Gość: aa
IP: *.rmf.pl
30.07.03, 12:39
Zastanawiam sie co byscie zrobili: czy ktos kto postapil milion razy i cale
mnostwo razy zle, zasluguje na to by wyciagnac do niego reke po raz 1 000
001? Spotykalam sie z nim trzy lata, na poczatku super potem gorzej...coraz
gorzej- wydaje sie typowy toksyczny zwiazek! Zerwalismy ze soba,powiedizla
jest mi zle z Toba, nie kocham Cie, nie jestem z Toba szczesliwy itd. Now iec
przyjelam do wiadomosci...nie wyciagalam reki i nie ratowalam tym razem.
Odzywal sie czasem, ze teskni, ze szuka kogos takiego jak Ja, ze rozwiodl sie
bo bylam Ja i wogole. Spotkalam sie z nim kilka dni temu poniewaz moi rodzice
wyjechali i nie bylo ich spedzil u mnie dwie noce..
a teraz ja siedze i mysle, ze to spirala autodestrukcji mnie pochlonela, a
moze Jago tapnelo i przemyslal a moze...a moze to karma i jestesmy sobie
przeznaczeni, a moze zaaczac jeszcze raz wszyatko od poczatku krok po
kroczku. kocham go mimo wszystko i ponad wszystko. Dodam jednak, ze jestem
sama z tym wszystkim...wszyscy jak jeden maz sa mu przeciwni i nie
znalazlabym chyba ani jednej osoby, ktora powiedzialaby- sprobuj...wszyscy
tylko: on sie nie zmieni, stac Cie na kogos lepszego. to nie jest tak, ze nie
mam wlasnego zdania i stad ten post bo i tak zrobie to co podpowiada mi
serce, ale mimo to pytam Was drodzy forumowicze...On nie jest do szpiku kosci
zly, tez bylam wobec niego nieuczciwa itd. Jest jeszcze jedna sprawa ku
wyjasnieniu"On" ma 31 lat, jest po rozwodzie ma 2 dzieci, kiedy go poznalam
byl zonaty, ale nie mieszkal i nie zyl ze swoja zona, dzieci odwiedzal
regularnie, byl prezesem firmy,ale firma niestety zbankrutowala, potem obijal
sie kilkakrotnie od dna, ale ciagle jakies wlamania i kradzieze...teraz jesgo
motto: po co cos miec skoro i tak mi to ukradna itd. obecnie nie pracuje,
jest po rozwodzie, mieszkalismy razem kiedys dlugi czas,teraz on wynajmuje u
kogos pokoj, jest typem mizoginicznym!!!!!
Sorry za taki dlugi post,ale...