SZCZĘŚLIWE KOBIETY

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.08.01, 22:36
Po wielu latach obserwacji doszedłem do wniosku, że kobieta naprawdę szczęśliwa
czuje sie tylko dwa razy w życiu:
Po raz pierwszy -będąc jeszcze dziewczynką- gdy przystępuje do Pierwszej
Komunii Sw.
Drugim takim momentem jest natomiast uroczystość ślubna...

p.s
Wszystkim paniom życzę pięknych sukien i wielu zazdrosnych spojrzeń.
    • Gość: Mrs. Y Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY IP: *.chello.pl 03.08.01, 22:55
      A jeśli kobieta jest niwierząca lub nie wychodzi za mąż? To co wtedy? Całe
      życie jest nieszczęśliwa? Poza tym jestem jestem ciekawa, skąd pochodzi ta
      szczególna wiedza.
      • Gość: Mr X Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.08.01, 23:12
        TAK...
        Wtedy całe życie jest nieszczęśliwa...
        p.s
        Wiedza pochodzi z obserwacji uczestniczącej.

        zamiast pozdrawiać - całuję nieprzyzwoicie długo.
      • Gość: Mr X errata IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.08.01, 23:20
        Pomyliłem się. Jest nadzieja dla niewierzących! Owszem, mogą być szczęśliwe
        jeśli oświadczy im się któryś z Europejskich xiążąt, bądź jakiś inny szalenie
        bogaty pan. Wówczas uroczystości weselne -co nie znaczy kościelne( i znaczna
        część późniejszego życia)- mogą spełnić oczekiwania jakie większość dam żywi
        wobec życia.
    • marfi Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY 04.08.01, 00:07
      jesteś kobietą M???x ?

      Dobrze jest usłyszeć od kobiety o jej szczęściu, a nie zmyślać.
      • Gość: iwona Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY-do MrX IP: *.legnica.dialog.net.pl 04.08.01, 01:08
        Powtarzasz się!!To już było!! (Informacje 27.07). I dalej raport
        niedopracowany..

        A co z tymi zielonymi?? Doszło do spotkania??
        Jestem jeszcze bardziej nieszczęśliwa, bo nie raczysz odpowiedzieć!!

        iwona
        • Gość: Mr X Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY-do Iwony IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.01, 12:54
          Do spotkania z zielonymi doszło ostatnio w banku. Niestety "kosmitów" przybyło
          mniej niż bym chciał...

          No, rozchmurz się Kotku -przecież odpisałem...
    • Gość: renka o czym marza kobiety IP: *.sympatico.ca 04.08.01, 06:55
      Szczesliwa kobieta to ta ktorej marzenia spelnily sie!
      My male kobietki marzymy: o pieknej spince do wlosow, o sukni z falbankami, o
      pieknych swietach z rodzicami, o wspolnych zabawach. Pozniej o bezpiecznym ,
      dostatnim , spokojnym zyciu.Marzymy o karierze , dajacej nam poczucie pewnosci
      siebie.Marzymy o czlowieku, ktory otoczy nas opieka, wsparciem i
      miloscia.Marzymy o dzieciach, o ogrodach pelnych kwiatow, zieleni i kolorowych
      ptakow.Marzymy o domu z kominkiem.
      Prawdziwie kochajacy mezczyzna pragnie uszczesliwic "swoja" kobiete starajac
      sie ze wszystkich sil pomoc jej spelnic te marzenia. Ja mysle, ze kobiety
      zgodza sie ze mna ?
      • Gość: jaro Re: o czym marza kobiety IP: 172.30.23.* / 62.87.254.* 04.08.01, 08:06
        Tak od kariery dalej, to i ja mam takie marzenia, choć jestem facetem. Ogródek
        i zieleń, pod warunkiem że uprawia go ktoś inny (np. teściowa), musze tylko
        wybudować kominek!
        A poważnie: Dobrze na przód być szczęśliwy samemu ze sobą. Choć tak to jest, że
        kobiety często uzależniają (ten typ tak ma) samopoczucie od naszego (facetów)
        postępowania, to nie wyobrażałbym sobie życia z kobietą, ktróra nie potrafiła
        by, gdzieś w "korzeniu" swej osobowości być zadowolona tak po prostu.
        • Gość: Soonia Re: o czym marza kobiety IP: *.regionet.pl 04.08.01, 10:41
          Najszczęśliwszy półtoraroczny okres mojego życia
          charakteryzował sie tym że nie odczuwałam potrzeby
          jakichkolwiek relacji z ludzmi, a z mężczyznami w
          szczególności. Paradoksalnie kontakty z ludzmi
          przebiegały wtedy swobodniej niż kiedykolwiek:
          chciałam z nimi być ale nie musiałam. Wszystko jednak
          sie kończy, (i bardzo dobrze), więc i ja poznałam
          mężczyzne(wcale go nie szukałam) który zburzył całą
          tę harmonie, tez jestem szczęsliwa(czasem) ale to
          szczęscie nigdy nie jest takie kryształowe jak tamto.
          A jak za bardzo sie od niego czuje uzalezniona
          emocjonalnie włacza mi alarm, czas wtedy zwrócic sie
          ku sobie.
          Jestem niewierząca, ale nawet jako dziewczynce, kiedy
          chdziłam do kościoła też mi sie suknia ślubna nie
          marzyła.
          Z Komunii to pamiętam tylko tyle że zrzuciłam
          największy tort na podłogę. Naprawdę trudno być
          szczęśliwym w takim zamieszaniu.

          • Gość: Janek Szczęście IP: *.ipartners.pl 04.08.01, 12:00
            A czy nie jesteście szczęśliwe mogąc coś dać kochanemu mężczyźnie i móc
            otrzymać coś od niego? Mam na myśli sferę uczuć do seksu włącznie.

            Pozdrowienia
            • Gość: ja Re: Szczęście IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 04.08.01, 14:47
              tak...jesteśmy i to od bardzo wielu lat ...jeśli już o to chodzi....Pozdrawiam
            • Gość: renka Re: Szczęście IP: *.sympatico.ca 06.08.01, 04:34
              Szczescie dla kazdego znaczy co innego.Samo uczucie zadowolenia nie jest
              szczesciem. To cos duuuzo, duuuzo wiecej niz radosc i zadowolenie.
              • Gość: ja Re: Szczęście IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 06.08.01, 10:30
                a dlaczego ty czujesz się powołana do oceniania cudzego szczęścia? Sama sobie
                zaprzeczasz ...
    • Gość: Anna26 Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY IP: *.loc.gov 04.08.01, 19:17
      Gość portalu: Mr X napisał(a):

      > Po wielu latach obserwacji doszedłem do wniosku, że kobieta naprawdę szczęśliwa
      >
      > czuje sie tylko dwa razy w życiu:
      > Po raz pierwszy -będąc jeszcze dziewczynką- gdy przystępuje do Pierwszej
      > Komunii Sw.
      > Drugim takim momentem jest natomiast uroczystość ślubna...

      Swieta prawda jesli chodzi o mnie. Chociaz jestem ogolnie szczesliwa jednostka, te dwa momenty mojego zycia byly
      najbardziej ekstatyczne. Lepsze niz orgazm. Dodam, ze uroczystosc slubna byla super skromna, a maz nie jest
      dziedzicem tronu w Luksemburgu.
      Nie twierdze, ze to musza byc najszczesliwsze momenty zycia kobiety. Dla mnie byly. Widac jestem prosta jak
      hektary.

      >
      > p.s
      > Wszystkim paniom życzę pięknych sukien i wielu zazdrosnych spojrzeń.

      • Gość: renka Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY IP: *.sympatico.ca 06.08.01, 04:44
        Zazdrosc nie ma nic do szczescia.Ty po prostu bylas zadowolona ze swojego
        wygladu i tyle.Szczesliwa kobieta emanuje szczesciem i kazdemu w poblizu TO sie
        udziela. Nie ma tam zazdrosci.Wokol niej, szczesliwej kobiety wszyscy pragna
        sie znalezc, nie po to aby ja oceniac, ale aby z jej szczescia kapnelo cos
        dobrego na innych.To pracuje, sprawdz.Staraj sie nie oceniac, po prostu badz
        wokol kobiet szczesliwych.Unikaj zakompleksionych, wiecznie krytycznych i
        ciagle zatroskanych.One sa stracone.
    • Gość: mariposa czy kobiety w ogole potrafia byc szczesliwe? IP: 195.94.213.* 06.08.01, 14:46
      Jak slusznie zauwazono, kobieta powinna byc najpierw szczesliwa "sama z siebie".
      Ale CZY TO W OGOLE MOZLIWE?????? Samopoczucie zalezy przeciez od tego np. jak
      wyglada. a to z kolei nie jest wbrew pozorom prawda obiektywna, tylko jak ja
      widza. to tylko przyklad. banalny, bo banalny, ale mysle, ze trafny (dlatego
      tez moim zdaniem na slubie kobieta jest szczesliwsza niz na komunii, bo tylko
      ONA JEDNA ma taka sukienke ;) ).

      wlasnie to uzaleznienie dobrego samopoczucia (o szczesciu nie wspominajac) od
      zupelnie niezaleznych i niekontrolowalnych czynnikow (typu facet, potomstwo czy
      chocby oczko w rajstopie) mnie przeraza. JA TAK NIE CHCE!!!!!!
      moze dlatego powoli zaczynam utrzymywac bardzo luzne kontakty z innymi
      kobietami. po to, zeby pewnego dnia nie uwierzyc w to, ze "tak juz jest
      urzadzony ten swiat".
      ale czy to nie ja sie oszukuje?????
    • Gość: Aguś Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY IP: 10.2.5.* / *.Elektron.pl 06.08.01, 15:32
      A ja jestem sobie szczęśliwa (choć żadnej z tych sukienek na sobie nie
      miałam). A szczęście do mnie samo zagląda:))). Przez bardzo długi czas byłam
      niezadowolona, zakompleksiona i całe mnóstwo rzeczy na nie i nagle ........
      znudziło mi się. Najzwyczajniej w świecie zaczęłam lubić siebie i innych. Mam
      swoje cudowne życie, przyjaciół, czas na rzeczy przyjemne. Moi bliscy (rodzice,
      rodzeństwo)są zdrowi, a wakacje spędzam na ukochanych żaglach. Czasami
      wystarczy uśmiech na początek a potem samo jakoś leci (na zasadzie że dobre
      rzeczy przyciągają inne dobre, a złe przyciągają złe). Szczęśliwym trzeba
      chcieć być!
    • Gość: Ellen Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY IP: *.wardynski.com.pl 06.08.01, 16:43
      Może świadczy to o moim skrajnym nieskomplikowaniu ale ja codziennie o 17:00
      jestem szczęśliwa kiedy mogę wyłączyć komputer, trzasnąć drzwiami biura i
      zacząć celebrować popołudnie i wieczór.
      Właśnie zbliża się ten moment :-)
    • czarodziejka Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY 23.03.02, 22:00
      hm .....
      czy twoje obserwacje byly szczegolowymi badaniami socjologicznymi?

      uznajmy, ze chciales nas sprowokowac tym watkiem

      jestem szczesliwa
      odczuwalam wielkie szczescie kilka arzy w zyciu
      (a nie mam za soba siedmiu komunii i czterech slubow)

      i co ty na to?
    • ninaa Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY 25.03.02, 09:29
      Podstawa to lubić samą siebie !! Lubić !! Potrafić usmiechnąć się do zaspanych ocząt, moooocno
      przeciągnąć...,zerknąć przez okno !! Utulić męza, psa... Zyć w zgodzie z samą sobą ! Istnieją kobiety szczęsliwe
      !
      Ten wątek przypomniał mi , ze ktos kiedys nazwał mnie " wiecznie dziwacznie zadowoloną"... I po zerknięciu do
      tego wątku, zdałam sobie dopiero sprawę, że tak jest istotnie, że ciepło i równowaga wypływają gdzies ze
      srodka ... i żadne suknie, komunie i tp. okolicznosci wcale nie są mi potrzebne !! Umiejętnosc podchodzenia do
      codziennych spraw bezkonfliktowo ...!! - to jest ważne !! Pozdrawiam wszystkie szczęsliwe i zadowolone z
      siebie !!
    • Gość: rick Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY IP: 192.39.188.* 25.03.02, 11:07
      Gość portalu: Mr X napisał(a):

      > Po wielu latach obserwacji doszedłem do wniosku, że kobieta naprawdę szczęśliwa
      > czuje sie tylko dwa razy w życiu:
      > Po raz pierwszy -będąc jeszcze dziewczynką- gdy przystępuje do Pierwszej
      > Komunii Sw.
      > Drugim takim momentem jest natomiast uroczystość ślubna...
      >
      męska zarozumiałość przemawia przez Ciebie.
      przydałyby się lata praktyki a nie obserwacji
      a dlaczego nie dodałeś chrztu dziecka ?

      rick
    • jamelia Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY 25.03.02, 12:59
      Szczęsliwa kobieta upaja się tańcem, z radoscią dostrzega pierwszy kiełkujący kwiatek, odwzajemnia usmiech
      obcego człowieka, wierzy, ze każdy z mijających ją mężczyzn może być tym jedynym, ze łzą, ale tez z ulgą
      żegna swoją miłosc - przecież nadejdzie nowa, posiada duży instynkt samozachowawczy...

      Pozdrawiam, jamelia :-)
      • Gość: diana Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.03.02, 13:27
        Skoro podstawą szczęścia jest lubienie samej siebie, to nie wiem kiedy ja będę
        szczęśliwa. Kiedyś lubiłam siebie, ale ... jak na nowo to poczuć?
        Jak napisała chyba Renka, że powinno się unikać nieszczęśliwych itp. ludzi, to
        może dlatego jest mi źle i nikt nie potrafi nauczyć mnie na nowo
        akceptacji,ponieważ wszyscy którzy mnie otaczają są tak samo smutni i samotni?
        To przerażające!!
        • ninaa Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY 25.03.02, 13:38
          To trochę... jakby blokowanie się przed smutasami...!! Umiejętnosć stworzenia własnego swiata, w którym
          znajdzie się mysl, drobiazg, który będzie potrafił nas rozweselić... Mysle, ze do tego potrzebne są takie drobne
          własne "fioły"... Dzis 6 dzikich gęsi zachęciło mnie do usmiechu... Tak ładnie leciały ... i szumiały skrzydełkami...
          Tysiąąąąceee drobiazgów !!!! Dzięki nim jestem szczęsliwa... I potrafię uwierzyć w to, ze wiosna naprawdę
          dzwoniła i powiedziała, że będzie trochę później... Poczekam..., ważne, że o nas pamiętała.., że zadzwoniła...
          :-)))) Pozdrawiam mooocno !!
Pełna wersja