Dodaj do ulubionych

pierwszy krok...

14.04.08, 20:34
dobrze wiedziec ze nie jestem sama... ze to co przechodze nie jest jakos szeroko pojeta paranoja, tylko ma nazwe, jest leczone itp.. jakos mi lepiej na duchu

ale co dalej?? przeszlam bulimie, i tragicznie wspominam przyznanie sie do "problemu" najblizszym.... zostawil mnie chlopak, znajomi nie chcieli i nie potrafili ze mna spedzac czasu...
ale przyznac sie musze, chociazby tacie, poniewaz sama obecnie nie sfinansuje sobie terapi.. a przy leczeniu bulimi tata zaczal mnie unikac, bo nie wiedzial jak sie zachowac!! i chyba nie dam rady jej ukryc przed obecnym chlopakiem? a przeciez wiem, ze nikt nie chce przebywac ze smutasami i nieudacznikami... poki co robie dobra mine.. ale powoli nie mam sily. zbliza sie koniec studiow, egzaminy, dyplom, obrona. powinnam byc silna, chociazby po to, aby mi sie udalo to wszystko zaliczyc...

podpowiedzcie jak sobie poradzic. nie mam zadnego pomyslu.
Obserwuj wątek
    • tropposole Re: pierwszy krok... 14.04.08, 21:22
      Witaj!
      z tego, co piszesz, wynika że i Twój tata nadaje się na terapię...
      Jeśli możesz liczyć na jego wsparcie, chociaż finansowe, to wykorzystaj to.
      powodzenia!
      tr
      • horlaa Re: pierwszy krok... 14.04.08, 22:29
        terapia nie musi być jakoś kosmicznie droga - to raz.
        dwa, problem jest ten sam co kiedyś - była bulimia, są kompulsy, to akurat nieistotny drobiazg. najwyraźniej twoje sprawy nie zostały poukładane, wyleczone, może coś "doszło", no i wróciły.
        dlatego chodzi o kontynuacje leczenia tak naprawdę. nie trzeba tłumaczyć wszystkim, że jesz bez opamiętania - to na pewno może być dla nich krępujące. o wiele lepiej będzie jeśli powiesz ojcu i chłopakowi że po prostu masz ze sobą problemy i nie dajesz sobie rady, oczekujesz ich wsparcia, pomocy, bycia obok. akceptacji. itp. nie musisz wgłębiać się w szczegóły, facetów to na ogół pewnie przeraża ;)

        jestes w trudnym okresie życia co dodatkowo obciąża. masz w pełni prawo do tego by czuć się dziwnie, bo wiele w Twoim życiu się kończy, wiele zaczyna, itp, itd...

        życzę odwagi i powodzenia ;)
        zaglądaj do nas jeśli potrzebujesz ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka