niesmatschny
18.10.03, 13:23
mysle codziennie o samobojstwie.
kto mi powie czy jest jakis sens zycia w takiej sytuacji - czlowiek ma
kompleksy, aktywnosc zyciowa jak starego umierajacego dziadka, maksymalnie
wycofany, nie ma przyjaciol i prawdopodobnie bedzie samotny do konca zycia,lub
bedzie mial nieudane zwiazki.
czy takie zycie ma sens? czy ma jakas wartosc? po co sie meczyc? nie moge sie
doczekac smierci.