Dodaj do ulubionych

dylemat nr 63

01.10.07, 17:10
z pamietniczka mojej przyjaciolki:
"bylysmy dzis na sound systemie, zauwazylam dwoch kolesi - jeden byl ladny a
drugi sie do mnie usmiechal."
jakie kryteria wyboru stosujecie wobec partnerow, konkretnie w takiej sytuacji
- kogo wybierasz, kto cie bardziej interesuje, kto dostaje zielone swiatlo?
osoba ktora ci sie podoba czy ta ktorej ty sie podobasz? dlaczego?
Obserwuj wątek
    • piesbaskervill Re: dylemat nr 63 01.10.07, 18:23
      ja poznaję po butach
      • green_land Re: dylemat nr 63 01.10.07, 19:02
        Ja po bogatym wnętrzu:/

        Bez komentarza.
    • altinka Re: dylemat nr 63 01.10.07, 19:24
      Zaintereuje mnie ten, na którego zwrócę uwagę - nie wiem czy na
      ładnego i na takiego, który się do mnie uśmiecha; To jest to coś w
      tym kimś - trochę fizyczności, a trochę nie
    • solaris_38 Re: dylemat nr 63 01.10.07, 23:15
      kolega spytała czy wolałabym mieć partnera którego bym kochała czy takeigo który
      by mnie kochał

      on wybrał że woli kochać

      nie mając alternatywy przyznałam mu rację
      w hipotetycznym braku wyboru wybieram tak samo

      chciałabym być z osobą która mi imponuje podoba sie wzrusza itd

      ale ponieważ nie śmiałąbym opierać sie na pierwszych impresjach o innych są
      małao wiarygodne
      wiec muszę dać sobie czas aby wiedzieć
      kto mi się podoba

      lecz nadal łaska pańska na pstrym koniu jedzie
      i to co mi sie podoba teraz zaraz może mnie wkurzać
      nie ufam emocjom

      z drugiej strony zachwyca mnie kiedy kogoś zachwycam ;)
      to jest (U KOGOŚ hi hi) bardzo atrakcyjna cecha że mu sie podobam)


      są za mocne
      zanurzone w chwili
      nei dbają o to






    • szarylemur Re: dylemat nr 63 02.10.07, 03:10
      to zdanie z pamietnika traktuje metaforycznie. nie chodzi o urode, chodzi o
      pierwsze wrazenie - ta osoba/ te buty/ to wnetrze jest pociagajace
      versus
      ktos wysyla sygnaly ze dla niego pociagajaca jest moja osoba, moje buty czy
      moje wnetrze.

      inaczej mowiac : wolisz gonic kroliczka czy byc kroliczkiem?

      solaris pisze, ze zachwyca ja kiedy wzbudza czyjs zachwyt. ale sa tez ludzie
      ktorym osoba zachwycona nimi kojarzy sie negatywnie.
      z drugiej strony tradycyjna rola kobiety jest stac i czekac kto da wiecej,
      mezczyzny zas - konkurowac. z trzeciej strony - wzorce kulturowe ulegaja
      przemianie, zatem panuje dowolnosc.
      chodzi mi wlasciwie tylko o pierwszy odruch - kto ma wieksze szanse - ten kto
      sie podoba czy ten komu sie podobamy?
      wg mnie wybor ten odzwierciedla nasze zyciowe priorytety :
      bezpieczenstwo(kontrola)/przygoda, a takze wiele mowi o naszym stosunku do
      samych siebie, o tym jak siebie postrzegamy.ale oczywiscie moge sie mylic :)
      • ida14 Re: dylemat nr 63 02.10.07, 12:40
        Ten którym sie zainteresowałam. To że podobam sie jakiemus chłopakowi
        natychmiast powoduje moja ucieczke.
    • juliaiga Re: dylemat nr 63 02.10.07, 12:46
      Perfekcjoniści wg.Enneagramu,endodynamicy(Marian Mazur),4 na
      poziomie 2 z teorii Dąbrowskiego-boich można zawsze urobić
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka