Dodaj do ulubionych

neurony lustrzane i martwica

09.12.07, 21:59


"„Osoba, która sama nie przeżywa danej emocji nie jest w stanie zasymulować
jej przeżywania u innej osoby, dlatego nie potrafi zinterpretować
poszczególnych typów ekspresji emocjonalnej"

nic dziwnego ze ci co widza tylko zło
nie są w stanie wyobrazić sobie dobra
jak mogą go zobaczyć w innych
lub na świecie

to wciąż UFO o którym opowiadają nawiedzeni ufolodzy

ale trudno dotrzeć do podstawowych matryc w mózgu

przecież mechanizm jest ten sam co w autyzmie
ma charakter imprintingu

tak więc żyjemy na innych planetach
o zupełnie innych współczynnikach dobra
i bynajmniej nie mam na myśli tych co dobra nie widzą ale pomalują sobie
wszystko na różowo i już im lepiej
to taka sama niezdolność do widzenia dobrych rzeczy na s wiecie i

jak można wspierać coś czego się nie widzi

jednak nie potępiam tego

któż bowiem zdolny do widzenia realnych pozytywów rezygnowałby z nich na
korzyść tkwienia we własnym bolesnym sosie

nikt tego nie wybiera


czuję wielki szacunek dla tych
którzy nie widząc dobra
wymyślają go sobie
bądź żyją bez niego
Obserwuj wątek
    • facettt wszystko mozna, byle z ostrozna :))) 09.12.07, 22:11
      solaris_38 napisała:
      > jak można wspierać coś czego się nie widzi

      mozna, Solaris.
      tak jak mozna wspierac cos, czego sie nie czuje

      Ja np. nie wiem, na czym polega przyjemnosc palenia papierosow,
      a brod i smrod z tym zwiazany, wrecz mnie od tego odrzuca.

      Ale palacych WSPIERAM.
      raz , ze placa duze podatki, przy zakupie papierosow
      (ponad polowa ceny - to podatki)

      a dwa - ze umieraja srednio 5 lat wczesniej, wiec dokladaja sie
      do mojej przyszlej emerytury :)))
      • solaris_38 Re: wszystko mozna, byle z ostrozna :))) 09.12.07, 23:08
        no zgoda można wspierać coś czego się nie widzi
        ale
        jesli się w to przynajmniej wierzy

        a wiarę ktoś może ci przekazać

        kto
        jesli rodzice się warunkują od dzieciństwa negatywnie
        ich sposoby warunkowanie pozwoliły im przeżyć (mają ewolucyjne przyzwolenie)
        ale .. może można coś więcej niż tylko w bólach przetrwać żywot na padole rozpaczy







        • facettt Re: wszystko mozna, byle z ostrozna :))) 09.12.07, 23:26
          solaris_38 napisała:
          > ale .. może można coś więcej niż tylko w bólach przetrwać żywot
          na padole rozpaczy

          No pewnie, ze tak: troche ciekawych ksiazek, troche pociagajach
          osobniczek plci przeciwnej i hektolitry mocnych trunkow pozwola
          jaknajbardziej na chwilowe zapomnienie o tym padole :)))
          • solaris_38 ostrożny facecie 10.12.07, 22:25
            oprócz książek i kobiet sa jeszcze naukowcy filozofowie artyści mistycy
            satyrycy przyroda i opanowanei wyzwań wciąż nowego świata z nowymi technologiami
            tańcami i nowymi barbarzyńcami
            ale oni nie służą zapominaniu
            ale przeżywaniu ppóki jeszcze czas

            jakby ci tak ktoś przyszedł i powiedział ok zabieram ci życie skoro to taki
            padół chyba byś był szczęśliwy za każdy dzień który jeszcze by ci zostawił

            a ja mam wszystkie takie dni

            wszystkie darowane głodnej
            • facettt daj pokoj , Mila Kobieto. 10.12.07, 22:57
              Srodkowouropejczyk o oczywistosciach nie pisze
              tylko patrzy, jako ten Goral,
              na Zwienczenie Wiezy Mariackiej.

              A jezeli piszesz z Vancouver
              to wybaczam :)))
              • solaris_38 Re: daj pokoj , Mila Kobieto. 10.12.07, 23:22

                zatem jestem niewybaczona :)
                jak zasnę ?

                z dala od Vancouver
      • spojler22 Re: wszystko mozna, byle z ostrozna :))) 10.12.07, 00:24
        facettt napisał:

        > Ale palacych WSPIERAM.
        > raz , ze placa duze podatki, przy zakupie papierosow
        > (ponad polowa ceny - to podatki)
        >
        > a dwa - ze umieraja srednio 5 lat wczesniej, wiec dokladaja sie
        > do mojej przyszlej emerytury :)))

        No fajnie, ale zanim umrą, potrafią nieźle uszczuplić zasoby narodowego funduszu
        zdrowia.
        Tak więc, zanim dostaniesz emeretyrkę może się okazać, że umrzesz z jakiegoś
        błahego powodu, ponieważ lekarze wyjechali, a ten który został właśnie śpi na
        stojąco, i już nie bardzo wie czy to zabieg, czy sekcja miała być :P
        • facettt to bzdury 12.12.07, 21:23
          odsylam do statystycznych badan naukowych.
          mowia one JEDNOZNACZNIE , ze palacze szkodza 3 razy bardziej
          samym sobie, niz finansom NFZ.
    • sun_of_the_beach Re: neurony lustrzane i martwica 09.12.07, 22:39
      Brawo solaris - odkryłaś mechanizm autyzmu. Jakiś Nobel się szykuje?
      • solaris_38 kręte ścieżki Nobli 09.12.07, 23:02
        ostatnio dużo sie piszę o neuronach lustrzanych i autyzmie.
        Nie jestem naukowcem ;)
        mogę się tylko fascynować cudzymi odkryciami i ścieżkami dochodzenia często
        krętego do wiedzy

        jednak w twojej wypowiedzi nie czuję ciekawości
        i chyba nic na ten obszerny temat nie wiesz
        skład zatem twój przekąs (swoją droga fajne słowo :) )

        • sun_of_the_beach Re: kręte ścieżki Nobli 09.12.07, 23:29
          W każdym razie twoje neurony lustrzane działają bez zarzutu, skoro tak bezbłędnie odwzorowałaś stan mojego umysłu...
          • solaris_38 Re: kręte ścieżki Nobli 10.12.07, 22:31
            no ale ja właśnie NIE odwzorowałam

            pytałam o intencję
            z nieco przechwyconym przekąsem

            a swoją droga to te neurony podobno są wytresowane także kulturowo
            to znaczy z jednej strony dotyczą instynktów i rzeczy nie wytresowanych (np
            udziela sie zarówno lęk jak radość) ale także mają komponenty kulturowe
            profesor Wetulani o tym pisał bardzo ciekawie

            w każdym razie udzielić sie może tylko coś znanego
            czy to z instynktu czy z historii życia osobistego

            podobno sa one podstawą życia społecznego
            zapewne mają wpływ na nieświadomość zbiorową
            ciągle odkrywam w sobie i ludziach jej niesamowite pokłady

            ;)
    • szarylemur Re: neurony lustrzane i martwica 10.12.07, 00:44
      "czuję wielki szacunek dla tych
      > którzy nie widząc dobra
      > wymyślają go sobie
      > bądź żyją bez niego "
      dlaczego ? po co?
      i co z tymi ktorzy nie widza zla?
      • solaris_38 Re: neurony lustrzane i martwica 10.12.07, 22:35
        bo wydaje mi sie ekstremalnie trudne
        żyć w poczuciu beznadziei zła i zagrożenia zewsząd

        a co do tych co zła nie widzą to sądzę ze generalnie ich nie ma
        zło stanowi zagrożenie a świat JEST BARDZO niebezpieczny i trudny

        nie wiedząc zagrożeń umierasz

        nie widząc dobra tylko cierpisz
        • szarylemur widziec dobro/ zlo 11.12.07, 05:00
          czy dobro zawsze cieszy a zlo zawsze smuci i napawa widocznym obrzydzeniem?
          czy jesli ojciec bedzie cial sie z usmiechem na ustach co najmniej raz w
          tygodniu a na widok mleka wymiotowal, to dziecko dojdzie do wniosku ze ciac sie
          jest dobrem a mleko jest zlem?
          zreszta, wlasciwie chcialam powiedziec tylko tyle, ze ten " imprinting" malo ma
          wspolnego z rzeczywistoscia, a za to wiele z przystosowaniem do otoczenia.
          jesli otoczenie nazwac chcialabys wyznacznikiem realnych wartosci, to tak - ten,
          w kim wyksztalcono wymiotna reakcje na zycie, bedzie go unikal. nie dostrzeze w
          nim dobra, lecz zagrozenie.
          jednakze wszystko to przebiega chyba znacznie subtelniej. rozni rodzice rozne
          rzeczy ukazuja dobrymi lub zlymi, a nastepnie przychodzi pora na konfrontacje
          tych pierwotnych konotacji w szerszej grupie, a takze samodzielne probowanie
          zycia. to co w kregu rodziny uchodzilo za smaczne, wywolujace usmiech na twarzy
          moze zostac poddane przewartosciowaniu.
          moze sie okazac ze dobro i zlo "istnieja" gdzie indziej niz nam pokazano, i ze
          choc rozumiemy ze czlowiek ktory sie usmiecha czy placze czuje radosc badz
          smutek, mozemy nie podzielac jego opinii na dany temat. i dla mnie osobiscie
          jest to w rownym stopniu podstawa nadziei jak i zwatpienia.
          ja nie wiem czy swiat z natury jest rozowy czy czarny czy teczowy czy szary ;)
          przypuszczam ze kazdy z nas maluje go wedle mniej wiecej wlasnego uznania.
          wlasnego - uksztaltowanego w nas przez mase roznych czynnikow i zahartowanego, a
          moze po prostu zesztywnialego na tyle by uznac je za mamy jakies stale
          indywidualne preferencje
          wg mnie wszyscy zyjemy w jakiejs bajce i tylko kwestia liczebnosci jej "
          wyznawcow" wyznacza podzial na " psychoze" i "rzeczywistosc". dla ciebie dobrem
          moze byc to co sluzy zyciu, a dla kogos innego wieksza wartosc moze stanowic honor.
          mozecie sie szanowac nawzajem, lecz sila rzeczy sie zwalczacie, chocby ideowo, "
          z dobrego serca"
          usmiechacie sie w roznych momentach filmu.
          • solaris_38 Re: widziec dobro/ zlo 12.12.07, 00:02
            nie bedę sie wypowiadac na temat zła
            bo to osobna szeroka kwesta bardzo dyskusyjna (rola zła w zyciu)

            ale na pewno jesli jesteś świadomy dobra to zawsze wywołuje ono radość

            jesli sadzisz ze coś jest dobre i w to wierzysz a w rzeczywistości to dla ciebie
            katastrofa której jeszcze nie przeczuwasz to to radość wydaje sie możliwa


            w kwestii warunkowania to choc to wyda ci sie mzoe dziwne ale tak jest' -
            nawet absurdalne reakcje rodziców szcególnei powtarzane i wzmacniane nawzajem
            kodują sie bez wzgledu na ich faktyczny sens

            dziecko ślepo wierzy rodzicom zanim zacznie myśleć
            kiedy już samo myśli
            ma psychikę dosłownie zadrukowaną czesto szkodliwymi programami i odruchami
            trudno z tym pracowac

            to praca nad ponownym narodzeniem kogoś

            co do bajeczności naszych żywotów to podobnie myślę
            sprzeczność tych bajek zdaje mi sie jednak pożyteczna
            a wspólnota bajek choć prowadzi do Wielkich Bajek Zbiorowych
            ma swoją wielką mądrość (pomimo licznych skutków ubocznych)
            • szarylemur Re: widziec dobro/ zlo 12.12.07, 04:55
              "w kwestii warunkowania to choc to wyda ci sie mzoe dziwne ale tak jest' -
              nawet absurdalne reakcje rodziców szcególnei powtarzane i wzmacniane nawzajem
              kodują sie bez wzgledu na ich faktyczny sens"
              nie nie wydaje mi sie to absurdalne, byc moze dlatego ze slyszalam o tym juz
              wiele razy...
              chodzilo mi tylko o to ze w takim uwarunkowaniu nie ma zadnego odniesienia do
              realnej wartosci czegokolowiek, o ile taka w ogole moze byc.
              ale ciekawi mnie twoje podkreslenie " szczegolnie powtarzane i wzmacniane
              wzajemnie " przez oboje rodzicow. a co jesli rodzice roznie wartosciuja rzeczy?
              co dzieje sie wtedy ze swiatem wartosci u dziecka? czy powstaje jakas
              hierarachia mimo wszystko , np dziecko identyfikuje dobro z tym co za dobrem
              przedstawia mu rodzic ktory spedza z nim wiecej czasu a moze ten ktory daje mu
              wiecej radosci ? czy moze powstaje chaos?
              dalej:
              moge cieszyc sie z czegos co uwazam za dobre a co wcale dobre nie okazuje sie
              nawet wielokrotnie. wdrukowany schemat nakazuje mi uwazac to cos za dobre mimo
              braku praktycznych potwierdzen. a z drugiej strony - proces weryfikacji
              jakiejs tezy czesto trwa znacznie dluzej niz zycie weryfikujacego, wtedy
              pozostaje odwolac sie do tradycji chyba tylko.
              gdzie tu miejsce na tworczosc?
              • solaris_38 Re: widziec dobro/ zlo 12.12.07, 21:20

                rodzice najczęściej różnicują bo już sama ich płeć ich do tego predestynuje

                i dobrze
                zwiększa to bogactwo nieco schizofreniczne wyborów zachowań na różne sytuacje

                gorzej kiedy oboje mówią dziecku
                że jest nic nie warte
                lub tyle żeby zaspokoić ojca

                albo ze więcej warte od innych i inni powinni mu służyć

                albo ze jest jakiś Allach który nagradza za zbijanie niewiernych



                • szarylemur Re: widziec dobro/ zlo 13.12.07, 02:05
                  a jesli roznicuja mniej wiecej na zasadzie przekory?
                  to co matka nazwie dobrym ojciec nazywa zlym i odwrotnie?
                  • solaris_38 Re: widziec dobro/ zlo 13.12.07, 21:59
                    myślę ze trochę tak być musi

                    i nigdy nie wiadomo czy to męski czy kobiecy punkt widzenia jest lepszy

                    czasem słuszne są oba
                    nawet gdy sprzeczne

                    ale chyba chodzi ci o to ze oni sami nie wiedzą w co wierzą tylko wolą być w
                    opozycji do siebie która wynika z walki a nie z przekonania o reprezentowaniu
                    wartosci

                    i wtedy info jest jasna CHAOS :)

                    rodzice nie wiedzą co jest dobre a co złe

                    myślę ze dziecko wcześnie traci szacunek do rodziców w takiej sytuacji i szuka
                    autorytetów gdzie indziej



                    zcasem tylko społeczność pozwala uszanować rożne wartosci

                    • szarylemur Re: widziec dobro/ zlo 14.12.07, 01:39
                      czy w takiej sytuacji mozemy mowic o jakims " zadrukowaniu " , byc moze
                      podwojnym czy raczej o jego brakach?
                      • solaris_38 model mizaikowy ? 14.12.07, 20:03
                        może drukowanie odbywa sie mozaikowo

                        w jednych sferach np gdzie ojciec uzyskał większy wpływ tam będzie pracował jako
                        uwarunkowanie jego model a
                        w innych odruchowo będą sie ujawniać programy i odruchy po matce?


                        • szarylemur Re: model mizaikowy ? 15.12.07, 16:10
                          i tak mozemy wrocic do naszej pierwszej dyskusji i do osiolka ktory nie wie co
                          wybrac bo ma dwa modele wzajemnie zwalczajace sie lecz niemal rownie silnie
                          wdrukowane...
                          dalej, czy wydaje ci sie prawodopodobne aby male, powiedzmy 5 - letnie dziecko
                          bylo w stanie nieutozsamiac sie z ktoras ze stron i miec wlasny pomysl na to co
                          dobre?
                          • solaris_38 Re: model mizaikowy ? 16.12.07, 00:17
                            byc mzoę dziecko ze zdrowym instynktem mozę czasem zareagowac zdroweiuj od rodziców

                            ale generalnie to sadze ze POMYSŁU mieć nie ma

                            jesteśmy nie tylko jako dzieci
                            ale także teraz
                            raczej maszynami reagującymi niż świadomymi kreatorami o jakichkolwiek spójnych
                            koncepcjach wielowymiarowych


    • shangri.la Re: Kto nie widzi dobra? 10.12.07, 15:47
      Ten , który go nie doświadcza. Zapytaj maltretowane dzieci z rodzin
      patologicznych o dobro...odpowiedzą, że dobrem jest spokojna, przespana noc bez
      awantur i przemocy oraz kromka chleba.

      Imprinting jest terminem związanym z celowym programowaniem ludzi (patrz mój
      wątek o assasynach) i służy wyłącznie wykorzystywaniu jednostek celem realizacji
      haniebnych celów określonej grupy ludzi.
      Tacy ludzie nie widzą zła, ponieważ mu służą.
      • kozica111 Re: Kto nie widzi dobra? 10.12.07, 16:25
        Raczej widza ale nie definiuja tego jako zlo tylko wyzsza
        koniecznosc ;) albo misje....
        • shangri.la Re: Czas, aby przejrzeli na oczy! 10.12.07, 16:27
          Niektórym pomoże w tym wymiar sprawiedliwości:)
      • sun_of_the_beach Re: Kto nie widzi dobra? 10.12.07, 16:48
        shangri.la napisała:

        > Imprinting jest terminem związanym z celowym programowaniem ludzi (patrz mój
        > wątek o assasynach) i służy wyłącznie wykorzystywaniu jednostek celem realizacj
        > i
        > haniebnych celów określonej grupy ludzi.

        Ło matko! Kto tobie dziewczyno taką krzywdę zrobił??? A wystarczy w google wpisać - nie wspominając, że i jakąś książkę można by przeczytać...
      • solaris_38 Re: Kto nie widzi dobra? 10.12.07, 22:43
        myślę podobnie ( w pierwszej części) ze nie widzi dobra ten kto go nie
        doświadczył podobno wystarczy jedna osoba która kocha aby człowiek mógł być
        normalny i zdolny do więzi z drugim człowiekiem
        na pewno sa tacy którzy nie spotkali ani jednej takiej osoby

        na pewno są tacy którym wmawiano ze sa kochani lecz naparwdę otrzymali lekcję
        niecierpliwości niechceci i pognębienia

        imprinting ma wiele znaczeń
        ja myślałam o biologicznym
        choć istnieją techniki prania mózgów (fascynujące w swej sile oddziaływania)
        które mogą wywoływać trwałe zmiany w psychice faktycznie podobne do
        imprintingu kóry wszak odnosi sie ejdynie do tak zwanych okresów krytycznych

        zresztą może właśnie owe stwarzanie warunków do prania mózgu to wymuszanie
        regresji takich okresów krytycznych
        chętni bym posłuchała Nęckiego albo kogoś kto sie zna

        :)

        ale złu służyć może tylko samobójca
        bo kto podcina gałąź na której siedzi
        • solaris_38 to do szangri było nt 10.12.07, 22:46
    • synvilla Re: Kolejne karkolomne bzdury!:=))) 10.12.07, 17:50
      "„Osoba, która sama nie przeżywa danej emocji nie jest w stanie
      zasymulować
      jej przeżywania u innej osoby, dlatego nie potrafi zinterpretować
      poszczególnych typów ekspresji emocjonalnej"
      ........................................................


      Choc zapowiada sie na kolejny watek Solaris na kilkaset wpisow.:=)))
      • solaris_38 Re: Kolejne karkolomne bzdury!:=))) 10.12.07, 22:45
        hmmm
        co dokładnie jest karkołomną bzdurą?
        rozmowa na temat neuronów lustrzanych przez laików ?
        jesli coś wiesz rzetelnego opowiedz proszę ;)


        • clarissa3 Re: Kolejne karkolomne bzdury!:=))) 11.12.07, 01:22
          Hmm. Spróbuję. Tak z zycia.
          Nie wierzyłam że to możliwe - nic nie czuć.
          Im dalej idę (starszą jestem) tym więcej takich ludzi spotykam.
          Głównie kobiety. Celują w znieczulaniu się na rzecz spełnania
          stereotypowych wymagań. Jednak powaliło mnie doświadczenie kontaktu
          z pewnym mężczyzną - którego teraz podejrzewam o autyzm, a który
          mnie zafascynował - bo osiągnął wiele, co ogólnie pożądane, suksesów
          w życiu i też ... zostawił wiele ofiar za sobą, włączając w to mnie.
          I idzie dalej, piomimo swoich ... ęciu lat. Ludzie lgną do niego jak
          muchy. Podziwiają go. Patrzą jak w słońce. Wiem jednak że ten
          człowiek nie czuje nic. Jest bezwzględnym. Nie potrafi. Nie umie!
          Jest jak dziecko - bezradny. Więc wszystko jest uważnym planem
          wykalkulowanym w strachu. Zimną kalkulacją. Wykorzystaniem. .. I on
          ma się świetnie. Na wszystko go stać. Aż, doprawdy, zazdroszczę.
          Fascynujące!!! Tak nie czuć nic. I być tak bezpiecznym.
          A może czegoś nie rozumiem?
          • kozica111 Re: Kolejne karkolomne bzdury!:=))) 11.12.07, 10:22
            Ludzie lgna bo maja potrzebe wypelnianai prozni.Wystarczy ze on
            trafilby na osobe z jeszcze wiekszą proznia niz on sam.Wessałoby go:)
          • solaris_38 zazdrość i fascynacja 12.12.07, 00:33
            może wystarczy zmienić upodobania :)
            nie fascynować sie np facetom który mało czuje jest wręcz autystyczny
            tylko dlatego ze na wszystko go stać

            ja bym od takeigo gościa nie podeszła
            nie ejstem jak ci ludzie i ty ową muchą
            która lezie tam gdzie .. ją zranią

            fascynując sie takimi ludzi JAK masz nie zostać zraniona?

            zazdroszcząc im ze nic nie czują?
            bo sa bezpieczni ?

            kamień też jest bezpieczny
            nikt go nie zrani
            a jak to diament to wszyscy go pożądają bo ma materialną wartość

            ale zamieniłabyś sie ty żywa na życie kamienia?

            ja nie

            znieczulanie się na rzecz stereotypowych wymagań
            pozwala czasem przeżyć

            uwazny plan wykalkulowany ze starchu

            wiec jednak nie kamień ale mały wystraszony chłopczyk


            zazdrościsz mu?

            jakoś nie mogę uwierzyć :)



            • clarissa3 Re: zazdrość i fascynacja 12.12.07, 21:23
              Przyznaję, Solaris, że Ty czujesz! ;-))
              Podeszłam, i wiem że to był błąd. Ale stało się. Ciekawość zabiła
              kota ;-(
              I nie mogę zdecydować. Ja teraz mam zgryz. On ma to co ja chciałabym
              mieć ... więc zazdroszczę!? Uf..
              Trudno mi się z tego wybić :(
              • solaris_38 Re: zazdrość i fascynacja 13.12.07, 22:01
                "Ciekawość zabiła
                > kota "

                lecz czemu to było dla ciebie tajemnicze ciekawe drzewo,
                droga Kotko
                a nie Lodówka Życiu Nieprzyjazna (choć może z serkiem i słoninką)
                • clarissa3 Re: zazdrość i fascynacja 13.12.07, 22:28
                  HTZ?
        • synvilla Re: Malo mnie obchodza neurony lustrzane. 11.12.07, 13:22
          Z obserwacji zycia wiem, ze to co ten ktos napisala jest BZDURA. I
          nie mam zamiaru ani tlumaczyc sie dalczego to wiem i nie mama tez
          zamiaru popierac bzdur pisanych przez jakis popaprancow. Sorry ale
          taka jest moja opinia....
          • solaris_38 Re: Malo mnie obchodza neurony lustrzane. 12.12.07, 00:24

            każdy "wie" z obserwacji a jednak często mylimy sie w interpretacjach naszych
            obserwacji ich znaczeniu i proporcji w stosunku do innych sprzecznych obserwacji


            dlatego warto rozmawiac o doswiadczeniach
            sprawdzać wnioski
            uprawiać naukę która przy wszystkich jej ograniczeniach wnosi wiedzę
            ponad jednostkową
            • synvilla Re: Znalazlam kilka 12.12.07, 21:20
              dosc interesujacych wzmianek w Internecie na temat, o ktorym
              piszesz.

              Temat dosc ciekawy, przyznam.:)
              • solaris_38 :) :) :) 12.12.07, 21:41
                jak mi miło :)


                • zuzik2006 Re: :) :) :) 13.12.07, 22:46
                  Od jakiegos czasu czytam Twoje wypowiedzi Solaris i przeznam, ze
                  jestes niesamowita, bardzo sie ciesze ze wkoncu znalzazłam takie
                  forum:) Pozdrawiam
                  • solaris_38 Re: :) :) :) 14.12.07, 20:24
                    pasjonuje mnie zastosowanie mojej wiedzy i doświadczeń do problemów innych ludzi

                    tym bardziej ze ejsteśmy zadziwiająco do siebie podobni

                    jestem przekonana że w mojej krwi płynie gorycz złość i oburzenie Szangri
                    pragnienie usłużenia biedactwom (ach gdzie jesteś kochana?)
                    depresja tutejszych depresników
                    lęk nerwicowców
                    realizm zdroworozsądkowych bab
                    poczucie winy udręczonych
                    zaczepna ciekawość Nemo
                    bezmyślność popędliwców
                    dociekliwość Lemura
                    dzikie mroczne ostepy Imaga
                    szlachetność i klasa Malonka
                    dzielność Zagubionej
                    romantyzm Wichrowych Wzgórz
                    totalność Adama
                    zbuntowany konserwatyzm Janka S
                    ognista naprzemienność Blu
                    wesoła uczynność Aretki
                    splątanie prawdy z jawą ników to ona miała ho ho (co z nią nota bene ?)
                    snobizm i wiedza Guru
                    kokietująca mrukliwość faceta

                    sory bo wszystkich opisze a w końcu po jednej ciesze to za mało aby choć
                    dotknąć ich istoty


                    no mam wszystkich w sobie
                    a oni mają mnie


                    w nas wszystkich płynie pozytywna energia życia jak i jej zawirowania

                    oni często uświadamiają mi mnie samą
    • jan_stereo Re: neurony lustrzane i martwica 15.12.07, 21:29
      solaris_38 napisała:

      "„Osoba, która sama nie przeżywa danej emocji nie jest w stanie zasymulować jej przeżywania u innej osoby, dlatego nie potrafi zinterpretować poszczególnych typów ekspresji emocjonalnej"

      Stwierdzenie to jest tak duzym uogolnieniem u pozostawione bez odpowiedniego komentarza jest w zasadzie nieprawda (odnosnie pierwszej czesci tej wypowiedzi) co bardzo latwo wykazac. W zasadzie to nie trzeba przezywac jakichkolwiek emocji by moc zasymulowac niemal wszystkie stany/nastroje u drugiej osoby. Przyklad ? Przychodzi robot do starszej pani,ktora go prosi by ja podrapal ja po plecach i zasymulowal tym samym uczucie blogosci, nastepnie prosi go o sprawienie jej kilku dobrych uczynkow, jak usluga seksualna,doprowadzajac ja tym samym do orgazmu..itp.
      To byl naturalnie robot, z zywymi ludzmi mozna robic podobne rzeczy, a moze nawet jeszcze wiecej :")

      "nic dziwnego ze ci co widza tylko zło
      nie są w stanie wyobrazić sobie dobra
      jak mogą go zobaczyć w innych
      lub na świecie"


      Tu jeszcze jest wazne, czy oni widza samo 'zlo' bo taka sobie perspektywe obieraja, czy tez nie sa nawet swiadomi dlaczego tak widza. Ja potrafie sobie obrac taki punkt odniesienia/wzglednosci, ze z latwoscia zobacze samo dobro na swiecie (wliczajac w to cierpienie innych ludzi) jak rowniez moge dokonac ogolnego przewartosciowania i widziec samo zlo. Sek w tym, ze takie widzenie swiata jest dla mnie dosc niepraktyczne, stad posrodkuje swe postrzeganie, nie mniej podwazam slusznosc uniwersalnosci powyzszej wypowiedzi :"))
    • dingdong Re: neurony lustrzane i martwica 15.12.07, 22:09
      ciagle mnie powalasz solaris...swoimi postami oczywiscie...dlaczego wybierasz
      tylko przypadki ekstymalne? czy tylko takie widzisz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka