiada. Ow slucha uwaznie, wtracajac
          co chwile slowko. SLOWO slowko SLOWO slowko SLOWO slowko. Nagle zatrzymuja sie.
          Chopiec przykuca i Dziadkowi zaczyna zawiazywac rozwiazane sznurowadlo. To
          trwa. Chlopiec jest maly i najpewniej to jedno z pierwszych wiazan w jego
          zyciu. Starszy pan zastyga nieruchomo z noga lekko wysunieta do przodu, jego
          cialo i slowa podejrzewam rowniez nie wykazuja najmniejszj niecierpliwosci. W
          ktoryms momencie tylko kladzie reke na glowie wnuczkowi, moze tym gestem
          mowiac: nie spiesz sie, spokojnie, jest dobrze. Jest dobrze.
          Tea
          • alfika Re: Zatrzymaj mnie 04.07.03, 13:56
            Witaj, Tea :)
            Patrz, jak dobrze czasem zwracać uwagę na drobiazgi :)
            Szłam na spotkanie organizacyjne do sąsiedniego pawilonu, padał deszcz. Po
            drodze wpadłam na mojego szefa. "Idziesz? Patrz, jak pada. Wejdź do biura, u
            mnie leży parasol, weź ze sobą."

            Mój dziadek - mam szczęście: mam dziadka :) - zawsze ze mną rozmawiał.
            Tłumaczył. Na coraz powazniejsze tematy. Czasem nie miał racji, zwykle ja nie
            miałam.
            Smak czekoladowych cukierków - takich małych, z lekko karmelowym nadzieniem -
            jest najpierwszy ze wszystkich rzeczy, które mu zawdzięczam :)

            Ostatnie, na razie!, jest "pamiętaj, że życie jest bardzo krótkie! Bardzo!" -
            żeby przezywać je dobrze i tak, jak serce dyktuje.
            • komandos57 Dam ci batona. 04.07.03, 13:59
              Nie mam cukierkow.
              • alfika Re: Dam ci batona. 04.07.03, 14:05
                komandos57 napisał:

                > Nie mam cukierkow.

                To batona sobie zjedz :)
                • komandos57 Re: Dam ci batona. 04.07.03, 14:34
                  Ten raczej bedzie ci smakowal.Skosztujesz?
    • komandos57 [...] 04.07.03, 13:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • tea_time Zaskocz mnie, Komandosie 04.07.03, 13:05
        Starzejesz sie, robisz sie przewidywalny, straszne:) Zaparze Ci herbaty,
        Komandos-ku:)
        Tea
        • komandos57 Wejdz w kartofle. 04.07.03, 13:09
          Potraktuje cie jak dzika swinie.Orczukiem po dupsku.A potem wypijemy
          czaj.Pamietaj ze traktuje cie powaznie jako czlowieka.Nikowo jestes
          wirtualna.Nie istniejesz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka