Dodaj do ulubionych

Do psychologa!

27.09.08, 17:18
Co wy ludzie tak na prawde myslicie o psychologach? Ze tam sie za
kare chodzi? Ze psycholog "naprawia" "zepsute" dzieci,
niefunkcjonujace osoby? "Koryguje" tych ktorzy wedlug was osdtaja
nieprzyzwoicie od "normy"?
Obserwuj wątek
    • jan_stereo Re: Do psychologa! 27.09.08, 18:57
      ja mysle, ze psycholog to taka osoba co skonczyla psychologie i cos tam sie jej w glowie kolebie, jakies tresci ze studiow, pewne schematy, zaciekawienie czlowiekiem. potem w dalszym zyciu, to taki obiekt do ktorego mozna sobie pogadac aby uslyszec pare formulek, niczym z komputera, ktore srednio przystaja do rzeczywistosci, takie psychoguru jest tu najlepszym przykladem opowiadania tego co w ksiazkach napisano w oderwaniu od zrozumienia rozwazanego przypadku...

      ps. powyzsze to tylko uproszczenie, sa i dobrzy psychologowie,rozumiejacy i wlasciwie postrzegajacy to, co nauka zbadala, a zwlaszcza swego rozmowce...
      • www00 Re: Do psychologa! 29.09.08, 16:44
        warto jest rozróżnic PSYCHOLOGA od PSYCHOTERAPEUTY.
        Psycholog jest magistrem psychologii, ma wiedzę,zaliczyl przedmioty, zdal
        egzaminy, wie teoretycznie, jak funkcjonuje człowiek, moze udzierac porad,
        pracowac w poradni albo czyms podobnym. moze sie tez szkolic na PSYCHOTERAPEUTE.
        a psychoterapeuta to ktos (niekoniecznie po psychologii), kto moze prowadzic
        psychoterapie, tj. głęboka praca nad problemem, głeeboką pracę z człowiekiem, a
        nie poradnictwo (jak psycholog). Psychoterapeuta przeszedl wlasna terapie, ma
        tez umiejetnosci, jak pomagac. Jak widnialo w ktoryms z watkow, psycholog może
        walnąc "poradę" osobie z wątpliwością co do orientacji seksualnej, żeby
        ograniczyla ontakty ze srodowiskiem homo, to sie odechce. Paskudny przykład
        beznadziejnosci porad PSYCHOLOGA. Psychoterapeta nie powie, co masz robic, ale
        pojdzie z Tobą 20 pięter wgłąb, zeby dotrzeć, co sie pod tym niezdecydowaniem
        kryje, dlaczego jest źródłem ciezaru w życiu ....cdn.
        • malawinka Re: Do psychologa! 29.09.08, 16:51
          tak,tak,chodzenie po kanałach wciąga,co ?
          ja przepraszam,o co chodzi z tymi psychologami i czego niektorzy tu
          chcą od nich i zajmują czas innym,nie ma już o czym pisać?,deszcz
          pada,łoł,łoł i to jest temat na dziś.
    • malawinka Re: Do psychologa! 29.09.08, 16:54
      jak psycholog świadczy usługi klientowi,to może i buty mu podzelować
    • wen_yinlu Re: Do psychologa! 29.09.08, 20:51
      Hm... psycholog kojarzy mi się z osobą, do której bym nie poszła na sesję
      1-na-1. Natomiast psychiatra to co innego, jeśli byłaby potrzeba.

      Jeszcze wydaje mi się, że większy sens mają różne grupowe "zajęcia", bardziej
      niż spotkania oko w oko. Jako nastolatka uczestniczyłam w takich z ciekawości
      (to był ośrodek profilaktyki środowiskowej, każdy w odpowiednim wieku mógł się
      na takie grupy załapać) i trzeba przyznać, że sporo z nich wyniosłam. Zobaczyłam
      jak bardzo ludzie potrafią być różni, jak różnie na pewne rzeczy reagujemy, jak
      różne mamy przeżycia z przeszłości - co jako nastolatce bardzo mi pomogło :)
      Przyjaźnie z tamtego okresu trwają do dziś, chociaż minęło naście lat.

      Psycholog (psychoterapeuta bardziej?) chociaż prowadził takie zajęcia to raczej
      pozostawał w cieniu - wszystko wychodziło z interakcji w grupie. No i oczywiście
      nie było mowy o tym, żeby kogoś "korygował" :) raczej nadawał zajęciom kierunek
      i obserwował nas. My jego zresztą też i wydaje się, że sam psycholog wynosił
      nowe informacje o sobie z takich spotkań (gdy były zajęcia typu rysowanie na
      temat, też rysował, a my interpretowaliśmy).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka