Jestem dziwna?

17.06.08, 08:17
Witam, zastanawiam sie bo czasem dopada mnie poczucie, że coś ze mną
nie tak. Mam 20 lat i 2 letniego brata, studiuję trochę cieżki
kierunek, każdą wolna chwilę staram się spędzic z bratem. W kazdy
weekend jadę do domu, ale to tez dlatego, że nie wyobrażam sobie
siedzenia w samotności. Teraz zbliżają sie wakacje po drugim roku.
Dopadło mnie dziś, że w zasadzie przez ten rok nic się w moim życiu
nie zmieniło. Tyle, że ja jestem szczęsliwa maac tego brata i mogać
z nim spędzać tyle czasu. Zastanawia mnie tylko, czy potem nie
będzie za późno na budowanie życia towarzyskiego itp. ? Z drugiej
strony w końcu " rodzina to jest siła" JAk myślicie?
    • nienill Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 08:56
      tak, jestes dziwna

      > " rodzina to jest siła" JAk myślicie?
      to klamstwo
      mozna je stosowac, ale w odniesieniu do wlasnych dzieci (i czasami
      takze wlasnego meza)
    • dorota19-1 Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 09:09
      Hmmmm toj odpowiedź, chyba nie jest raczej konstruktywna i godna
      uwagi. Dlaczego uważasz, że rodzeństwo to nie rodzina?
    • zlotyswit Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 10:32
      Wątpliwa to szczęście skoro masz takie dylematy.
      Równowaga oto tajemnica ;)
    • lux_occulta Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 11:58
      Bez obaw. Gdy skończysz studia będziesz mieć 23 lata a więc będziesz mieć jeszcze masę czasu na budowę życia towarzyskiego. Tylko przede wszystkim musisz zacząć dbać o to już teraz. Pamiętaj, że świat nie kończy się na młodszym rodzeństwie (mam brata o pół roku starszego od Twojego, więc doskonale Cię rozumiem).
      • dorota19-1 Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 12:49
        Dziękuję za tak sympatyczną odpowiedź. i na dodatek konkretna. Żeby
        nie było,że jestem odludkiem, tlyko poprostu czasem jak mam do
        wyboru spędzić wolny czas, ktorego mam niewiele, z bratem, czy z
        koleżankami, czy na imprezie na ktorej się średnio bawię wybieram to
        pierwsze. Owszem czasem idę na jakąs imprezę, czasem gdzieś
        wyjeżdzam, tlyko nie jest typem " impreza co piątek". A wątpliwości
        raczej wynikają z presji otoczenia. Dziękuję naprawdę za odpowiedź
        • lux_occulta Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 13:09
          Ech, uleganie presii otoczenia potrafi czasem spieprzyć humor na całej imprezie. Najlepiej wybierz sobie klimat imprez, który Ci odpowiada i na takie chodź. CZasami lepiej po prostu wyskoczyć na godzinę czy na dwie do pubu czy do jakiejś klimatycznej knajpy, posiedzieć przy piwie/winie/drinku/czyś bez % (niepotrzebne skreslić ;P) i tyle a na impreze iść tylko wtedy, kiedy faktycznie ma się na to ochotę. (w moim wypadku oznacza to tyle, że pojawiam się wyłącznie gdy impreza = ognisko).
          A brata pozdrów i uściskaj ode mnie ;)
    • spinline Nie:=) 17.06.08, 12:55
      Czas na budowanie zwiazkow masz do konca zyia, a brat tylko raz
      bedzie taki CUDOWNY I MALY:=)))

      Ciesz sie chwila bo szybko mija.

      Moj syn skonczyl juz dzis 24 lata, a ja ciagle mam w pamieci jakie
      to bylo cudowne dziecie:=)))
      • nienill Re: Nie:=) 17.06.08, 14:50
        spinline napisała:

        > Moj syn skonczyl juz dzis 24 lata, a ja ciagle mam w pamieci jakie
        > to bylo cudowne dziecie:=)))
        no wlasnie

        problem jest taki, ze to nie jest jej syn, tylko brat

        a ona sobie najwidoczniej w nim jakis chory substytut macierzynstwa
        znalazla


        gdyby ta relacja byla zdrowa, to nie byloby raczej jakiejs presji ze
        strony otoczenia, a ona nie muslalaby sie o takie rzeczy na froum
        pytac


        serdecznie pozdrwiam
        • spinline Re:Ale śmieszne!:)))) 17.06.08, 16:42
          nienill napisała:

          > spinline napisała:
          >
          > > Moj syn skonczyl juz dzis 24 lata, a ja ciagle mam w pamieci
          jakie
          > > to bylo cudowne dziecie:=)))
          > no wlasnie
          >
          > problem jest taki, ze to nie jest jej syn, tylko brat
          >
          > a ona sobie najwidoczniej w nim jakis chory substytut
          macierzynstwa
          > znalazla
          >
          >
          > gdyby ta relacja byla zdrowa, to nie byloby raczej jakiejs presji
          ze
          > strony otoczenia, a ona nie muslalaby sie o takie rzeczy na froum
          > pytac
          >
          >
          > serdecznie pozdrwiam
          ..........................................................
          Dżenks..
          Rozbawiłam się, ty chyba jesteś jakiś facet. Bo to dla facetów jest
          trudne z tymi uczuciami macierzyńskimi.:)

          No cóż jeżeliś facet to trudno bedzie ci wytłumaczyć ze dla kobiet
          to naturalne, ze lubią małe dzieci. zwłąszcze, ze autorka postu nie
          musi uczestniczyć w codziennych pracach, jakie takie brzdąc wymaga,
          zmiana pieluszek, karmienie, wstawanie po nocach itp.

          wiec bawi się takim maluchem, co dobzre wpływa na jego rzowój, bo
          dziecko w tym wieku potrzebuje bardzo duzo takiego stymulansu dla
          rozwoju.
          • nienill Re:Ale śmieszne!:)))) 17.06.08, 16:46
            spinline napisała:

            > No cóż jeżeliś facet to trudno bedzie ci wytłumaczyć ze dla kobiet
            > to naturalne, ze lubią małe dzieci.
            jestem kobietą :)
            i codziennie dziekuje bogu (w ktorego w zasadzie nie wierze) za to,
            ze jednak nie jestem podobna do wiekszoscie kobiet :)
            • spinline Re:Ale śmieszne!:)))) 17.06.08, 16:55
              A co w tbie jest takiego co uważaszza za inne od wiekszosci? Masz
              rodzeństwo?

              Piszesz,ze ona ma uczucia macierzyńskie. Gdyby były to prawdziwe
              uczucia matczyne,rzuciałby studia i zajmowała się dzieckiem 24
              godziny na dobę, jak własnym.

              Czy nie lubisz małych dzieci, nie rozumiesz,ze łatwo jest je
              pokochać, nawet obce dzieci?
              Ludzie kochają obce dzieci w spoób ojcowski czy macierzyński,
              poswiecają im swoj czas i uwagę, lubia je, nigdy nie byłas w takiej
              sytuacji?:)))
              • nienill Re:Ale śmieszne!:)))) 17.06.08, 17:00
                spinline napisała:

                > Ludzie kochają obce dzieci w spoób ojcowski czy macierzyński,
                > poswiecają im swoj czas i uwagę, lubia je,
                ludzie robią wiele strasznych rzeczy i jednoczesnie bardzo rzadko
                robią je w złej wierze

                :)

                • spinline Re:Ale śmieszne!:)))) 17.06.08, 17:03
                  nienill napisała:

                  > ludzie robią wiele strasznych rzeczy i jednoczesnie bardzo rzadko
                  > robią je w złej wierze
                  >
                  > :)
                  > .....
                  A co zlego tobie zrobiono,ze uczucie macierzynskie kojarza ci sie
                  tak zle?
                  Pewnie to co tobie robiono nie mialo nic a nic wspolnego ani z
                  macierzynstwem ani z ojcostwem.
                  • nienill Re:Ale śmieszne!:)))) 17.06.08, 17:10
                    spinline napisała:
                    > A co zlego tobie zrobiono,ze uczucie macierzynskie kojarza ci sie
                    > tak zle?
                    tu nie o to chodzi o to co mnie zrobiono, tylko co tobie zrobiono,
                    ze teraz musisz udawac sama przed sobą, ze ten przypadek to nie jest
                    patologia :)
                    • spinline Re:Ale śmieszne!:)))) 17.06.08, 17:17
                      nienill napisała:

                      > spinline napisała:
                      > > A co zlego tobie zrobiono,ze uczucie macierzynskie kojarza ci
                      sie
                      > > tak zle?
                      > tu nie o to chodzi o to co mnie zrobiono, tylko co tobie
                      zrobiono,
                      > ze teraz musisz udawac sama przed sobą, ze ten przypadek to nie
                      jest
                      > patologia :)
                      ...

                      Ty chyba jestes chora i to bardzo, szukaj pomocy!
      • lux_occulta Re: Nie:=) 17.06.08, 14:54
        Czas na budowanie związków owszem, ma się do końca życia, ale na rodzenie dzieci już nie bardzo (niestety). Chociaż mja mama urodziłą dziecko (znaczy mojego brata) w wieku 40 lat, więc w sumie... Ale fakt, popieram, że należy cieszyć się z każdej chwili spędzonej z takim małym dzieckiem. Pamiętam, jak rodzice przywieźli małego ze szpitala i ten jego bezzębny uśmiech i wielkie brązowe oczy :) Ehhh... :)))
        • spinline Re: Nie:=) 17.06.08, 16:24
          tO CIESZ SIE NIM, Taki brzdac to slodycz.Z pewnoscia gdy podrosnie
          zmienisz swoj stounek do niego. Jednak nabedziesz doswiadczenia
          bezcennego wtedy, gdy bedziesz miala swoje dziecko. Wtedy jest to
          bezcenne.
    • dorota19-1 Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 14:33
      Właśnie z podobnego założenie wychodzę. Jest tak pogodnym dzieckiem,
      że jego uśmiech rozwiewa wszystkie watpliwości. Gorzej jest jak nie
      mogę być z nim , wtedy zaczyna się kombinowanie. Dziękuję.
      • nienill Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 14:52
        dorota19-1 napisała:
        Gorzej jest jak nie
        > mogę być z nim , wtedy zaczyna się kombinowanie.
        no i to jest wlasnie czysty objaw choroby



        co innego jesli to by bylo TWOJE DZIECKO,
        ale twoj brat nim NIE JEST
        • lux_occulta Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 15:00
          Ale weź sobie pod uwagę, że dziewczyna jest w takim wieku, kiedy odzywa się coś takiego jak instynkt macieżyński. Nie dalej jak 18-20 lat temu byłaby już mężatką pchającą wózek przed sobą. Jak órodził się mój ojciec to jego najstarsza siotra (która była od niego starsza o 18 lat) też się zachowywała jak druga matka wobec niego. Aż sama została mamą... Poza tym dobrze, niech dziewczyna uczy się już teraz, z czym się łączy macierzyństwo a jednocześnie niech już teraz buduje dobre relacje ze swoim bratem. To wspaniale zaowocuje na przyszłość.
          • nienill Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 15:54
            lux_occulta napisała:

            > Ale weź sobie pod uwagę, że dziewczyna jest w takim wieku, kiedy
            odzywa się coś
            > takiego jak instynkt macieżyński.
            wlansie to wzialm pod uwage

            i dlatego uwazam te relacje za chorą, bo TO NIE JEST JEJ DZIECKO

            a jednocześnie niech już teraz budu
            > je dobre relacje ze swoim bratem.
            chore relacje nigdy nie beda "dobrymi relacjami"


            jest mama, tata, rodzenstwo, dziadkowie, ciocie i wujkowie....
            kazdy ma swoja wlasna role do odegrania i jesli pcha sie tam gdzie
            nie trzeba, to tylko niszczy zycie tym najslabszym z calego ukladu
            • lux_occulta Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 16:02
              W dalszym ciągu mówię, że to nie są CHORE relacje. Chore byłyby, gdyby nie chciała opiekować się bratem i traktowałą go jako zawadę albo, gdyby chciała faktycznie byc druga matką. Ona wyraźnie daje do zrozumienia, że po prostu uwielbia spędzać czas ze swoim młodszym bratem. Trudno nazwać to chorym. Nie ma przecież obsesji na punkcie brata. Poza tym jest na studiach, a to oznacza, że po pierwsze nie ma zbyt wiele czasu dla rodziny a po drugie, że jej rodzice też nie są juz najmłodsi. Tym lepiej, że lubi zajmowac się bratem, bo dzięki temu może pomagać rodzicom i odciążać ich w obowiązkach. A wierz mi, dzieci w tym wieku potrafią ładnie dać w kość. Człowiek czasem zastanawia się nad kaftanem bezpieczeństwa... dla samego siebie.
              • nienill Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 16:18
                lux_occulta napisała:

                > W dalszym ciągu mówię, że to nie są CHORE relacje.
                spoko
                ja uwazam inaczej

                Chore byłyby, gdyby nie chci
                > ała opiekować się bratem i traktowałą go jako zawadę albo,
                przepraszam bardzo.
                od kiedy to rodzenstwo (zwlaszcza w takie wieku!) ma obowiazek
                opiekowac sie bratem albo siostra?

                gdyby chciała faktyc
                > znie byc druga matką. Ona wyraźnie daje do zrozumienia, że po
                prostu uwielbia s
                > pędzać czas ze swoim młodszym bratem.
                a jak nie moze, to ją szkalg trafia jak alkoholika
                a otoczenie jest calym procesem "lekko zaniepokojone"



                Trudno nazwać to chorym. Nie ma przecież
                > obsesji na punkcie brata.
                no wlasnie napisala, ze jednak MA

                a po drugie, że jej rodzice też nie są j
                > uz najmłodsi.
                a co ma wiek rodzicow do calej sprawy?
                to jest ICH dziecko i ICH "problem"

                A wierz mi, dzieci w tym wieku potra
                > fią ładnie dać w kość.
                potrafia - rodzicom

                co ma do tego rodzenstwo?


                Człowiek czasem zastanawia się nad kaftanem bezpieczeńst
                > wa... dla samego siebie.
                no widac ze temat cie rusza, bo chyba sama jestes podobna do chorej
                kolezanki

                pa
                • dorota19-1 Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 16:21
                  Chyba, ktoś inny jest chory...
                • lux_occulta Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 16:27
                  No, u mnie to mimo wszystko inaczej wygląda. Lubie zajmować się bratem ale pod warunkiem, że nie mam nic innego akurat w planach. Nie jestem typem domatorki po prostu więc i tak z bratem mało czasu ostatnio spędzam. A co do kaftany bezpieczeństwa... Wyobrażasz sobie dwu i pół latka z ADHD? Przy nim trzeba mieć oczy na około głowy i dupy :D Nie mniej lubię z nim spędzać czas ale nie robiąć przy tym za opiekunkę.
                  A co do tego "To problem rodzoiców a nie jej". Popatrz na to inaczej - gdyby miała taką postawę, to kiedyś jej rodzice mogliby powiedziec "Ale to jest twoje dziecko a nie nasze" i też się na nia wypiąć. To zawsze działa w obie strony. Poza tym w każdej NORMALNEJ wielodzietnej rodzinie jest tak, że starsze rodzeństwo jest odpowiedzialne za młodsze i pomaga rodzicom w jego wychowaniu.
                  • nienill Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 16:32
                    lux_occulta napisała:

                    > Po
                    > za tym w każdej NORMALNEJ wielodzietnej rodzinie jest tak, że
                    starsze rodzeństw
                    > o jest odpowiedzialne za młodsze i pomaga rodzicom w jego
                    wychowaniu.
                    kocham taką "NORMALNOSC", ktora jest wychwalana pod niebiosa przez
                    osoby takie jak ty :)
              • dorota19-1 Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 16:20
                Wogóle nie wiem skąd pomysł, że to sa chore realacje. JA sie nie
                staram mu zastapić mamy, nie ma takiej potrzeby ma własna. Ja
                ewentualnie jestem jego " najlepszą siostrą i rpzyjaciółką" a czasem
                nawet " księżniczką". Presja jest, ale raczje z otoczenia, ktore nie
                ma pojęcia o moich relacjach z bratem, czyli o kolegach ze studiów,
                którzy mają mi za zle, ze czasem zamiast imprezy wybieram powrot do
                domu. Tlyko, tyle, dzisiaj znow mnie to dopadło, ale juz wiem, że
                moje postepowanie jest słuszne, dobre dla mnie i dla brata. I nie ma
                się co ogladac na uszczypliwe uwagi
                • nienill Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 16:28
                  dorota19-1 napisała:

                  > ale juz wiem, że
                  > moje postepowanie jest słuszne, dobre dla mnie i dla brata.
                  rotfl
                  niezłe masz autorytety :DDD


                  mam nadzieje, ze twoj brat ich jednak nie przejmie... chociaz to
                  niemzliwe :(
                  • lux_occulta Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 16:31
                    Masz dzieci?
                    • nienill Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 16:35
                      masz jakis NORMALNY argument, zeby mnie zbyc?
                      • lux_occulta Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 16:58
                        Ależ nie próbuję Cię zbyć tylko pytam, czy masz dzieci.
                • lux_occulta Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 16:30
                  I tak trzymac :) A co do kolegó se studiów. Będa mieli swoje dzieci to będa się modlili, żebym im z nieba spadła taka Dorota zobaczysz.
                  • nienill Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 16:37
                    lux_occulta napisała:

                    > I tak trzymac :) A co do kolegó se studiów. Będa mieli swoje
                    dzieci to będa się
                    > modlili, żebym im z nieba spadła taka Dorota zobaczysz.
                    no bo ludzie nei chca ponosic konsekwencji swoich czynow i zwsze
                    wola zwalac je na innych
                • spinline Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 16:32
                  Pewnie, ze nie ma co ogladac na uszczypliwe uwagi!
                  Ludzie sa juz tak zdegradowani ze nawet te najbardziej zdrowe
                  uczucia sa dla nich nienormalne!

                  No coz Epoka Kamiena łupanegow komputerowym wydaniu!
                  • nienill Re: Jestem dziwna? 17.06.08, 16:37
                    spinline napisała:

                    > No coz Epoka Kamiena łupanegow komputerowym wydaniu!
                    bingo
    • akwarysta84 Słuchamy mamusiu;) 17.06.08, 14:58
      Urodzona mama z ciebie;)

      To wszystko zależy od szczęścia.

      Ja bardzo lubiłem zajmować się młodszym bratem, tylko moi rodzice
      chyba byli o to "zazdrośni"(?). Finał był tego taki , że jak ja
      próbowałem go nauczyć sprzątać coś , to starzy mi mówili, że nie
      jestem jego rodzicem i nie moge mu rozkazywać. Mnie to strasznie
      denerwowało, bo jak ja kogoś kocham to chce go trochę nauczyć
      samodyscypliny itd.
      Finał był tego taki, że brat się na wszystkich wypioł i wolał dostać
      pałacza niż skożystać z czyjejś pomocy w nauce.


      No wkażdym raziem bratem nie mogłem się specjalnie zająć , więc
      próbowałem się przez całe studia udzielać towarzysko. Chyba jednak
      to nie był mój żywioł bo nici z tego wyszły.

      Więc ogólnie moje zaciecie pedagogiczne dało w łeb, a jako dusz
      towarzystwa też się specjalnie nie sprawdziełem.

      Widzisz ty zajmujesz sie bratem, robisz to dobrze i tego się
      trzymasz.
      Masz wiec jeden sukces, zamiast moich dwóch porażek.

      Wiesz jeśli nie masz poczucia , że coś tracisz i dobrze ci w takim
      układzie, to świetnie. Jak masz chłopaka, który podziela twój sposób
      życia to już wogle.

      Jężeli nie masz jednak chłopaka, to niechciał bym cie straszyć, ale
      bywa różnie. Ja mogę powiedzieć jedynie z drugiej strony.Mi jako
      chłopakowi , który przez całe studia był sam jest teraz bardzoooo
      ciężko teraz kogoś znaleźć.


      • monalajza Re: Słuchamy mamusiu;) 19.06.08, 22:25
        Hej! ale przeciez!
        Czy bywanie na weekedn w domu tak calkowicie musi ograniczac towarzyskie zycie???

        Przeciez sa znajomi, ktorzy nadal mieszkaja tam gdzie rodzina;)
        Pozdrawiam
    • dorota19-1 Re: Jestem dziwna? 18.06.08, 13:53
      Dziekuję Wam za wszystkim za konstruktywne odpowiedzi. Naprawdę
      przestalam miec dziwne wątpliwości. zsotawiam wszystko własnemu
      biegowi. Brat jest naprawdę boski i uważam, że jest to tez moja
      zasługa.Nie traktuje go jak mojego dziecka. Nie jestem chorobliwie
      uzależniona od niego ( studiuje, więc widze go tylko w weekendy), a
      kiedy dorośnie te kontakty pewnie będą rzadsze jeszcze. Dizekuje
      naprawdę za odpowiedzi. A niezbyt konstruktywnymi i trcohe
      zlosliwymi przejmować się nie bedę.
    • zlotyswit Re: Jestem dziwna? 19.06.08, 10:56
      Śmieszne jest to że pytasz o życie towarzyskie a nie o przyjaźń.
      Śmieszne jeszcze bardziej jak piszesz "mam gdzieś co napisali tacy i owacy"
      widać żeś grubo ciosana i przejmujesz się tym co inni mówią. ba, pewnie opinia
      ludzi z zewnątrz jest dla ciebie najistotniejsza i w tej całej zabawie zwanej
      "życie towarzyskie" ona cię najbardziej pociąga. Bo po co tobie takie
      urozmaicenie skoro przyjaźń jest dla ciebie nieistotna ?
      Czy będziesz miała szanse na życie towarzyskie po studiach ?
      Pewnie tak, ale na pewno już nie takie.
    • monalajza Re: Jestem dziwna? 19.06.08, 22:23
      jesli jestes dziwna to ja tez jestem.
      Moja siostra urodzila sie kiedy mialam 13 lat i za cel postawilam sobie, ze
      zbuduje kontakt miedzy nami. Ja -poniewaz jestem starsza. Owszem, cierpi na tym
      troche(bo bez przesady) zycie towarzyskie, ale to moja siostrzana milosc jest
      dla mnie sila a nie ludzie ktorych za rok, dwa bede mijac na ulicy z suchym
      "czesc" na ustach.

      Niestety spotyk asie to z ogromnym niezrozumieniem w moich owarzyskich kregach,
      co tylko upewnia mnie w przekonaniu, ze moi rowiesnicy to niedojrzale,
      ropieszczone nicnieroby(uogolniam:) )

    • dorota19-1 Re: Jestem dziwna? 23.06.08, 11:20
      To nie jest, ani tak, że nie mam zupelnie życia towarzyskiego, anie
      nie mam przyjaciół ( tych mam nie wielu, ale sprawdzonych). Myślę,
      że problem jest troche w tym, żżę moja sytuacja jest bardziej
      skomplikowana, tlye, ze nie chcę jej tu rozwijać, bo wolałabym
      pozostać anonimowa, a mam tak zakręconą sytuację rodzinną i
      emocjonalną, że latwo dla kogoś kto mmnie zna byloby mnie
      zidentyfikować. Myślę, ze jak tylko skończy sie stres egzaminacyjny,
      moje watpliwości tez mina. Będę miala czas i na zabawy z bratem i na
      jakies wypady ze znajomymi, jesli tlyko nabiorę ochoty. Pozdrawiam
      • nienill Re: Jestem dziwna? 23.06.08, 18:37
        dorota19-1 napisała:

        mam tak zakręconą sytuację rodzinną i
        > emocjonalną,
        to juz widac po twoich postach, nic dopisywac nie musisz
        od siebie samego daleko sie nie ucieknie, nawet jesli czlowiek chce
        byc kims "anonimowym"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja