madzia.7
16.11.07, 22:44
Nie jestem psychologiem, ale wydaje mi sie ze pozytywnego myslenia
mozna sie nauczyc.
Nie jestem totalna pesymistka, raczej mysle pozytywnie, ale czasami
wpadam w zamartwianie sie...a nie chce tego..
teraz pracuje w srodowisku gdzie jestem jedyna Polka, nie znam ich
ojczystego jezyka, wiec czesto nie wiem o czym mowia, a zeby cos
wiecej wiedziec musze sie dopytywac po angielsku..Nie o wszystko
wypada sie pytac bo jestem tam nowa, musze jeszcze uwazac bo za malo
wiem o stosunkach i o tych ludziach..
No ale ostatnio mialo miejsce pewne zdarzenie, ktore bardzo mna
wstrzasnelo i zaczelam sie zamartwiac, no i chyba nie potrzebnie, bo
jak nawet chcialam wyjasnic sprawe to powiedzieli mi ze jest OK,
chociaz ja mialam przeczucie ze jest inaczej..
Jak to zrobic, jak odgonic te dolujace nie potrzebne mysli od siebie
i myslec pozytywnie?
Czy znacie jakies techniki na to?