kompleksy/problemy z samoakceptacją..

09.02.08, 08:10
co zrobić, żeby wyluzować? mam ogromne problemy ze sobą. Wstydzę się dosłownie
wszystkiego. Że za gruba, za głupia, a wysoka, a brzydka, za leniwa, za bardzo
taka i owaka. a wystarczy mi tylko jeden komplement od kogokolwiek, żeby o
wszystkim zapomnieć, wiec jeszcze zarozumiała jestem! :((

mój mąż ma dosyć - iść do psychologa? poczytać coś? co robić?
    • sarna.sa Re: kompleksy/problemy z samoakceptacją.. 09.02.08, 08:13
      wiecznie się odchudzam, chociaż wiem, że wagę mam odpowiednią... bez przerwy
      planuję nowe wyzwania, widzę, że ludzie obok mnie ciągle coś robią, a mi nie
      wychodzi! Jestem a głupia
      • bszalacha Re: kompleksy/problemy z samoakceptacją.. 09.02.08, 22:41
        Masz dwa wyjścia:
        1.zlikwidować swoje wady tak,żebyś patrzyła na siebie z zachwytem.
        2.Pozwolić ludziom żyć zamiast pytać ich na okrągło czy jesteś dosc
        piękna/bo ludziom zwykle wystarcza to,co jest,byle ich za to nie
        obwiniać/.
    • wypasiona_foczka Re: kompleksy/problemy z samoakceptacją.. 10.02.08, 17:29
      Przede wszystkim nie porównuj się z innymi bo ZAWSZE znajdzie się ktos ładniejszy, fajniejszy, madrzejszy, bogatszy i w ogóle lepszy pod każdym wzgledem. Spójrz na siebie, spróbuj znaleźc pozytywne, nawet pojedyńcze cechy swojego wygladu np. ładne włosy, nos, zęby, zgrabne nogi itp. Stań przed lustrem, usmiechnij sie do siebie. Pogadaj z mężem, poproś go by pomógł Ci się zaakceptowac, poproś by częściej mówił komplementy, zabierał na wieczorne wyjścia. Sama tez dawaj mu do tego okazje: ubierz sie inaczej niz zwykle, wyeksponuj to co uważasz w sobie za ładne. Nie goń za innymi, ich osiągnieciami. Przyjmij poprawkę, że ludzie lubią koloryzowac i byc może ich rzezywistośc wcale nie jest taka za jaką ją uważasz. Zwróc uwage na to co w zyciu Ci sie udało, co umiesz robic dobrze. Na pewno są takie rzeczy! Zacznij od małych kroczków. Wytypuj sobie jeden cel na ten rok, ale taki osiągalny np. zrobienie kursu językowego, zdanie prawa jazdy i skup się na jego realizacji. Jedno założenie zawsze łatwiej doprowadzic do końca niz kilka, jesli zobaczysz, że możesz to zrobic to później postawisz sobie ambitniejsze cele. Nie próbuj zadowolic wszystkich bo zawsze znajdą sie osoby dla których bedziesz głupia, brzydka, nieambitna, gruba itp. niezaleznie jak bardzo byś sie starała. Po co sie tym przejmowac?
    • anula_a Re: kompleksy/problemy z samoakceptacją.. 10.02.08, 19:58
      polecam książkę Anthony de Mello "Przebudzenie"
      pozwala nabrać dystansu do wielu spraw
Inne wątki na temat:
Pełna wersja