mesgo 05.07.08, 12:09 Dzis przeczytalam to w jakims wątku. ....co to znaczy ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
migrena74 Re: kobieta bluszcz 05.07.08, 12:14 a jaka jest cecha charakterystyczna bluszczu? Odpowiedz Link Zgłoś
mesgo Re: kobieta bluszcz 05.07.08, 12:15 wiem , oplatanie :) a jak to sie objawia u kobiety :)? Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: kobieta bluszcz 05.07.08, 12:25 Albo jest autentyczną niedorajdą życiową, takim osobnikiem, którym mężczyzna musi sie opiekować praktycznie w każdej dziedzinie życia. Bo sobie sama nie da rady. Albo może to byc kobieta, która celowo uzależnia mężczyznę od siebie, wiążąc go ze sobą każdą dziedziną swojego życia - w domyśle: wymagająca, nieustępliwa, trochę zaborcza, narzucająca swoją optykę. Odpowiedz Link Zgłoś
migrena74 Re: kobieta bluszcz 05.07.08, 12:25 no oplata ;) az w koncu sie czlek dusi Odpowiedz Link Zgłoś
dotyk_wiatru Re: kobieta bluszcz 05.07.08, 22:00 Kobieta bluszcz... Spotkałeś kiedyś kobietę, która zniewoliła Ciebie...próbowała przejąć nad Tobą kontrolę...opleść sobie Ciebie wokół palca? A może spotkałeś taką, która grała zagubioną dziewczynkę a gdy podałeś jej pomocną dłoń, ona chwytała za całą rękę? Najkrócej...mały bluszcz...ma delikatne łodyżki, początkowo niewielkie listki i coś na kształt macek...to nimi oplata się wokół 'ofiary'...Im dłużej to trwa, tym łodyżki stają się silniejsze, liście większe...Bluszcz staje się coraz bardziej agresywny w swych poczynaniach, coraz bardziej 'zachłanny'...Jaki jest efekt końcowy? Widziałeś co zostało z drzewa wokół którego oplótł się fikus? Kobieta bluszcz działa tak samo...tyle, że na mężczyzn... Odpowiedz Link Zgłoś
mesgo Re: Sorki...Niechcący zmieniłam Tobie płeć ;) n/t 05.07.08, 22:42 nie szkodzi Odpowiedz Link Zgłoś
dotyk_wiatru Re: Sorki...Niechcący zmieniłam Tobie płeć ;) n/t 05.07.08, 23:12 :))) powiedzmy:) Odpowiedz Link Zgłoś
shangri.la Re: Ojej...! 05.07.08, 22:05 Jacy biedni ci OPLECENI mężczyżni....taka straszna śmierć ;[ Odpowiedz Link Zgłoś
shangri.la Re: Ojej...! 2 05.07.08, 22:08 A może to wcale nie był bluszcz, tylko OWADOżERNA rosiczka? Hih Odpowiedz Link Zgłoś
dotyk_wiatru Re: Ojej...! 05.07.08, 22:09 :)) Może...niektórym to odpowiada dopóki mają choć trochę tlenu? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
shangri.la Re: Ojej...! 05.07.08, 22:13 Gdyby tak jeszcze chcieli żyć wyłacznie na tlenie... Tanio by było, bez gotowania, zmywania, sprzątania kuchni. Odpowiedz Link Zgłoś
dotyk_wiatru Re: Ojej...! 05.07.08, 23:12 Z kobietą-bluszczem to to Ich zajęcie...:P chyba... Odpowiedz Link Zgłoś
spinline Re: Nie emocjonalny wampir. 06.07.08, 12:18 mesgo napisała: > troche jak emcjonalny wampir? .......................... jest roznica pomiedzy emocjonalnym wampirem a bluzczem. Wampir emocjonalny to ktos kto ciebie spycha do rangi zera, zywiac sie i podpierajac sie twoim ego. Znajdziesz tu cala game wampirow. Od zakamuflowanej wredoty i falszu do przemocowcow psychicznych. Bluszcz to symbioza- ktos kto wyraznie nie potrafi odczytwac uczuc innych osob. Odczytuje je i owszem, jednak przez pryzmat swoich. Odpowiedz Link Zgłoś
wichrowe_wzgorza Re: kobieta bluszcz 05.07.08, 22:23 To nieco inne ujęcie tematu - Kobieta Bluszcz:) Warto przeczytać uważnie, bo nieco odbiega od stereotypu pojmowanego bluszcza. www.polki.pl/zdrowie_i_psychologia_psychologia_byckobieta_artykul,8210769.html Odpowiedz Link Zgłoś
shangri.la Re: kobieta bluszcz 05.07.08, 22:27 I chyba właściwe spojrzenie na tą roślinkę:) Ich męskie odpowiedniki występują równie powszechnie, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś