16.04.08, 10:21
Co mam zrobić z osobą, która ma taki problem z sobą? Niby przez
całe 7 miesięcy ufała, nie robiła scen zazdrości, nawet takich
małych (co mnie nieco drażniło, bo nie wiedziałam co o tym myśleć).
Relacja wydawała się być zdrowym związkiem. Było nam ze sobą
dobrze, co oboje przyznaliśmy. Ale zaistniała tylko jedna (i to
głupia) sytuacja, która wzbudziła w Nim mechanizm obronny, która
wywołała "te strachy" z przeszłości(poprzednia Pani Go zdradzała i
odeszła)...w kilka godzin się ze mną pożegnał i zerwał kontakt.
Wystraszył się, więc postanowił pierwszy odejść. Jak sam
stwierdził, nastała w Jego głowie czarna dziura. Nie wie dlaczego
tak hardo odmawiał kontaktu i rozmowy. Był jakby w szale. 3
tygodnie. Próbowałam, dobijałam się, mailowałam, sms'owałam, bo nie
odbierał telefonów....a to chyba jeszcze bardziej Go drażniło.
Milczenie z mojej strony przyniosło otrzeźwienie po Jego stronie
(po 5 tygodniach spotkaliśmy się), tylko jak znowu zacząć? Przecież
nie mogę do końca życia siedzieć jak na bombie zegarowej i z
drżeniem serca zaczynać kolejny dzień. Wiem, że On chce spróbować,
że chce coś z tym zrobić.....ale nie wie co. Zrobił taką akcję
poprzednio, ale czy raz czy dwa nie wiem. Wiem, że obiecywał sobie,
że już nigdy tego nie zrobi i zrobił....mi.
Chciałabym Mu dać szansę, chciałabym spróbować Mu pomóc......ale
nie wiem jak. Ok, wiem że szczera rozmowa, bo tego na pewno z nikim
przedtem nie uskutecznił. Wiem, że musi mi mówić o swoich złych
uczuciach, bym mogła je w porę gasić....ale na początku będzie
mówił, a po roku co? Rzeczywistość poszarzeje i znowu mi to zrobi?
Myślałam też o psychologu, ale obawiam się nieco Jego reakcji, poza
tym mam szczerą nadzieję, że może sami damy sobie radę. A jak
psycholog, to może jakaś internetowa grupa wsparcia....???
Wiem, że to głupie ale macie jakieś rady? Przecież nie mogę ratować
tego zachowując się jakby nigdy nic się nie stało.....
Obserwuj wątek
    • shachar Re: zaufanie 16.04.08, 12:26
      ja mam jedna rade, to co robisz jest fantastyczne, wiec rob to
      dopoki ci sie nie znudzi, a potem zacznij robic cos innego
    • kozyizwierz Re: zaufanie 16.04.08, 12:57
      Zaufanie to podstawa

      www.piosenkiwnecie.kery.pl/wykonawca.php?pozycja=z

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka