IP: *.ihug.net 20.10.03, 07:49
Zastanawiam sie czy to kwestia genow, wychowania.. Co o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • mefiston Re: lojalnosc 20.10.03, 09:44
      raczej nie genów.
      rozowoju emocjonalnego, zaawansowania dojrzałości w kontaktach
      interpersonalnych etc.

      a tak naprawdę to zależy o jaki casus lojalnosci Ci chodzi.

      pozdro.
      • kvinna Re: lojalnosc 20.10.03, 09:56
        takt? kultura osobista?

        tak mi przychodzi do głowy
        geny? :) chyba nie
        • Gość: Katherine Re: lojalnosc IP: *.ihug.net 20.10.03, 10:05
          Nie to nie o takt mi chodzi...
          • kvinna aha 20.10.03, 10:18
            ale tak jakoś w parze idą
            rozumiem jednak, że pytasz o źródło
            • Gość: Katherine Re: aha IP: *.ihug.net 20.10.03, 10:31
              Nie masz racji. Takt to maniery, bon-ton, oglada, wyczucie... Wiedziec: kiedy,
              gdzie i jak itd. Lojalnosc to (slownik:wierność wobec siebie osób połączonych
              wzajemnym zaufaniem, uczciwość w kontaktach międzyludzkich.)"Na czuja" z cala
              pewnoscia jest to powiazane z dojrzaloscia emocjonalna, ale chyba nie tylko...
              • alfika Re: aha 20.10.03, 10:38
                Maniery to maniery, takt to delikatność i uwrażliwienie na człowieka, lojalność
                ma z tym coś wspólnego, bo po prostu nie pozwala chcieć zranić bliskiego
                człowieka.
                Ale lojalność dotyczy kogoś bliskiego, to wierność w przyjaźni, gdy w grę
                wchodzi coś, co może tę przyjaźń osłabić.
                Zaś takt dotyczy każdego człowieka.
                • Gość: Katherine Re: aha IP: *.ihug.net 20.10.03, 10:42
                  Taktowna moze byc burdel mama, aczkolwiek niekoniecznie uwrazaliwiona,
                  delikatna;-).. No ale to z boku tematu..
                  • alfika Re: aha 20.10.03, 10:43
                    Mylisz takt z manierami.
                    • Gość: Katherine Re: aha IP: *.ihug.net 20.10.03, 10:45
                      niekoniecznie:-) a co powiesz na temat lojalnosci?
                      • alfika Re: aha 20.10.03, 10:45
                        Już powiedziałam w poscie wyżej :)
                        • kvinna Alfiko :) Fajnie, że już wstałaś 20.10.03, 11:11
                          Uff..

                          :)

                          A takt burdelmamy nie równa się lojalność..
                          Oj, nie. A co się równa? Nie wiem :)
                          • alfika Re: Alfiko :) Fajnie, że już wstałaś 20.10.03, 11:20
                            kvinna napisała:

                            > Uff..
                            >
                            > :)
                            >
                            > A takt burdelmamy nie równa się lojalność..
                            > Oj, nie. A co się równa? Nie wiem :)

                            Wstałam o straszliwej porze, teraz się dobudziłam :)))
                            Takt burdelmamy można by sądzić polegałby na zamknieciu przybytku i milczeniu
                            do grobowej deski, by dziewczętom reputacji nie popsuwać :)
                            Lojalność burdelmamy - o ile obejrzane filmy nie zełgały :))) - nie istnieje,
                            bywają sprzedajne, nomen omen...

                            A co Ty, Kvinna, o tej porze na nogach robisz?

                            :)
              • kvinna :) 20.10.03, 10:40
                nie silę się na to, aby "mieć rację"

                takt to nie maniery, skądże
                możesz groźnego osiłka nauczyć manier, a do taktu będzie mu daleko, nie będzie
                najprawdopodobniej wiedział, co to jest :)

                trzymam się swojego i może na przykładzie:
                jestem lojalna wobec osoby bliskiej, bo nie chcę jej skrzywdzić, bo właśnie
                TAKT, bo kultura osobista - coś zupełnie innego niż maniery

                ale - tak - lojalność to coś innego niż takt
                ale blisko

                na mojego "czuja" lojalność ma dużo wspólnego po prostu z mądrością

                i z taktem :)
                • Gość: Katherine Re: :) IP: *.ihug.net 20.10.03, 10:44
                  Nie zgadzam sie z toba.
                  • kvinna to za mało 20.10.03, 10:52
                    Podaj jakieś argumenty..
                    bo tak to możemy dyskutować w przedszkolu - nie obrażając dzieci..
                    • mefiston Re: to za mało 20.10.03, 11:10
                      takt, bon ton etc.
                      to rzeczywiście za mało.
                      bo możemy mówić o 'lojalności'w ramach organizacji przestępczej.
                      a nas chyba interesuje lojalność u tzw 'normalnych'
                      poza tym ciekawe jest jaka jest lojalność w przyjaźni i w miłości.
                      w tym pierwszym przypadku jest (a raczej powinna być) fundamentem ale często
                      przegrywa gdy przechodzi do drugiego.
                      za długo by o tym mówić.
                      • kvinna autorce wątku 20.10.03, 11:16
                        chyba właśnie chodzi wyłącznie o lojalność w bliskim związku. Aczkolwiek
                        wspomina też o lojalności w domach publicznych.

                        :)

                        > poza tym ciekawe jest jaka jest lojalność w przyjaźni i w miłości.
                        > w tym pierwszym przypadku jest (a raczej powinna być) fundamentem ale często
                        > przegrywa gdy przechodzi do drugiego.
                        > za długo by o tym mówić.

                        Ależ pisz, bo to ciekawe.
                        Masz na myśli, że gdy przyjaźć ewoluuje w stronę miłości to ..
                        No właśnie, co?

                        Jeśli przyjąć definicję, że miłość równa się przyjaźń plus pożądanie, to
                        zaczyna być trudniej, gdy wkroczy pożądanie.
                        Ale chyba odbiegam od tematu.

                        Lojalność w grupach przestępczych - ciekawe! Poproszę o więcej.

                        • alfika Re: autorce wątku 20.10.03, 11:25
                          A dlaczego?
                          Co w miłości jest takiego, że ludzie tak łatwo tracą do niej zaufanie, wiarę???
                          Niespełnione oczekiwania?
                          W przyjaźni też bywa burzliwie, a nikt nie usiłuje się rozstawać na zawsze!

                          Lojalność powinna towarzyszyć i przyjaźni, i miłości. Nie mylić z oszukiwaniem
                          w imię przyjaźni lub miłości - ale niezgodności co do róznych kwestii nie
                          przeszkadzaj a chyba w byciu lojalnym?
                          • mefiston Re: autorce wątku 20.10.03, 12:43
                            zgadza się, że lojalność to podstawowy element
                            i miłości i przyjaźni.
                            nie ma co wartosciować pojęcia lojalności
                            w zależności od tego czy to miłość czy przyjaźń.

                            Jeśli rozważamy lojalność w tych sferach,
                            jest najbardziej wystawiana na próbę
                            gdy wchodzą w grę osoby trzecie.

                            a konkretnie ich manipulacja - w negatywnym sensie tego słowa.

    • matrek Re: lojalnosc 20.10.03, 15:41
      Ani jednego, ani drugiego - raczej klasy, prawosci i madrosci.
      • kropisia Re: lojalnosc 21.10.03, 06:25
        Z lojalnoscia to trzeba ostroznie. Nie nalezy jej rozdawac na prawo i lewo.
        Nie kazdy na nia zasluguje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka