7 dzieci prosi o pomoc

12.07.05, 14:37
Drogie mamy!!!

Jakiś czas temu znalazłam ogłoszenie w gazecie, gdzie matka 5 dzieci prosiła
o pomoc żywnościową i ubraniową. Odpowiedziałam wtedy na jej ogłoszenie i
przez jakiś czas regularnie wysyłałam jej paczki żywnościowe, a od czasu do
czasu zapłaciłam jakiś rachunek. Potem moja sytuacja nie pozwalała mi na
reguralną pomoc i kontakt się urwał. Było to ponad rok temu. A wczoraj
dostałam od niej kolejny list z prośbą o pomoc. Jednak sama nie jestem w
stanie dużo pomóc więc postanowiłam napisać tutaj. Ponieważ istnieje duży
problem z oszustami więc od razu wyjaśnię, że nigdy osobiście nie byłam u tej
rodziny i nie sprawdziłam ich sytuacji!! Może znajdzie się ktoś z Bydgoszczy
kto mógłby przejść się tam osobiści i tym samym zorientować się lepiej w
sytuacji!!
A teraz trochę konkretów na temat rodziny:
Oboje rodzice są bezrobotni bez prawa do zasiłku - ich źródło utrzymania
dzieci to Opieka Społeczna. Ich dzieci to:
- Saddra - 13 lat, wzrost 156 cm, but 36
- Daniel - 9 lat, wzrost 140, but 33
- Patryk - 8 lat, wzrost 140, but34
- Damian - 6 lat, wzrost 110, but 28
- Bartek - 5 lat, wzrost 110, but24
- Wiktor - 1 rok
- 7 dziecko ma się urodzić w lipcu
- Sylwia - matka dzieci 168 cm, but 37

Wiem narazie tylko tyle, że potrzebne są ubrania dla dzieci i żywność. No i
niedługo będą potrzebne podręczniki do szkoły.

Napisałam list do tej rodziny z prośbą o kopie zaświadczenia z opieki
społecznej i z informacją, ze ktoś może ich odwiedzić. Jak tylko dostanę
odpowiedź to dam znać.
A narazie bardzo proszę, jeżeli ktoś chciałby im przekazać ubrania po swoich
dzieciach lub żywność to będą na pewno bardzo wdzięczni.
Rodzina jest z Bydgoszczy!! zainteresowanym podam adres
    • vaniliaa1 Przepraszam za to co pisze..... 12.07.05, 15:05
      Pzrepraszam za to co napisze, ale juz nie mam sily.....26magda3 pisze ze jak
      znalazla ogloszenie to dzieci bylo 5, teraz juz "prawie" 7. Potrafie zrozumiec
      wszystko kazdemu moze byc ciezko, kazdy moze miec problemy, jedni wieksze,
      drudzy mniejsze. Wiekszosci ludzi w naszym kraju jest ciezko.Od takiego czasu
      jest im ciezko a oni za przeproszeniem dalej robia dzieci. To jest brak
      myslenia...przeciez sa zebezpieczenia....Czy oni nie mysla jakie to dzieci beda
      mialy zycie???jedno dziecko, dwojka, trojka..jestem w stanie jeszcze zrozumiec
      takie "wpadki"czy nawet to, ze byly planowane jak rodzice mieli kase.ale z
      tekstu wynika, ze od roku jest ciezko i ze prosza o pomoc...a tu kolejna 2
      dzieci.....Ja chyba kupie prezerwatywy i im wysle....naprawde przepraszam za to
      co pisze, ale brakuje mi sily...Wybaczcie wszyscy, ktorzy maja inne zdanie....
      • 26magda3 Re: Przepraszam za to co pisze..... 12.07.05, 15:21
        w zasadzie jak przeczytałam list który wczoraj dostałam to pomyślałam dokładnie
        to samo co ty. Tylko, że ja tej rodzinie pomagałam przez ponad rok i dostawałam
        od nich regularne listy i co tu dużo mówić trochę się z nimi zżyłam. Nie jestem
        w stanie sama dalej im pomagać i dlatego napisłam to ogłoszenie...
        a swoją drogą to może panie z opieki społecznej powinny takich ludzi chociaż
        odrobine uświadamiać albo przynajmniej refundować środki antykoncepcyjne...
        ale nie mi ich oceniać i bardzo proszę żeby moja prośba nie zmieniła się w
        dyskusję o antyoncepcji...........
        chcecie to pomóżcie nie chcecie to nie, ale nie dyskutujmy o antykoncepcji, bo
        to niczego nie zmieni a tylko zaśmieca.....
        • vaniliaa1 Re: Przepraszam za to co pisze..... 12.07.05, 15:27
          nie nie zmieni sie..po prostu jak czytam takie cos to sie we mnie cos
          burzy.....A napisalam to bo nie chcialam juz dluzej dusic tego w sobie...sama
          chetnie bym pomogla, ale i mi jest ciezko...Ale jezeli ktos inny moze to niech
          pomoze....teraz to juz po fakcie,te dzieci niczemu winne, a musza cos jesc i
          miec co ubrac.... miejmy tylko nadzieje ze za rok sie nie okaze ze tych dzieci
          jest 10......
    • aqua696 Re: 7 dzieci prosi o pomoc 12.07.05, 15:35
      witam
      dokladnie mojes tanowisko jest takie jak Vanilli-przperaszam jesli przekrecilam
      ja sama mam tylko jedno dziecko-wiem ze i z nim jest ciezko i z dwojka bym nie
      dala rady choc marzenie o drugim dziecku mam-o ttakim maciezynstwie bez
      obciazenia.
      a tu byla 5 niebylo co jesc-znalazl sie ktos kto pomagal-coraz czesciej jestem
      przeciwna podawaniu "ryby" dajmy "wedke" zobacz nie moga znalesc pracu ale
      dzieciaki robia co rok-to przerazajace-i dla nie zakrawa na patologie.
      • gabi67 Re: 7 dzieci prosi o pomoc 12.07.05, 15:49
        Jeśli nie chcecie pomuc to po co oceniacie mysle że kazda z nas powinna zacząć
        od siebie a potem mówic o innych.Ja sma mam dwoje dzieci i spodziewam sie
        trzeciego 12 lat syn oraz 6 lat córcia i w sierpniu bedzie trzecia dzidzia .Rok
        temu nie było nam zle ale ja straciłam prace przed ciąż z powodu likwidacii
        zakładu.Może sa Ci ludzie nie zaradni zyciowo ale co z tego że wyrazicie swoje
        opinie skoro to zadan pomoc dla nich a skoro kozystaja z MOPR to powinni z nimi
        roza\mawiac pracownicy.A nie przyglądać sie z boku!
        Pozdrawiam Gabi
        • 26magda3 to atek o pomocy a nie o antykoncepcji 12.07.05, 15:52
          ja proszę raz jeszcze: skończmy dyskusję na teamt antykoncepcji albo załóżcie
          na ten temat oddzielny wątek!!!!!!
          • babuszka3 Re: to atek o pomocy a nie o antykoncepcji 12.07.05, 16:44
            ok, watek o pomocy, ale moze by tak faktycznie napisac tej pani na czym polega
            antykoncepcja i faktycznie w ramach pomocy kupic kilka praezerwatyw i wyslac z
            kazda paczuszka, aby za rok nie bylo nastepnej pociechy, ja nie mam nic na
            przeciw duzej ilosci dzieci, ale tam gdzie ludzi stac na to, ja tez marzylam o
            5 dzieci, ale niestety skonczylo sie na marzeniach, rzeczywistosc jest jednak
            okrutna i trzeba sie do niej dostosowac.Tak wiec rzucam haslo, jesli bedziecie
            wysylac paczuszki, doluzcie kilka prezerwatyw do kazdej.Jesli sprawdzicie ze ta
            rodzina jest faktycznie w potzrebie prosze o namiary na priva, ale dopiero po
            sprawdzeniu, juz za duzo dalam sie wpuscic w maliny delikatnie mowiac.
            • aqua696 Re: to atek o pomocy a nie o antykoncepcji 12.07.05, 17:25
              brawo brawo super pomysl jak najbardzije jestem za i moze jeszcze kurs o
              antykoncepsji-zajmuja sie tym nieraz osrodki pomagajace rodzina-
              ps. magda niech zglosza sie u siebie do caritas-rodzina wielodzietna wiec jak
              najbardziej
              • gabi67 Re: to atek o pomocy a nie o antykoncepcji 12.07.05, 17:48
                Kochane prezerwatywy czasem pekaja ,ja po prodzie nie stety ale podwiaze
                jajniki rozmawaiałm juz o tym z moim lekarzemsmileTa Pani powinna byc o tym
                poiformowana przez swojego lekarzasmile
                Pozdrawiam Gabi
                • dondon Re: to atek o pomocy a nie o antykoncepcji 12.07.05, 22:43
                  No tak, juz komus mowilam jakie mam postrzezenie.Nie bede tego tu pisac w
                  kazdym razie krotko zauwaze , ze nad dzieckiem wiekszosc sie zlituje.Raczej
                  rzadko spotyka sie siodemke dzieci wsrod super usytuowanych rodzin.Czasem ale
                  nieczesto raczej.A prezerwatywy pekaja ale i na to sa sposoby.Moze kogos
                  urazilam-jesli tak=przepraszam.Sama popelnilam w zyciu pare bledow ale wiem ,
                  ze niektorych juz nie powtorze ZA ZADNE PIENIADZE
                • agusia_o tutaj jest prośba o pomoc a nie o gumki 14.07.05, 12:38
    • aqua696 Re: 7 dzieci prosi o pomoc 12.07.05, 22:55
      jak sie niemyle to podw3iazanie w polsce jest zabronione i nielegalne-ale moge
      sie myslic......
      sa tez tanie srodki antykoncepcyjne...
      po prostu trzeba chciec ..
      • 26magda3 Re: 7 dzieci prosi o pomoc 12.07.05, 23:01
        ależ ja się z wami zupełnie zgadzam!!!!
        gdyby jednak ktoś miał jakies ubrania na zbyciu to ja nadal proszę smile
    • vaniliaa1 Przepraszam 13.07.05, 11:06
      Witajcie ponownie....Chcialam przeprosic wszystkich tych, ktorych urazilam moim
      wczorajszym postem...Sa rozne sytuacje, ktorych nie wzielam pod uwage, troche
      ponioslam sie emocjami.....Wybaczcie.....
      • gabi67 Re: Przepraszam 13.07.05, 14:07
        Przeciez podwiazanie jajników to nie jest aborcja tylko nie dopuszczenie do
        kolejnej ciązy a to jest cos zupełnie innego.I nie stety skoro w tej rodzinie
        jest juz 7 dzieci i nadal jest taka sytułacja ze dzieci sie rodza a rodzice nie
        zapewniaja dziecia godnych wrunków.To powinni cos z tym zrobic ale ktoś ich
        musi uswiadaomić poprostu!
        • dondon Re: Przepraszam 13.07.05, 19:07
          Podwiazanie jajnikow a takze z tego co wiem kombinacje z nasieniowodami jest
          zabronione.Aborcja tez.Jednak zabiegi przeprowadza sie bez problemu.Uwazam
          jednak , ze to nie jest rozwiazanie tylko ostatecznosc.Chyba poza jajnikami
          mamy rowniez glowe?
          Magda , ja oczywiscie nie chce zasmiecac watku.Jak najbardziej nad dziecmi
          trzeba sie litowac, zwlaszcza , ze to nie one sa winne bledom rodzicow.
          Jednak wiele tez zalezy od srodowiska.Wychowania.Ja np gdybym teraz spodziewala
          sie dziecka, bylabym postrzegana bardzo negatywnie, potepiona przez rodzine,
          bliskich, znajomych , otoczenie.Ich zdanie musi miec dla mnie znaczenie
          poniewaz to wlasnie u nich bedac w zlej sytuacji musialabym szukac pomocy.
          A w ogole Magda odezwij sie wreszcie do mnie bo czekam.Mam teraz sporo roboty,
          bo ganiam do upadlego za praca jakakolwiek a trudne jest to z dzieckiem na
          reku .Poza tym nie moge dzwonic, bo musze oplacac wszystko co wydzwonie a
          poprostu teraz na to mnie nie stac.Jednak postaram sie odpisac jak tylko bede
          mogla.
          • ajlii do Dondon !!!!!!! 13.07.05, 20:02
            Ania, jeśli jeszcze tu zajrzysz - odezwij sie do mnie... napisz w mailu nr tel (przepraszam, ale nie wiem czy tamte nr są aktualne), a ja zazdzonię do Ciebie... pozdrawiam smile
            • 26magda3 Re: do Dondon !!!!!!! 13.07.05, 20:08
              dziewczyny - ja was zupełnie rozumiem i powtarzam, że całkowicie się z wami
              zgadzam. I nie proszę o pieniądze dla nich tylko ubrania i ewentualnie żywność.
              Jak ktoś ma wyrzucić po swoich dzieciach to przecież może im przekazać bez
              względu no to ile mają dzieci....
              Aniu - odezwe sie do ciebie tylko dopiero co wróciłam z urlopu i musze znaleźć
              troche czasu....
              • agusia_o dziewczyny musimy im pomóc!!! 14.07.05, 08:22
    • agusia_o dziewczyny musimy im pomóc!!! 14.07.05, 08:36
      trochę sie pospieszyłam z tym enterem!!!!
      Tak jak napisałam powyżej, trzeba im pomóc, może któraś ma jakis kontakt i
      mógłby sie przejechać i zobaczyc warunki, w jakich ta rodzina mieszka, czego
      konkretnie potrzebuje...
    • olimey Re: 7 dzieci prosi ,one nie są winne:(że są 14.07.05, 08:46
      witajcie
      może kogoś obrażę,czego niechcę naprawdę,
      bardzo mnie dziwi ta dyskusja,ja mam 5 dzieci i bardzo mi pomogły dziewczyny z
      forum,dlaczego tutaj robicie takie ceregielesadwiem ,że to co się u nich dzieje
      jest trochę nie na miejscu w dziesiejszych czasach ale cóż poradzićsadmoże ktoś
      ich uświadomić powinien?co robi mops?ich socialna powinna to zrobić,są zastrzyki
      na 3 mies.ops powinien to zrefundowac przy tylu dzieciach bez dyskusji,niech ta
      pani pójdzie do lekarza i weżmie receptę na zastrzyk i zaniesie do mopsu a jak
      będą ją chcieli zbyć to niech ich odpowiednio opier....
      słyszałam jak jedna pani w mopsie darła się na socjalną i ona zawsze ma to po co
      do nich pójdzie,jest to cyganka i pracą raczej się nieskalała,daje im recepty i
      mówi gó,,,o mnie to obchodzi,że wy nie macie ja też nie mam i w taki sposób
      załatwia z nim sprawy.a w tej sytuacji pani ta napewno dostanie refundację
      zastrzyku ale napewno nigdy w opsiu nie była w tej sprawie a jej socjalna to
      idiotka,szkoda słów
      pozdrawiam
      • ekolezanka Re: 7 dzieci prosi ,one nie są winne:(że są 01.08.05, 22:02
        A ja znalam rodzine wielodzietną w ciezkiej sytuacji finansowej, ktora bazowala
        glownie na ubezpieczeniu pzu z zakladu pracy męża, a dzieci mieli dlatego tak
        duzo poniewaz niektore porody konczyly sie dzieckiem żywym... Tak tak -
        chodzilo o to zeby poronic lub zeby urodzilo sie martwe i dostac
        odszkodowanie!!! Czasami jednak sie "nie udalo" i dziecko rodzilo sie zywe.
        Stąd tych dzieci tyle.
        To jest dopiero podejscie.
        Bardzo przykre sad(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja