myszadlo
08.09.08, 09:05
Chciałam zapytac jak sobie radzicie z chęcią wydawania pieniędzy na
cos co niekoniecznie musicie posiadać.
Jakoś nie mam zbyt wiele kasy ale straszna radochę mam przy jej
wydawaniu. I kiedy mam np. czerwony portfel (w dobrym stanie dość
nowy) a zobaczę na wystawie zielony ładnniejszy to zrobie naprawdę
bardzo dużo żeby go mieć. Jestem obecnie na urlopie wychowawczym i
zarabia tylko maż. Mamy malutkie dziecko które jak wiecie
(przynajmniej niektórzy) kosztuje bardzo dużo. Nie mówiąc o tym ile
kosztuje jedzenie i rachunki. Jakaś ogromna chęć posiadania we mnie
jest. Staram się z tym walczyć ale kiepsko mi idzie. (mam np 30
różnych toreb albo 6 portfeli, albo 10 par kolczyków itp. Kiedy
wychodze z małym na spacer to czasem zachowuje się jak dziecko. Chce
mi sie pic i koniecznie natychmiast muszę sobie je kupic (choć w
domu stoi 20 butelek mineranej i wystarczy po prostu włożyć jedną do
wózka i nie trzeba wydawać pieniędzy). Robię sie też wtedy głodna i
oczywiście a to baton a to bułka słodka i tak z portfela uciekają w
dość szybkim tępie pieniądze. Czy macie jakieś sposoby na
oszczędzanie domowego budżetu? Chętnie posłucham.