20.10.07, 23:37
moj maly psychologiczny czy tez pseudopsychologiczny test:
odpowiedz na nastepujacy zestaw pytan :)
1. jakie jest twoje ulubione zwierze - chodzi o cechy jakie mu przypisujesz
2. jakie jest twoje nastepne ulubione zwierze - j.w.
3. twoj kolejny ulubiony zwierzak - j.w.
4. wyobraz sobie ze jestes na pieknej plazy, swieci slonce ... jak sie
czujesz, co robisz?
5. wyobraz sobie ze jestes noca w lesie - co robisz, co czujesz?
6. twoj ulubiony napoj - podaj powody dlaczego akurat ten
7. twoj ulubiony kolor - j.w.

jesli bardzo chcecie mozecie wpisywac tutaj swoje odpowiedzi, jednak nie jest
to mi do szczescia niezbednie potrzebne :)
za kilka dni watek odnajde i opatrze stosownymi wyjasnieniami.
:)
Obserwuj wątek
    • zlotyswit Re: test... 20.10.07, 23:58
      1 kot-kosmita/sfinx/wpatruje-sie-w-sciane/leze-na-aucie-sasiada
      2 kot-wielkie-oczy/daj-mi-jesc
      3 kot-chodze-po-tobie-i-mam-gdzies-to-ze-robisz-teraz-cos-waznego
      4 czuje się świetnie nie myślę o niczym tylko o słońcu i o tym kiedy będe musiał
      się obrócić na plecy żeby sie nie spalić
      5 wchodzę głębiej jeśli słyszę dziwne głosy i jesteśmy z kuzynem pijani - czuję
      strach / zatrzymuje się przy gęstwinie jeśli jestem w grupie - czuję że
      cokolwiek jest w tym lesie boi się bardziej ode mnie i to dodaje mi odwagi która
      sięga arogancji.
      6 piwo - najczęściej stosowany środek na rozluźnienie (ostatnimi czasy traci na
      skuteczności :/)
      7 purpura - widziany za dzieciństwa w kościele, zwróciłem pierwszy raz w życiu
      uwagę na kolor i pomyślałem że to mój ulubiony, wyraźny i delikatny jednocześnie.
      • szarylemur Re: test... 21.10.07, 00:30
        super, jak teraz robie sobie ten test tez wymieniam kota trzy razy ze wzgledu na
        rozne wzgledy :)
        ale purpura taka bardziej w roz czy w fiolet?
        • zlotyswit Re: test... 21.10.07, 00:52
          właśnie patrze na wikipedi
          pl.wikipedia.org/wiki/Purpura
          Purpura "elektryczna" (lata 2000) ... choć razi mnie ten kolor, jest zbyt
          wyraźny - na materiale wygląda trochę 'naturalniej' (?)
          Magenta - natomiast jest zbyt wyblakła
          ale coś pomiędzy
    • astrotaurus Re: test... 21.10.07, 00:03
      1. jakie jest twoje ulubione zwierze - chodzi o cechy jakie mu
      przypisujesz
      Pies - nic nie trzeba mu przypisywać. On ma.

      2. jakie jest twoje nastepne ulubione zwierze - j.w.
      3. twoj kolejny ulubiony zwierzak - j.w.
      Zamiennie w zależności od warunków:
      Szczur - mały, mądry, sympatyczny, można nosić go z sobą
      Koń - duży, sympatyczny, można na nim gnać w świat.

      4. wyobraz sobie ze jestes na pieknej plazy, swieci slonce ... jak
      sie czujesz, co robisz?
      Źle się czuję, nie ma cienia drzew, co mądrego i dobrego można robić
      na plaży!

      5. wyobraz sobie ze jestes noca w lesie - co robisz, co czujesz?
      Suuper, cisza, przyroda... to lepsze od budyniu! :)

      6. twoj ulubiony napoj - podaj powody dlaczego akurat ten
      Alkohol - powody chyba jasne.

      7. twoj ulubiony kolor - j.w.
      Zieleń - świat.
      .........

      Jak mi teraz powiesz kim jestem , to Cię uduszę! :))
      • szarylemur Re: test... 21.10.07, 00:14
        nie powiem ci, na razie..... ;)
        ale z tym psem i alkoholem to moze dla ciebie jasne a dla mnie nie bardzo...
        czy mozesz zatem uscislic?
        • astrotaurus Re: test... 21.10.07, 01:07
          szarylemur napisała:

          "ale z tym psem i alkoholem to moze dla ciebie jasne a dla mnie nie
          bardzo... czy mozesz zatem uscislic?"

          Może powinnaś już się skierowac w strone podusi... ;)

          Pies: wierna, czujna przytulanka.
          Alkohol: na pragnienie, na trawienie, na krążenie, na sen, na
          stress, na odwagę, na inne zapały (to ostatnie na wyrost, bo ja
          osobście raczej po alkoholu śpię :D ).
          • szarylemur Re: test... 21.10.07, 01:32
            zwyczajowo w strone podusi kieruje sie okolo szostej rano, ale skoro tak
            namawiasz ... ;)
            widzisz, nie bylo jasne co do alkoholu!
            a i o psach mozna miec rozne zdanie. ja kocham tylko jednego - mojego :)
    • maria_antonieta Re: test... 21.10.07, 00:21

      > 1. jakie jest twoje ulubione zwierze - chodzi o cechy jakie mu
      przypisujesz

      -> tchorzofretka

      > 2. jakie jest twoje nastepne ulubione zwierze - j.w.

      -> swinka wietnamska

      > 3. twoj kolejny ulubiony zwierzak - j.w.

      -> mops

      > 4. wyobraz sobie ze jestes na pieknej plazy, swieci slonce ... jak
      sie
      > czujesz, co robisz?

      ->zastanawiam sie co by tu zrobic porzytecznego. Nie jestem w
      stanie usiedziec na tylku...

      > 5. wyobraz sobie ze jestes noca w lesie - co robisz, co czujesz?

      ->zachwycam sie zapechem lasu i biegam miedzy drzewami szczesliwa

      > 6. twoj ulubiony napoj - podaj powody dlaczego akurat ten

      ->goraca herbata z cytryna przygotowana przez moja
      mame...Przypomina mi dom:)

      > 7. twoj ulubiony kolor - j.w.

      -> wszystkie odcienie pastelowe, ale jesli mam podac jeden: sliwka
      >
      > jesli bardzo chcecie mozecie wpisywac tutaj swoje odpowiedzi,
      jednak nie jest
      > to mi do szczescia niezbednie potrzebne :)
      > za kilka dni watek odnajde i opatrze stosownymi wyjasnieniami.
      > :)
      • szarylemur Re: test... 21.10.07, 00:27
        dziekuje za wpis, mario antonieto, ale ... :)
        chodzi o cechy zwierzat, bo to jest niby psychologiczny test :)
        • maria_antonieta Re: test... 21.10.07, 00:33
          Racja...!

          tchorzofretka- ruchliwe takie to stworzenie i potwornie ciekawskie
          swinka wietnamska- przebiera tak szybciutko kopytkami, wszyscy sie
          ze swin smieja i nie widza tego niesamowitego uroku, ktory prosiaki
          posiadaja.
          mops- wydaje sie byc ociezaly i leniwy, niemniej jego szybki oddech
          swiadczy o szybkim biciu serca...
    • aganycz1 Re: test... 21.10.07, 00:29

      > 1. jakie jest twoje ulubione zwierze - chodzi o cechy jakie mu przypisujesz
      kot - chodzi swoimi drogami, indywidualista, niezależny, wolny
      > 2. jakie jest twoje nastepne ulubione zwierze - j.w.
      motyl, żyje krótko ale intensywnie. odzwierciedla to co piękne

      > 3. twoj kolejny ulubiony zwierzak - j.w.
      pies - wierny ufny, odważny

      > 4. wyobraz sobie ze jestes na pieknej plazy, swieci slonce ... jak sie
      > czujesz, co robisz?
      siedzę i patrze. chyba mi smutno że nikt więcej nie może tego zobaczyć.
      > 5. wyobraz sobie ze jestes noca w lesie - co robisz, co czujesz?
      nocą - boję się cieni i nocnych zjaw. pewnie weszłabym do małej norki i
      przeczekała do rana

      > 6. twoj ulubiony napoj - podaj powody dlaczego akurat ten
      zielona herbata - lubię lekką goryczkę naparu, zapach i kolor. daje poczucie że
      dbam o siebie.

      > 7. twoj ulubiony kolor - j.w.
      brzoskwiniowy - cieplutki miękki, kojarzy mi się z słodyczą brzoskwiń


    • blue.amelia8 Re: test... 21.10.07, 00:51
      ulubione zwierzę ogólnie ptaki bo kojarzy mi się z wolnością i wiatrem we włosach
      ulobione zwierzę pantera za siłę i dzikość
      następne ulubione zwierzę słoń bo ma trąbę
      plaża super ciepła woda oczywiście do niej wchodzę a później wygrzewam się na
      słońcu i wdycham zapach morskiej bryzy rozkoszując się szumem wody:D
      las noc czuję strach ale próbuje nad tym zapanować i myślę jak się z niego jak
      najszybciej wydostać
      woda mineralna niegazowana zimna z cytryną i lodem bo orzeźwia i zaspokaja
      pragnienie
      zielony kolor nadzieji i roślinności
    • kika-kiki Re: test... 21.10.07, 10:41
      1. pies - wierny przyjaciel, odważny, opiekuńczy, waleczny,
      współgrający, serdeczny
      2. koń - piękny
      3. szczur - inteligentny, sprytny
      4. delikatny wiaterek głaszcze moje ciało, słychać spokojny,
      jednostajny szum fal, jest ciepło ale nie gorąco, nic nie muszę,
      czuję, że jest błogo, wypoczywam bez wysiłku, 15 minut totalnego
      releksu, myśli bujają w niebie,
      5. trudna sytuacja, myślę, żeby bezpiecznie doczekać do świtu, boję
      się dzikich zwierząt, wchodzę na drzewo, albo jeśli jest droga to
      idę naprzód, modlę się, żeby mnie nie zjadły,
      6. ciemna, mocna, aromatyczna, gorąca herbata
      7. zielony, wiem, że jest mi w mim do twzrzy, czuję, że jest młody i
      wesoły jak ja
    • szarylemur Re: test... 21.10.07, 19:16
      tak sobie watek podnosze, bo podupadl nieco...
      :)
    • mahadeva Re: test... 21.10.07, 19:30
      odpowiem jednym zdaniem na wszystkie pytania :)

      interesuja mnie tylko relacje z facetami :)
      • szarylemur i wilk syty i owca cala? 21.10.07, 19:33
        bardzo dobrze, prosze pani:) zostaje pani zwolniona z odpowiedzi do konca roku
        szkolego...
        • mahadeva Re: i wilk syty i owca cala? 21.10.07, 19:41
          wow :) a dopiero sie zaczal... :)
          i tak bym nie zdazyla opowiedziec przezyc :)
          • kobie-tka1 Re: i wilk syty i owca cala? 21.10.07, 20:33
            1.delfin-niezaleznosc, wolnosc, inteligencja, radosc, spryt (kolejnosc
            niekoniecznie taka dokladnie)
            2.pies- psy sa po prostu takie kochane, fajne
            3.czy ja wiem?chyba szczur(hodowlany oczywiscie)chyba tylko dlatego ze to
            nastepne zwierze po psie, ktore chcialabym miec w domu. sa slodkie, male,
            spryciary. a z takich nierealnych,to piekne sa pegazy:)
            4.jestem oczywiscie rozanielona, troche rozleniwiona, sprawdzam jaka woda,
            plywam, potem piwko, ksiazka, lub ploteczki lub.....sex on the beach...?
            5.o kurde, koszmar:strach,panika,probuje znalezc wyjscie co przy niezbyt
            rozwinietym mym zmyslem orientacji w przestrzeni byloby cholernie trudne.jesli
            jestem sama,(tym gorzej)tez probuje ale jednoczesnie oczy mam dookola glowy
            6.goraca czekolada(a moze sok pomaranczowy?) czekolada jest pyszna i juz
            7.no wlasnie jakas ambiwalencja:podoba mi sie mocna czerwien ale i szafir. ale
            ok,wybieram czerwien
    • asidoo To będzie niezła podpucha czuję... 21.10.07, 21:39
      Dlatego wypełnię.
      Liczę na humorystyczne rozwiązanie :)
      1. kot- samodzielny, sympatyczny, sprytny, b. ladny
      2. delfin - przyjazny, inteligentny, ładnie śpiewa
      3. byczek - mądry, przyjazny, ładnie wyglada na plou
      4. uszczęśliwiona mam wreszcie gdzie pływać
      5. beznadzieja, szukam drogi, jeżdzę po ścieszkach i mam nadzieję, że uda mi się
      szybko wrócić do domu
      6. kawa z mlekiem - orzeźwia, rozbudza, ladnie pachnie
      7. pomarańczowy - kolor radosnego życia
      • szarylemur Re: To będzie niezła podpucha czuję... 22.10.07, 01:18
        masz calkiem niezle wyczucie, asidoo, ale nie bedzie wcale tak strasznie :)
        do wszystkich - FASCYNUJACE SA WASZE ODPOWIEDZI, SERIO !
    • sunsilk Re: test... 21.10.07, 21:41

      > 1. jakie jest twoje ulubione zwierze - chodzi o cechy jakie mu przypisujesz

      kot - za niezaleznosc, za to, jakim jest indywisualista, za to, ze kazdy kot ma
      swoj wlasny charakter, za to, ze wie, czego chce. takze za to, ze kot to zwierze
      - jestem "animal lover"

      > 2. jakie jest twoje nastepne ulubione zwierze - j.w.

      kot - za to, ze jest piekny. i za to, ze mimo niezaleznosci przychodzi sie
      poprzytulac, ale jednoczesnie ma gdzies, ze akurat czytam ksiazke i rozwala sie
      na niej jak gdyby nigdy nic

      > 3. twoj kolejny ulubiony zwierzak - j.w.

      chyba pies - za to, ze mozna miec z nim swietny kontakt

      > 4. wyobraz sobie ze jestes na pieknej plazy, swieci slonce ... jak sie
      > czujesz, co robisz?

      leze na brzuchu, probuje sie jak najszybciej opalic. mysli w mojej glowie: "no
      niechze mnie to slonce opala szybciej, bo juz mnie nudzi takie lezenie i nic nie
      robienie, moze isc do wody sie wykapac? jakas fajna ksiazke mam ze soba w
      torbie, poczytalabym, ale cholera to slonce kompletnie mnie rozleniwia. trzeba
      cien znalezc. ale dla glowy, reszta ciala niech sie opala"

      > 5. wyobraz sobie ze jestes noca w lesie - co robisz, co czujesz?

      jesli jestem sama - ciekawosc ale i obawe czuje. na pewno czuje zapachy, zwracam
      na nie uwage. chyba raczej zawracam do cywilizacji, zeby znalezc jakies
      towarzystwo i razem poeksplorowac las noca.

      > 6. twoj ulubiony napoj - podaj powody dlaczego akurat ten

      rownorzednie:
      woda - bo nie jest slodka i lepka, gasi pragnienie, mozna ja pic do wszystkiego
      kawa - z mlekiem i cukrem za smak i za to, ze daje mi poczucie sytosci

      > 7. twoj ulubiony kolor - j.w.

      jestem fanka czerwieni, pomaranczy i zoltych barw (za cieplo, pozytywna enegrie)
      ale lubie tez braz i zielony - kolory ziemi
      >

    • nangaparbat3 Re: test... 21.10.07, 22:03
      szarylemur napisała:
      > 1. jakie jest twoje ulubione zwierze - chodzi o cechy jakie mu przypisujesz

      kot - piekny, niezalezny, inteligentny, odważny
      > 2. jakie jest twoje nastepne ulubione zwierze - j.w.

      pancernik - śmiesznie drepce i rusza noskiem

      > 3. twoj kolejny ulubiony zwierzak - j.w.

      gady - tkwią nieruchomo całymi godzinami

      > 4. wyobraz sobie ze jestes na pieknej plazy, swieci slonce ... jak sie
      > czujesz, co robisz?

      Wchodzę do wody, kładę sie na niej, rozluxniam, czuję na twarzy promienie
      slońca, nie myslę o niczym, nie czuje nic, poza SAMOZADOWOLENIEM



      > 5. wyobraz sobie ze jestes noca w lesie - co robisz, co czujesz?

      Troche sie boję. Ale tylko troche. Uważnie słucham, staram sie przyzwyczaić
      wzrok do ciemności, moze zobaczę jakieś zwierzę?

      > 6. twoj ulubiony napoj - podaj powody dlaczego akurat ten

      Kawa - jestem uzalezniona.
      Woda z cytryną - bo kwaśna

      > 7. twoj ulubiony kolor - j.w.

      od żołtego, poprzez rozne odcienie pomarańczowego i rożowego do glebokiej,
      ciemnej czerwieni - wszystkie odcienie ciepłe.


      >
      > jesli bardzo chcecie mozecie wpisywac tutaj swoje odpowiedzi, jednak nie jest
      > to mi do szczescia niezbednie potrzebne :)
      > za kilka dni watek odnajde i opatrze stosownymi wyjasnieniami.
      > :)

      Acha.
      • kobie-tka1 Re: test... 21.10.07, 23:12
        o, male sprostowanie:w moim punkcie 3.zapomnialam o DZIKICH kotach, ktore
        podziwiam za drapieznosc, gracje, urode, nieprzewidywalnosc, sile , brawure itd
        itp. wiec zalezy czy chodzi o zwierze hodowlane jakie by sie chcialo miec, czy
        zwierze w ogole, niewazne ze niedostepne na codzien. wiec:pantera/puma/gepard
    • na_fe Re: test... 22.10.07, 00:09
      jakie jest twoje ulubione zwierze - chodzi o cechy jakie mu przypisujesz
      > 2. jakie jest twoje nastepne ulubione zwierze - j.w.
      > 3. twoj kolejny ulubiony zwierzak - j.w.

      Kot> ciepły, cichy, miękki, pachnący, czarujący, pełen gracji, ujmujący,
      bajkowy, zwinny, giętki ale nade wszystko: wiedzący, widzący= nauczyciel.
      Smok> ja chcę, ja mogę...
      Ryba> inna biegunowość, inna świadomość.

      > 4. wyobraz sobie ze jestes na pieknej plazy, swieci slonce ... jak sie
      > czujesz, co robisz?

      czerpię energię, medytuję, płynę, ganja, ganja, ganja, ganja...

      > 5. wyobraz sobie ze jestes noca w lesie - co robisz, co czujesz?

      szukam Kiężyca między drzewami, jeśli jest full- jestem w domu :))

      > 6. twoj ulubiony napoj - podaj powody dlaczego akurat ten

      każdy odpowiedni do sytuacji: czasem sok z marchwi, czasem napój wyskokowy,

      > 7. twoj ulubiony kolor - j.w

      Indygo> pozwala być i Tam, i Tu.
      • nangaparbat3 smok 22.10.07, 09:26
        Własnie! Jakoś się samoograniczyłam i nie przysz.lo mi do głowy, ze zwierzę nie
        musi być prawdziwe.
        Jakis czas temu byłam z dzieckiem na filmie, ktorego bohater latal na smoczce -
        i ja sie z tą smoczką calkowicie zidentyfikowałam. Więc jak najbardziej: smok
        (ale ten konkretny, dobry i szlachetny, poza tym ze wielki, silny, straszny i
        LATAJąCY).
    • jan_stereo Re: test... 22.10.07, 16:24
      szarylemur napisała:


      > 1. jakie jest twoje ulubione zwierze - chodzi o cechy jakie mu przypisujesz

      wilk -zjada osobniki slabe i chore, taka sluzba zdrowia zaprowadzajaca eutanazje, a przy okazji sa dosc skuteczne i nienamolne, praca zespolowa, przypominaja mi nieco wiezy zydowskie, organizacja na wysokim poziomie.

      > 2. jakie jest twoje nastepne ulubione zwierze - j.w.

      Szympans - z wygladu i DNA przypomina mocno czlowieka, lubi pajacowac i wesolkowac publicznie stad czesto spotykany w cyrkach, nie gardzi bananami, jak i ja...

      > 3. twoj kolejny ulubiony zwierzak - j.w.

      Lemur ? No dobra,koziol, lubie jego kpiaco-szyderczy wyraz 'twarzy' no i te diabelska zwierzecosc, albo odwrotnie :")

      > 4. wyobraz sobie ze jestes na pieknej plazy, swieci slonce ... jak sie czujesz, co robisz?

      Zapewne biegne wzdluz brzegu i slucham muzyki, popijam wode, a czuje sie jak w saunie z ladnym widokiem...

      > 5. wyobraz sobie ze jestes noca w lesie - co robisz, co czujesz?

      czuje spokoj, jest cicho, zapewne ide przez ten las (z latarka ?)do miejsca gdzie sie zatrzymalem, albo jak juz mam dosc chodzenia to sie klade w spiwor i zasypiam.

      > 6. twoj ulubiony napoj - podaj powody dlaczego akurat ten

      cola (lubie te na wodzie mineralnej),ma calkiem fajny smak, a jednoczesnie pobudza po wielu godzinach pracy...

      > 7. twoj ulubiony kolor - j.w.

      kiedys pewnie bylby granatowy,ale teraz raczej:
      czarny - jest skonczony, w zasadzie to bez koloru, taka glebia spokoju i ciszy, jak kosmos...

      • shangri.la Re:Portret psychologiczny Jana S:) 22.10.07, 16:40
        Jan S gardzi słabością i nieudolnoscią, ale ceni pracę zespołową ( najchętniej jako stary basior na czele watahy, hihi)
        Szyderca, prześmiewca , preferuje specyficzne poczucie humoru,ale nie gardzi płaskim żartem. Kpiarz i błazen forumowy. Ceni egzotykę, erotykę, ruch, uroki otoczenia.
        Odżywia się niezdrowo i ubiera przygnębiająco.
        Ciemna strona księżyca, hihihi

        P.S. Wilki są monogamistami(!)
        • szarylemur Re:Portret psychologiczny Jana S:) 22.10.07, 16:46
          bedzieci podnosic moj watek teraz? och, dzieki, dzieki, zatem spadam na plaz...
          kurcze, chyba umre dzisiaj... :)
        • jan_stereo Re:Portret psychologiczny Jana S:) 22.10.07, 19:04
          Moze byc, ladnie napisane....widzisz Shanka, sprawy sa duzo bardziej zlozone, stad ciekawy jestem co wyskrobie zona Lema. Ja lubie niektore rzeczy rozumowo, ale potrafie lubic tez emocjonalnie i to czesto sa dwie rozne sprawy, choc nie zawsze...tak samo inne mam kolory do patrzenia 'na' niz do noszenia...
          • shangri.la Re:Portret psychologiczny Jana S:) 22.10.07, 20:35
            Wręcz przeciwnie, jesteś prosty , jak budowa cepa:)
            Zwróć uwagę , że rozpracowałam Cię w 16 minut , włącznie z wysłaniem postu:)))
            Faceci są prości, a szkoda, bo to odbiera cały smak eksploracji duszy facetowej....:(
            • jan_stereo Re:Portret psychologiczny Jana S:) 22.10.07, 20:49
              shangri.la napisała:

              > Wręcz przeciwnie, jesteś prosty , jak budowa cepa:)

              Owszem jestem prosty (co nie znaczy, ze opis ma byc taki sam), ale jeszcze prostsze jest Twoje postrzeganie pewnych rzeczy, co nie znaczy ze wlasciwe :")

              > Zwróć uwagę , że rozpracowałam Cię w 16 minut , włącznie z wysłaniem postu:)))

              To, ze Ty cos tam sobie szybko (przypuszczam, ze bazowalas na godzinach innych niecelnych wymian ze mna) rozpracowalas to jedno, drugie to to, ze to juz dawno nieaktualne w momencie Twojego pisania bylo :")

              > Faceci są prości, a szkoda, bo to odbiera cały smak eksploracji duszy facetowej....:(

              Ludzie generalnie sa prosci. Dam Ci jeszcze jedna szanse...i staraj sie czytac uwazniej.
              • shangri.la Re: Jeszcze jedną sznasę?????? 22.10.07, 21:02
                Janie, niegodnam!
                Jaki to DOBRY CZŁOWIEK!
                • jan_stereo Potrzebujesz wiecej ?????? 22.10.07, 21:05
                  Przypuszczam, ze smialo moglbym dac Ci nawet i 10 szans, pytanie tylko, czy bys je wykorzystala choc trochie :")
                  • shangri.la Re: Potrzebujesz wiecej ?????? 22.10.07, 21:08
                    Trochie się boję jak czytam , że mam Cię WYKORZYSTAĆ;)))

                    P.S. Na pewno aż 10?:)
                    • jan_stereo Re: Potrzebujesz wiecej ?????? 22.10.07, 21:13
                      shangri.la napisała:

                      > Trochie się boję jak czytam , że mam Cię WYKORZYSTAĆ;)))

                      Ty nie potrafisz wykorzystywac innych, wiec nie masz sie czego bac, chyba ze wlasnie tego sie boisz, no ale czy ja Ci to proponuje ? :"))

                      > P.S. Na pewno aż 10?:)

                      Z Twoja dotychczasowa skutecznoscia to co najmniej tyle :")


                      • shangri.la Re: Potrzebujesz wiecej ?????? 22.10.07, 21:16
                        "Co najmniej 10!" Wow....to chyba rozłożymy na dwie sesje wykorzystaniowe, OK?:)

                        P.S. Dzięki, masz rację....wykorzystać nie potrafię. Możesz spać spokojnie:)
                        • jan_stereo Re: Potrzebujesz wiecej ?????? 22.10.07, 21:20
                          shangri.la napisała:

                          > "Co najmniej 10!" Wow....to chyba rozłożymy na dwie sesje wykorzystaniowe, OK?:


                          Shanka, rozlozysz sobie jak zechcesz :")

                          > P.S. Dzięki, masz rację....wykorzystać nie potrafię. Możesz spać spokojnie:)

                          Spalbym tak nawet gdybys potrafila :")

                          ps. Shanka, czy my sie kiedykolwiek, w czymkolwiek, dogadalismy/zrozumielismy jak nalezy ;")
                          • shangri.la Re: Potrzebujesz wiecej ?????? 22.10.07, 21:26
                            Ad.1 Dzięki , że dajesz pole do popisu mojej kreatywaności, inwencji itp...nie zawiedziesz się!:)))
                            Ad.2 Gdybym potrafiła, nie spałbyś z całą pewnością:)
                            Ad.3 Od dawna odnoszę wrażenie, że rozumiemy się niemal bez słów:)
    • fale_morskie Re: test... 22.10.07, 17:06
      1) Delfin - piękny, sympatyczny, wolny, pluska się w wodzie ile
      chce, lubi się przytulać, ma śliczny uśmiech.
      2) Mewa - biała (niewinna), wolna, może latać albo siadać na wodzie -
      jak woli, kojarzy się z morzem.
      3) Pies - kochany i wierny.
      4) Jestem na plaży, wchodzę do morza, ochlapuję się, aby uniknąć
      szoku termicznego i wchodzę głębiej, płynę daleko, czekam na wysokie
      fale i rzucam się na nie, jak chcę wracać, to kładę się na wodzie i
      czekam, aż mnie wyrzuci na brzeg i jeszcze przewróci na brzuch :)
      Potem, chwilę leżę na plaży. Czuję się wolna i prawie szczęśliwa.
      5) Nocą w lesie, boję się, że ktoś mnie zaatakuje albo zobaczę ducha
      (z drugiej strony, to ostatnie bym chciała). Najbardziej przeraża
      mnie to, że nie widzę czy jakiś pająk się na mnie nie zsuwa albo czy
      nie wejdę w pajęczynę. Idę przed siebie, aby nie tracić czasu, choć
      wiem, że wiele po ciemku nie zrobię i modlę się.
      6) Cola - kwaśna, smaczna, zimna, dostaję po niej głupawki - a poza
      tym, jestem uzależniona :)
      7) Niebieski (każdy odcień) - kolor wody, nieba, powiewu wolności,
      uspokaja, daje nadzieję, przypomina mi czasy młodości.
    • dzika.brzoza Re: test... 22.10.07, 21:38
      szarylemur napisała:

      > moj maly psychologiczny czy tez pseudopsychologiczny test:
      > odpowiedz na nastepujacy zestaw pytan :)
      > 1. jakie jest twoje ulubione zwierze - chodzi o cechy jakie mu
      przypisujesz
      KOT niezależny, nie chce, żeby mu wchodzić na głowę, lubi przygody
      i...wygody. Piękny, pełen wdzięku i gracji w każdym ruchu.
      > 2. jakie jest twoje nastepne ulubione zwierze - j.w.
      OWCZAREK NIEMIECKI przyjacielski, zabawny, dobry kompan, śliczny,
      cudowna sierść do tulenia.
      > 3. twoj kolejny ulubiony zwierzak - j.w.
      PTAKI. Wszystkie. Za niesamowity wdzięk, mogę na nie patrzeć
      godzinami. Są piękne.
      > 4. wyobraz sobie ze jestes na pieknej plazy, swieci slonce ... jak
      sie
      > czujesz, co robisz?
      BOSKO. Chłonę to miejsce wszystkimi zmysłami, żeby móc do niego
      wracać w takie dni jak dzisiejszy... kąpię się, pływam, pluszczę
      się ,grzeję (ale bez przesady), nurkuję i siedzę jak najdłużej.
      > 5. wyobraz sobie ze jestes noca w lesie - co robisz, co czujesz?
      Pewnie chcę wrócić do domu. Nie lubię lasu nocą z powodu wilków -
      jest nieprzyjemnie, gdy wyją.
      > 6. twoj ulubiony napoj - podaj powody dlaczego akurat ten
      Kiedyś kawa. Teraz chyba herbatka limonkowa albo lemoniada. Bo jest
      smaczna, zaspokaja pragnienie i nie nakręca niepotrzebnie.
      > 7. twoj ulubiony kolor - j.w.
      pomarańczowy, oczywiście.

      To kiedy wyniki? :)
      • szarylemur Re: test... 23.10.07, 03:53
        dzika.brzoza napisała:
        To kiedy wyniki? :)
        jak tylko sie wyspie, jak przestanie bolec mnie glowa i miesnie, jak
        zmartwychwstane.
    • szarylemur Re: test... 23.10.07, 05:00
      to i ja tez napisze, choc nie jest to calkowity spontan, nie jest to takze
      autokreacja w wydaniu narcystycznym.
      1. kot, bo jest doskonaloscia najdoskonalsza, jedynie bog ma nad nim przewage w
      doskonalosci, lecz kot nad bogiem - w istnieniu. i coz z tego, ze smiertelny,
      skoro podobno siedem razy zyje. kot poldziki, dachowy, uliczny. uwielbiam je
      oswajac, znajdywac w miejscach gdzie nikt ich nie zauwaza ( jak " znajdz siedem
      roznic "). kot jest swietem dnia powszedniego. sacrum z ktorym mozna nawiazac
      kontakt.
      2. osiolek, koza - zwierze nieagresywne, malo wymagajace i malo praktyczne dla
      czlowieka, a przez to - zmarginalizowane ale i poniekad uwolnione od jego
      ekonomii
      3. jez - bo tupie po nocach, a najlepszym sposobem na pozbawienie jeza pchel to
      zanurzyc go w eterze ( kolcami do dolu !). jez zyskuje moje poparcie za caloksztalt.
      4. kiedys nudzila mnie plaza niepomiernie. teraz - spaceruje z psem, wypatruje
      kotow, strasze mewy, patrze w dal, chwile moge polezec. unikam zatloczonych plaz.
      5. poczatkowo wpadam w panike i staram sie znalezc droge do bardziej
      bezpiecznego miejsca. potem rezygnuje, ide spac, i tak nic nie zdzialam do rana.
      najwazniejsze czy jest cieplo czy zimno. jesli jest zimno panikuje dluzej i nie
      moge zasnac.
      6. gdy jest goraco - sok - ozywia. gdy jest zimno - herbata - rozgrzewa. w pracy
      - cola - spiduje i nie jest tak ciezka jak kawa. towarzysko - czerwone wino -
      budzi demony, rozplatuje skrzydla ( dlatego nie pijam go ze wszystkimi). kiedys
      - woda - " woda zrodlem zycia " hih
      7. tecza a nawet wiecej, wszystkie intensywne, mocne, cieple, dzikie, swieze
      kolory;zadnych pasteli. lubie tez czasem poczuc jak purpura zalewa mi pole
      widzenia. choc to raczej amarant - intensywny pulsujacy kolor. ( chlone kolor,
      zyje kolorem, kolor mnie cieszy )
      nie moglabym zyc w swiecie jednego koloru. nie lubie bieli. duze biale
      powierzchnie wywoluja we mnie uczucie pustki, nudy i rozdraznienia, zapelnienia
      kolorem. czern jest dobra jako baza ubioru i jako dodatek przelamujacy kolor wnetrz.
    • szarylemur Re: test... 23.10.07, 16:04
      podnosze watek chyba po raz ostatni. `za kilka godzin wyklikam rozwiazanie, a
      raczej klucz do rozwiazania. prosze nie spodziewac sie zbyt wiele :)
    • szarylemur odkrywamy karty! 23.10.07, 20:54
      no, dobrze, nadszedl czas zniw. a wiec tak podobno interpretuje sie te rewelacje :
      1. ogolne wrazenie jakie wywierasz na ludziach, ktorzy nie znaja cie blizej
      2. tak postrzegaja cie twoi bliscy znajomi
      3. twoj wlasny obraz siebie

      4. twoj stosunek do zycia
      5. twoj stosunek do smierci

      6. twoje podejscie do seksu

      7. kierunek w jakim pragniesz zmierzac.

      uprasza sie o nierzucanie kamieniami
      pozdrawia sie :)
      • fale_morskie Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 21:11
        szarylemur napisała:

        > no, dobrze, nadszedl czas zniw. a wiec tak podobno interpretuje
        sie te rewelacj
        > e :
        > 1. ogolne wrazenie jakie wywierasz na ludziach, ktorzy nie znaja
        cie blizej

        > 2. tak postrzegaja cie twoi bliscy znajomi
        > 3. twoj wlasny obraz siebie
        >
        > 4. twoj stosunek do zycia
        > 5. twoj stosunek do smierci
        >
        > 6. twoje podejscie do seksu
        >
        > 7. kierunek w jakim pragniesz zmierzac.
        >
        > uprasza sie o nierzucanie kamieniami
        > pozdrawia sie :)

        No to tak:

        1) Na pewno nikt o mnie nie powie, że jestem sympatyczna i lubię sie
        ptzytulać, ale mogę się podobać fizycznie i nie da się ukryć, że
        lubię się pluskać :)
        2) Na pewno znajomi nie myślą, że jestem niewinna (przynajmniej nie
        charakterem), ale wielu ludziom kojarzę się z morzem;
        3) Nie da się zaprzeczyć - jestem wierna. Ale kochana - nie;
        4) Tu się sprawdza. Zawsze realizuję to, co chcę. Przy czym jestem
        ostrożna i myślę o wszystkim. A kiedy jest nudno lub niebezpiecznie,
        szukam najlepszych (i w miarę łatwych) rozwiązań).
        5) Pasuje :)
        6) Nie będę komentować, tylko zacytuję to co wcześniej napisałam:
        kwaśna, smaczna, zimna, dostaję po niej głupawki - a poza
        tym, jestem uzależniona :)
        7) Aha. Pasuje.

        Fajny test.
        Pozdro.
      • nangaparbat3 Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 21:21
        Jestem uzalezniona od kwasnego seksu? Rany! Za bardzo to metaforyczne jak dla
        mnie - to szoste. Może cos podpowiesz?
        • szarylemur Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 21:32
          kwasny kojarzy mi sie z czyms swiezym, orzezwiajacym.
          • nangaparbat3 Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 22:14
            szarylemur napisała:

            > kwasny kojarzy mi sie z czyms swiezym, orzezwiajacym.
            >

            Odetchnęłam :)))
            • szarylemur Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 22:17
              choc to wszystko takie relatywne . wezmy np kwasny oddech...
              :)))
        • fale_morskie Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 21:33
          Seks jest fajny jako zabawa, ale łączony z miłością jest kwaśny i
          zimny. Ja w ogóle oddzielam pojęcia "seks" i "miłość". W miłości,
          kojarzy mi się z najgorszym obowiązkiem i hasłem: "Jak nie dasz, to
          cię rzucę".
          • kobie-tka1 Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 21:46
            no cos w tym jest, Fale!taki sex dla sexu nie z ukochana osoba moze byc
            przyjemniejszy(lub raczej latwiejszy,bardziej spontaniczny, bez obciazen) choc
            niestety plytszy.ale jak to mowia, zawsze cos za cos
            • fale_morskie Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 21:52
              Ja tam nic głębokiego w seksie z miłości nie widzę :) Zwykły przymus.
              • kobie-tka1 Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 22:01
                no co Ty? czyzby facet sie w tobie odezwal? ale wlasciwie to jak mowimy o
                naprawde dluugim zwiazku to, hm, ja tez jakos sobie nie wyobrazam tylko z
                jednym, przez cale zycie. czyzby jakies geny rozwiazlosci ?
              • szarylemur Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 22:09
                ale czy ty naprawde uwazasz ze milosc polega na spelnianiu wszytskich zyczen
                ukochanej osoby? no, jesli tak, to ja widze cos glebokiego tutaj - gleboki
                masochizm i gleboki uzaleznienie od akceptacji.
                :)
          • szarylemur Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 21:54
            nie, no znow mieszasz pojecia...
            :)
            • fale_morskie Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 22:16
              Nawet mówi się "małżeński obowiązek". Ja kojarzę miłość z duszą a
              nie ciałem.
              • nangaparbat3 Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 22:18
                fale_morskie napisała:

                > Nawet mówi się "małżeński obowiązek". Ja kojarzę miłość z duszą a
                > nie ciałem.
                >
                Nie ma duszy bez ciała. W kazdym razie na tym swiecie.
                • fale_morskie Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 22:20
                  Fizyczna obecność - jak najbardziej :)
                  Dla mnie seks to tylko fizjologiczna potrzeba i nic poza tym - jak
                  jedzenie, oddychanie, spanie,... A miłość może być nawet z
                  impotentem :)
                  • szarylemur Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 22:25
                    no, moze. ale czy tylko tak milosc jestes w stanie zaakceptowac, oto jest pytanie.
                    • fale_morskie Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 22:28
                      Miłość to miłość - nic się na nią nie poradzi. Tutaj, najważniejsze
                      jest bycie obok tej osoby, żyje się dla niej i takie tam - nie
                      kojarzy mi się to z zabawą (a tym jaet dla mnie seks).
              • szarylemur Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 22:22
                no no, fale, uderzasz w strune najczystszej demagogii :)
                a kumpel pisze ze mohery zeszly do morii...
                • fale_morskie Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 22:25
                  szarylemur napisała:

                  > no no, fale, uderzasz w strune najczystszej demagogii :)
                  > a kumpel pisze ze mohery zeszly do morii...

                  Czemu?
                  • szarylemur Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 22:28
                    bo podpierasz sie autorytetem kk. czy w innych sprawach tez sie nim podpierasz
                    czy tylko tutaj?
                    • fale_morskie Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 22:29
                      A co to jest autorytet kk?

                      Ja zawsze walę wszystko szczerze, więc o co chodzi?
                  • szarylemur Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 22:30
                    a czemu mohery zeszly do podziemia? bo przegraly, mowi on, a ja mowie - moze dla
                    regeneracji sil, moze zapuszczaja dluzszy wlos, aby wylonic sie silniejszym moherem?
                    • fale_morskie Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 22:33
                      Mohery łączą miłość z seksem i to tylko po to, aby robić dzieci. A
                      dla mnie seks to fizjologia, miłość to miłość a dzieci ma się aby
                      zaspokoić instynkt rodzicielski - i nie obchodzi mnie czy gatunek
                      przetrwa.
                      • szarylemur Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 22:37
                        no widzisz, " malzenski obowiazek " dotyczy tez prokreacji. czy zgadzasz sie
                        ztakim podejsciem czy raczej nie? mowisz szczerze, ale cytujesz przy tym czyjes
                        slowa...
                        • fale_morskie Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 22:39
                          Bo tak się mówi. Osobiście, gdybym miała iść do łóżka z miłości - to
                          czułabym się okropnie. Jakbym tylko po to była. A co cytaty mają
                          wspólnego z nieszczerością?
                          • szarylemur Re: odkrywamy karty! 24.10.07, 05:38
                            owszem, w pewnych kregach mowi sie o " malzenskim obowiazku". obowiazek ten
                            laczy sie z prokreacja, a wlasciwie prokreacje ustanawia sie usprawiedliwieniem
                            dla seksu w ogole. co ty masz z tym wspolnego mnie zastanawia. wydaje mi sie ze
                            niewiele, popraw mnie jesli sie myle. czy ludzie wypowiadajacy takie tezy sa dla
                            ciebie autorytetem czy tylko - moze nieswiadomie - odwolujesz sie do tresci
                            obecnych tak czy owak na dnie 99 procent polakow, po to aby jakos wesprzec swa
                            wlasna teze? na ile zgadzasz sie z wykladnia kosciola katolickiego, an tyle moge
                            uznac twoj cytat za stosowny w tym miejscu. ale masz racje - szczerosc i cytat
                            to dwie rozne sprawy.
                            " gdybym miala isc do lozka z milosci, czulabym sie okropnie"
                            ach, bo dla ciebie milosc to poswiecenie wlasnych pragnien na rzecz
                            urzeczywistniania pragnien innych ludzi, i to takich ktore stoja przeciw twoim
                            potrzebom? no, to faktycznie... tez czulabym sie okropnie, to troche jak
                            pozwolic komus cie zgwalcic...
                            jakby milosc robila z ciebie czyjas niewolnice...
                            dobranoc, dzien dobry, jak wolisz
                            pozdrawiam
                            • fale_morskie Re: odkrywamy karty! 24.10.07, 09:30
                              Ja nie jestem Katoliczką. Większość ludzi, która przysięga dozgonną
                              miłość, odeszłaby gdyby zabrakło seksu. Ja osobiście uważam seks za
                              czystą fizjologię i nic więcej. A miłość jest poświęcaniem się dla
                              innych, przy czym nie trzeba rezygnować ze swoich pragnień
                              (przynajmniej nie wszystkich). Ale miłość jest trwała a do łóżka
                              można iść z każdym, jeśli ktoś nie ma wielkich wymagań.
                              Ja zmiłości - w ogóle bym nie mogła. Więc w czym problem? Mówię
                              zimno jak jest.
                              • szarylemur Re: odkrywamy karty! 24.10.07, 16:07
                                czesc, fale! raczej nie chce mi sie z toba dzisiaj klocic, ale tak tylko sie
                                przyczepie:
                                do lozka mozna isc z kazdym o ile nie ma sie wielkich wymagan, piszesz
                                a ja napisze tak : poswiecac, kochac mozna koazdego, o ile nie ma sie wielkich
                                wymagan.
                                seks to to czysta fizjologia - piszesz
                                milosc to czysta fizjologia, tylko tego nie widzisz...

                                dalej- skoro nie jestes katoliczka, to po co powolujesz sie na tezy katolikow o
                                obowiazku malzenskim, uwazam to za nieczyste zagranie.

                                mozesz mi jeszcze raz wyjasnic dlaczego nie moglabys z milosci pojsc z kims do
                                lozka?
                                czy znaczy to ze nie moglabys kochac sie z kims kogo kochasz?
                                nie pragnelabys kogos kogo kochasz?
                                tak pytam, czekajac az woda mi sie zagrzeje w termie
                                pozdrawiam!
                                • fale_morskie Re: odkrywamy karty! 24.10.07, 20:25
                                  A czy jeżeli ja nie jestem katem, to nie mogę przytoczyć tego, co
                                  mówią kaci? Przecież pisałam, jak ja myślę. No dobrze o mnie
                                  świadczy, że obserwuję świat, prawda?
                                  Miłość to uczucie, które jest w duszy i z seksem mi się nie kojarzy.
                                  Nie słyszałaś o tym, że ludzie wyznają sobie miłość, ale odchodzą,
                                  jak nie ma seksu - przecież to żadna miłość! Czy miłość do dziecka
                                  jest czystą fizjologią? A dla mnie "miłość życia" jest czymś
                                  ważniejszym - i nauczyłam się już odróżniać tępę, szalejące hormony
                                  od wyższych spraw.

                                  Zwyczajnie, nie kojarzę miłości z seksem, obrzydza mnie w tym
                                  przypadku. Miłość to chęć opiekowania się kimś, ktoś staje się
                                  sensem życia, itd. Miło, jak jest to odwzajemnione. I nie jest to
                                  jakieś przymuszanie się, tylko normalna reakcja kogoś, kto kocha.
                                  Podobnie jest z miłością każdą inną.
                                  Nie mam zamiaru należeć do jednej osoby - fizycznie. Ale, jakbym z
                                  kimś była, to nie zdradzałabym, oczywiście. Taki seks kojarzy mi się
                                  z tym zakłamaniem: "Nie dasz, to przestanę kochać". Są nawet
                                  małżeństwa co sobie świetnie radzą bez takich zabaw.

                                  Nie zapominaj, że ja jestem obserwatorem i nawet wbrew sobie
                                  zauważyłam, że istnieją uczucia czystko duchowe, ale mało kto jest
                                  do nich zdolny - dlatego też kiedyś nie wierzyłam w miłość.
                                  Taka ironia: może i jestem mściwa i okrutna, ale nie
                                  popieram "miłości" uzależnionej od fizyczności, tępej prokreacji dla
                                  zaludniania świata albo "przyjaźni", aby się popisać, że się nie
                                  jest samotnym i z kim to się zadaje. Dla mnie miłość to dar od Boga
                                  (wierzę w Boga, ale inaczej), dzieci chcę mieć, aby je naprawdę
                                  kochać (a ludzkość jak przetrwa to przetrwa), przyjaźń to pełne,
                                  wzajemne akceptowanie się i wspieranie. Gardzę "uczuciem"
                                  uzależnionym od fizyczności - już wolałabym zostać gwiazdą burdeli,
                                  ale przynajmniej nikt by mi nie składał głupich obietnic.

                                  Kieruję się w życiu zimną logiką i nie moja wina, że zauważam takie
                                  rzeczy. A walę wszystko, jak widzę. Dlatego, wystarczy to uszanować
                                  i nie będzie kłótni.
                                  • szarylemur przelamujac fale? 25.10.07, 05:43
                                    przytaczajac czyjes slowa dla poparcia wlasnej tezy powinnas sie zgadzac z nimi,
                                    a takze z ich konotacja. inaczej sa to slowa wyrwane z kontekstu.
                                    wyrazenie o. m (!) ma wedlug ciebie oddac istote seksu z milosci - tj -
                                    gorzkiego czy tez kwasnego poswiecenia. seks bez milosci jest natomiast ok. dla
                                    katolika o.m tez moze miec posmak poswiecenia, dostrzezenia zwierzecych potrzeb
                                    malzonka, ale zwiazany jest z wyzszym celem - prokreacja. nie ma nawet mowy o
                                    tym, ze taki seks moze byc zly! nie ma mowy, ze jakikolwiek rodzaj seksu poza
                                    tym - spelnianym w obowiazku malzenskim - moze byc ok!
                                    dla ciebie zatem obowiazek malzenski ma konotacje ... no jaka? upadlajaca?
                                    dla katolika bedzie raczej uwziosleniem ulomnej ludzkiej natury.
                                    cytujesz czyjes slowa ale wypaczasz ich sens tak aby potwierdzaly twoje zdanie w
                                    temacie.
                                    mozesz to robic, jesli chcesz, ale w ewentualnej dalszej dyskusji, bedziesz
                                    musiala wiele wyjasniac i ostatecznie zrezygnowac z takiej podporki dla twoich
                                    tez. jakis zagorzaly katolik moze ci poczatkowo przyznac racje, ze seks jest
                                    malzenskim obowiazkiem, jednak jego poparcie dla ciebie nie potrwa dlugo, a
                                    tylko poki nie objawisz dalszej czesci twojej filozofii milosci/ seksu.


                                    "Nie mam zamiaru należeć do jednej osoby - fizycznie. Ale, jakbym z
                                    kimś była, to nie zdradzałabym, oczywiście. Taki seks kojarzy mi się
                                    z tym zakłamaniem: "Nie dasz, to przestanę kochać". Są nawet
                                    małżeństwa co sobie świetnie radzą bez takich zabaw."
                                    nie rozumiem tego fragmentu. to znaczy zaklamana jest osoba, ktora mowi do tej
                                    ktora kocha - nie dasz, to przestane kochac." no, to banalne, to poziom
                                    umyslowosci 16latka z zawodowki i moze nie zawracajmy sobie tym glowy juz?
                                    a co do tych malzenstw i zabaw bez ktorych sie obywaja, to o co idzie? o biale
                                    malzenstwa?
                                    no sa. czy sa bardziej wzniosle niz te " zbrukane seksem "? dlaczego ?

                                    "nie
                                    popieram "miłości" uzależnionej od fizyczności, tępej prokreacji dla
                                    zaludniania świata albo "przyjaźni", aby się popisać, że się nie
                                    jest samotnym i z kim to się zadaje." ja tez nie popieram, i nawet tak nie
                                    nazywam zjawisk opisanych przez ciebie powyzej - mysle ze zaoszczedza mi to
                                    sporo nerwow :) mscisz sie okrutnie za wlasna naiwnosc? ale chyba glownie we
                                    wlasnej glowie, skoro nadal tyle w tobie zlosci.

                                    "Czy miłość do dziecka
                                    jest czystą fizjologią?" najczystsza

                                    "Nie słyszałaś o tym, że ludzie wyznają sobie miłość, ale odchodzą,
                                    jak nie ma seksu - przecież to żadna miłość! " slyszalam. zgadzam sie - to zadna
                                    milosc.
                                    obustronnie. raczej - z jednej strony romantyczne porywy wnioslosci a z drugiej
                                    chuc. konflikt interesow ktory najlepiej rozwiazuje rozstanie.

                                    "Miłość to chęć opiekowania się kimś, ktoś staje się
                                    sensem życia, itd. Miło, jak jest to odwzajemnione. I nie jest to
                                    jakieś przymuszanie się, tylko normalna reakcja kogoś, kto kocha"
                                    nie dorastam ci do piet zatem. martyrologia i macierzynstwo to nie moja dzialka
                                    raczej.

                                    "Miłość to uczucie, które jest w duszy i z seksem mi się nie kojarzy."
                                    a z czym kojarzy ci sie seks poza metaforami z coca cola?

                                    pisze tego posta pozno w nocy, nawet jak na mnie pozno. sama widze w nim duzo
                                    haczykow ktorych mozesz sie czepic. jak chcesz, to sie czep.
                                    pozdrawiam :)


                                    • fale_morskie Re: przelamujac fale? 25.10.07, 08:35
                                      Jeszcze raz mówię, że przytaczam to co obserwuję, więc nikogo nie
                                      obrażam.
                                      Nie wiem o co ci chodzi z tym "mszczeniem za własną naiwność". Bo
                                      jeśli oto, że tyle ludzi mnie wykorzystało, to przykro mi bardzo,
                                      ale nie umiem czytać w myślach i nie mogę przewidzieć jakie inni
                                      mają zamiary. TAKIE RZECZY MOGĄ SPOTKAĆ KAŻDEGO! I co dziwnego jest
                                      w złości? Co? Chciałabyś, aby inni mogli krzywdzić a ofiary
                                      dziękowały swoim katom? Nienawiść jest naturalna! Dlaczego mam
                                      zapominać? Wybaczanie nic nie daje! Właśnie obraziłaś wszystkie
                                      ofiary przemocy fizycznej i psychicznej - gratuluję "poziomu"!
                                      Dziwne tylko, że nic nie powiesz o katach. Wielbisz ich? Należysz do
                                      nich? Czy jesteś tak nierozumna, że nie dociera do ciebie fakt, że
                                      są piętna, które nosi się całe życie?
                                      Skończmy to wreszcie. Ja mam swoje sprawy i nie mogę spędzać czasu
                                      na bezsensownych kłótniach, więc nie pisz do mnie więcej.
                                      • szarylemur Re: przelamujac fale? 25.10.07, 16:24
                                        dziekuje za gratulacje. i oczywiscie masz racje, ja cierpienia nie znam, tylko o
                                        nim slyszalam. moje zycie od samego poczatku uslane bylo genetycznie
                                        zmodyfikowanymi rozami bez kolcow i dlatego mowie co mowie.
                                        co do pietn - rozdapywanie ran jest facsynujaca rozrywka na dlugie zimowe
                                        wieczory, zgadzam sie.
                                        skonczmy zatem.
                                        pozdrawiam szczerze, ale kolcami do gory :)
                                        • fale_morskie Re: przelamujac fale? 25.10.07, 16:30
                                          Dlatego nie komentuj rzeczy, o których nie masz pojęcia. Gdybyś coś
                                          takiego powiedziała do zgwałconej kobiety, możnaby to odebrać
                                          tak: "Ciesz się dziwko, że znalazł się jakiś idiota, co z łaski
                                          zainteresował się taką wywłoką jak ty!".
                                          Żegnam.
                                          • szarylemur Re: przelamujac fale? 25.10.07, 16:49
                                            nie powiedzialabym tak do zgwalconej kobiety, falo.
                                            ale gdyby po wielu latach swoja nienawisc do mezczyzn wciaz tlumaczyla gwaltem,
                                            poradzilabym jej cos bardziej rozwojowego niz nienawisc, ktora wlasciwie
                                            najbardziej ranilaby i zubazala ja sama.
                                            a do poprzedniego postu mojego dodaj ironiczne ;).
                                            • fale_morskie Re: przelamujac fale? 25.10.07, 16:53
                                              Przykro mi, ale bywa, że nigdy nie zapomina się o pewnych sprawach,
                                              których widocznie nie rozumiesz. Nie każdy zaznał dobra w życiu a
                                              skrzywdzeni mają prawo do nienawiści.
                                              Kończę tę sprawę.
                                              • szarylemur Re: przelamujac fale? 25.10.07, 17:08
                                                wiesz, fale, gdzies tam po archiwum gazety paleta sie moj post o najgorszym
                                                autostopie jaki mi sie trafil. wiec, wiesz, uwazam ze mam prawo wypowiadac sie
                                                na temat gwaltu i jego konsekwencji. tyle tylko ze to ty ustalasz wartosc swoich
                                                doswiadczen. tylko tyle usiluje ci powiedziec. oczywiscie mozesz sie nie zgadzac.
                                                :)
                                                • kika-kiki Re: lej, wir, matnia, mętna woda 25.10.07, 18:28
                                                  kałuża, ściek, rynsztok, popłuczyny,
                                                  nie żebym Cię LEMURZE namawiała do czytania jej chorych postów, moja
                                                  rada - nie należy kontynuować dyskusji, tylko spokój jej pomoże,
                                                  każdego rozmówcę kwalifikuje jako osobistego wroga, ma w sobie b.
                                                  wiele złości i przy lada okazji popuszcza, nie dawaj pretekstu,
                                                  pozdrawiam :-)
                                                  • szarylemur Re: lej, wir, matnia, mętna woda 25.10.07, 18:40
                                                    a ja tam wierze w zbawcza moc detoksykacji mentalnej, w sens wojny, a nawet w
                                                    sens rzygania :) sprawdzajac pisownie slowa trafilam nawet na stosowna strone!
                                                    :) cityvomiters.org/filozofia_mental.html
                                                    ale nie mam czasu aby to sprawdzic juz.
                                                    dziekuje za pozdrowienia i pozdrawiam rowniez!
                      • kika-kiki Re: fale 23.10.07, 23:56
                        zwracam ci uwagę, że robi się szalik na drutach, albo gorąco, a nie
                        dzieci, nikt ci tej subtelności nie wyłuszczył?
                        • fale_morskie Re: fale 24.10.07, 00:08
                          W tych czasach większość robi - dla prokreacji albo dla becikowego.
                          • kika-kiki Re: bzdura ponura 24.10.07, 00:44
                            głupstwa piszesz, a jeżeli tak myślisz (> W tych czasach większość
                            robi - dla prokreacji albo dla becikowego.) to tym gorzej - jesteś
                            durna

                            są tacy, którzy nie potrafią inaczej się wysłowić, mają język
                            prosty, prostacki, to dobrze, to etykietka, wiadomo od razu kto zacz
                            i komu nie warto poświęcać czasu
                            • fale_morskie Re: bzdura ponura 24.10.07, 00:55
                              Mówię obiektywnie co widzę na świecie. Ja nie jestem na tyle durna,
                              aby się przypieprzyć do kogoś o obrażać bez powodu. Masz coś do mnie
                              czy tylko się żałośnie dowartościowujesz? Jeśli to pierwsze, to miej
                              odwagę się przyznać o co chodzi a jeśli drugie, to źle trafiłaś, bo
                              nie mam zamiaru gadać z jakąś ścierą!
                              Ktoś mnie tak mówić nauczył - taki debilski pomiot z jakiego i ty
                              się wywodzisz!
          • nangaparbat3 Re: odkrywamy karty! 23.10.07, 22:16
            fale_morskie napisała:

            > Seks jest fajny jako zabawa, ale łączony z miłością jest kwaśny i
            > zimny. Ja w ogóle oddzielam pojęcia "seks" i "miłość". W miłości,
            > kojarzy mi się z najgorszym obowiązkiem i hasłem: "Jak nie dasz, to
            > cię rzucę".
            >
            Dziwne rzeczy mowisz, Fale.Mnie sie to kojarzy na odwrót dokładnie, jeśli kwasny
            i zimny, to na pewno bez milosci, bez lubienia nawet.
          • astrotaurus Re: odkrywamy karty! 24.10.07, 09:05
            fale_morskie napisała:

            " Seks jest fajny jako zabawa, ale łączony z miłością jest kwaśny i
            zimny. Ja w ogóle oddzielam pojęcia "seks" i "miłość". W miłości,
            kojarzy mi się z najgorszym obowiązkiem i hasłem: "Jak nie dasz, to
            cię rzucę". "

            Ty to tak, z nudów, żeby pogadać, czy rzeczywiście jesteś aż tak
            stuknięta? ;)
            • fale_morskie Re: odkrywamy karty! 24.10.07, 09:23
              A masz z czymś problem?
              • astrotaurus Re: odkrywamy karty! 24.10.07, 10:06
                fale_morskie napisała:

                "A masz z czymś problem?"

                Och, mam problemy z wieloma kwestiami, ale jakoś je przez życie
                rozwiązuję i nie skarżę się nadmiernie. :))
                I nie o moje problemy tu chodzi.

                Wyobrażam sobie problemy faceta, którego Ty obdarzyłabyś cudowną
                miłością i w najbardziej obiecującym momencie zostawiałabyś go z
                dymiącym penisem i leciała poseksować z innym, niekochanym.
                Przecie to można się posikać z uciechy!! :)))

                W dobie internetu takie karykatury... :)))

                I to już nie jest zabawne.
                • fale_morskie Re: odkrywamy karty! 24.10.07, 10:28
                  Jak jestem wolna, to mogę robić co chcę. A jak bym komuś coś
                  obiecała, to bym nie odeszła. Nie jestem dziwką, która zdradza kogoś
                  tłumacząc, że jest dorosły i sam sobie musi poradzić.

                  I nie zniżam się do poziomu takich jak ty, którzy przypieprzą się do
                  kogoś i oczerniają bez powodu. Ja sobie niczego zarzucić nie mogę,
                  więc jeśli szukasz sobie ofiary, to tylko pokazujesz swój żałosny
                  poziom.
                  Właśnie dlatego jestem obiektywna - nie zniżam się do poziomu takich
                  jak ty i widzę co się dzieje na świecie HA HA!
                  • astrotaurus Re: odkrywamy karty! 24.10.07, 10:44
                    fale_morskie napisała:

                    " Jak jestem wolna, to mogę robić co chcę.

                    To jest podstawowe ludzkie prawo w cywilizowanym świecie i nie ma
                    rozsądnego powodu, abyś to ni stąd ni zowąd przypominała.
                    Zwłaszcza mnie.


                    " I nie zniżam się do poziomu takich jak ty, którzy przypieprzą się
                    do kogoś i oczerniają bez powodu"

                    Z tym poziomem to nie bardzo rozumiem jakich miar używasz.......

                    A oczernianie bez powodu:
                    1. Nie ma mowy o oczernianiu tylko o obiektywnej, uzasadnionej
                    opinii.
                    2. Powód do tej opinii jest taki, że lepszego nie trzeba. Jeśli dla
                    Ciebie czysta miłość nie chodzi w parze z seksem to jedynym
                    usprawiedliwieniem wykluczającym konieczność interwencji psychologa
                    może być to że masz max 12 lat i przeczytałaś/obejrzałaś właśnie
                    jakieś głupawe romansidło.

                    Jeśli natomiast chcesz uchodzić za dorosłą, rozważną, świadomą i
                    doświadczoną osobę musisz poszukać innych środków wyrazu.
                    • fale_morskie Re: odkrywamy karty! 24.10.07, 10:59
                      A po jaką cholerę miłość ma chodzić w parze z seksem? Ja
                      przynajmniej nie opuszczam ludzi, bo są dorośli i mają sobie radzić
                      sami! A ty mnie oskarżasz o to, że kogoś zdradzę.
                      Jakbyś był obiektywny to wiedziałbyś, że jedni łączą seks z
                      miłością - inni nie. :>

                      I nie mam zamiaru gadać ani z tobą ani z nikim, kto ma zamiar
                      oskarżać mnie o to, co robią ludzie bez godności (kłamstwa, zdrady,
                      itd.). Ja nie mam instynktu kata (inaczej, moje życie byłoby
                      piękniejsze). Wystarczy, że są na świecie debile pokroju
                      zwyrodnialców, którzy zakatowali niedźwiadka lub takich jak ty, co
                      obraża bez powodu - a tego zabrania zimna logika, czyli obiektywność!
                      Chyba rozumiesz, że nie będę się z tobą kłócić, bo łaski mi nie
                      robisz, że choćby uwierzysz na słowo, że piszę prawdę. Wystarczy, że
                      ja nie będę się czepiać niewinnych a śmiecie wkopią się same.
                      Żegnam!
                      • astrotaurus Re: odkrywamy karty! 24.10.07, 11:48
                        fale_morskie napisała:

                        "A po jaką cholerę miłość ma chodzić w parze z seksem?"

                        Taaaa, trudno z tym polemizować. Jesteś wolna - robisz co chcesz. Po
                        cholerę jedzenie ma chodzić w parze z łykaniem ?! ;)


                        "A ty mnie oskarżasz o to, że kogoś zdradzę."

                        Nie oskarżam Cię, dziecko, o nic podobnego. Jeśli seks jest
                        rozłączny z miłością to o jakiejż tu może być mowa zdradzie ??!!



                        .... dalej fragment chaotyczny i bez sensu, więc nie umiem się
                        ustosunkować....


                        "Chyba rozumiesz, że nie będę się z tobą kłócić, bo łaski mi nie
                        robisz, że choćby uwierzysz na słowo, że piszę prawdę"

                        Ależ ja Ci wierzę jak Zawiszy, że piszesz prawdę! Twierdzę tylko, że
                        próba pomyślenia, czy pomoc psychoterapeuty mogą sprawić, że Twoja
                        prawda będzie lepiej wyglądać i kupy się trzymać.

                        Pozdrawiam.
      • kika-kiki Re: odkrywamy karty! 24.10.07, 00:49
        Bardzo sympatycznie wyszedł ten mój test, ze śmiercią trochę
        mrocznie, ale też to nie łatwa sprawa, dzięki za zabawę,

        1.ogolne wrazenie jakie wywierasz na ludziach, ktorzy nie znaja cie
        bliżej
        1.pies - wierny przyjaciel, odważny, opiekuńczy, waleczny,
        współgrający, serdeczny

        2.tak postrzegaja cie twoi bliscy znajomi
        2.koń – piękny

        3.twoj wlasny obraz siebie
        3.szczur - inteligentny, sprytny

        4.twoj stosunek do zycia
        4.delikatny wiaterek głaszcze moje ciało, słychać spokojny,
        jednostajny szum fal, jest ciepło ale nie gorąco, nic nie muszę,
        czuję, że jest błogo, wypoczywam bez wysiłku, 15 minut totalnego
        releksu, myśli bujają w niebie,

        5.twoj stosunek do śmierci
        5.trudna sytuacja, myślę, żeby bezpiecznie doczekać do świtu, boję
        się dzikich zwierząt, wchodzę na drzewo, albo jeśli jest droga to
        idę naprzód, modlę się, żeby mnie nie zjadły,

        6.twoje podejscie do seksu
        6.ciemna, mocna, aromatyczna, gorąca herbata

        7.kierunek w jakim pragniesz zmierzac.
        7.zielony, wiem, że jest mi w mim do twzrzy, czuję, że jest młody i
        wesoły jak ja
        • szarylemur Re: odkrywamy karty! 24.10.07, 01:47
          ciesze sie ze ci sie podobalo :)
        • szarylemur Re: odkrywamy karty! 24.10.07, 01:48
          bo mi podobalo sie znacznie bardziej niz kolejne cwiczenia ze scholastyki... :)
      • astrotaurus Re: odkrywamy karty! 24.10.07, 02:31
        Eeee...


        Choć czułem co się święci. :l
      • zlotyswit Re: odkrywamy karty! 25.10.07, 01:02
        trafiony zatopiony X-)
        dobra zabawa
        choć zostałem potraktowany przez test dość ostro i powierzchownie (mam taką
        nadzieje - moje ego jeszcze nie upadło :)) ale to tylko dlatego że sam go tak
        potraktowałem (tj niezbyt poważnie za to szczerze) najbardziej intryguje mnie
        fragment o śmierci interpretuje go subtelnie i wychodzi strzał w 10
        (uwzględnienia nawet pewne zależności)

        ciekaw jestem dlaczego kolejność odpowiedzi odnośnie zwierząt jest taka a nie
        inna. na 1 miejscu (ważniejsze) jest postrzeganie przez innych a nie mój własny
        obraz. czyżbym potrzebował chwili kombinacji nad 3 zwierzakiem żeby nie
        ściemniać o sobie ? :)
        • szarylemur Re: odkrywamy karty! 25.10.07, 04:35
          nie wiem dlaczego kolejnosc jest taka a nie inna, nie wiem nawet na ile ten test
          jest rzetelny. wiem natomiast ze niemal za kazdym razem wydaje sie trafna
          metafora,nawet przy glupich, nieprzemyslanych, bardzo spontanicznych
          odpowiedziach jest sporo zdziwienia :)
          jest jeszcze jeden fajny test, gdzie opowiadasz o sobie podrozujacym przez
          rozne miejsca. ale tego nie pamietam.
          skojarzenia...
      • jan_stereo Re: odkrywamy karty! 25.10.07, 11:01
        szarylemur napisała:

        > 1. ogolne wrazenie jakie wywierasz na ludziach, ktorzy nie znaja
        cie blizej.

        To dlatego jedna dziewczyna skomentowala,ze zanim ze mna
        porozmawiala miala wrazenie, ze jestem zimny ch..,czy jakos tak :")

        > 2. tak postrzegaja cie twoi bliscy znajomi

        glebiej..

        > 3. twoj wlasny obraz siebie

        najglebiej...

        > 4. twoj stosunek do zycia

        Rozumiem, ze zycie to swiatlo i cieplo..

        > 5. twoj stosunek do smierci

        A smierc to mrok/ciemnosc...ciekawe dlaczego, ja gdybym mogl to
        pewnie 'zylbym' noca, a spal w dzien...

        > 6. twoje podejscie do seksu

        Tu sie chwile zastanawialem,..zapewne to, ze napoje (woda to tez
        napoj ?)spozywamy doustnie/oralnie ma to miec jakies przelozenie na
        seks..niech bedzie :")

        > 7. kierunek w jakim pragniesz zmierzac.

        Tego troche nie lapie. Wymienilem czern, jaki to wiec kierunek ?
        Nieprzenikniony, nieodgadniony, niewidoczny...?

        > uprasza sie o nierzucanie kamieniami

        moge pomidorami, jesli wolisz...

        > pozdrawia sie :)

        sie zyje, sie pozdrawia :")
        • szarylemur Re: odkrywamy karty! 25.10.07, 15:56
          po raz kolejny powtorze, ze nie wiem dlaczego ten test jest skomponowany tak a
          nie inaczej i co ma piernik do wiatraka. metoda skojarzen. chetnie
          dowiedzialabym sie dlaczego np plaze mozna uznac za metafore zycia itd. co do
          koloru, to chyba wymieniales tam cos innego procz czerni, wiec moze pojdz w te
          strone jesli chcesz.

          ogolnie to z przymruzeniem oka ta wyrocznia dziala chyba najlepiej.
          :)
          • jan_stereo Re: odkrywamy karty! 25.10.07, 16:06
            spoko spoko, tak tylko sprawdzalem :")
      • aganycz1 Re: odkrywamy karty! 25.10.07, 17:09
        1. ogolne wrazenie jakie wywierasz na ludziach, ktorzy nie znaja cie blizej
        ja jako niezależna istota,chodzący swoimi drogami zwierz, fukający na wszystko
        co mu się nie podoba- niech będzie,
        > 2. tak postrzegaja cie twoi bliscy znajomi
        motyl - tu chyba pudło na całego - motyle odzwierciedlają ulotność, tajemnicę,
        aurę piękna i niestałość. taka jestem dla bliskich?
        > 3. twoj wlasny obraz siebie
        i największe pudło - ja dla siebie jestem jak szczurek który wpadł do cudzego
        akwarium i chce się wydostać. ja odważna ? albo jak ser na mysiej pułapce -
        kogoś skusi, ale przy tym doprowadzi do zguby. oby nikt się na niego nie złapał
        > 4. twój stosunek do życia
        prawda- ja tylko patrzę jak inni żyją
        > 5. twój stosunek do śmierci
        boję się śmierci tak jak boję się życia. Kiedyś miałam taki okropny sen,i śnił
        mi się przez kilkanaście nocy z rzędu, ten sam. było to po śmierci mojej
        ukochanej babci - śniło mi się że ona żyje, jest z nami, tak realnie że jak się
        budziłam miałam wrażenie, że za chwilę wejdzie do pokoju.a po chwili gorsze - w
        głowie kołatała myśl że ona nie umarła a myśmy ją pochowali
        > 6. twoje podejscie do seksu
        gorzki, cierpki - może seks bez miłości? jako zdrowe odreagowanie emocji - o
        rany przecież to nie ja :(
        > 7. kierunek w jakim pragniesz zmierzac.
        a tego nie wiem jak zinterpretować. pragnę ciepła, brzoskwinie są słodkie,
        soczyste, zakazane. chcę tego co dla mnie zakazane?
    • makbrajd Re: test... 25.10.07, 19:47
      szarylemur napisała:

      > moj maly psychologiczny czy tez pseudopsychologiczny test:
      > odpowiedz na nastepujacy zestaw pytan :)
      > 1. jakie jest twoje ulubione zwierze - chodzi o cechy jakie mu przypisujesz

      kruk - zimą jest wolny

      > 2. jakie jest twoje nastepne ulubione zwierze - j.w.

      owca - spokój

      > 3. twoj kolejny ulubiony zwierzak - j.w.

      bocian - dostojeństwo

      > 4. wyobraz sobie ze jestes na pieknej plazy, swieci slonce ... jak sie
      > czujesz, co robisz?

      szukam cienia

      > 5. wyobraz sobie ze jestes noca w lesie - co robisz, co czujesz?

      idę przed siebie szukając księżyca
      jeśli dojdę do polany to się kładę

      > 6. twoj ulubiony napoj - podaj powody dlaczego akurat ten

      piwo - bo tak

      > 7. twoj ulubiony kolor - j.w.

      czarny - nie wiem



      i co teraz? mam iśc na badania? czy natychmiast do choroszczy?
      • makbrajd Re: test... 25.10.07, 20:00
        no dobra..znalazlem właśnie odpowiedź, więc...

        wolny,spokojny,dostojny uciekąjacy od życia, szukający śmierci, sex jest to jest
        a jak nie ma to nie ma, dążę niewiadomo do czego
        • szarylemur Re: test... 26.10.07, 01:35
          no i teraz mozesz sie latami zastanawiac dlaczego udzieliles takich a nie innych
          odpowiedzi, wymyslac odpowiedzi bardziej pasujace do twojego swiadomego
          pojmowania siebie albo np usmiechnac sie pod nosem. wedle uznania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka