Dodaj do ulubionych

pełno na tym forum umarłych wątków

30.08.07, 19:07
Obserwuj wątek
    • jan_stereo i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 19:10
      • tenesee Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 19:13
        tak, ale coś przeczuwam, że to będzie szybka śmierć
        • shangri.la Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 19:33
          Niekoniecznie....możemy sobie tutaj porozmawiać o niczym:)
          Tak, dla odmiany.
          • tenesee Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 19:37
            nawet o niczym zawsze jest o czymś
            • shangri.la Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 19:38
              Tak, i nawet z rozmów o niczym może cos wyniknąć;)
              Wszytko zależy od rozmówców.....
              • tenesee Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 19:40
                Ale czy musi coś wynikać?
                czasem to po prostu koło ratunkowe, pozwala nie myśleć
                i samo stukanie jest kojące :)
                • shangri.la Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 19:42
                  Czy to miejsce można uznać za koło ratunkowe?:)
                  Mam wątpliwości.....
                  Ale chyba każdy stukający przed czymś ucieka, to fakt.
                  • tenesee Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 19:47
                    nie miejsce, ale myśl, która odciąga nas od innej, uporczywej.
                    Moim kołem ratunkowym na dziś była piwonia :) Wyobrażałam sobie bardzo dokładnie
                    pełną, ciemnoróżową

                    • shangri.la Re:Stowarzyszenie uciekajacych autorów... 30.08.07, 19:52
                      ....umarłych wątków:)
                      Czasem wpada jakiś troll i robi trochę zamieszania, czasem jakiś wątek przekracza magiczne 50 wpisów, czasem lepiej jest udawać, że pomaga się innym, niż pogrążyć się w odmętach własnych beznadziei:)
                  • tenesee Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 19:52
                    A Ty przed czym uciekasz?
                    • shangri.la Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 19:53
                      Zapewne przed tym samym, co i Ty i większość z nas wszytkich.....:)
                      • tenesee Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 19:57
                        zamiast wziąć życie za rogi
                        ja uciekam od myślenia, zawsze za dużo myślałam
                        myślenie boli, wbrew pozorom
                        • shangri.la Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 19:59
                          Myślenie nikomu nie przynosi ujmy, ale lepiej jest myśleć konstruktywnie.
                          Problem w tym, że nie zawsze jest to możliwe.
                          • tenesee Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 20:02
                            No niestety, często jest jałowe i bezsensowne.
                            I czasem dobrze jest sobie wejść na forum i poczytać wyznania tych, co się źle
                            mają. Wtedy myślę sobie, oto dopiero są problemy. A nie tam moje.
                            Wielkie rzeczy, że ktoś kogoś nie kocha ;)
                            • ja_adam może koło ratunkowe? 30.08.07, 20:21

                              • tenesee Re: może koło ratunkowe? 30.08.07, 20:32
                                już mam :) Niejedno
                                z kół ratunkowych mogłabym zrobić doktorat ;)
                            • shangri.la Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 20:36
                              Więc ja inaczej czytam forum:)
                              Dla mnie to dramat, że ktoś tam kogoś nie kocha....wolałabym aby każdy kochał szczęśliwie i ze wzajemnością:)
                              • tenesee Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 20:45
                                ale to nie zawsze możliwe.
                                Przydałby się poradnik: jak być niekochanym i przeżyć
                                • shangri.la Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 20:47
                                  Przecież takich poradników napisaliśmy już setki:)
                                  Ostatni z wątków "Jak zabić miłość?"....
                                  • tenesee Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 20:51
                                    a to zupełnie co innego, nie chcę zabijać żadnych miłości, jakżeż można ??
                                    Moje pytanie brzmi jak żyć niekochanym, jak przeżyć życie w samotnośc
                                    jak się tym pogodzić
                                    głupio to tłumaczyć powołaniem
                                    • shangri.la Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 20:54
                                      Ech, przeżyć można.....
                                      Tylko po co...?:)
                                      • tenesee Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 20:58
                                        no widzisz, i wniosek ten sam
                                        ale jeśli nie można po prostu zniknąć, to jakoś trzeba to przeżyć
                                        cierpliwie ciężar życia znosić i z ulgą z ramion w grób go złozyć
                                        • shangri.la Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 21:02
                                          Zupełnie niedawno był czytany w kościele ustęp z Ewangelii, w którym Jezus wyjaśnia, dlaczego niektórzy muszą być samotni (cytuję z pamięci:) "...bo się tacy urodzili, bo ich ludzie takimi uczynili, bo się poświęcli służbie Bogu"
                                          • tenesee Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 21:04
                                            ale ja się po prostu na to nie zgadzam
                                            • shangri.la Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 21:06
                                              A ja się zastanawiam, w której kolejce mam się ustawić:)
                                              Trzecia odpada, piewsza ma się nijak do mnie....pozostaje druga?
                                              • tenesee Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 21:11
                                                ja też nie wiem jeśli o mnie chodzi, stawiałabym chyba na pierwszą
                                                może już urodziłam się samotna i z takim fatum nie ma co walczyć,
                                                szkoda zachodu i energii, może lepiej ułożyć się w pozycji embrionalnej i spać,
                                                miewam czasami sny o miłości ;)
                                                • shangri.la Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 21:14
                                                  Nasza raligia wyklucza istnienie fatum:)
                                                  Ci, co się "tacy urodzili", to moim zdaniem chorzy psychicznie lub fizycznie niezdolni do życia w związku.
                                                  Ale to tylko moja interpretacja.
                                                  • tenesee Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 21:17
                                                    wiem, my nazywamy nazywamy to powołaniem, ale na jedno wychodzi
                                                  • shangri.la Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 21:18
                                                    Nie ma czegoś takiego jak "powołanie do samotności"(!)
                                                  • tenesee Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 21:20
                                                    jak to nie? Nie słyszałaś w kościele?
                                                    jedni są powołani do życia rodzinnego, inni do stanu duchownego, a ci ostatni ,
                                                    biedacy, są powołani do życia w samotności
                                                    mnóstwo razy to słyszałam
                                                  • shangri.la Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 21:23
                                                    Sorry, ale ja nigdy nie słyszałam czegoś takiego.
                                                    Jedynie ustęp zacytowany przeze mnie powyżej coś nie coś wyjaśnia w tej kwestii.
                                                    Z punktu widzenia religii człowiek samotny jest bezużyteczny, "mężczyzna nie powinien być sam", tak pisze z całą pewnością:)
                                                  • tenesee Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 21:37
                                                    ja zacytowałam to co parę razy zdarzyło mi się słyszeć z ust księży.
                                                    tak czy inaczej nie czuję powołana do takiego życia, traktuję to jak smutną
                                                    konieczność, a chyba nie o to w powołaniu chodzi
                                                  • ja_adam Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 21:45
                                                    powołanie do samotności, jest faktycznie mowa o tym by osoba która chciała oddać
                                                    sie głoszeniu była stanu wolnego. Jest to zalecenie a nie warunek!!!
                                                    Choć jeśli chodzi o przewodników kościoła to oni sami powinni mieć rodziny.
                                                    Chodzi o zasadę, wiadomo że jak ktos ma dom to jego nadrzednym obowiązkiem jest
                                                    DOM a nie służba dla Boga...
                                                  • shangri.la Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 21:47
                                                    Ale to jest powołanie do życia konsekrowanego(!)
                                                    Patrz; trzecia grupa z cytatu powyżej;)
                                                  • shangri.la Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 21:46
                                                    Ech, księża bywają różni a to, co mówią często ma się nijak do Ewangelii. Przykładów daleko szukać nie trzeba:)
                                                    Ja kiedyś usłyszałam od jednego z nich, że w pewnym momencie znalazłam się na nieodpowiedniej orbicie i cała reszta , jest konsekwencją tego faktu.
                                                    Do tego księdza mam akurat ogromne zaufanie ze względu na jego wszechstronne wykształcenie i charyzmatyczną osobowość.
                                                  • tenesee Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 21:59
                                                    też kiedyś poszukiwałam wyjaśnienia i duchowego wsparcia, także wśród księży :)
                                                    kiedyś jeden powiedział mi, straciwszy chyba do mnie cierpliwość, że Pan Bóg to
                                                    nie czarnoksiężnik
                                                    inny z kolei, na moją prośbę, żeby pomodlił się za mnie, wyznał szczerze, że nie
                                                    sądzi żeby jego modlitwa mogła pomóc. Nie wierzył w jej skuteczność. Wątpił. I
                                                    był zrezygnowany.

                                                    nie szukam już niczego, żyję z dnia na dzień
                                                  • shangri.la Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 22:04
                                                    Tego pierwszego potrafię zrozumieć , ale tego drugiego pognałabym do pracy na roli, aby nauczył się wierzyć, że zasiane ziarno wyda kiedyś plon.
                                                    Nie szukasz niczego? Sorry, nie wierzę...;)
                                                    A czym jest nasza dzisiejsza rozmowa o niczym?:)
                                                  • tenesee Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 22:16
                                                    :)Rozmową o niczym...
                                                    a może o przeszłości, bo teraz staram się pilnie polubić moją samotność
                                                    może kiedyś mi się uda
                                                    Uczę się też jak przeżyć. Mój obecny wniosek - trzeba żyć na poziomie
                                                    najbardziej podstawowym: jedzenie, spanie, praca. Poza tym ogłuchnąć i
                                                    oślepnąć, aaaa no i zgłupieć jak bardzo się da
                                                  • shangri.la Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 30.08.07, 22:21
                                                    Ej przestań, sama przecież nie wierzysz w to , co piszesz:)
                                                    Wiesz dobrze, że to nie jest żadna droga tylko manowce wegetacji zwierzątka domowego.
                                                    Trzeba mieć dużo wiary, aby przetrwać wędrówkę po pustyni, bo taki okres czasem bywa w życiu. A wiarę, tak jak i miłość trzeba pielęgnować, rozwijać...nadzieja przyjdzie sama:)
                                                  • tenesee Re: i zalozylas kolejny ;")) n/t 31.08.07, 09:30
                                                    no nie wierze, ale staram sie uwierzyc. To jedyne wyjscie, ktore
                                                    widze.
                                                    Moja pustynia trwa juz wiele lat i nic nie wskazuje zeby cos mialo
                                                    sie zmienic

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka