Dodaj do ulubionych

mam problem

02.10.03, 12:27
chcialem byc orlem bielikiem a urodzilem sie czlowiekiem
poradzcie
Obserwuj wątek
    • alfika Re: mam problem 02.10.03, 12:30
      Na początek pomoże opatrzenie tego, co dało w efekcie gorycz, potem to już
      mozna się spodziewac tylko wysokich lotów w każdej zachciance.
    • komandos57 Re: mam problem 02.10.03, 17:13
      a zyjesz jak czlon,moze czlonek.
    • Gość: Tora Re: mam problem IP: *.uznam.net.pl / 10.200.1.* 02.10.03, 17:16
      Masz rację, jako orzeł bielik byłbyś pod ochroną.
      • komandos57 hihihihihihihihi 02.10.03, 17:18
        piekne hihihihihihihi
    • Gość: Richelieu* Re: mam problem IP: *.localdomain / 192.168.0.* 02.10.03, 17:18
      sdfsfdsf napisał:

      > chcialem byc orlem bielikiem a urodzilem sie czlowiekiem
      > poradzcie
      >


      to wybierasz bardzo ograniczone miejsce, w którym mógłbyś żyć wcale nie tak
      pewnie, od ogromnego obszaru z zupełną niepewnością
    • komandos57 hihihihihihi 02.10.03, 17:19
      cudownie,buziaczki hihihihihihihihi
    • Gość: Js. Mam rozwiązanie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.03, 19:50
      Trzeba zrobić kilka rzeczy jednak, jeżeli zaplanuje X [w to miejsce forma
      grzecznościowa dla płci która niestety jest mi niewiadoma] dobrze
      doświadczenia, poradzi sobie z kilkoma [och, drobnymi, przecież] problemami, to
      będzie X orłem bielikiem.

      Mechanizm wygląda tak: [post: mechanizm]
      • Gość: js. Mechanizm: Zamiana w orła bielika w weekend. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.03, 20:10
        1) Należy zaprojektować kilkadziesiąt szczepów wirusów infekujących
        poszczególne tkanki ludzkie.
        ad.1 Każdy z wirusów musi mieć w dużym stopniu homologiczny materiał genetyczny
        najlepiej żeby był to adenowirus lizogeniczny, oraz nie rozprzestrzeniający się
        do innych komórek [nie posiadający genów odpowiedzialnych za namnażanie].
        2) Namnażamy po kolei wszytkie szczepy, pakując do nich DNA homologiczne do
        ludzkiego w dużej części, oraz zawierający odpowiednik genu orła bielika.
        [oflankowany sekwencjami homologicznymi]


        Teraz infekując się kolejnymi wirusami, składamy homologiczne kontigi, za
        pomocą rekombinacji miejscowospecyficznej wymieniamy po kolei całe DNA ludzkie,
        nadmiarowe chromosomy unieczynniając [wstawmy tam chociaż sekwencje alfa, albo
        inne powoduję finally spiralizację chromosomu, albo zmienimy caly na
        powtarzalne dna ;)]. Należy też pamiętać o workach powietrznych i innych
        narządach które posiadają ptaki, a nie wsytępują u nas. Można sobie uszczknąć
        od innego organu, oznaczając markerem część jednego ze swoich organów, tak aby
        ten nie został zainfekowany przez wirusa specyficznego dla danej tkanki, za
        pierwszym razem. Za drugim niesiemy geny np. worka powietrznego. [Należy
        pamiętać, o połączeniu wszystkiego z naczyniami krwionośnymi! Prawdopododbnie
        duże dawki mediatórów angiogenetycznych wystarczą, częśc najwyżej poobumiera...]
        3) W tym momencie powinniśmy mieć genom ptaka [powiedziałem, że trzeba sobie
        zostawić układ nerowowy, żeby można było przeprowadzić dalszą część
        eksperymentu? Nie? fffff.... Powinienem był napisać, proszę przeczytać uważnie
        wszystkie polecenia... ;) ].

        Teraz najtrudniejsza część: zmusić organizm do wymiany komórek.
        Mam pomysł na kości 1)miażdżyć tkankę kostną miejsce przy miejscu,
        albo podać preparat rozpuszczający kości, a potem stymulator wzrostu [strzelam
        teraz, mam na myśli pochodne komórek chrzęstno-gubnych i twórczych lub je same].

        Podobnie postępować w przypadku innych tkanek.
        Nie mam zbytnio pomysl na wymianę O.U.N. Ani na połączenie wszytkiego do układu
        nerwowego. Można próbować sterowac silnym laserem wzrost aksonów,ale a) trzeba
        taki akson podłączyc do reszty nerw. b) ciężko jest osiągnąć wymaganą
        rozdzielczość. [Eeerrrm, Załóżmy, że ten problem zostawiam X który zapragnąłby
        zostać innym organizmem. [Analog dowodu przez banał, w biosf.] ]
    • komandos57 Re: mam problem sjdfs... 04.10.03, 19:38
      tragiczny pojebie.wiem ze masz problema
      • lidya Re: mam problem sjdfs... 04.10.03, 20:09
        a Ty komandos stary dziadu skąd masz takie wiadomości? ;)
        • komandos57 Re: mam problem sjdfs... 04.10.03, 20:11
          bo zawsze odbywam zeksa w walonku.to znaczy ze walonka nakladam na kutaza i rabie takie pojebki jak ty
          • lidya Re: mam problem sjdfs... 04.10.03, 22:54
            piękne słowa a o gównie rozmowa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka