Dodaj do ulubionych

niska samoocena

19.11.07, 14:42
chcę pomóc mojej kolezance, ale jakos kiepsko mi to wychodzi. ma
dość trudny charakter, więc raczej zraza do siebie ludzi niż
zjednuje. nawet mi ciężko z nia czasami wytrzymać, ale to
wieloletnia znajomość i wazna przyjazn. mysle, ze podstawowy problem
to niska samoocena, ze nieatrakcyjna, ale nic w swoim wyglądzie
zmienic nie chce, zakupy jej nie bawia, twierdzi, ze nie ma czasu, w
pracy spedza długie godziny, prawie zero urlopu, więc przemęczona
jest i kolejny powód do użalania sie nad soba. ma facet, który
zamiast ją dowartościowywac to jeszcze dobija, ze jej kolezanki tak
ładnie wyglądaja, ze takie fajne. moim zdaniem gość ma jeszcze
niższe poczucie własnej wartości niż ona i byc moze nieswiadomie,
ale ja rani takim zachowaniem. twierdzi, ze nie wiemczy oni sa ze
soba (spotykaja sie kilka lat) a ona wyraznie wiaże z nim swoje
plany życiowe. żadne moje tłumaczenia, zeby zaczela cieszyc sie
zyciem i zrobila dla siebie cos, bez oglądania sie na niego nie
docieraja

pomóżcie
Obserwuj wątek
    • shangri.la Re: niska samoocena 19.11.07, 15:44
      A jak można "cieszyć się życiem", jeśli jest się nieatrakcyjnym, ma się dołujacą
      pracę i dobijającego faceta?!
      Coś trzeba najpierw zmienić.....
      • jolka.mariolka Re: niska samoocena 19.11.07, 15:47
        ale widzisz trzeba chciec cos zmienic, bo jak bedzie tkwila w tym
        bagnie to wiadomo...
        • shangri.la Re: niska samoocena 19.11.07, 15:49
          Trzeba jej podnieść motywacje, jeśli nie chce.
          Znasz ją najlepiej , więc chyba wiesz, co ją zmobilizuje?
          • jolka.mariolka Re: niska samoocena 19.11.07, 15:55
            znam ja swietnie ale juz brak mi pomysłów
            • shangri.la Re: niska samoocena 19.11.07, 16:06
              No cóż, jeśli Tobie brak pomysłu na zmotywowanie jej, może po prostu uzbroić się
              w cierpiliwość i czekać , aż sama dojrzeje do zmian?
              Na razie, okazuj jej serdeczność i akceptację, bo chyba sama jest zdołowana
              swoją sytuacją.
              Ciepło i sympatia czynią cuda:)
              • jolka.mariolka Re: niska samoocena 19.11.07, 16:10
                no ma wsparcie z mojej strony, wierz mi ciezko patrzec jak ktos
                sobie tak zycie marnuje
                • shangri.la Re: niska samoocena 19.11.07, 16:14
                  Wiem też, że "dobrymi radami piekło wybrukowno"
                  Może patrzysz na jej sytuację subiektywnie i oceniasz ją "po swojemu"?
                  A może ona zna jakieś jasne strony, których Ty nie potrafisz zauważyć?
                  Nie próbuj na siłę zmienić ludzi, których cenisz i lubisz, bo przecież ZA COŚ
                  ich darzysz sympatią.:)
                  • jolka.mariolka Re: niska samoocena 19.11.07, 22:49
                    hmmm, nie wiem czy ona widzi jakies jasne strony. wlasnie mi
                    napisala ze weekend byl mega dołujacy. juz nawet boi sie szczerze
                    opowiadac co sie dzieje. bo jej wstyd ze sie godzi na to wszystko
    • allisek Re: niska samoocena 19.11.07, 23:05
      Problem z niską samooceną dość często się spotyka. Sama pracuję nad
      podniesieniem własnej. Najlepszym sposobem, jest przystopowanie i zastanowienie
      się, co jest dla mnie ważne w życiu.. i bycie sobą. Działanie, które nas cieszę
      podnoszą zdecydowanie samoocenę.
      Dobrze tez spotykac się w gronie życzliwych ludzi i pracowac nad nią. Temu i
      innym celom służą Kluby Ludzi Sukcesu. Planuję taki założyć w Krakowie.
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      | www.alicjalisowska.blogspot.com |
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      • jolka.mariolka Re: niska samoocena 20.11.07, 08:50
        dzieki za dobre rady. ja to wszystko wiem, pracuje caly czas na
        swoim poczuciem wartosci i widze rewelacyjne zmiany, moje zycie jest
        pełniejsze i duuuzo lepsze, wyszłam z toksycznego zwiazku, mam
        lepsze relacje z ludzmi. ale trzeba tego chciec i widziec potrzebe,
        moja kumpela nie widzi, pomimo, ze czały czas narzeka i sie uzala
        nad soba
        • allisek Re: niska samoocena 20.11.07, 10:28
          Tak, trzeba chcieć sobie pomóc. Nikogo nie da się zmienić. Choć nie warto kogoś
          na siłę zmieniać - i przy okazji niszczyć swoje zdrowie.
          Wiele osób, żyje w sposób tzw. "Ofiary" - osoby szukającej winy we wszystkich,
          wszystkim, tylko nie w sobie.
          Zapraszam Was na czat w czwartek do pokoju Sens na POLchat.pl o 22.
          Dyskutujemy tu o róznych ważnych tematach. Sam udział w rozmowie jest już
          krokiem na przód :)
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          | www.alicjalisowska.blogspot.com |
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka