tugenna Re: Posluszenstwo wobec autorytetow. 16.11.07, 09:36 Za szybko enter: chodzi o to czy potraficie przeciwstawic sie autorytetowi jesli sprzeczne sa jego zasady dzialania w Waszymi? W jakich sytuacjach? Odpowiedz Link Zgłoś
veroy Re: Posluszenstwo wobec autorytetow. 16.11.07, 11:02 z mojego punktu widzenia wygląda to tak : nie mam autorytetu, który byłby nim we wszystkich dziedzinach życia. jeśli ktoś jest moim autorytetem w którejkolwiek z nich ,to staram się podążać i brać przykład, nie wydaje mi się, żeby "posłuszeństwo" było tu odpowiednim słowem, autorytet niczego ode mnie nie wymaga*, staram się mu dorównać dla siebie i w moim interesie to leży. *jesli jednak pewne relacje z autorytetem polegają na wymaganiu i posłuszeństwu, np autorytet rodzicielski ode mnie z reguły nie musi niczego wymagać, gdyż w większości kwestii jesteśmy zgodni więc nie ma tu wogóle mowy o jakimkolwiek nieposłuszeństwie. gdy jednak dojdzie do tego, że nie jesteśmy zgodni co do właściwego postepowania w jakieś kwestii to nie przypominam sobie bym nie posłuchała autorytetu rodzicielskiego - mam do nich pełne zaufanie i wiem ze w pewnych kwestiach oni wiedzą lepiej . Nie potrafie sobie wyobrazić sytuacji w których zasady autorytetu są sprzeczne z moimi. Wierzę, że może coś takiego się zdarzyć ,ale nic mi nie przychodzi na myśli. jeśli napiszesz jako przykład konkretną sytuację chętnie odpowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
tugenna Re: Posluszenstwo wobec autorytetow. 16.11.07, 11:12 Ok, w takim razie posłużę się konkretnym przykladem: wyobraź sobie, że uczestniczysz w eksperymencie, który swego czasu wywołał naprawdę wiele dyskusji i kontrowersji. Może się domyslisz o jaki eksperyment chodzi. Autorytetem nie musi tu być osoba publiczna, z zewnatrz, czy też rodzice na przykład. Jest nim człowiek, badacz, eksperymentator. Ty godząc sie na udział w eksperymencie i biorąc pod uwagę jego status zawodowy, ekonomiczny, społeczny, wiesz że w pewien sposób na samym wstępie przyjmujesz rolę 'podwładnego'. Wykonujesz więc jego polecenia. Na początku oczywiście eksperymentator informuje Cię o Twoim zadaniu, po czym udaje sie do sasiedniego pomieszczenia i ma z Tobą kontakt telefoniczny. Co musi sie stać, abyś okazała swój brak posłuszeństwa? Nie podaję Ci konkretnej sytuacji, po prostu albo powołasz się na znany eksperyment albo sama wymyśl hipotetyczne wersję. Odpowiedz Link Zgłoś
tugenna Re: Posluszenstwo wobec autorytetow. 16.11.07, 11:13 Ty godząc sie na udział w eksperymencie i biorąc pod uwagę jego > status zawodowy, ekonomiczny, społeczny- miałam na mysli status eksperymentatora oczywiście ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dzika.brzoza Re: Posluszenstwo wobec autorytetow. 16.11.07, 11:14 Nie jestem w takich sytuacjach posłuszna autorytetom - jeśli widzę, że to kogoś krzywdzi - odmawiam. Ale najpierw muszę to zobaczyć. Autorytety to tylko ludzie na stołkach - rotacja jest, jak wszędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
veroy Re: Posluszenstwo wobec autorytetow. 16.11.07, 11:28 > Jest nim człowiek, badacz, eksperymentator. > Ty godząc sie na udział w eksperymencie i biorąc pod uwagę jego > status zawodowy, ekonomiczny, społeczny, wiesz że w pewien sposób na > samym wstępie przyjmujesz rolę 'podwładnego'. fakt, że laik czuje się "podwładnie" w stosunku do badacza - eksperymentator może mieć szacunek, uznanie, ale nie sądze, żeby ze względu na opinię czy tytuł był od razu autorytetem - to jest za duże słowo. zakładając ,że znam osobiście i dobrze tego eksperymentatora, że zdobył on w moich oczach pozycję autorytetu i prosi (lub nalega) bym w ramach eksperymentu zrobiłą coś, co w jakiś sposób mi się nie podoba - to ,czy to zrobię zależy od różnicy między pozytywnym poczuciem pomocy mu w badanich a negatywnym odczuciem ze zrobilam cos wbrew sobie - po ludzku mowiac - jesli zrobienie tego w jakis szczegolny sposob we mnie nie godzi to to zrobię, jesli jest bardzo sprzeczne z moją "wersją" zachowania to nie zrobie. Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Posluszenstwo wobec autorytetow. 16.11.07, 11:16 Gdybym był autorytetem i widział, że ktoś słucha mnie we wszytskim jak cielę, to pewnie kopnąłbym go d(...)pę ;-) Człowiek ma dokonywać samodzielnych ocen i tworzyć swój system wartości, a nie żyć cudzym systemem. Nawet największego autorytetu. Odpowiedz Link Zgłoś
synvilla Re:JA? 16.11.07, 21:06 Weryfikuję wszystkie autorytety....i nie spotkałam nieomylnych. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś