gohs
21.02.08, 00:53
Jestem w zwiazku z narcyzem. Kocham go, i chciałabym bardzo, by zaczął życ
normalnie. Chodzi mi konkternie o to, by przestał mysleć ze musi zasługiwać na
moją miłość, ze musi być we wszystkim najlepszy, by nie czuł nad sobą bata
cały czas, nie spinał się, nie miał notorycznie złego nastroju gdy cos nie
idzie po jego mysli, lub bez powodu, by nie robił wszystkiego po to by mi
zaimponować, by czuł ze kocham go za to jaki jest poprostu.
Mam wrazenie ze wynika to z jego wychowania.
Co robić, co mu mówić, co pokazywać? Czy jest szansa by zaczął inaczej myslec?
Bardzo prosze o opinie.
Nie chcę z nim o tym rozmawiać, bo wiem ze bardzo bym go uraziła, a nie wiele
by to mogło pomóc.