malwinamalwina
16.10.03, 11:19
przyszla se po lykendzie kolezanka z pracy, zaspana bo urodziny wlasne
obchodzila, 40 lat, trojka dzieci i opowiada jak bylo.
bizuteria nowa od slubnego swieci
i "to nie wszystko" mowi mi trumfalnie
podtyka mi pod nos karte wizytowa czipendalsa pieknego jak bog
Otoz jej znajomi przyjaciele + maz zamowili jej domowy striptiz meski !
Facet przyszedl w stroju strazaka, rozbierac lubieznie sie kazal, tance z nia
odstawil, na podloge ja chybnal, ona byla b uszczesliwiona i aktywnie w
spektaklu uczestniczyla (macanie po pupie)
Wszyscy zadowoleni, lacznie z malzonkiem.
co o tym myslicie ?