mona.blue 16.10.07, 13:21 Jestem ciekawa jak u Was z poczuciem własnej wartości, szacunkiem do siebie, lubieniem siebie. U mnie kiepsko. Czy są jakieś sposoby na poprawę poczucia własnej wartości? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fale_morskie Re: Poczucie własnej wartości 16.10.07, 13:25 U mnie prawidłowo :) Znam swoje zalety, nie umniejszam ich ani nie ukrywam, staram się rozwijać na każdym kroku. Znam swoje wady, nie umniejszam ich ani nie ukrywam, jak mogę to je niszczę, jak nie - to akceptuję :) Odpowiedz Link Zgłoś
arwen8 Re: Poczucie własnej wartości 16.10.07, 13:44 mona.blue napisała: > Czy są jakieś sposoby na poprawę poczucia własnej wartości? Tak. Możesz zacząć od bycia sam na sam ze sobą w ciszy (wyłączony sprzęt audiowizualny, komputer, telefon), słuchania swoich myśli i uczuć, pozwalania im zaistnieć świadomie. Chodzi m.in. o to, by nauczyć się nie bać się swoich niewygodnych uczuć (złość, frustracja, gniew, ból, żal, lęk, nienawiść, etc.), uświadomić je sobie, zrozumieć i pozwolić im być. To początek. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt jest wiele :) 16.10.07, 13:54 mona.blue napisała: > Jestem ciekawa jak u Was z poczuciem własnej wartości, szacunkiem do siebie, lubieniem siebie. - nie przejmujemy sie takimi glupotami :) > > > Czy są jakieś sposoby na poprawę poczucia własnej wartości? - jest wiele. m.in.: - lektura ciekawych ksiazek - wziecie sobie wymagajacego kochanka - dodatkowa praca - wolontariat... Odpowiedz Link Zgłoś
alina.walkowiak Re: jest wiele :) 16.10.07, 15:07 Poczucie wartości nie jest równoznaczne z rzeczywistą "wartością" człowieka. Możesz być instytucją charytatywną albo mieć trzy doktoraty czy bogatego męża - tylko, czy to jest lekarstwo na poczucie własnej wartości? Czy takie poczucie można sobie namacalnie zwiększyć? Wątpię... Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Re: jest wiele :) 16.10.07, 15:13 alina.walkowiak napisała: > Poczucie wartości nie jest równoznaczne z rzeczywistą "wartością" człowieka. - oczywiscie, z nie jest rownoznaczne, ani tozsame, lecz zachodzi pewna korelacja. Czy takie poczucie można sobie namacalnie zwiększyć? Wątpię... - watpie, wiec jestem :))) - mozna, czesciowo. Jak wskazalem powyzej - poprzez prace nad soba. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: jest wiele :) 18.10.07, 14:22 facettt napisał: > mona.blue napisała: > > > Czy są jakieś sposoby na poprawę poczucia własnej wartości? > > - jest wiele. m.in.: > > - lektura ciekawych ksiazek > - wziecie sobie wymagajacego kochanka > - dodatkowa praca > - wolontariat... Zaintrygowało mnie to wzięcie wymagającego kochanka :) To chyba przy nim moje poczucie wartości by dramatycznie spadło :) Odpowiedz Link Zgłoś
facettt przeciwnie :) 18.10.07, 16:56 wychodze z zalozenia, ze z dobra wola i praca (organiczna) nad soba, potrafilabys sie wspiac na wyzyny jego oczekiwan i wymagan, bydujac przy tym w sposob dosc przyjemny wlasne EGO :))) Odpowiedz Link Zgłoś
bardzo.grzeczna.dziewczynka Re: przeciwnie :) 18.10.07, 19:13 Facett, jak ty w ogóle nie znasz kobiet!!! Odpowiedz Link Zgłoś
facettt istotnie :) 19.10.07, 16:58 Nigdy nie twierdzilem, ze znam :) Za to az tryskam Dobrymi Checiami, by kazdej z nich pomoc stac sie Naprawde lepsza czescia Ludzkosci, a nie tylko z nazwy :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: przeciwnie :) 19.10.07, 17:13 facettt napisał: > wychodze z zalozenia, ze z dobra wola i praca (organiczna) > nad soba, potrafilabys sie wspiac na wyzyny jego oczekiwan > i wymagan, bydujac przy tym w sposob dosc przyjemny wlasne EGO :))) No chyba masz rację :) Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: Poczucie własnej wartości 16.10.07, 15:52 mona.blue napisała: "Czy są jakieś sposoby na poprawę poczucia własnej wartości?" Jasne: podnieść swoją wartość! Metody są dwie, a w zasadzie jedna i pół: 1. Wzmocnienie zalet lub/i osłabienie wad. pół. Uracjonalnienie oceny (jeśli jest zaniżona). :)) Odpowiedz Link Zgłoś
maria_antonieta Re: Poczucie własnej wartości 16.10.07, 16:08 A ja siebie uwielbiem...heh;). Kiedys z tym bylo kiepsko..., ale jakos teraz widze, ze rzeczywiscie bardzo lubie siebie, ale zakochana nie jestem;) Sposoby?-> kiedys bylam strasznie zakompleksiona. Z tego co widze, samo przeszlo... Odpowiedz Link Zgłoś
markus.kembi Re: Poczucie własnej wartości 16.10.07, 17:17 Ja mam poczucie, że jestem zupełnie niepotrzebny, często czuję się bezsilny i bezradny, a jednocześnie mam dużą pewność siebie, graniczącą wręcz z arogancją. Poza tym często nienawidzę siebie za to, że jestem taki, jaki jestem i że moje życie wygląda tak, jak wygląda, uważam się za kogoś gorszego od innych ludzi, a jednocześnie za kogoś pod pewnymi względami lepszego od innych, bo wystrzegam się pewnych zachowań, przestrzegam pewnych zasad. Odpowiedz Link Zgłoś
blanka00 Re: Poczucie własnej wartości 16.10.07, 18:29 U mnie jest niskie poczucie wartości. Niby siebie lubię, akceptuję, mam świadomość istnienia mych zalet i wad, ale ... no właśnie - "ALE"! Gdy słyszę komplementy, dobre słowa, docenianie moich czynów (nawet w pełni uzasadnione), nie mogę ich przełknąć i coś mi w głowie mówi, że to pomyłka, przecież ja jestem nikim. Niby po mnie nie widać, bym była jakaś zahukana, niepewna siebie i swoich możliwości, bo zakładam maskę pewności siebie, ciągłego uśmiechu, takiej "normalności". Ot, taka moja zewnętrzna obrona przed tym, co siedzi w mojej duszy (czyli centrum wyobrażonym). Odpowiedz Link Zgłoś
shangri.la Re: Markus..... 16.10.07, 19:40 Kiedy już znajdziesz pracę, poczujesz się znakomicie. Póżniej zaczniesz odnosić w niej sukcesy i złapiesz wiatr w żagle. Małe sukcesy przyniosą energię , zapał i apetyt na większe. Zmienisz swoje nastwienie do życia i siebie samego , a póżniej zaczniesz pisać radosne posty, aż któregoś dnia zostawisz forum i kompa , bo będziesz ŻYC SZCZĘŚLIWIE, czego sedecznie Ci życzę:) A na razie wciaż płakać mi się chce , kiedy Cię czytam.... Odpowiedz Link Zgłoś
markus.kembi Re: Markus..... 16.10.07, 22:59 shangri.la napisała: > Kiedy już znajdziesz pracę, poczujesz się znakomicie. > Póżniej zaczniesz odnosić > w niej sukcesy i złapiesz wiatr w żagle. > Małe sukcesy przyniosą energię , zapał i apetyt na większe. ______________________________________________ No i nie mogę się z Tobą zgodzić. Takie myślenie to pułapka. Nie można czekać, aż przyjdzie praca, bo można się nie doczekać. Zresztą tak w życiu jest, że coś jednym przychodzi bez trudu, a od innych wymaga dużo czasu i wiele wysiłku, a i to i tak może nie wystarczyć. Zamiast czekać aż zawieje wiatr w żagle, trzeba czerpać energię skąd inąd i od dawna próbuję wielu sposobów na zebranie sił. Czasami energia pojawia się tak sama z siebie, stąd działam zrywami. Odpowiedz Link Zgłoś
fale_morskie Re: Markus..... 18.10.07, 18:00 To prawda, że jednym przychodzi łatwiej innym trudniej - ale praca przychodzi, jeśli się o nią walczy. Z ludźmi jest najgorzej... Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Poczucie własnej wartości 16.10.07, 18:36 ja mam bardzo wysokie poczucie wlasnej wartosci (wynik doswiadczen, racjonalnosc...) - choc brak meza wywaluje u mnie skrajna frustracje :) nie mam pojecia dlaczego nikt mnie nie chce... Odpowiedz Link Zgłoś
aganycz1 Re: Poczucie własnej wartości 16.10.07, 19:07 dziewczyno czytam to forum i Ty stale jedno. Odpuść sobie takie podejście, bo to wygląda jakbyś codziennie wyruszała na polowanie na białego słonia. Nie piszę wcale, że Twoje uczucia nie są ważne. Nikt Cię nie chce- czy to może ty stawiasz wszystkim zbyt wysokie wymagania- ciesz się z tego co masz. Piszesz że masz wysokie poczucie własnej wartości. Jak ja Ci zazdroszczę. Czułaś się kiedyś jakbyś była przezroczysta, niewidzialna dla innych, jakbyś próbowała krzyczeć i nikt Cię nie słyszał. Zamknięta w szklanej klatce bez możliwości wyjścia. Ja czasem tak się czułam. Wiem co to znaczy samotność, co to znaczy strach przed odrzuceniem, bezsenne noce. Dalej się boję, ale walczę z tym. Zmieniłam "chce mieć" na "chcę dać". Zaczynam BYĆ - zmieniam się. Odpowiedz Link Zgłoś
maria_antonieta Re: Poczucie własnej wartości 16.10.07, 19:45 Gdybys miala wysokie poczucie wlasnej wartosci, za posiadaniem meza napewno bys tak nie gonila... Odpowiedz Link Zgłoś
nick.0 Re: Poczucie własnej wartości 17.10.07, 01:23 mahadeva napisała: " nie mam pojecia dlaczego nikt mnie nie chce..." Umówmy się na randkę, to Ci później powiem. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
flowerbomb5 Re: Poczucie własnej wartości 16.10.07, 19:45 A ja jestem totalnie sfrustrowana. Nie wiem jak sie "pracuje nad soba", zeby pozbyc sie kompleksu nizszosci i niskiego poczucia wlasnej wartosci. Przeczytalam mase ksiazek (na czele ze slawnym dzielem Brendona), problem zlokalizowalam juz dawno, a jak bylo tak jest. Ciagle slysze od innych ze powinnam lepiej o sobie myslec, ze mam niskie poczucie wlasnej wartosci, co potwierdza moje odczucia, ale co do cholery moge z tym zrobic?? Odpowiedz Link Zgłoś
maria_antonieta Re: Poczucie własnej wartości 16.10.07, 19:48 Najlepszy sposob?...rozejrzec sie dookola. Popatrz na niektorych ludzi, na ich zachowanie..., nie jest ci lepiej, ze nie jestes tepa tak jak oni?... Polecam Big Brothera. Nie wiem jak wyglada obecna edycja, ale zawsze jak chce sie poczuc ze soba lepiej, spogladam na wydanie hiszpanskie... Odpowiedz Link Zgłoś
alina.walkowiak Re: Poczucie własnej wartości 16.10.07, 20:57 Wreszcie jakaś rada. Może nie każdemu przypadnie do gustu, ale już coś zamiast wiecznego biadolenia :P Odpowiedz Link Zgłoś
markus.kembi Re: Poczucie własnej wartości 16.10.07, 23:02 flowerbomb5 napisała: > A ja jestem totalnie sfrustrowana. > (...) > Ciagle slysze od > innych ze powinnam lepiej o sobie myslec, ze mam niskie poczucie > wlasnej wartosci, co potwierdza moje odczucia, ale co do cholery > moge z tym zrobic?? _______________________________________________ A gdzie pracujesz? Najlepiej gdybyś pracowała na kierowniczym stanowisku i mogła się dowartościować znęcając się nad podwładnymi. To bardzo skuteczna metoda, o czym świadczy skala jej zastosowania. Odpowiedz Link Zgłoś
flowerbomb5 Re: Poczucie własnej wartości 17.10.07, 12:31 Niestety nie potrafie sie znecac nad nikim. Poza tym mam problem z personelem - nie ma ludzi do pracy i byle sprzataczka zgrywa primabalerine (i jezdzi po mnie jak na lysej kobyle). Jak pozwala sobie za duzo, to sie rozstajemy i juz. Nie wiem czemu kazdy mysli ze moze ze mna robic co chce. Jak dochodzi do granicy, to musi wyleciec, bo nie widze innego rozwiazania problemu. Maja u mnie za dobrze i rosna im bardzo szybko rozki. Wtedy nie ma zmiluj, bo ja nie bede smieciem we wlasnej firmie. Oferuje dobre warunki pracy (mam wlasna malutka firme) a i tak nie mam ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
markus.kembi Re: Poczucie własnej wartości 17.10.07, 16:55 flowerbomb5 napisała: > (...) nie ma ludzi do pracy i byle sprzataczka zgrywa > primabalerine (i jezdzi po mnie jak na lysej kobyle). Jak pozwala > sobie za duzo, to sie rozstajemy i juz. Nie wiem czemu kazdy mysli > ze moze ze mna robic co chce. Jak dochodzi do granicy, to musi > wyleciec, bo nie widze innego rozwiazania problemu. Maja u mnie za > dobrze i rosna im bardzo szybko rozki. Wtedy nie ma zmiluj, bo ja > nie bede smieciem we wlasnej firmie. ___________________________________________________ O, widzę, że z Twoim poczuciem własnej wartości nie jest aż tak źle :-) Odpowiedz Link Zgłoś
malagenija Re: Poczucie własnej wartości 19.10.07, 16:41 flowerbomb5 - ja na Twoim miejscu przyjrzałabym się swojemu zachowaniu- mowie ciała. Czy nie uśmiechasz się ciągle (żeby było miło), nie pochylasz nad innymi, nie mówisz przyciszonym głosem? Jeśli tak - poćwicz na sobie trening "dowódcy kompanii" - chodź wyprostowana, mów głośno i wyraźnie (nie chodzi o krzyk oczywiście), uśmiechaj się tylko wtedy, kiedy jest do tego rzeczywiście powód (nie chodź cały dzień z uprzejmym uśmiechem na twarzy), wykonuj energiczne ruchy i gesty - to zewnętrznie zmieni Twój obraz, ludzie zaczną Cię inaczej traktować - i może sama lepiej się ze sobą poczujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr2284 Re: Poczucie własnej wartości 17.10.07, 22:24 Czasem wydaje mi się, że wszystko zależy od tego czy ktoś się czuje lubiany i doceniany przez innych. Jeśli nie, to jakby automatycznie przestaje lubić siebie. I strasznie trudno jest to zmienić. U mnie to jest różnie - są dni, że to poczucie własnej wartości jest większe, ale czasem gwałtownie spada. Chyba głównie wtedy, gdy dokucza samotność. Odpowiedz Link Zgłoś
markus.kembi Re: Poczucie własnej wartości 17.10.07, 22:46 piotr2284 napisał: > Czasem wydaje mi się, że wszystko zależy od > tego czy ktoś się czuje lubiany i > doceniany przez innych. Jeśli nie, > to jakby automatycznie przestaje lubić siebie. > I strasznie trudno jest to zmienić. _________________________________ A mnie się wydaje, że jest odwrotnie. A może to działa w obie strony? A może to taka pętla, błędne koło? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Poczucie własnej wartości 18.10.07, 14:20 piotr2284 napisał: > Czasem wydaje mi się, że wszystko zależy od tego czy ktoś się czuje lubiany i > doceniany przez innych. Jeśli nie, to jakby automatycznie przestaje lubić > siebie. I strasznie trudno jest to zmienić. Masz dużo racji - ja ostatnio poczułam sie krytykowana i atakowana za to co robie, i moje poczucie własnej wartości gwałtownie spadło ;) Ale wydaje mi się (teoretycznie), że nie można być tak zaleźnym od opinii innych ludzi, tylko jak to zmienić? Odpowiedz Link Zgłoś
fale_morskie Re: Poczucie własnej wartości 18.10.07, 16:39 mona.blue napisała: > piotr2284 napisał: > > > Czasem wydaje mi się, że wszystko zależy od tego czy ktoś się czuje lubia > ny i > > doceniany przez innych. Jeśli nie, to jakby automatycznie przestaje lubić > > siebie. I strasznie trudno jest to zmienić. > > Masz dużo racji - ja ostatnio poczułam sie krytykowana i atakowana za to co > robie, i moje poczucie własnej wartości gwałtownie spadło ;) > > Ale wydaje mi się (teoretycznie), że nie można być tak zaleźnym od opinii innyc > h > ludzi, tylko jak to zmienić? Mnie często ludzie atakuję, ale moje poczucie wartości tylko rośnie. Ważne, aby kierować się zimną logiką - wtedy jest się górą. > Odpowiedz Link Zgłoś
malagenija Re: Poczucie własnej wartości 19.10.07, 16:55 Ostatnio mi pomogliście - teraz ja postaram się pomóc i napiszę jak to u mnie było - kiedyś rzeczywiście miałam kłopot z poczuciem własnej wartości, i mimo, że w pracy byłam ceniona, to opierana na tym samoocena była bardzo chwiejna - przy najmniejszym niepowodzeniu leciała w dół na łeb na szyję. Zmieniło się to dopiero wtedy, kiedy... POLUBIŁAM SIEBIE. Wiem, że to brzmi znajomo, jak banał - ale u mnie tak właśnie było. Zauważyłam, że innych traktuję bardzo ulgowo, podczas kiedy samą siebie bardzo surowo i duuuużo więcej od siebie wymagam. Postanowiłam zacząć traktować siebie jak... swoje "dziecko". Zaczęłam od tego, żeby je zaakceptować takim, jakie jest. Zaczęłam się naprawdę cieszyć z jego sukcesów, świętować je. Na porażki patrzeć: "przydarzyło się, i przydarzy jeszcze nie raz - szkoda czasu na rozpamiętywanie, w wymiarze kosmosu to drobiazg", swoje wady - zmieniać powolutku, przy użyciu mnóstwa pozytywnej motywacji, wmawiając sobie, że mam siłę i mogę to zmienić, nawet, jeśli nie od razu - to powoli. I przede wszystkim - pogodziłam się z tym, że NIE WSZYSCY MUSZĄ MNIE LUBIĆ - bo to dla pojedynczego człowieka po prostu niewykonalne ;-) Naprawdę polecam - zaopiekujcie się tą małą sierotką w Was samych - poczujcie się kochanymi, rozpalcie ciepełko w swojej duszy. PS. Można nawet zacząć nosić przy sobie swoje zdjęcie z dzieciństwa - to działa na wyobraźnię. Pozdrawiam wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Poczucie własnej wartości 19.10.07, 17:15 Dzięki, to fajne co napisałaś :) Odpowiedz Link Zgłoś
szastu_prastu Re: Poczucie własnej wartości 13.12.07, 22:56 Rzeczywiście, to fajne, co napisałaś, ale nie każdy ma siłę w sobie, by zaopiekować się sobą jako dzieckiem. Myśle,że ci na dnie - w kswestii niskiej samooceny - nie mają na to po prostu siły wewnetrznej. A inne rady - żeby znęcać się nad innymi np. w pracy - traktuję jako żart. Znecanie może wynikać z niskiego poczucia wartosci, ale w żaden sposób na trwałe go nie podnosi. Niestety, rzecz jest tak głeboko zakorzeniona we wczesnych latach dziciństwa, że nie można się jej pozbyć, ot tak. Dlatego cenne byłyby wypowiedzi tych, którym sie udało dzieki żmudnej, długiej pracy nad sobą w tym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
mmax20 Re: Poczucie własnej wartości 14.12.07, 16:45 > Dlatego cenne byłyby wypowiedzi tych, którym sie udało dzieki > żmudnej, długiej pracy nad sobą w tym kierunku. wiem, że nic nie wiem :( Odpowiedz Link Zgłoś
angielka85 Re: Poczucie własnej wartości 14.12.07, 17:09 miłość drugiej połówki dodaje pewności własnej wartości, wiem o tym, a nie mam tej miłości, też jest mi ciężko... Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Poczucie własnej wartości 14.12.07, 17:31 Nic tak nie podnosi poczucia własnej wartości jak świadomość, że się wytrwało w ciężkiej próbie. Nic tak nie obniża tego poczucia, jak świadomość, że się czemuś nie sprostało. Recepta? Nie kreować niczego na siłę, tylko podejmować wyzwania, jakie przynosi życie, zamiast przed nimi uciekać. Odpowiedz Link Zgłoś
szastu_prastu Re: Poczucie własnej wartości 14.12.07, 23:54 Echtom, ale życie nie podsuwa wyzwań na co dzień, a żyć trzeba codziennie, a właśnie ta codziennośc jest najbardziej nieznośna... poza tym niskie poczucie warości najczęściej jest nieracjonalne: mozna mieć całkiem spore sukcesy w pokonywaniu wyzwań, a poczucie ani drgnie - bo właśnie tkwi tak głeboko, że żadne racjonalne przesłanki nie są w stanie tego zmienić... Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Poczucie własnej wartości 15.12.07, 22:31 No, życie przynosi na co dzień sporo mniejszych i większych wyzwań, a poczucie wartości to coś, czego nie buduje się w jeden dzień. Zauważ, że u ludzi młodych jest zwykle bardzo niskie - właśnie dlatego, że mieli w życiu mało okazji, by się sprawdzić. Ja np. miałam w młodości mnóstwo durnych kompleksów n/t swojego wyglądu. Zaakceptowałam w pełni swoje ciało dopiero po pierwszym porodzie (26 lat) - stwierdziłam, że skoro tak świetnie się spisało w trudnej próbie, nie będę się go czepiać o drobiazgi. Podobnie jest z psychiką. Odpowiedz Link Zgłoś
alicjasz0 Re: Poczucie własnej wartości 16.12.07, 00:08 Poczucie własnej wartości lub jego brak, to coś co kształtuje się już w dzieciństwie a później można już tylko podejmować próby korygowania jego stanu. Zwróćcie uwagę jak często spotykacie nadętego pyszałka przekonanego, że jest pępkiem świata a wy mimo dużych wysiłków nie możecie się dopatrzyć, z czego jest aż taki dumny. Z drugiej strony, ktoś kto waszym zdaniem osiągnął wiele i jest fajnym człowiekiem często zachowuje się jakby przepraszał, że żyje. Zewnętrzne sukcesy (wykształcenie, dobra praca, bogactwo, udane życie rodzinne itp) pomagają uwierzyć w siebie, ale tej wiary nie determinują. Najlepsze wyniki osiąga się kiedy człowiek siebie polubi i akceptacja z zewnątrz jest tylko uzupełnieniem tego co o sobie sądzimy. Tak się wymądrzam, bo sama przerobiłam temat dogłębnie a teraz mogę być dumna, że jestem kim jestem. Nie unoszę się z pychy nad ziemią, dalej słucham ludzi, ale wiem, że fajna ze mnie kobita. Jestem życzliwa, lojalna i robię wszystko żeby być przyzwoitym człowiekiem, więc każdy kto chciałby mi udowodnić, że można się ze mną nie liczyć niech spada. Odpowiedz Link Zgłoś
szastu_prastu Re: Poczucie własnej wartości 16.12.07, 22:05 Alicjo Sz. ("O" pomijam, w końcu o poczuciu wartości piszemy:) Nadęty pyszałek nadrabia swą postawą własne kompleksy - nie ma poczucia warości, choć takie sprawia wrażenie - tego więc zostawmy. Bardziej interesujące byłoby doweidzieć się, jak mozna "polubic siebie", bo zdaje mi się, że to właśnie jest włąściwy klucz do poczucia wartości pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Poczucie własnej wartości 17.12.07, 09:32 > Bardziej interesujące byłoby doweidzieć się, jak mozna "polubic > siebie", bo zdaje mi się, że to właśnie jest włąściwy klucz do > poczucia wartości Tak, jak wyżej pisałam - uznać, że jestem fajnym człowiekiem, bo sprawdzam się w tym, co ważne, i nie czepiać się siebie o drobiazgi. Zewnętrzne sukcesy mają tutaj drugorzędne znaczenie, bo zawsze się wiążą z jakimś subiektywnym wartościowaniem (czy sukcesem jest praca: a) dobrze płatna b) zgodna z zainteresowaniami c) wypełniająca społeczną misję?) Odpowiedz Link Zgłoś
anastasis888 Re: Poczucie własnej wartości 16.12.07, 00:13 > Echtom, ale życie nie podsuwa wyzwań na co dzień, a żyć trzeba > codziennie, a właśnie ta codziennośc jest najbardziej nieznośna... zawsze można jakieś wymyślić > mozna mieć całkiem spore sukcesy w pokonywaniu wyzwań, a poczucie > ani drgnie - bo właśnie tkwi tak głeboko Zgadza się. Czasami nawet spotykam się egzemplarzami, które same sobie wmawiają wady tak zawzięcie, że zaczynają w nie wierzyć. Wiara ta z kolei działa na nich mobilizująco w walce z tymi wadami :/ Trochę paranoiczne, ale to chyba pozwala im stawać się doskonalszymi niż są. Odpowiedz Link Zgłoś