pixie66
30.08.07, 18:38
Czy wiecie jak to jest, kiedy mając kilka lat jest się bitym przez
szalonego ojca, jest się świadkiem jego znęcenia nad rodziną,
wiecznych awantur, kiedy trzeba uciekac z domu w mroczną, zimową noc
przed potworem, kiedy trzeba zostawić zapłakaną siostrę i uciekać z
matką, kiedy odwozi się was do domu dziecka i celowo zostawia,
kiedy w wieku 5 lat wreszcie zostaje sie odnalezionym i ojciec na
waszych oczach oblewa się bezyną i podpala, umierając w
męczarniach...
Kiedy później trzeba żyć z matką wyniszczoną emocjonalnie i
uczuciowo, która juz nigdy was nie przytuli i nie powie, że kocha.
Kiedy jest się molestowanym seksualnie. Kiedy całe dzieciństwo to
koszmar...
Dziś wyższe uczucia są mi obce, nigdy nie byłem zakochany i nie
miałem dziewczyny, bojąc sie odrzucenia i irracjonalnego powrotu
przesłości w moich własnych czynach. Czasami sam czuję sie potworem.
Winię się za grzechy ojca. Nikomu nie ufam. Boję się ludzi.
Piszę do ludzi o podobnych doświadczeniach.
Czy udało wam założyć rodziny, pokochać kogoś, zaufać?