sdfsfdsf
04.03.08, 13:40
jak szybko nudzicie sie tym co robicie?
np jak czesto zmieniacie prace bo juz nie potraficie
sie odnalezc?
wszystkie schematyczne czynnosci mozna opanowac do perfekcji
mnie to np meczy
opanowuje to co mam robic i zaczynam wariowac
wymyslac, improwizowac, liczyc sobie czas
fikac koziolki w miedzyczasie
robic jaja z ludzi ktorzy ze mna pracuja
oczywiscie w taki sposob zeby ich nie urazic
tylko tak zebysmy mieli z tego ubaw
z niektorymi matolami sie oczywiscie nie da
bo sa zaprogramowani do punktu x ktorego nie mozna przekroczyc
nie mowie tutaj o ilosci skonczonych szkol etc tylko swiatopogladzie
"praca jest najwyzszym dobrem" i chociaz srasz pod siebie i jestes chory
to musisz podbic wejscie he he
z drugiej strony wykonujac po raz nty ta sama czynnosc mysle o czyms
innym
czy w taki sposob zostaje sie filozofem?;)
wykonujac codziennie to samo?