myszadlo
24.08.08, 18:01
Po dwumiesięcznej nieobecności wraca znów do polski moja teściowa.
Na samą myśl mnie mdli. Nie cierpię jej. Dopóki byliśmy z mężem sami
to latało mi czy ona przyjdzie czy nie. Od kiedy na świecie jest
nasz syn to aż mnie trzęsie na samą myśl, że przyjdzie i będzie
mojego synka przytulała i całowała w czółko. Nie wiem jak sobie z
tym poradzić? Wiem, że ma prawo do bycia z nim tak jak moja mama ale
nie potrafię sobie tego wytłumaczyć i wprowadzić w życie. Ona by
kota na śmierć zagłaskała ma tysiąc rad na wszystko i jest chora na
wszystkie choroby świata. Nie potrafi słuchać, a sama gada tyle, że
nie można jej wejść w słowo. Nie lubi jej cała moja rodzina jest
męcząca nie do zniesienia. Co robić by móc z nią życ?