Dodaj do ulubionych

Mam dylemat

06.07.09, 09:33
Mam kotkę brytyjkę, która kończy rok. Kotka nie wychodzi z mieszkania, nie ma możliwości kontaktu z innymi kotkami. Weterynarz zlecił wykonanie sterylizacji. Dziś miałam termin. Kocia miała od wczoraj nic nie jeść. Było to niewykonalne. Wczoraj kicia siedziała przy misce i głośno płakała jak dziecko, więc dałam troszkę suchej karmy {nie miałam sumienia}. Dziś rano było tak samo, kotek przy misce płakał. O 9.00 miała mieć ten zabieg, musiałam zadzwonić i odwołać wizytę. Dostałam reprymendę od lekarki. Mam takie dziwne odczucie, że jej chodziło o kasę, a nie o zdrowie mojego zwierzątka. Podała mi drugi termin zabiegu na środę. Ale ja po tym jej zachowaniu zastanawiam się, czy w przypadku mojego kotka ten zabieg jest konieczny? A jeżeli tak, to czy ktoś na forum zna namiary na dobrego weterynarza we Wrocławiu?
Obserwuj wątek
    • jarka63 Re: Mam dylemat 09.07.09, 14:27
      Sterylizacja kotki zapobiega nie tylko ciąży, ale także wielu
      groźnym chorobom,takim jak np.ropomacicze,tak więc na pewno warto
      przeprowadzić ten zabieg.Kot musi byc na czczo do zabiegu,takie są
      zasady,to nie zależy od weterynarza i jego kompetencji.Nie ma
      rady,musisz znieść płacz swojej koci,przecież nie umrze z głodu.
      • agat-a52 Re: Mam dylemat 09.07.09, 21:53
        Moja kicia wczoraj miała tą zaplanowaną sterylizację. Moje obawy okazały się zwykłą paniką. Dziś jest drugi dzień po zabiegu. Wczoraj po zabiegu szybko się obudziła, była spokojna, dużo zjadła. Byliśmy z mężem przerażeni, bo wykonywała skoki. Dziś już nie działają leki, to kicia szuka spokojnego kąta do spania. Pewnie ją boli. Najbardziej wzruszyła nas, gdy po przyjściu do domu, kotek się przewracał, nie mógł chodzić, a sama poszła i weszła do kuwetki. Wet mi powiedział, że do soboty już będzie wszystko ok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka