maysa-m
12.02.08, 17:09
nie mogę pogodzić się z tym,że mój mąż coś przede mną ukrywa:
pilnuje jak oka w głowie swojej komórki,wieczorem wyłącza ją
(podejrzewam,że ma nr telef. do osób (kobiet?)takich,o które bym
wypytywała i że nie byłoby mojej zgody na te znajomości),
to samo robi z pocztą mejlową,ukrywa przede mną z kim koresponduje,
jednocześnie wiem,że bardzo mnie kocha,jesteśmy razem od dawna,
pytam więc czy ma prawo do swojej prywatności,czy każdy je ma i nie
musi ujawniać wszystkich swoich tajemnic przed ukochaną osoba,jak to
się ma do wzajemnego zaufania?
jak reagować w takich sytuacjach? muszę przyznać,że bardzo mnie to
zabolało,
może niedobrze,że ja zawsze byłam szczera?