franz21bb
17.10.07, 21:01
To chyba jeden z najważniejszych tematów. Dotyczy też chyba każdego.
Bo nie spotkałem człowieka który szczęścia by nie szukał…
Gdyby ktoś potrafił określić gdzie ono jest albo opracował by mapę
jak do tego szczęścia dotrzeć…
Kiedyś tak myślałem wydawało mi się że powinna być taka mapa.
Że jest gdzieś na świecie człowiek który opracuje zestaw takich
drogowskazów na których finiszu będzie piękna nagroda nazwana
szczęściem.
Nie wiem jak jest naprawdę nie jestem też psychologiem ale wiem jak
było na moim przykładzie.
Miałem praktycznie od startu wszystkie rzeczy. Pieniędzy nie
brakowało w szkole raczej byłem lubiany na brak sympatii ze strony
kobiet też nigdy nie narzekałem.
Tym bardziej zastanawiałem się dlaczego tak często jestem smutny.
Z jakich przyczyn dopada mnie depresja.
Nie mogłem sobie z tym poradzić a moje życie zacząłem uważać za
totalny niewypał.
W ogóle egzystencje ludzką za jakiś dziwnie tragiczny stan.
Na szczęście ten głupi rozpieszczony chłopak w końcu sam znalazł
drogowskazy.
Po powrocie z Anglii (gdzie pracowałem w okresie wakacji) zmieniłem
podejście do życia stwierdziłem że należy cieszyć się rzeczami.
Teraz cokolwiek się w moim życiu nie dzieje potrafię się z tego
cieszyć. I jestem pewien że szczęście człowieka wynika tylko z jego
indywidualnego podejścia…
Jestem szczęśliwy uczę się dopiero tej sztuki a już czuje szczęście.
Spotkało mnie kilka nieprzyjemnych sytuacji a ja potrafiłem z nich
wyciągnąć pozytywny aspekt. Pyzatym szukam szczęścia w ludziach To
jest piękne :)