Dodaj do ulubionych

nerwica natręctw

23.09.07, 18:13
czy ktoś z tu obecnych miał/ma tą chorobę? Jak sobie z nią radzicie?
Czy udało Wam się z niej wyleczyć? czy to w ogóle możliwe? jak
myślicie, co było przyczyną tej choroby u Was? ja czytałam chyba 2
artykuły na ten temat w "Sensie" i chyba kiedyś w "Twoim Stylu", ale
chcę poznać Wasze doświadczenia, bo ja też na to choruję - jestem
pewna na 99,99%: mycie rąk co chwilę, nerwowe, natrętne myśli,
sprawdzanie wszystkiego po tysiąc razy, niedowierzanie samej
sobie... Z góry dzięki za komentarze - pozdrawiam, Ola
Obserwuj wątek
    • spojler22 Re: nerwica natręctw 24.09.07, 18:56
      W życiu miałem mniejsze i większe natręctwa.
      Do czasu, aż zaczynałem zdawać sobie z nich sprawę, i tłumaczyć sobie, że to bez
      sensu.
      Wszystkie same przechodziły, po jakimś czasie pracy nad sobą.
      • ola9186 Re: nerwica natręctw 24.09.07, 21:56
        tak... tylko ciekawa jestem, czy miałeś prawdziwą nerwicę natręctw.
        Mimo wielokrotnego tłumaczenia sobie, że to bez sensu, nie przynosi
        ono skutku.
        • spojler22 Re: nerwica natręctw 26.09.07, 18:29
          ola9186 napisała:

          > tak... tylko ciekawa jestem, czy miałeś prawdziwą nerwicę natręctw.
          > Mimo wielokrotnego tłumaczenia sobie, że to bez sensu, nie przynosi
          > ono skutku.

          To zależy co masz na myśli pisząc "prawdziwą nerwicę".
          Z całą pewnością, wielu ludzi posiada nerwice przy których moje natręctwa były
          niczym, ale uznałem, że wspomnienie o moich oraz tym, że udało mi się z nimi
          poradzić, będzie dla ciebie w pewien sposób wsparciem w twojej walce.
          Z tą, która najbardziej mi doskwierała nie poradziłem sobie wmawianiem, że jest
          bez sensu, bo nie mogłem tego założyć.
          Sposobem było znalezienie sensu/argumentów przemawiających za innym, mniej
          uciążliwym postępowaniem. A ta zmiana otworzyła drogę do zupełnego uwolnienia
          się od natręctwa.

    • lotunia Re: nerwica natręctw 24.09.07, 22:49
      Klinika Nerwic na Sobieskiego w Wawie leczy taki przypadłości nie
      nalezy tego bagatelizować skoro czujesz ze to problem,byłam tam
      leczyłam sie ,ja akurat miałam nerwice lękową,ale spotkałam tam
      wiele przypadków nerwic natrectw od sprawdzania po 1000 razy czy
      wszytsko jest wyłaczone czy natretne mysli które nie pozwalały życ
      normalnie po ciagłe mycie własnego ciała z lęku przed
      zarazkami.Cudowne jest tam to że to wszytsko załawtia się bez chemi
      czyli leków czy innego świnstwa tylko terapie grupowe i
      indywidualne.jestes zdaignozowana i dostajesz odpowiedniego
      terapeute oraz narzędzia do pracy nad sobą poczuciem własnej
      wartości i lękami które spowodowały to natręctwwo
    • skoool Re: nerwica natręctw 24.09.07, 23:09
      Witam,
      od ponad trzynastu lat pracuję w Klinice Psychiatrycznej w Berlinie gdzie
      zajmuję się socjoterapią.
      Chciałbym Panią zapewnić, że tego typu nerwice doskonale nadają się do
      terapeutowania a rokowania są bardzo optymistyczne.
      Powinna się Pani zwrócić do psychoterapeuty spacjalizujacego się w tego typu
      zaburzeniach.
      Postarać się jeśli będzie to mozliwe skorzystać z terapii i technik szybkich.
      Wiele można osiągnąć np. treningiem autogennym.
      Leczenie farmakologiczne jest raczej mało skuteczne a moim zdaniem nawet
      niewskazane.
      Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

      Skoool,
      Berlin i Kraków
      • e_w_a_g_5 Re: nerwica natręctw 25.09.07, 09:56
        zajrzyj tutaj forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23112
    • justine4 Re: nerwica natręctw 25.09.07, 10:09
      Olu.

      Ja mecze sie z nerwica natrectw od ponad 2 lat.

      Osoba, ktora tego nie doswiadczyla moze radzic, tak jak ktos
      ponizej, ze to mozna leczyc, na sobieskiego np. albo w berlinie...ech

      Jest dokladnie tak jak piszesz, mimo swiadomosci tego jak bardzo bez
      sensu sa moje zachowania, nie potrafie ich zmienic.
      Mam cale obszary rzeczy niedotyklnych. Ubrania w szafie, wszystkie
      krzesla w domu, kanapy (codziennie klade czysty recznik zeby usiasc)
      cala podloga, kiedy dotkne jej stopa natychmiast musza ja umyc,
      kiedy jestem ubrana np, w spodnie i skarpetki, musze zmienic obie te
      rzeczy na czyste.
      Mam "skazone" niektore miejsca w miescie gdzie mieszkam, ulice na
      ktore nigdy nie pojde, jedzenie ktorego niegdy nie dotkne, sytuacje,
      ktorych unikam, slowa ktorych nie wypowiadam itp..
      Bylam na terapii grupowej i na 2 terapiach inywidualnych u
      psychologow specjalizujacych sie w NN i zero efektow.

      Bralam tez leki zmniejszajace poziom leku, ale nie dzialaly :(
      • lotunia Re: nerwica natręctw 25.09.07, 13:24
        jeśli wolisz sie użalać nad soba to Twój problem nerwica każda czy
        natręctw czy lękowa jest trudna i trzeba ją leczyc bo utrudnia życie
        i wszytsko jest temu podporzadkowane, jesli sie meczysz to zrób z
        tym cos,są miejsca i srodki w dodatku pokrywane przez Fumdusz
        Zdrowia za nic nie płacisza terapeuci są tam najlepsi w swojej
        dziedzinie,mnie było bardzo źle więc zaczełam szukać pomocy, nie
        widzialam innego wyjscia,jednak niektórzy wolą jeszcze pobiadolić
        żeby sobie dokopać i żeby wszyscy widzieli jaka to ja jestem biedna
        i nieszczesliwa rola ofiary bywa zdradliwa,niestety pogłebia jedynie
        skutki i objawy choroby..
        • justine4 Re: nerwica natręctw 25.09.07, 13:44
          Lotunia, w ktorym miejscu uzalam sie nad soba?

          Jestem jak najdaldsza od tego, odpowiedzialam Oli na pytanie,
          rozwijajac nieco temat napisalam na czym NN polega w moim przypadku.
          Wiem jak moze byc to pomocne, kiedy w pewnym momencie do czlowieka
          dociera ze nie jest jedyny na swiecie z takim "wariactwem".
          Ja zrozumialam to chodzac na terapie grupowa, stad wiem jak moze byc
          to pomocne.
          I jeszcze cos odnosnie mojego posta, nie przeczytalas dokladnie a
          pouczasz.Szuklalam pomocy u naprawde swietnych terapeutow. Nie
          pomoglo.
          O mojej chorobie wiedza tylko najblizsze 2 osoby.
          Chociaz jest to b. meczace jak dotad udaje mi sie to ukrywac przed
          calym swiatem, wiec tu tez mnie zle ocenilas.
          • lotunia Re: nerwica natręctw 25.09.07, 17:05
            justine4 napisała:

            > Lotunia, w ktorym miejscu uzalam sie nad soba?
            >
            > Jestem jak najdaldsza od tego, odpowiedzialam Oli na pytanie,
            > rozwijajac nieco temat napisalam na czym NN polega w moim
            przypadku.
            > Wiem jak moze byc to pomocne, kiedy w pewnym momencie do czlowieka
            > dociera ze nie jest jedyny na swiecie z takim "wariactwem".
            > Ja zrozumialam to chodzac na terapie grupowa, stad wiem jak moze
            byc
            > to pomocne.
            > I jeszcze cos odnosnie mojego posta, nie przeczytalas dokladnie a
            > pouczasz.Szuklalam pomocy u naprawde swietnych terapeutow. Nie
            > pomoglo.
            > O mojej chorobie wiedza tylko najblizsze 2 osoby.
            > Chociaz jest to b. meczace jak dotad udaje mi sie to ukrywac przed
            > calym swiatem, wiec tu tez mnie zle ocenilas.


            szukaj dalej warto:) dla własnego spokoju i radości:) widzialam jak
            ludzie wychodzą z tej nerwicy mimo że wydawało się im że nie ma dla
            nich ratunku..Nie chcialam Cie oceniać,chcialam żebys wiedziala że
            są takie miejsca na ziemi:) pozdrawiam:)
        • juliaiga Re: nerwica natręctw 25.09.07, 14:07
          Lotunia-ale Ty jesteś okrutna.A jeśli sobie pobiadolą że są
          najbiedniejsi na świecie-to co?Korona Ci spadnie z głowy?Jeśli masz
          problem że ktoś się nad sobą użala to wcale nie musisz tego
          czytać.To tu jest Twój problem,to TY MASZ PROBLEM.A forum
          Psychologia jest dla wszystkich-dla tych co szukają pocieszenia,chcą
          się nad sobą poużalać,chcą się poużalać nad innymi,szukają pomocy-
          DLA WSZYSTKICH,więc DLA NICH TEŻ
          • lotunia Re: nerwica natręctw 25.09.07, 17:00
            czy na tym życie polega żeby sie użalać nad sobą?? Zamiast isć do
            przodu i cieszyć się nim?? Co z tego że poklepię po ramieniu i
            powiem."Biedactwo moje" kiedy napradwe można cos z tym zrobic??
            Mnie też klepali tez użalali sie razem ze mną nad moim losem,a teraz
            gdy czuje sie dobrze ,gdy wracam pamiecią do tego co sie wydarzyło
            czasem jestem zła że nie wpadłam na to wczesniej mimo sygnałow jakie
            dostawałam od życia...rzeczywiscie przyznaje Ci racje forum jest dla
            wszytskich i każdy ma prawo wyrazić swoja własną opinie czyż nie??
            jedni klepią i użalają sie razem z auotrem a inni pokazują że jest
            inna droga ktora prowadzi do zdrowia, bo chyba w zyciu własnie o to
            chodzi żeby się nim cieszyć a gdy przydarzy sie cos negatywnego
            próbować szukać najlepszych rozwiązań bez paniki i ciągłego lęku:)
            • e_w_a_g_5 Re: nerwica natręctw 25.09.07, 19:29
              justin, nie tłumacz, nie ma sensu. Ktoś to tego nie doswiadczył sam, lub nie
              miał w najbliższym otoczeniu, gada jak ślepy o kolorach
              Los to jedno, a NN to bezwzgledna choroba która odbiera chęć do życia.
              Wyjasniam, nie padłam jej ofiara, ale mam w najbliższym otoczeniu i w pełni rozumiem
              • bszalacha Re: nerwica natręctw 26.09.07, 09:02
                e w a g !Będziesz miała teraz korespondencyjną przyjaciółkę z
                natręctwami!Dałaś jej do zrozumienia,że Ty jedna wiesz coś na pewno
                o tej dolegliwości/inni odsyłaja ją na jakies terapie,bagatelizują
                problem,podczs gdy ona szuka ich uwagi.Obyś nie wpadła w swoje sidła
                bo przecież tamtej nic dotąd nie pomogło/.
                • e_w_a_g_5 Re: nerwica natręctw 26.09.07, 18:23
                  spokojnie, poradze sobie, ale dzieki za troske :)
                  • incog do e_w_a_g_5 27.09.07, 08:04
                    Pisze tutaj, choc watek calkowicie mi obcy i nie <jestem w temacie>.
                    Napisalam do Ciebie Ewo na priv, ale nie w sprawie nerwicy natrectw,
                    ale spozniona odpowiedz na Twego maila.
                    • ola9186 Re: do e_w_a_g_5 27.09.07, 22:47
                      dzięki za rady. Leczę się /tzn. rozmawiam z psychologiem/, ale teraz
                      boję się, że będę od tego uzależniona, że całe życie będę musiała
                      spotywać się co kilka tygodni - miesięcy, żeby się wyciszyć,
                      uspokoić... Nie wim, czy czytaliście w "sensie" artykuł o NN, ale
                      tam jest napisane, że na to zapsdają choroby nadmiernie
                      odpowiedzialne, pedantyczne, przestrzegające zasad moralnych i ...
                      religijne. U mnie to wszystko się zgadza. Jak coś powiem czy zrobię,
                      to później zadręczam się 10000 razy, czy dobrze
                      zrobiłam/powiedziała, czy nie powiedziałam czegoś innego, czy
                      rozmówca mnie dobrze zrozumiał. Nie dowierzam sama sobie - tłumaczę
                      sobie, że na pewno wszystko ok, ale różnie z tym jest. Naprawdę
                      ciężko racjonalnie sobie wytłumaczyć, że ni mogę się tak zachowywać.
                      Z resztą cały czas się "nakręcam", tworzę sobie wymyślone
                      scenariusze, np. jutro zpomnę o czymś ważnym, ktoś będzie miał
                      przeze mnie problemy, będę czuła się winna, on nastawi inne osoby
                      przeciwko mnie, będę samotna, itd.
                      W każdym razie dzięki za Wasze rady i przemyślenia - do linku zaraz
                      zajrzę.
                      Jeśli ktoś chciałby coś jeszcze dodać, to oczywiście będzie super.
                      Pozdrawiam - Ola
                      • piesbaskervill Re: do e_w_a_g_5 28.09.07, 08:45
                        chorują na to ludzie na ogół z niskim intelektem,dość prymitywni,
                        o wąskich horyzontach myślowych,dla których jest to sposób na radze-
                        nie sobie z rzeczywistością,która ich przerasta.
                        • ola9186 Re: do e_w_a_g_5 28.09.07, 21:01
                          niekoniecznie... Ja nie uważam się za osobę prymitywną, o wąskich
                          horyzontach myślowych - wręcz przeciwnie: jestem aktywna, inetresuję
                          się wieloma rzeczami, wiem, ze jestem inetligentna. I nie chodzi tu
                          o to, zeby sobie "wlewać"... Nie zgadzam się z Tobą.
                          • piesbaskervill Re: do e_w_a_g_5 29.09.07, 08:37
                            to znaczy,że nie masz nerwicy natręctw,i opowiadasz bajki na forum
                    • blackisblack Re: do e_w_a_g_5 30.09.07, 04:58
                      stara naiwna napisała do starej wrednej a wredna ją zmyła
                      • e_w_a_g_5 Re: do e_w_a_g_5 30.09.07, 17:37
                        blekowa sie reanimowała
            • juliaiga Re: nerwica natręctw 29.09.07, 01:19
              Są 2 typy ludzi,na jednych działa pochwała,poczucie
              bliskości,użalanie się może być formą jakiegoś poczucia bliskości.Na
              Ciebie działa coś przeciwnego.Ale tu jest jeszcze co innego.Ten post
              jest dla ludzi z nerwicą,to nie jest post dla ludzi zrowych.A te
              osoby inaczej przeżywają.Wiesz,ja miałak kontakty z tymi ludżmi.To
              są ogromne dramaty co oni czują.Piszesz tak-zamiast iść do przodu
              (czyli tym życiem)i cieszyć się nim?Posłuchaj,chory człowiek na
              nerwice natrectw-uważaj-nigdy się nie cieszy.To są takie stany,gdzie
              przechodzi się ze stanu mniej bolesnego do cakowitego
              wyczerpania.Nie oczekuj od tych ludzi radości,bo w udręczaniu się
              jest istota ich choroby.Poprostu nie rozumiesz na czym polega
              nerwica natręctw.Ten mechanizm o którym piszesz,te 2 typy ludzi,może
              pomóc w prowadzeniu takiej osoby terapeutycznie.Jednego zachęci do
              terapii poczucie więzi i takie "rozmemłanie"a innego np.Ciebie
              dyscyplina.A forum jest dla wszystkich ale Ty przyszłaś na-uważaj
              ich forum,no więc musisz się dostosować do neurotyków i do ich
              przeżyć.A Ty ich porównujesz do siebie zdrowej.
    • skrzynka.pocztowa Re: nerwica natręctw 29.09.07, 14:47
      a kto czasem nie zachowuje się podobnie ;).
      A odnosząc się do pytania jak sobie z tym radzić- powiem szczerze zdarzało się
      mi się jakiś czas temu ulegać podobnym zjawiskom (zwłaszcza w okresach
      wzmożonego stresu). Ale później odkryłem, że z tym jest jak z lękiem, jeśli
      pozowlisz aby jeden Tobą zawładnął reszta uwalnia się jakby z "worka". Zatem
      kiedy pojawia się taka myśl po prostu ją lekceważę i staram się budować nowy
      ład. Przykład: przyjmuję sobie,że sprawdzam zawsze dokładnie czy drzwi są
      zamknięte i robię to odruchowo kilka razy.
      Kiedy po odejściu od drzwi pojawia się myśl aby ponownie sprawdzić czy aby na
      pewno zamknąłem to tą myśl wysyłam w kosmos i nie wracam się.
      Ta postawa w krótkim okresie pozwoliła mi się z tym uporać w stopniu
      zapewniającym duży spokój.
      pozdrawiam,
      • piesbaskervill Re: nerwica natręctw 29.09.07, 15:04
        ale to nie jest nerwica natręctw
        • e_w_a_g_5 Re: nerwica natręctw 29.09.07, 15:36
          nie generalizuj piesku, bo nie masz racji. Znam kilka osób z NN
          i żadna z nich nie ma ani zawężonych horyzontów, ani niskiego IQ.
          Wręcz przeciwnie, wyższy niz ludzie bez NN.

          Co do pedanterii i odpowiedzialności, tez sie nie zgadzam. Wiele z tych osób,
          nie ma nic wspólnego z pedanteria, wręcz śmiecą i bałaganią w stopniu wyższym
          niz pozostali
          • maureen2 Re: nerwica natręctw 29.09.07, 15:41
            ewcia,poczytać książki to mało,trzeba to zobaczyć,może w twoim środo
            wisku są jacys wybitni intelektualiści z nerwicą natręctw,albo profe
            sorowie czegokolwiek,bo ja znem tylko dwie sprzątaczki z taką choro
            ba.
            • e_w_a_g_5 Re: nerwica natręctw 29.09.07, 19:02
              toż Ci mówię piesku, że nie z książek wyłacznie moja wiedza o NN
              Znam to od podszewki od kilkunastu lat. Może i znasz sprzątaczki
              z ta przypadłością, ale nie oznacza to, że tylko w tym przekroju zawodowym to
              sie przytrafia. Ciekawe, jak one sobie radza w pracy, skoro wiadomym jest, że
              jednym z dominujących natręctw jest wyimaginowany brud
              • maureen2 Re: nerwica natręctw 29.09.07, 19:22
                jest to niesetety choroba sprzataczek i im pokrewnych intelektualis
                tów,deficyt intelektu jest decydujący
                • e_w_a_g_5 Re: nerwica natręctw 29.09.07, 19:59
                  a Ty masz deficyt wiedzy nt
                  • piesbaskervill Re: nerwica natręctw 29.09.07, 20:01
                    droga ewo,czyżbyś była psychiatrą,czy tylko pedagogiem ?
    • justine4 Re: nerwica natręctw 29.09.07, 23:08
      Zastanawia mnie, w jakim celu zagladaja na ten watek ludzie o
      szerokich choryzontach myslowych, intelektualisci a zarazem wybitni
      znawcy ludzkiej psychiki tacy jak piescostam i maureen..
      Szkoda Waszego cennnego czasu..
      • piesbaskervill Re: nerwica natręctw 30.09.07, 03:53
        w celach rozrywkowych,tylko i wyłącznie,piszę o tym od dawna
        • justine4 Re: nerwica natręctw 30.09.07, 11:49
          jak tylko to zawsze wyłącznie, inteleltualisci nie powinni stosowac
          takich tautologii, bo to jest błąd logiczny Drogi Psiecostam...
          Jak widzisz tu się nie możesz popisać z tą Twoją cieniutką wiedzą i
          pewnie zerowym wykształceniem...
          • maureen2 Re: nerwica natręctw 30.09.07, 11:54
            przedstaw swoje referencje i osiągnięcia,to porozmawiamy rzeczowo
    • gatsbys.american.dream Re: nerwica natręctw 30.09.07, 10:50
      można to skutecznie leczyć farmakologicznie, np. anafranilem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka