nie rozumiem

04.07.08, 23:44
Spotykam się z Kimś, jest dla mnie b.ważny,ale poki co nie możemy
byc normalnie razem. spotykamy się co 2-3 dni, po pracy przyjechal
w nastroju jakby bojowym, a ja tez mialam nastroj smętny ze względu
na odczucia które płynęły od niego. Nie umieliśy "nie umielismy się
"zestroić". Oglądalismy tv, ale potem poszliśmy do łozka. Nie szło
nam wcale. Zabrakło najważniejszego - czułości. On był jakiś inny.
Złozka zerwał się nagle, a ja się zdnerwowałam,poczułam się
okropnie,wstal ubral się i siedzielismy na kanapie, każde
zdenerwowane. Powiedział ze ma zły dzień, ze ma kłopoty i ze
nie mial ochoty na sex;tylko czemu nie powiedział ? Pytal mnie ze 3
razy czy jestem w ciązy, nie wiem dlaczego,poniewaz na wszystkie
pytania nie chcial odpowiadać. Przprosił mnie za zachowanie,
powiedzial ze nic sie nie dzieje i ze nigdy nie ma na niego podniesc
głosu.A za chwile dodał , ze mial ochte spedzic inaczej wspolnie
dzien a nie na sexie. Wszystko rozumiem, ale czemu nie powidzial ze
taki ma dzien, a tak poczulam sie okropnie, zdenerwowałąm i nie wiem
o co chodzi z tymi kłopotami, z tą ciążą. Zarzuca się kobietom, że
nei mowaią wprost, ale mezczyzni tez nie mowia....
I teraz siedze i płaczę nic nie rozumiejac a malo tego robiac sobie
same wyrzuty.


    • gaugan4 Re: nie rozumiem 05.07.08, 01:44
      Hmmmmm Chciał się wyżyć to nie ma żadnej wątpliwości. Pytał o ciążę?
      Nie chciał brać odpowiedzialności za to że musiał się wyżyć. Nie
      miał ochoty na sex? Nie chciał byś poczuła się wykorzystana. Na
      studiach psychologii nie miałem, nie chciałem też być brutalny, ale
      czuje, że mogę pomóc, jeśli się mylę to przepraszam.
      • mesgo Re: nie rozumiem 05.07.08, 10:43
        Ten męzczyzna ma kilka powazych problemow i masz rację ze chyba
        wyzywal się na mnie. Nie zeby specjalnie, o to nie podejrzewam, ale
        to chyba odreagowanie budowane w podswiadomosci. Mechanizm jest
        przeciez znany - najprosciej wyladowac sie na kims, komu na nas
        zalezy.Mnie na nim zalezy. Z tą ciąza to sa 3 mozliwosci- albo ze to
        byloby jakei srozwiazanie, albo ze kolejny klopot albo ze ktos inny
        mu zrobil taka "niespodzianke". Mówił ze nie chcial sexu , tylko ze
        chcial polezec w fotelu, pic kawe i nawet nie rozmawaiac, szkoda ze
        dopiero po tym jak sie zdenerwowalismy.
        Dziekuje za wpis, potrzebuje spojrzenia mezczyzny, choc sadze ze
        trudno jest odpowiadac na podstawie tych kilku informacji.
        • gaugan4 Re: nie rozumiem 05.07.08, 11:08
          Myślę, że najpierw powinniście porozmawiać o tym co go gryzie, a
          potem pobawić się w łóżku:) Na bank byłoby lepiej gdyby zrzucił z
          siebie ten ciężar problemu. Nie powinnaś się obwiniać, bo Ty
          chciałaś by było dobrze, a to on nawalił.
          • mesgo Re: nie rozumiem 05.07.08, 11:55
            Ja znam te problemy, tylko ze on mysli pesymistycznie i jest przez
            to gorzej, kilka dni temu myslalam ze juz sobie rozwiazal czesc
            spraw ale wczoraj znow to samo ....Ja sie obwiniam, bo zawsze sie
            doluje, wiem ze to glupie
            • gaugan4 Re: nie rozumiem 05.07.08, 12:01
              Sam jestem pesymistą, więc wiem co to znaczy. Szkoda tylko, że nie
              mówi Ci wszystkiego, bo przecież gdyby mówił to byś wiedziała, a nie
              myślała, że rozwiązał problem. Może w pracy ma jakąś sprawe co go
              gryzie. Póki nie będzie z Tobą na maxa szczery to bedzie dupa,
              powiedz, że też cierpisz bo myślisz, że to Twoja wina może zmięknie.
              • mesgo Re: nie rozumiem 05.07.08, 12:11
                mowilam mu...
                On jest taki ze sie nie przyznaje do slabosci, ani problemow.
    • spinline Re: Czy on jest wierny? 05.07.08, 11:06
      zachowuje sie jakby mial jeszcze jedna, ktora do tego zaszla w
      ciaze. Wiec to ty oberwalas.Po tym jak dowiedzial sie ze tamta jest
      w ciazy to odechcialo mu sie seksu z obiema.

      Zaszlyby dwie w ciaze to jest tragedia dla chlopa.

      Daj mu kopa w dupsko, cos jest nie tak wyraznie z tym facetem.
      • mesgo Re: Czy on jest wierny? 05.07.08, 11:53
        ...:( fatalnie to zabrzmialo....
    • gapuchna Re: nie rozumiem 05.07.08, 12:26
      A z jakiego powodu nie możecie być oficjalnie razem? To dla mnie jest lekko
      niezrozumiałe. Oboje jesteście dorośli?
      • friday133 Re: nie rozumiem 06.07.08, 23:39
        Jest żonaty i żona jest w ciąży.
        • mesgo Re: nie rozumiem 06.07.08, 23:50
          nie
      • mesgo Re: nie rozumiem 06.07.08, 23:49
        ze wzgledu na dzieci ktore nie akceptuja zeby tata zwiazal sie z
        inna osobą ( jest po rozwodzie)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja