Dodaj do ulubionych

ona podrywa mi męża

04.09.03, 15:01
Poraddźcie, co robić??

Mąż ma w pracy koleznakę, która wyraźnie go podrywa. mIłe słówka gest, cały
czas stara się być przy nim. Na jakiejś imprezie powiedziała mu że czuje się
zakochana, ale zaraz na drugi dzień przepraszała za te słowa, pisze mu SMS
że tęskni i zaraz prostuje że to SMS nie do niego. Co ja mam robi c w tej
sytuacji. Mąż na razie wydaje się nieugięty, ale wiadomo - faceci...
O zmianie pracy oczywiście nie ma mowy
Liczę na rady
Obserwuj wątek
    • ariel23 Re: ona podrywa mi męża 04.09.03, 15:05
      Te wszystkie zdarzenia mialy miejsce przy Tobie, czy maz Ci o nich opowiadal?
    • Gość: gość Re: ona podrywa mi męża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.03, 15:11
      zamień się z mężem na komórki, niech zacznie pisac do ciebie...
      a tak na poważnie - niech mąż umówi się z nią na randkę np. kino, i potem bez
      uprzedzenia niech przyjdzie na tą randkę z tobą (oczywiście musisz to z mężem
      umówić wcześniej) będziecie mieli ubaw a ona się odczepi
    • weronka_24 Re: ona podrywa mi męża 04.09.03, 15:32
      problem niestety komplikuje się przez to że mąż pracuje ponad 100 km od
      naszego miejsca zamieszkania i jest poza domem cały tydzień. A sprawa się
      rypła przez to, że po prostu przeczytałam tego SMS i była wielka awantura. mąz
      się przyznał, ze ona go chyba podrywa( tak na marginesie - ja to czułam)
      Ale po jego stronie do tej pory nie dostrzegłam żadnych niepokojących sygnałów
      tzn cichych telefonów w weekend, tego że nie może przyjechać do domu ot tak w
      środku tygodnia bo coś tam. jak dzownię do niego zawsze jest u siebie w
      mieszkaniu a nie np na "piwie z kolegami z pracy"
      • ravravrav Re: ona podrywa mi męża 04.09.03, 18:05
        myślę że z nią sypia
      • ravravrav Re: ona podrywa mi męża 04.09.03, 18:05
        na pewno z nią sypia
        • Gość: Ty wiesz kto Re: ona podrywa mi męża IP: *.acn.waw.pl 04.09.03, 18:37
          ravravrav napisał:

          > na pewno z nią sypia


          w ten sposob w ramach solidarnosci jajnikow wszystkie panie chca cie koniecznie
          uszczesliwic dajac ci dobre rady


          hahahahaahahahahahaha

          Ty wiesz kto

          P.S. Poczekaj na rade Malwiny ona ci napisze wszystko od a do z jak masz zyc,
          co zrobic itd.

          hahahahahaahahahahahah
          • Gość: Malwina Re: ona podrywa mi męża IP: *.d1.club-internet.fr 04.09.03, 19:33
            cos ty, ja tu tylko dla ciebie bywam !
            nie domysliles sie ...?
    • ann.k Re: ona podrywa mi męża 04.09.03, 22:14
      Weronka, olej sprawę. Szkoda Twoich nerwów. Jak będzie chciał, to zdradzi Cię
      nawet w windzie między parterem a piętrem na którym mieszkacie. Lepiej mu okaż
      dużo uczucia, tak żeby wiedział, że ma do kogo i do czego po całym tygodniu
      wracać. Trochę Cię rozumiem, bo mój mąż też pracuje daleko (620 km) i też mam z
      nim kontakt tylko telefoniczny. Gdybym jednak siedziała wieczorami i rozmyślała
      nad tymi wszystkimi babami, które go mogą tam dopaść i z którymi może mnie
      zdradzić, to już dawno wylądowałabym w wariatkowie. Trochę zaufania do niego. A
      że jakaś tam dama go podrywa? Powiedz mu, że nie podobają Ci się te
      jej "przypadkowe" smsy. Jeśli to facet z jajami i rzeczywiście tamta go nie
      interesuje, to będzie wiedział co zrobić, żeby się te smsy skończyły. Mnie się
      już kilka razy zdarzyło, że jakieś koleżanki podrywały mi męża. Jak się te
      podchody robiły zbyt namolne, najpierw mówiłam jemu, że mi to przeszkadza. Z
      jedną panną tylko szło bardzo opornie. Przyłaziła do niego prawie codziennie,
      aż w końcu któregoś razu została wpuszczona do naszego pokoju przez naszego
      przyjaciela. Zobaczyła, że leżymy w łóżku i wyszła. Przestała mi nawet
      mówić "cześć" na korytarzu :)
      • vaporetto Re: ona podrywa mi męża 07.09.03, 14:50
        Łatwo Ci powiedzieć-najwyraźniej masz większą zaprawę :):) Ale może i Weronka
        się przyzwyczai ? Serdecznie Jej tego życzę, bo od takiego myślenia można
        naprawdę wylądować w pokoju bez klamek.
    • joanna_1 Re: ona podrywa mi męża 04.09.03, 22:20
      to Ty popodrywaj ją, zobaczysz jaka będzie zdziwiona, będziesz miała ubaw po
      pachy
      • Gość: girlfriend ha ha :) a jak się panience podoba ;)))))) ? (n/t) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 17:21
    • Gość: ??c?? Re: ona podrywa mi męża IP: *.acn.waw.pl 05.09.03, 17:05
      puszcza sie jak 2x2
      • alfika Re: ona podrywa mi męża 05.09.03, 17:24
        Jak się puszcza 2x2 ???????
        • ireen Re: ona podrywa mi męża 08.09.03, 18:59
          Haaaaaaaaaaaaaaahahahahahahahaha :DDDDDD
          Niezle!
    • megxx Re: ona podrywa mi męża 05.09.03, 21:08
      Ona podrywa a on na to pozwala? To on ma jednoznacznie udowodnić Tobie, że nic
      z nią nie ma wspólnego, a Ty- twarz pokerzysty.
      Czy on na sms odpowiada? Istnieje jakiś wykaz rozmów?
      Całe życie tak zamierzacie spędzić na odległość? Wspólczuję, wiem co mówię bo
      mój ojciec tak pracował, wiele straciłam jako dziecko, a i związek rodziców też.
      Przyrzekłam sobie, że nie chciałabym by tak było w moim związku. Mąż pracuje
      niedaleko, ale bardzo długo i już widzę jak odbija się to na rodzinie.
    • mjot1 Myśl o mężu nie o niej 06.09.03, 09:14
      „To on ma jednoznacznie udowodnić Tobie, że nic z nią nie ma wspólnego, a Ty-
      twarz pokerzysty.”
      Faaajne! Najlepiej jeszcze żarówę w oczy!
      Widzę Megxx, że jesteś zafascynowana(y) polskim rozumieniem prawa. Tak trzymać!

      Weronko te wszystkie rady, które powyżej podano zastosuj najlepiej razem w
      jednej chwili. Na pewno przyniosą rewelacyjny sukces.
      Masz problem? Podejrzewasz coś?
      Nie kieruj się odruchem czy chwilowym odczuciem. Zapytaj serca, ale przede
      wszystkim pomyśl.
      Przecież do licha to Ty znasz swego męża! Ty winnaś mu zaufanie!
      Może on jest tylko grzeczny i szarmancki wobec dam? Wiem, że dziś już takim być
      nie wolno. A głupich bab wokół bez liku!
      Zazdrość i podejrzliwość potrafi zabić wszystko.
      Dlaczego założenie jest takie, że pachnie tu zdradą?
      A jeśli jest niewinny? Jeśli dla niego te sesemesy naprawdę nic nie znaczą?
      Pomyśl jak on może się czuć, jeśli dotrze do niego, że mu nie ufasz? Czy nie
      zostanie zabite w Waszym związku coś bardzo ważnego?
      Pomyśl powtarzam pomyśl 10 razy zanim coś zrobisz! Bo cofnąć się tego już nie
      da.

      Najniższe ukłony!
      Twierdzący, że męższczyzna to nie tylko samiec i czasem też ma uczucia
      M.J.

      PS A tak naprawdę to nie wiem po się wtrąciłem...
    • Gość: KARO Re: ona podrywa mi męża IP: *.zab.citynet.pl / 10.5.12.* 06.09.03, 12:10
      Weronka. jestem w podobnej sytuacji. Miesiąc temu przeczytałam sms w kom
      męża .Opowiadał rózne rzeczy , ze to nie prawda że sms nie do niego.Przyniósł
      kwiaty klękał przepraszał że coś takiego miało miejsce,że niewie dlaczego tak
      się stało. Ja przy nim zadzwoniłam do dziwy nawtykałam jej potem ze swojego
      telefonu ona do mnie oddzwoniła powiedziała że to pomyłka ale jej telefon był w
      kom. męza pare razy wcześniej.Zrobiłam awanturę .Miesiąc czasu łaczyłam fakty
      które mi oboje naopowiadali aż doszłam kto to może być . cały miesiąc
      staraliśmy sie powrucic do normy życiowej mąż starał się. Było w miarę.Wczoraj
      wieczorem powiedziałam mu imię i nazwisko tej baby o której myślę zachował się
      dziwnie .Usmiech nerwowy oczywiście zaprzeczał. nerwowo oddychał.Rano dzis był
      zdenerwowany. Ja zagroziłam mu że jeśli do niedzieli nie powie mi kto to jest
      dokładnie to zadzwonię do męża tej pani na co on powiedział nie waż sie .To
      daje mi pewność że trafiłam.W swoim działaniu muszę być ostrożna by kogoś
      niewinnego nie skrzywdzić ,Ale łącz mi się to w całość. Może poradzici mi jak
      zmusić męża do powiedzenia prawdy.Weronkan ie ufaj do końca babom w pracy i
      gdziekolwiek.Mężowi też . rozgon to szybko możliwymi krokami byś nie musiał
      cierpiec . Walcz o swojego męża.
      • Gość: eh... Re: ona podrywa mi męża IP: srv1:* / 192.168.1.* 06.09.03, 12:21
        Gość portalu: KARO napisał(a):

        Weronkan ie ufaj do końca babom w pracy i
        > gdziekolwiek.Mężowi też . rozgon to szybko możliwymi krokami byś nie musiał
        > cierpiec . Walcz o swojego męża.


        Do pracy nie mogę póścić cię, nie, nie,
        Tam tyle kobiet, każda w myślach gwałci cię.
        Złotą klatkę sprawię ci, będę karmić owocami,
        A do nogi przymocuję złotą kulę z łańcuchami..

        E. Bartosiewicz?
        • Gość: ed Re: ona podrywa mi męża IP: *.net-80-236-95.joinville.rev.numericable.fr 07.09.03, 20:35
          Gość portalu: eh... napisał(a):

          > Gość portalu: KARO napisał(a):
          >
          > Weronkan ie ufaj do końca babom w pracy i
          > > gdziekolwiek.Mężowi też . rozgon to szybko możliwymi krokami byś nie musia
          > ł
          > > cierpiec . Walcz o swojego męża.
          >
          >
          > Do pracy nie mogę póścić cię, nie, nie,
          > Tam tyle kobiet, każda w myślach gwałci cię.
          > Złotą klatkę sprawię ci, będę karmić owocami,
          > A do nogi przymocuję złotą kulę z łańcuchami..
          >
          > E. Bartosiewicz?

          Kasia Nosowska "Hey"
    • Gość: girlfriend opamietaj się kobieto :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.03, 12:37
      Gdybym ja miała sypiać z każdym mężczyną, do którego wysyłam smsa, musiałabym
      nie wychodzić z łóżka, ha ha :)
      Tak Cię to boli, że ktoś się podkochuje w Twoim mężu? Wolałabyś być związana z
      kimś, kto pannom w głowach nie miesza? ;)
    • agresja4 Re: ona podrywa mi męża 06.09.03, 17:59
      Porozmawiaj z nim.
      Niech zrobi coś co zakończy tę historię.

      Trudno będzie, bo oni uwielbiają być adorowani.
      Tylko nieliczni, naprawdę wyjątkowi, to potrafią.
      Oni wiedzą czego chcą od życia, są szczęśliwi w związku, trafili na tzw drugą
      połówkę.

      • Gość: girlfriend Re: ona podrywa mi męża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.03, 18:24
        agresja4 napisała:

        > Porozmawiaj z nim.
        > Niech zrobi coś co zakończy tę historię.
        >
        > Trudno będzie, bo oni uwielbiają być adorowani.
        > Tylko nieliczni, naprawdę wyjątkowi, to potrafią.
        > Oni wiedzą czego chcą od życia, są szczęśliwi w związku, trafili na tzw drugą
        > połówkę.
        >

        Każdy lubi być adorowany :)
        Jeśli naprawdę kochasz mężczyznę, cieszysz się, że świat uważa go za
        atrakcyjnego.
        • agresja4 Re: ona podrywa mi męża 06.09.03, 18:33
          Gość portalu: girlfriend napisał(a):

          > agresja4 napisała:
          >
          > > Porozmawiaj z nim.
          > > Niech zrobi coś co zakończy tę historię.
          > >
          > > Trudno będzie, bo oni uwielbiają być adorowani.
          > > Tylko nieliczni, naprawdę wyjątkowi, to potrafią.
          > > Oni wiedzą czego chcą od życia, są szczęśliwi w związku, trafili na tzw dr
          > ugą
          > > połówkę.
          > >
          >
          > Każdy lubi być adorowany :)
          > Jeśli naprawdę kochasz mężczyznę, cieszysz się, że świat uważa go za
          > atrakcyjnego.

          ok, to ponoś tego konsekwnecje. I cicho siedź!
          • Gość: girlfriend jakie konsekwencje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.03, 18:46
            agresja4 napisała:

            > Gość portalu: girlfriend napisał(a):
            >
            > > agresja4 napisała:
            > >
            > > > Porozmawiaj z nim.
            > > > Niech zrobi coś co zakończy tę historię.
            > > >
            > > > Trudno będzie, bo oni uwielbiają być adorowani.
            > > > Tylko nieliczni, naprawdę wyjątkowi, to potrafią.
            > > > Oni wiedzą czego chcą od życia, są szczęśliwi w związku, trafili na t
            > zw dr
            > > ugą
            > > > połówkę.
            > > >
            > >
            > > Każdy lubi być adorowany :)
            > > Jeśli naprawdę kochasz mężczyznę, cieszysz się, że świat uważa go za
            > > atrakcyjnego.
            >
            > ok, to ponoś tego konsekwnecje. I cicho siedź!

            Hoduj dalej w sobie zazdrość - to powszechnie znana droga do raju :)
            • agresja4 Re: jakie konsekwencje? 06.09.03, 18:50
              Gość portalu: girlfriend napisał(a):

              > agresja4 napisała:
              >
              > > Gość portalu: girlfriend napisał(a):
              > >
              > > > agresja4 napisała:
              > > >
              > > > > Porozmawiaj z nim.
              > > > > Niech zrobi coś co zakończy tę historię.
              > > > >
              > > > > Trudno będzie, bo oni uwielbiają być adorowani.
              > > > > Tylko nieliczni, naprawdę wyjątkowi, to potrafią.
              > > > > Oni wiedzą czego chcą od życia, są szczęśliwi w związku, trafili
              > na t
              > > zw dr
              > > > ugą
              > > > > połówkę.
              > > > >
              > > >
              > > > Każdy lubi być adorowany :)
              > > > Jeśli naprawdę kochasz mężczyznę, cieszysz się, że świat uważa go za
              > > > atrakcyjnego.
              > >
              > > ok, to ponoś tego konsekwnecje. I cicho siedź!
              >
              > Hoduj dalej w sobie zazdrość - to powszechnie znana droga do raju :)


              ...który z dymem poszedł.
              Popiół jest jego wspominieniem.
            • megxx Re: jakie konsekwencje? 07.09.03, 10:42
              Gość portalu: girlfriend napisał(a):


              >
              > Hoduj dalej w sobie zazdrość - to powszechnie znana droga do raju :)

              Można bez zazdrości coś zrobić by perfidnie działająca panienka nie zawróciła
              w głowie mężowi.
              Można na swój telefon wysłać dwuznaczne sms i zobaczyć reakcję mężą.
              Można też udawać,że nic się nie dzieje, robić dobrą minę do złej gry,
              pozwolić by znajomi uśmiechali się dziwnie, przechodzili na drugą stronę ulicy
              (żebyś przypadkiem o coś nie zapytała), tylko potem można się obudzić z ręką w
              nocniku.
              • kawusiia Re: jakie konsekwencje? 07.09.03, 10:53
                moj zonaty przyjaciel zdradza notoroczynie. Mowi ze to czego zona nie wie jej
                nie zrani. Ja wogole facetom nie wierze bo czemu by nie mieli skorzystac?? Tym
                bardziej ze kochanka moze byc mezatka i wtedy go tez nie wyda bo sie boi o
                swoje malzenstwo.
                • Gość: girlfriend nie mylmy może sexoholików z mężczyznami? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.03, 12:39
              • Gość: girlfriend wyrazy współczucia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.03, 12:38

                Szczere i głębokie dla Twojego męża. Ale wiesz, może rzeczywiście wyślij sobie
                smsa, ze się kochasz?

                p.s.nie wsystkie panienki są perfidne.
    • mjot1 Hmmm... Cóż... 07.09.03, 11:45
      Jeśli nudzi Ci się okrutnie.
      Jeśli świat wydaje Ci się taki szary i smętny, taki przewidywalny.
      Jeśli szukasz wrażeń, chcesz by troszeczkę ciśnienie Ci zaczęło skakać.
      Jeśli chcesz poczuć dreszczyk emocji.
      To...
      Zacznij grzebać w jego/jej kieszeniach, torebce, korespondencji, komórce,
      komputerze.
      Gwarantuję! Znajdziesz to czego szukasz! A jeśli dysponujesz dodatkowo
      odrobinką fantazji lub masz bujną wyobraźnię to emocje masz zapewnione!
      Tylko do cholery nie wypisuj potem publicznie żalów, rozdrapując swe krwawiące
      rany!

      Czy mamusia nie przekazała Wam tych podstawowych zasad współżycia?
      Jeśli w waszym związku zaufanie i szacunek do drugiej połowy są tylko dodatkiem
      do seksu, jeśli zazdrość, podejrzliwość, śledztwo i zachowanie pozorów na
      zewnątrz mają być tym lepiszczem cementującym stadło to lepiej puścić się
      samemu i skończyć tę farsę niż zatruwać życie drugiemu człowiekowi!

      Najniższe ukłony!
      A jednak śledzący rozwój dysputy M.J.
      • Gość: girlfriend amen :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.03, 12:35
        mjot1 napisał:

        > Jeśli nudzi Ci się okrutnie.
        > Jeśli świat wydaje Ci się taki szary i smętny, taki przewidywalny.
        > Jeśli szukasz wrażeń, chcesz by troszeczkę ciśnienie Ci zaczęło skakać.
        > Jeśli chcesz poczuć dreszczyk emocji.
        > To...
        > Zacznij grzebać w jego/jej kieszeniach, torebce, korespondencji, komórce,
        > komputerze.
        > Gwarantuję! Znajdziesz to czego szukasz! A jeśli dysponujesz dodatkowo
        > odrobinką fantazji lub masz bujną wyobraźnię to emocje masz zapewnione!
        > Tylko do cholery nie wypisuj potem publicznie żalów, rozdrapując swe
        krwawiące
        > rany!
        >
        > Czy mamusia nie przekazała Wam tych podstawowych zasad współżycia?
        > Jeśli w waszym związku zaufanie i szacunek do drugiej połowy są tylko
        dodatkiem
        >
        > do seksu, jeśli zazdrość, podejrzliwość, śledztwo i zachowanie pozorów na
        > zewnątrz mają być tym lepiszczem cementującym stadło to lepiej puścić się
        > samemu i skończyć tę farsę niż zatruwać życie drugiemu człowiekowi!
        >
        > Najniższe ukłony!
        > A jednak śledzący rozwój dysputy M.J.


        Bardzo ładnie i mądrze napisałeś.
        Pzdr b.serdecznie :))))))
        girlfriend
    • Gość: Aga Re: ona podrywa mi męża IP: *.acn.waw.pl 09.09.03, 00:02
      Weronko zazdrość jest ludzkim uczuciem i jeśli jesteś normalną kobietą wiesz,
      że nie jest bezpodstawna. Pewne dowody na dwuznaczną relację już masz. Żądaj
      wyjaśnień, kontroluj telefon zrób wszystko żeby pannie przeszkodzić i nie
      przejmuj się, że ingerujesz w czyjąś prywatność, że jesteś szalona z zazdrości,
      zwariowałaś itd. Z własnego doświadczenia Ci powiem, że 2 razy w życiu
      sprawdziłam wierność mężczyzny z którym byłam (głęboko się tego wstydząc) i za
      każdym razem moje dość niejsne podejrzenia okazały się prawdą. Koleżnaka nie
      była koleżanką, znalezione prezerwatywy nie były użyte ze mną. Nie jesteśmy
      razem od dawna. Pozdrawiam.
      • ann.k Re: ona podrywa mi męża 09.09.03, 12:38
        Wiesz, ja swojego też dwa razy sprawdziłam; ale tak, że do dziś o niczym nie
        wie; nie zrobiłam nic, żeby złamać ogólne zasady współżycia - nie grzebałam mu
        nigdzie, nie czytałam jego korespondencji, wiedziałam o którą to dziewczynę
        chodzi, wiedziałam, że ona mnie nie kojarzy, zapoznałam się z nią; a potem było
        mi głupio, bo panna mnie polubiła, a ja się dowiedziałam czego chciałam, czyli
        niczego. A wszystko wyglądało jak te przysłowiowe dwa do dwóch. Zaczęło się od
        mejla od niej, którego przy mnie odebrał, a w którym napisała, że całuje go
        czule w ***, jej ulubione miejsce u mężczyzny. Z całej treście ewidentnie
        wynikało co to jest :)

    • weronka_24 Re: ona podrywa mi męża 09.09.03, 09:45
      dzięki za wszystkie posty. Niektóre drastyczne - przyznaję. Nie na pewno z nią
      nie sypia wiem to. Na razie jest OK. Panna się wycofała i na razie unika
      mojego męża zobaczymy co dalej. jedyny żal jaki mam do męża to to że nie
      powiedział mi o swoich przypuszczeniach że ona moze za bardzo jest dla niego
      miła. Ale nie chciał mi tego mówić żebym się nie martwiła. no coż faceci...
      dzięki za podtrzymanie na duchu
      Weronka
    • malen_a Re: ona podrywa mi męża 09.09.03, 13:01
      a nie powiedzialas mezowi, ze ma z nia zerwac kontakt, ze Ty sobie nie zyczysz,
      zeby jakas babka go podrywala? jak on na to reaguje? ja wiem, ze pracuja razem
      i pewnie widuja sie codziennie,ale jesli on by chcial to napewno moglby jakos
      jej unikac...
      mysle, ze to zalezy od Twojego meza...moze on lubi takie podrywanie?
    • luisssa Re: ona podrywa mi męża 09.09.03, 18:11
      Nie napisalas, czy ona sie Twojemu mezowi podoba czy nie. Chyba nawet nie
      musisz go o to wprost pytac, bo to mozna z jego zachowania wywnioskowac. Wiec?

      luisssa
      • ann.k Re: ona podrywa mi męża 10.09.03, 10:09
        A jakie to ma znaczenie czy się podoba czy nie? Ja mam kolege z pracy, któremu
        wiem, że "się podobam". Ja też uważam go za atrakcyjnego mężczyzne. Spędzamy
        dużo czasu razem. W pracy, a i po pracy nam sie miło gada. Co prawda smsow
        sobie "teskniacych" nie posylamy, nie dzwonimy tez do siebie przed zasnieciem,
        ale juz kilka osob nas o romans zaczelo podejrzewac. Na szczescie nie jego
        zona, ani nie moj maz... Może po prostu czas przestać tworzyć niestworzone
        historie i za kazdym rogiem wypatrywać zdrady męża. Początkowo to może być
        trudne, ale naprawde się opłaca.
    • weronka_24 Re: ona podrywa mi męża 10.09.03, 09:25
      wiem że ją lubi że lubi z nia akurat załatwiac służbowe sprawy. Ale wizualnie
      mu się nie podoba. czasem go denerwuje jak nie wie prostych i oczywistych
      rzeczy.
      • malen_a Re: ona podrywa mi męża 10.09.03, 10:14
        weronka_24 napisała:

        > wiem że ją lubi że lubi z nia akurat załatwiac służbowe sprawy. Ale wizualnie
        > mu się nie podoba. czasem go denerwuje jak nie wie prostych i oczywistych
        > rzeczy.

        wiesz, to ja poprostu poprosilabym meza aby porozmawial z nia i powiwoedzial,
        ze nie chce takich smsow, telefonow itp, w koncu jemu tez powinno zalezec, aby
        przerwac ten stan zawiszenia. Wtedy i tamta zrozumie, ze na nic nie moze liczyc
        a i atmosfera w Twoim domu powinna sie poprawic.
        Bedzie dobrze
        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka