Dodaj do ulubionych

psychoterapia - warto iść??

23.02.08, 10:46
Mam pytanie, w zwiazku z poczuciem mojej niskiej wartości i innych "dolegliwości" chcę sie udać do psychoterapeuty, no i mam pewne obawy...
Wiem, że mam zaszczepione pewne schematy i przekonania (głownie odnosnie własnej osoby), które przeszkadzaja mi w życiu - ale czy jak poznam dlaczego reaguję tak a nie inaczej na określone sytuacje to bede sie potrafiła z tego wyrwać??
Czy możece podzielić sie ze mną tym czy taka terapia Wam pomogła??
I jaki rodzaj proponujecie dla osoby takiej jak ja - która uważa sie za nieważną, mało wartościową??
Dzieki za odpowiedzi - chcę w końcu pomóc sobie...
Obserwuj wątek
    • solaris_38 Re: psychoterapia - warto iść?? 23.02.08, 13:39
      ja bym poszukała osoby cieszącej sie autorytetem a nawet kliku
      i poprosiła ich aby mi doradzili kto ze specjalistów pracujących z poczuciem
      wartosci jest godny polecenia w mojej okolicy
      • tora83 Re: psychoterapia - warto iść?? 23.02.08, 14:08
        Ja chyba bylabym za innymi metodami, niz klasyczna psychoterapia,
        ktora wg mnie problemu nie rozwiazuje, ale spycha go tylko na dno.
        A fakt, ze uswiadomisz sobie skad pochodzi problem i co go powoduje
        nie jest rowny uleczeniu.
        • fasolinda13 Re: psychoterapia - warto iść?? 23.02.08, 14:19
          a o jakich metodach piszesz?? naprawde hciałabym sobie pomóc...dać sobie szansę...
          jeżeli uświadomię sobie problem - np.krytyczni rodzice to znam przyczynę - ok.
          Wiem, ze to jak sie czuję to m.in. ich "zasługa", ale... jak się poczuć lepiej??
          • tora83 Re: psychoterapia - warto iść?? 23.02.08, 18:08
            A skad jestes?
            • party_boy2 Re: psychoterapia - warto iść?? 23.02.08, 21:57
              Zgadzam się z tora83, psychoterapia gó.. pomaga. Jeszcze jak masz za nią
              płacić, to w ogóle ją sobie odpuść. Pójdziesz z wielkimi oczekiwaniami i
              nadziejami, pomyślisz że ten gość rozwiąże twoje problemy, na miejscu okaże się
              że nic wartościowego tobie nie powie, a stracisz tylko kasę. Ja dałęm się już
              tak dwa razy nabrać, więcej nie dam się. Najlepsza psychoterapia to rodzina i
              przyjaciele.
              • tora83 Re: psychoterapia - warto iść?? 23.02.08, 22:59
                Rodzina i przyjaciele to chyba tez nie to.
                Pamietajcie, ze trzeba rozwiazac problem a nie zepchnac go na dol,
                lub udawac, ze go nie ma.
                • party_boy2 Re: psychoterapia - warto iść?? 23.02.08, 23:06
                  > Pamietajcie, ze trzeba rozwiazac problem a nie zepchnac go na dol,
                  > lub udawac, ze go nie ma.

                  Tak właśnie robi większość psychologów. Dlatego najlepiej jest szukać porad u
                  zwyklych osób, nie-psychologów, którzy przeżyli to samo i poradzili sobie z tym,
                  bo mają doświadczenie.
                  • tora83 Re: psychoterapia - warto iść?? 24.02.08, 12:39
                    party_boy2 napisał:

                    > > Pamietajcie, ze trzeba rozwiazac problem a nie zepchnac go na
                    dol,
                    > > lub udawac, ze go nie ma.
                    >
                    Dlatego najlepiej jest szukać porad u
                    > zwyklych osób, nie-psychologów, którzy przeżyli to samo i
                    poradzili sobie z tym
                    > ,
                    > bo mają doświadczenie.

                    Pamietaj, ze taki sam problem, moze miec zupelnie rozne zrodlo u
                    roznych osob i to co pomoglo mnie, niekoniecznie pomoze Tobie,
                    niestety.
                    Pozatym uwazam, ze przemawianiem sobie do rozsadku niewiele mozna
                    zdzialac, bo przyczyna lezy znacznie glebiej i wlasnie tam nalezy
                    dotrzec.
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: psychoterapia - warto iść?? 23.02.08, 22:14
      zależy od szkoły. jeśli lubisz wróżbiarstwo - udaj się do psychoanalityka lub
      któregoś z neo; behawioralnej też nie polecam; poznawczą lub CBT
    • spinline Re:Terapia dziala o ile... 24.02.08, 00:14
      sama jestes aktywna. O ile masz aktywny, kreatywny sposob myslenia
      i jestes otwarta na uwagi innych w tym wypadku terapety.

      Napewno terapia nie podziala wtedy kiedy masz oczekiwania na "hokus
      pokus" w ciagu krotkiego czasu i ze terapeuta rozwiaze ci twoje
      problemy.

      Na osobe terapeuty mozna patrzec z roznych pozycji.Jest to ktos kto
      wspiera cie w twojej drodze, w twoim "rodzeniu sie " na nowo.
      Ale to ty robisz cala robote.
      Watpie czy kolezanki ci pomoga, pamietaj ze czesc twoich problemow
      wlasnie od kolezanek pochodzi.

      Rozmowa, czy dialog z psychologiem to raczej nie to samo co rozmowy
      z ludzmi ...znajomymi, przyjaciolmi.

      Generalnie ludzie nie umieja sluchac, na tym poelga tragedia wielu
      ludzi, ktorzy potrzebuja byc wysluchani.

      Terapie moga byc bardzo rozne w zaleznosci jaki jest twoj problem.
      Ale polega na ogol na zmianie toku twojego myslenia. na wydobyciu
      na swiatlo dzienne twojej podswaidomosci.

      Terapia nie musi byc przyjemna. Wlasnie wtedy kiedy najwiecej uczuc
      dochodzi do glosu - moze okazac sie tym czego trzeba bylo aby
      scalic psychike.

      czlowiek jest poukladany z kawalkow i owe kawalki musi zbierac
      czasami przez cale swoje zycie.

      Moze sie okazac, ze po owej terapii nie bedziesz czula sie lepiej.
      Jednak bedziesz swiadoma mechanizmow dzialnia, ktore napedzaja
      niskie poczucie wartosci, a co przez to idzie nauczysz sie je
      kontrolowac. A to moze okazac sie bardzo cenne.

      Terapia to dluga praca nad soba, ale warta zachodu.
      Pozdrawiam i zycze dobrej nocy:=)))
      • tora83 Re:Terapia dziala o ile... 24.02.08, 12:41
        spinline napisała:
        >
        > Moze sie okazac, ze po owej terapii nie bedziesz czula sie lepiej.
        > Jednak bedziesz swiadoma mechanizmow dzialnia, ktore napedzaja
        > niskie poczucie wartosci, a co przez to idzie nauczysz sie je
        > kontrolowac. A to moze okazac sie bardzo cenne.

        Dziwne to, co piszesz. Przeciez chyba terapie rozpoczyna sie po to,
        zeby zniwelowac problem i co jak co, poczuc sie lepiej...
        • gadagad Re:Terapia dziala o ile... 24.02.08, 13:15
          Nie,na terapię nie idzie się po to,by sobie potwierdzić,że jest się wspaniałym,
          i że świat jest rzeczywiście podły i niesprawiedliwy,że nie daje nam tego czego
          pragniemy,oraz dostać instrukcje jak skutecznie temu brzydkiemu światu
          dokopać,aby spełnił nasze żądania.Terapia pokazuje gdzie i dlaczego popełniamy
          błędy w swoim dążeniu do celu,na ile nasze cele są dla nas odpowiednie i te
          odkrycia bywają w pierwszym momencie dołujące i wywołujące rozgoryczenie i
          niezgodę.Są powodem "obrażenia" się na terapię - bo jakim prawem ktoś tak nas
          nie rozumie,tak poniża, nie uznając wyjątkowości i wartości naszego ego i
          naszych problemów.Burzenie ukochanych wyobrażeń o sobie nie poprawia
          samopoczucia.Nawet jeśli sami o sobie mówimy,że jesteśmy nędzni,to nie po to
          ,aby ktoś się z tym zgadzał.Natomiast jeśli się przetrwa okres "rozczarowania"
          terapią i nabierze ochoty do poznania i przewartościowania mechanizmów,które
          nami kierują,ochoty na obiektywne poznanie siebie i swoich możliwości,terapia
          zaczyna sprawiać satysfakcje.Niektórym aż za dużą,ale dobry terapeuta umie
          ustatkować i euforyczne stany.Na ogół rozczarowani terapią są ci,korzy rezygnują
          z niej w pierwszym okresie,kiedy terapia ich "obraża".
          • tora83 Re:Terapia dziala o ile... 24.02.08, 13:22
            gadagad napisała:

            > Nie,na terapię nie idzie się po to,by sobie potwierdzić,że jest
            się wspaniałym,
            > i że świat jest rzeczywiście podły i niesprawiedliwy,że nie daje
            nam tego czego
            > pragniemy,oraz dostać instrukcje jak skutecznie temu brzydkiemu
            światu
            > dokopać,aby spełnił nasze żądania.Terapia pokazuje gdzie i
            dlaczego popełniamy
            > błędy w swoim dążeniu do celu,na ile nasze cele są dla nas
            odpowiednie i te
            > odkrycia bywają w pierwszym momencie dołujące i wywołujące
            rozgoryczenie i
            > niezgodę.Są powodem "obrażenia" się na terapię - bo jakim prawem
            ktoś tak nas
            > nie rozumie,tak poniża, nie uznając wyjątkowości i wartości
            naszego ego i
            > naszych problemów.Burzenie ukochanych wyobrażeń o sobie nie
            poprawia
            > samopoczucia.Nawet jeśli sami o sobie mówimy,że jesteśmy nędzni,to
            nie po to
            > ,aby ktoś się z tym zgadzał.Natomiast jeśli się przetrwa
            okres "rozczarowania"
            > terapią i nabierze ochoty do poznania i przewartościowania
            mechanizmów,które
            > nami kierują,ochoty na obiektywne poznanie siebie i swoich
            możliwości,terapia
            > zaczyna sprawiać satysfakcje.Niektórym aż za dużą,ale dobry
            terapeuta umie
            > ustatkować i euforyczne stany.Na ogół rozczarowani terapią są
            ci,korzy rezygnuj
            > ą
            > z niej w pierwszym okresie,kiedy terapia ich "obraża".

            Dziwne to, co piszesz. Nigdy nie spotkalam sie z takim podejsciem.
            A co np sadzisz o podejsciu prowokatywnym w kontekscie tego, co
            piszesz?
            • gadagad Re:Terapia dziala o ile... 24.02.08, 13:28
              Niestety,nie mogę w tej chwili się rozpisać.Może później.Ale pewnie temat się
              jeszcze rozwinie.Pozdrawiam.
    • awahandziuk Re: psychoterapia - warto iść?? 26.02.08, 22:37
      Myślę,że DOBRY, zaznaczam dobry psychoterapeuta móglby ci pomóc w
      wydobyciu z twojej podświadomości PRZYCZYNY tak niskiej samooceny, a
      to jest tak jak diagnoza w medycynie. Nie można człowieka wyleczyć
      bez postawienia diagnozy. Tak samo jest z psychiką.Jeżeli jednak
      będzie to psychoterapeuta kiepski - to udzieli ci tylko porad,
      jakich udzielić potrafi każdy mądry i doświadczony człowiek. I w tym
      jest ryzyko.Sama idea udania się do psychoterapeuty jest dobra.
    • witaj8 Re: psychoterapia - warto iść?? 24.09.17, 15:29
      Pewnie,że warto iść. Tylko trzeba włożyć ciut starania by wybrać miejsce\terapeutę o dobrej reputacji. Grupowa terapia jest tańsza i w wielu przypadkach ma większy potencjał pomocy niż indywidualna. Jej wadą są sztywne godziny spotkań grupy (czasem trudno to dopasować do godzin pracy itp.).
      • purcelik Re: psychoterapia - warto iść?? 05.01.18, 12:55
        Zawsze wart iść. Znajoma korzysta z psychoterapia-szczecin.org i jest zadowolona z indywidualnego podejścia do pacjenta
    • mona.blue Re: psychoterapia - warto iść?? 06.01.18, 10:07
      Warto, jak ma się czas, pieniądze i motywację.
      • krytyk2 Re: psychoterapia - warto iść?? 21.01.18, 20:18
        znam kilka osób,ktore chodza na wszystkie mozliwe terapie i jakoś nie widać sladu/pozytywnego/ tego chodzenia, znam tez kilka osob,ktore duzo skorzystały na kontakcie z terapią.Myśle,ze trzeba miec jakis dostęp do siebie ,umiec spojrzec samokrytycznie na siebie.Osoby zarozumiale,uparte,przekonane o swojej doskonalosci o wiele trudniej cokolwiek potrafią zmienic u siebie.stawialbym więc raczej na tych bardziej zakompleskionych :)
    • citymen_plock Re: psychoterapia - warto iść?? 11.01.18, 13:12
      Szczerze odradzam. Musisz mieć świadomość tego że psychologia to dość młoda nauka z miernymi efektami‚ (istnieje szereg naukowych dowodów na jest niezwykle niską efektywność i sporą szkodliwość) często potrafiąca być lekiem gorszym od choroby. Wiem że zabrzmi to niedorzecznie ale nawet odpowiednią literatura czy nawet internet może być lepszym rozwiązaniem. Przynajmniej mniej ryzykownym.
      • mona.blue Re: psychoterapia - warto iść?? 13.01.18, 11:04
        Nie zgodzę się, są badania nad skutecznoscia psychoterapii, a i z własnego doświadczenia przebytych terapii wiem, jak mogą pomóc.
      • krytyk2 Re: psychoterapia - warto iść?? 21.01.18, 20:21
        mysle ,ze nie bierzesz w ogóle pod uwagę dżwigni psychologicznej polegajacej na kontakcie bezposrednim -człowiek-człowiek.Książka ma swoje zalety ,ale nie ma sily przekonywania zywego człowieka.Inny kanał i inny poziom emocji.A emocje graja tu podstawową rolę-pozytywna lub -i tu sie do pewnego stopnia z toba zgodzę-negatywną
    • kod_matrixa Re: psychoterapia - warto iść?? 13.01.18, 09:47
      Dopóki /branża/ psychologiczna będzie bazować na tym swoim kodeksie "etycznym" którego nie powstydziłby się sam "dr" Mengele‚ dopóty psychoterapia będzie przypominać rosyjską ruletkę lub "zabawę" przy ognisku w kopalni metanu.

      No chyba że ktoś ma spory deficyt adrenaliny i lubi sporty ekstremalne.
      • mona.blue Re: psychoterapia - warto iść?? 13.01.18, 11:05
        A jakie masz zastrzeżenia do kodeksu etycznego branży psychologicznej?
        • kod_matrixa Re: psychoterapia - warto iść?? 13.01.18, 15:44
          To że coś tam Tobie pomogło to świetnie. Czasem uda się przejść przez pole minowe w jednym kawałku. Ba‚ nawet zdarza się że ludzie wojnę przeżyją.

          To jednak nie powód by narażać innych najczęściej niczego nieświadomych ludzi na niebezpieczeństwo.
          • mona.blue Re: psychoterapia - warto iść?? 14.01.18, 17:59
            Nie odpowiedziłaś/eś na moje pytanie.
            • kod_matrixa Re: psychoterapia - warto iść?? 16.02.18, 12:00
              Choćby takie że są bardzo ambiwalentne, wręcz schizofreniczne. Najpierw należałoby uzdrowić całą tę dziedzinę, żeby mogła uzdrawiać innych.
    • kod_matrixa Re: psychoterapia - warto iść?? 16.02.18, 12:13
      Jeśli jesteś do tego osobą wrażliwą i empatyczną to tym bardziej odpuść sobie. Jeśli trafisz na kogoś kto będzie cię traktował z dużym dystansem, a wręcz chłodno i do tego jeszcze Ci pomoże to byłoby to coś idealnego. Problem w tym, że na ogół jedno nie idzie w parze z drugim, co jest dość oczywiste.

      Gorzej jak trafisz na osobę podobną do Ciebie - a w tym zawodzie o taką osobę nie trudno - to skutki mogą być naprawdę fatalnie. Mało jest osób, które mają odpowiedni dystans do różnego rodzaju idiotycznych, przynoszących ludziom krzywdę, przepisów. Jeszcze mniej którzy posiadają pewną charyzmę i autonomiczne myślenie oraz działanie, natomiast znacznie więcej osób wpływowych i podatnych na indoktrynację różnych "autorytetów". Nawet trudno ich o to winić. Taki bywa statystyczny rozkład osobowości wśród gatunku.
    • kod_matrixa Re: Obecnie psychologia to XVII w medycynie 16.02.18, 12:34
      I żeby nie było. Nie jest to zarzut do psychologów (często bardzo wrażliwych ludzi), lecz do całej tej dziedziny będącej w powijakach.

    • kod_matrixa Re: psychoterapia - warto iść?? 17.02.18, 09:41
      Może słyszałeś coś o uzależnieniu od psychoterapeuty? Jeśli nie to radzę poszukać w google. Jak myślisz‚ cóż to takiego może być??? Podpowiedź tylko że najzwyklejsza rzecz pod słońcem.

      W razie wsypy‚ nikt Ci nie pomoże (!)

      PS.
      Słyszałeś może też o przypadkach samobójstw po psychoterapiach? I nie chodzi tu o nieudolne rozwiązywanie problemów lecz często o "uzależnienie" od psychoterapeuty...
    • kod_matrixa Re: psychoterapia - warto iść?? 18.02.18, 14:56
      Jeszcze jedno. Psychiatrzy dość sceptycznie zapatrują się na psychologów. To ludzie z doświadczeniem. Może lepiej od razu idź do jakiegoś psychiatry cieszącego się uznaniem w twojej okolicy.
      • herakles-one Re: psychoterapia - warto iść?? 28.03.18, 10:54
        Przeczytałem ten wątek i widzę, że najwięcej mają do powiedzenia na temat psychoterapii i najwięcej udzielają rad osoby, które nie mają bladego pojęcia o psychoterapii. Nie wiem czy te osoby zdają sobie sprawę, że powtarzaniem takich stereotypów na ten temat może komuś przynieść szkodę- bo odwiedzie go od zamiaru skorzystania z tej formy leczenia, która byłaby dla niego konieczna i której nie zastąpią żadne pigułki. Może ustosunkuję się do paru zarzutów, które tutaj padły, zacznę od końca.-1. Rada by iść do psychiatry zamiast do psychoterapeuty. Ktoś kto to doradza nie ma pojęcia czym się zajmuje psychiatra, a czym psychoterapeuta. Psychiatra nie wyleczy niskiego poczucia wartości , może pomóc w tym jedynie psychoterapeuta. 2. Zarzut odnośnie samobójstw po psychoterapii; ktoś kto popełnia samobójstwo był już chory w momencie kiedy rozpoczął psychoterapię. Gdyby był zdrowy, to nie szukałby psychoterapii. To ,że popełnił samobójstwo świadczy tylko o tym, ze terapeucie nie udało się mu pomóc w przezwyciężeniu jego problemów.Zdarza się ,że pacjenci na oddziałach i w ośrodkach psychiatrycznych też popełniają samobójstwa i jakoś nikt nie obwinia za to psychiatrów.
        3. Działalność pana dr Witkowskiego- jego działalność przynosi więcej szkody niż pożytku. Pan dr Witkowski nie jest psychoterapeutą i z tego co pisze widać, że nie czuje tej problematyki.On jest specjalistą z zakresu psychologii zarządzania, a nie psychoterapii. Słyszałem, jak sam w wywiadzie przyznał ,że w swoje książce dot. tego tematu zmieszał wszystkich, którzy nazywają się sami terapeutami- osoby posiadające odpowiednie szkolenia i certyfikaty oraz osoby po weekendowych kursach, które też używają określenia na swoja działalność i nazywają to psychoterapią. Dlatego wnioski do jakich doszedł są takie jakie są. Nie mogły być inne. 4. Zarzut, że samo uświadomienie problemu nie wyleczy. To zazwyczaj jest prawdą,ale to zależy czego dotyczy to uświadomienie. Sama wiedza, że nasze poczucie jest niskie, bo przykładowo rodzice je u nas niszczyli, jeszcze nas nie wyleczy. Otwiera natomiast możliwość pracy z emocjami, które u nas zalegają od dzieciństwa, które temu niszczeniu towarzyszyły, a których najczęściej nie jesteśmy świadomi. Dopiero praca z tymi emocjami, uświadomienie sobie ich, dopuszczenie do siebie i wyrażenie prowadzi do uzdrowienia.
        • herakles-one Re: psychoterapia - warto iść?? 28.03.18, 10:57
          Ad. pkt.4. chodzi o poczucie niskiej wartości, na które skarży się autorka wątku.
          • kod_matrixa Re: psychoterapia - warto iść?? 29.03.18, 08:51
            Herakles zapomniałeś jeszcze podać swoich namiarów do gabinetu i cennika.

            Nie mam nic przeciw psychoterapii pod warunkiem że jest prowadzona w warunkach szpitalnych gdzie psychologom na ”ręce" patrzą psychiatrzy a ci pierwsi czując respekt wobec swoich przełożonych nie odczyniają swoich czarów woodo które mogą doprowadzić do prawdziwych nieszczęść. Polecam wykłady dr Tomasza Witkowskiego na YT.
            • herakles-one Re: psychoterapia - warto iść?? 29.03.18, 12:33
              Problem w tym, że psychiatrzy nie są w Polsce specjalistami z zakresu psychoterapii, ani z zakresu psychologii i nie są, ani nie mogą być przełożonymi w tym zakresie psychoterapeutów. Tylko niektórzy polscy psychiatrzy są również psychoterapeutami. Uprawianie tego zawodu wymaga dodatkowych studiów i dodatkowej praktyki i kształcenie lekarzy psychiatrów tego nie obejmuje. Są lekarze psychiatrzy, którzy mają uprawnienia psychoterapeutów również, ale Ci odbyli dodatkowe studia z tego zakresu. Poprawność prowadzenia psychoterapii jest sprawdzana przez superwizorów, a nie psychiatrów.
        • kod_matrixa Re: psychoterapia - warto iść?? 29.03.18, 08:59
          I ta naiwna wiara w cudowne uzdrowienie bo ktoś sięgnie pamięcią do dzieciństwa. Gorzej jak przypomni sobie coś czego nie było - bo i takie przypadki się zdarzają - np że został zgwałcony przez ojca i przy okazji przez dziadka i wujka... uzdrowienie jak ta lala
          • herakles-one Re: psychoterapia - warto iść?? 29.03.18, 12:46
            Ta naiwna wiara występuje u Ciebie- osoby, która nie ma bladego pojęcia czym jest psychoterapia i pisze z wielką pewnością siebie bzdury. Prawda jest taka, że najbardziej przed psychoterapią bronią się osoby, które najbardziej by jej potrzebowały.
            • kod_matrixa Re: psychoterapia - warto iść?? 22.05.18, 14:33
              trafiłeś kulą w płot‚ ale czemu mnie to nie dziwi...? A na tak wystarczy sprawdzić IQ przeciętnego psychologa (w 99% humanisty) czyli takiego "naukowca" który z nauką ma tyle wspólnego co pałac kultury. Bez urazy.
        • ania357 Re: psychoterapia - warto iść?? 29.03.18, 17:48
          Witkowski w swoich ksiazkach akurat powoluje sie na konkretne wyniki badan i bardzo rzetelnie argumentuje, czego niestety nie mozna powiedziec o wiekszosci jego oponentow czynnie uprawiajacych te dziedzine. Nie trzeba byc psychoteraputa, zeby zapoznac sie z wynikami badan dot. skutecznosci roznych terapii i wyciagnac wnioski. Nie bedac terapeuta chyba nawet latwiej podejsc do tematu obiektywnie i przeanalizowac wyniki badan bez uprzedzen i wstepnych zalozen.

          Autorce watku polecam lekture "Zakazanej psychologii" (niedlugo ukaze sie tez "Psychoterapia bez makijazu"), zanim podejmie decyzje o zainwestowaniu swojego czasu, pieniedzy i emocji w psychoterapie (ktora moze pomoc, moze niczego nie zmienic ale moze tez zaszkodzic i nie da sie przewidziec, jak podziala na potencjalnego klienta).

          • herakles-one Re: psychoterapia - warto iść?? 29.03.18, 22:36
            Pisałem w jaki sposób powstała książka Witkowskiego. Jeśli do jednego worka wrzuci się wszystkich, którzy uważają się za psychoterapeutów, a nie tylko tych, którzy mają do tego kwalifikacje, to wyniki mogą być takie o jakich pisze. Na podobnej zasadzie jak piszesz, może też lepiej by było by wyniki badań skuteczności procedur leczniczych oceniały osoby nie będące lekarzami? Dla kogoś, kto nie zna bliżej psychoterapii jego argumentacja może wydawać się rzeczowa. Moja opinia jest taka, że ten pan zarzuca innym psychomanipulacje, a sam manipuluje i uprawia demagogię i obnaża swój brak kompetencji w przedmiocie, w którym się wypowiada. Przy tym wszystkim, wcale nie jestem zachwycony poziomem uprawiania psychoterapii w Polsce. Nie twierdzę, że jest bardzo dobrze w tym zakresie, bo nie jest. Są jednak ośrodki, które mają znakomite wyniki.
            • kod_matrixa Re: psychoterapia - warto iść?? 22.05.18, 14:39
              Tak tak humanista zawsze prawdę ci powie.... Witkowski jest be bo pisze i mówi facet do rzeczy a nie jak humanista czyli od rzeczy. W dodatku chroni niczego nieświadome rozumy od uszkodzenia a portfele od odchudzenia. A to największy ból naszych domorosłych "naukowców humanistów.
    • kod_matrixa Re: Zapoznaj się z tym... 17.05.18, 20:41
      bo być może lepiej pójść do szeptuchy

      youtu.be/RGq7F5729g8?t=1h12m38s
      • herakles-one Re: Zapoznaj się z tym... 22.05.18, 13:37
        To jest bardzo stary wątek, który ktoś wydobył z czeluści forum, ale ustosunkuję się do niego, bo jak widzę; najwięcej do powiedzenia na temat poruszony w wątku mają ludzie bez podstawowej wiedzy z tego zakresu, a temat jest ważny, bo dot. wielu osób, które borykają się z zaniżonym poczuciem swojej wartości. W powyższych wpisach przewija się pytanie; czy uświadomienie sobie przyczyny problemu pomaga, czy nie pomaga? Pomaga, lecz nie zawsze jest wystarczające. Możemy cierpieć np. na bóle głowy i uświadomić sobie przyczynę co ten ból wywołuje i wtedy ból zazwyczaj mija. Ciało może sygnalizować różnymi objawami przeróżne emocje, których nie jesteśmy świadomi, bo ich nie dopuściliśmy do siebie., a które gdzieś tam w naszej podświadomości są zmagazynowane. W takim wypadku, gdy terapeuta uświadomi nam przyczynę- objaw może ustąpić gdy pacjent rozwiąże konflikt, który zaistniał w jego psychice. Natomiast, samo uświadomienie sobie tego, że przyczyną naszego niskiego poczucia własnej wartości są nasze relacje z rodzicami nas jeszcze nie uzdrowi. Musimy wydobyć wszystkie zalegające emocje z tym związane z naszej podświadomości , a możliwe to jest dopiero przy pomocy terapeuty, przeżyć je i rozwiązać konflikt emocjonalny, który to wyparcie spowodował. Wtedy dopiero możliwa jest praca nad budową zdrowego i adekwatnego poczucia wartości. Żaden przyjaciel, ani zaprzyjaźniona sąsiadka w tym nam nie pomoże, bo do tego potrzeba odpowiednich kwalifikacji, które powinien mieć terapeuta. Nie neguję psychoterapeutycznej roli przyjaciół i rodziny w udzielaniu wsparcia takiej osobie, lecz trzeba zdawać sobie sprawę, że są nie tylko różne nurty w psychoterapii, lecz także różne jej poziomy i problemy wymagające interwencji terapeutycznej na głębokim, nieświadomym poziomie mogą być leczone tylko przez uprawnionych do tego fachowców, a takimi są psychoterapeuci zajmujący się psychoterapią głębi.
      • herakles-one Re: Zapoznaj się z tym... 22.05.18, 13:39
        Jest jedna taka prawidłowość związana z psychoterapią. Najbardziej uciekają od niej osoby, które jej najbardziej potrzebują.
        • kod_matrixa Re: Zapoznaj się z tym... 22.05.18, 14:44
          Rzekł "naukowiec" humanista niejaki Hermi.akles...pa. Jestem doświadczonym pacjentem‚ ale i ogarniętym przy okazji do tego stopnia‚ że jeszcze sam musiałem bronić terapeutę przed jego zwierzchnikami. Misiu‚ zapamiętaj sobie jedno z humanisty zawsze będzie taki naukowiec jak z koziej... itd.
    • zuz666 Re: psychoterapia - warto iść?? 13.10.19, 16:32
      Najważniejsze chyba w tym jest, żebyś znalazła dobrego terapeutę. Nie spiesz się, poczytaj o nurtach, zastanów się z kim chciałabyś pracować czy to ma być mężczyzna czy kobieta i bądź po prostu świadoma, że czeka Cię ciężka praca, a efekty - bez gwarancji. Są dobre i nieudane terapie też.
      Są ośrodki w Polsce, które naprawdę osiągają sukcesy i są w stanie pomóc.
      Uważam, że spróbować zawsze możesz, ale z rozwagą. Witkowski jest kontrowersyjny, ale całkiem z palca sobie książki nie wyssał. Uważam, że zawsze warto zachować rozsądek. Sama znam osobę po psychoterapii, która funkcjonuje bardzo dobrze. Ale znam też taką, która po zakończeniu trzyletniej terapi psychodynamicznej jest w większym dołku niż przed terapią, bo terapeuta przez te 3 lata nie zauważył, że to nie zwykła depresja, ale Chad. Bywa więc różnie, ale nie chcę Cię zniechęcać. Po prostu trzeba mądrze wybrać.
      Trzymam kciuki, żeby Tobie się udało :)
    • psychoazyl1 Re: psychoterapia - warto iść?? 01.09.21, 22:49
      wyczerpujący temat wpis na blogu- czy warto iść do psychologa?
      • nieszczesnica Re: psychoterapia - warto iść?? 02.09.21, 10:46
        Cześć.
        Przyznam, że z zaciekawieniem przeczytałam ten wątek( co prawda ponoć już stary i pewnie wielokrotnie wałkowany) ale dla mnie zupełnie nowy.
        Z zaciekawieniem, ale i z mieszanymi uczuciami.Wpisy narobiły mi niezłego zamieszania w głowie.
        A to dlatego, że ja jestem osobą, która właśnie zaczyna "leczenie" siebie.Nie wiem czy to jest tak do końca możliwe, też mam szereg wątpliwości, nie wiem czy podałam, a teraz jeszcze czytam, że terapia nie zawsze pomaga.

        Wczoraj po raz pierwszy byłam u psychiatry ( zresztą pisałam już o tym w swoim wątku, więc postaram się już nie powtarzać i nie rozwlekać) w skrócie... przepisał leki, skierował do psychologa oraz dał kontakt do koordynatora ( nie bardzo wiedziałam kto to) dzisiaj tam zadzwoniłam i okazało się, że to nikt inny, jak psychoterapeuta.Umówiłam się na pierwszą sesję.
        Ja myślę ( choć mogę się mylić), że jestem w takim stanie psychicznym, że już chyba gorzej być nie może, więc jednak zdecyduję się na rozpoczęcie terapii.
        To co zrobiłam wczoraj, jak otworzyłam się przed psychiatrą, było dla mnie megastresującym i wyczerpującym przeżyciem, ale nie żałuję, mimo wstydu i łez.Spodziewam się, że na terapii będzie podobnie i być może będę się "obrażać" na terapeutę , jak ktoś tu wspomniał, ale jednak zaryzykuję.
        Dodam jeszcze, że zdaję sobie sprawę, że terapia nie odmieni cudownie mojego życia, ale pozwoli mi może zaznać spokoju i pozwoli pogodzić się z sama sobą, bo póki co, to miotam się jak lew w klatce złorzecząc na tzw. los, by po chwili dojsc do wniosku, że sama sobie jestem winna, że mogłam jakoś inaczej, mądrzej "rozegrać" swoje życie.
        I powstaje trochę takie błędne koło, w którym się gubię.

        Suma summarum... uważam, że warto spróbować terapii, aczkolwiek jest to zdanie osoby, która jeszcze nie miała z nią do czynienia.
        • yadaxad Re: psychoterapia - warto iść?? 02.09.21, 10:57
          Herakles się z powodów osobistych wypisał z forum, ale był fachowy. Matrix jest uszkodzony, nie polecam w ogóle czytania jego "naukowych" elaboratów. Nienawidzi psychologii i udowadnia, że nie istnieje, bo go pani psycholog w szpitalu nie chciała, a on czytał sygnały.
        • astroblaster Re: psychoterapia - warto iść?? 02.09.21, 11:00
          Hmm, to jakby* najlepszy wpis na temat psychoterapii jaki ostatnio przeczytałem Szczęsna.

          Widać, że praca nad sobą jest już aktywnie rozpoczęta.

          Uważam, że poziom psychoterapii w PL (tę komercyjną mam na myśli) jest na wysokim poziomie.

          Warto przyłożyć się do wyboru terapeuty, ale rozumiem, że w przypadku NFZ nie ma takich możliwości.

          Ty pracujesz nad strategią. Tak to wygląda. Dobrze zaczyna wyglądać.
          Oczywiście potrzebna tam cierpliwość i pokora (i kto to mówi haha), jak też świadomość, że lekko nie będzie.

          Najlepiej nie określać terminu zakończenia. Cele terapii to wypracowałaś już -jak na mój gust- bardzo precyzyjnie w jakimś innym wątku.

          Dobry ruch, że poszłaś do psychiatry, próba ognia za Tobą.
          Toksyczny wstyd i lęk przed śmiercią to ryje naszą psychę, wkurwia nasze wewnętrzne dziecko. Uspokoisz je, utulisz i osiągniesz swoje cele. I nie nie robię sobie jaj. Tak to działa. Sama się przekonasz.

          Miewasz zmienne nastroje i czasami się tam na początku jakoś odgryzałaś gdzie nie było ataku a tylko mobilizacja. Nic to, bo działasz.

          Kibicuję i pozdrawiam

          *i nie jakby a rzeczywiście i to klucz do sukcesu. Jakby to Monika. Nie w sensie drugiego niku (bo to deszczowa), ale realizacji celów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka