toflerek1
20.02.08, 22:25
hej, piszę do was i proszę o radę. Muszę zmienić swoje życie - zwłaszcza
siebie i swoje nastawienie do siebie samej. Nie potrafię nawiązywać
znajomości, pracuję w pewnej firmie już około roku, od tamtego czasu
zakolegowałam się z jedną osobą z którą jestem cały czas w pokoju, co do
innych to tylko rzucę zdawkowe cześć i albo odpowiedzą albo odwrócą się i
udadzą że nie zauważają. Wiem że to częściowo przez moje zachowanie, ponieważ
jestem strasznie zamknięta w sobie, nieśmiała i niewygadana i nie potrafię tak
podejść do kogoś i zacząć gadać. Próbuję podejść czasem do kogoś i zacząć coś
mówić ale tak naprawdę przez to że zastanawiam się co powiedzieć, nic mi nie
wychodzi, widzę ich niechęć lub "miły" uśmiech. Wmawiam (?) sobie że nikt mnie
nie lubi, nie szanuje i bardzo żle się z tym czuję, zamykam się jeszcze
bardziej. Jestem już tym bardzo zdołowana, w domu po pracy przeżywam wszystko
co się stało w pracy, kto jak na mnie spojrzał lub miny robione przez nich do
siebie. Jestem tam najmłodsza i wiele osób nie słucha moich poleceń, a jak o
coś pytam to odpowaidają z wielką łaską. Ja nie umiem się do tego odnieść, nie
potrafię zareagować na takie zachowanie i się postawić. Mam przez to wszytko
"dołek" który juz się ciągnie za mną od pół roku. Mąż mówi żebym szukała nowej
pracy ale ja nie szukam, kupuje tylko gazetę z ofertami co tydzień i
przeglądam - jak juz coś znajdę to nie wysyłam bo uważam że się nie nadaję i
zmiana pracy nie pomoże mi zdobyć poczucia wartości i będzie to samo...
pomóżcie