Dodaj do ulubionych

wyobraźnia

IP: *.tnt1.philadelphia.pa.da.uu.net 17.01.02, 04:00
czy jest to następne zboczenie intelektu, jak uważano w czasach Oświecenia,
dobre co najwyżej do tworzenia bajek, fantazjowania na temat rzeczywistości (a
nawet uciekania od prawdy), czy też jakaś głębsza władza ludzkiego umysłu. Są
tacy którzy uważają iż Wyobraźnia jest Boskim Ciałem Człowieka...
Wy-OBRAZnia, IMAGination. Ponoć jest 'matką improwizacji',
czyli nieprze-widzialności?
Obserwuj wątek
    • Gość: Renka Re: wyobraźnia-inny swiat IP: *.home.cgocable.net 17.01.02, 06:10
      Wyobraznia jest moim innym swiatem.Towarzyszy mi od urodzenia, zawsze
      wymyslalam zabawy na podworku, a pozniej.. bajki dla moich dzieci.Mysle, ze
      dzieki wyobrazni latwiej mi przezyc zly dzien.Czasem jednak plata mi figle i
      sie rozczarowuje,a wiec moja wlasna wyobraznia jest tajemnica dla mnie.Jest
      nieprzewidywalna, rzeczywiscie.
      • faxio Re: wyobraźnia-inny swiat 17.01.02, 10:37
        Wyobraźnia jest czymś absolutnie niezbędnym.
        Bez niej nie powstałby żaden wynalazek.
        Bez niej trudno by było mieć plany na przyszłość.
        Bez niej można tylko wegetować.
        Niech żyje wyobraźnia.
    • mak05 Re: wyobraźnia 17.01.02, 10:57
      Zdecydowanie nie jest to dla mnie "zboczenie" intelektu.

      Nie wyobrażam (sic!) sobie życia bez marzeń, bez
      fantazjowania.
      Myślę, że osoby tzw. "konkretne", żyjące tylko " tu i
      teraz " pozbawione są pewnego rodzaju radości życia.
      Porównałabym to do daltonizmu.

      To moja fantazja dotycząca moich pragnień i oczekiwań
      budzi moją nadzieję na lepiej.
      I nawet jak dochodzi do rozczarowań to przeżycia z
      fantazjowania mają swoją wartość.

      Z drugiej strony postawa ciągłego "bujania w obłokach"
      może być niebezpieczna.
      To taka opozycja do życia z "tu i teraz" na "tam i kiedyś"

      Wiele realnych stron życia opartych jest na wyobrażaniu
      sobie przyszłości.
      Nie, wyobraźnia nie jest "ułomnościa" umysłu. To raczej
      jej brak nią jest.
      Pozdrawiam!
    • Gość: Marta Re: wyobraźnia IP: 10.136.128.* 17.01.02, 23:27
      Gość portalu: czarek napisał(a):

      > czy jest to następne zboczenie intelektu, jak uważano w czasach Oświecenia,
      Tak uważano? Ciekawe, czyli wtedy powstała opozycja wyobraźnia contra racjonalość?
      A przecież człowiek jest całością...

      Ciekawe, czy wiemy "co to jest", ta wyobrażnia?
      Fantazjowanie?
      Swobodny przpływ myśli spuszczonych z łańcucha?
      Aspekt twórczy (ale jak "to" działa)?
      Wizualizacja?
      Coś innego...?

      Czy jest choć jedna osoba na tym forum, która spokojnie się przyzna do braku
      wyobraźni?
      Na pewno nie bedę to ja, ciekawi mnie co tu zostanie napisane.

      A strachy?

      Marta
      • kwieto Re: wyobraźnia 18.01.02, 00:52
        Polecam esej niejakiego Hoimara von Ditfurtha, pt. "Miedzy doswiadczeniem a
        wiedza - umrzec z braku fantazji" (z ksiazki "Dziedzictwo czlowieka z
        Neandertalu") - o niezbednosci wyobrazni we wspolczesnym swiecie, miedzy innymi
        dlatego, ze dzieki niej mozemy sobie wyobrazic co sie bedzie dzialo, gdy na
        przyklad rozpetamy wojne atomowa. To wlasnie zdolnosc do fantazjowania nas
        przed takim ruchem powstrzymuje...

        "Tylko fantazja jest w stanie uchronic ludzkosc przed samobojstwem" - pisze
        autor.

        konkluzja eseju jest:
        "Jesli musimy zginac wszyscy, to przyczyna tego bedzie brak fantazji. Jest to
        znamienne dla naszych czasow, a zarazem smieszne."
      • Gość: czarek Re: wyobraźnia IP: *.tnt1.philadelphia.pa.da.uu.net 18.01.02, 01:38
        Gość portalu: Marta napisał(a):

        > Gość portalu: czarek napisał(a):
        >
        > > czy jest to następne zboczenie intelektu, jak uważano w czasach Oświecenia
        > ,
        > Tak uważano? Ciekawe, czyli wtedy powstała opozycja wyobraźnia contra racjonalo
        > ść?
        >
        Ciekawe spostrzeżenie. Tak, dominacja racjonalności zaczęła sie gdzieś tam, razem
        z kolebką fabryki, tkalni, maszyny, trybików. Myśl wypuszczona na wolność, tak
        długo wzbranianą przez kościół, zaczęła tkać swoją rzeczywistość. Kraje
        protestanckie, Anglia. Rozdział między uczuciem a myślą na pewno miał tu swoje
        poczęcie. W Polsce jeszcze palono ostatnie czarownice, a w Anglii zakładano
        pierwszą Akademię Nauk (Ścisłych?)Co za korelacja?

        A przecież człowiek jest całością...

        Całością różnorodności?



        > Ciekawe, czy wiemy "co to jest", ta wyobrażnia?
        > Fantazjowanie?
        > Swobodny przpływ myśli spuszczonych z łańcucha?

        A może raczej swobodny przepływ uczuć zakutych w formach (ogniwach) = myślach.


        > Aspekt twórczy (ale jak "to" działa)?
        >Wizualizacja?
        > Coś innego...?
        >
        pisanie pod natchnieniem jest zawsze skokiem w ciemność, czy też jasność:
        nigdy nie wiadomo jakie będzie następne słowo: wy-łania się


    • Gość: Poganka Re: wyobraźnia IP: *.pascom.com.pl 18.01.02, 12:33
      zaproponowałeś Czarku bardzo bliski mi temat
      czym jest wyobraźnia? to "gatunek" bliski marzeniom sennym
      choć bardziej sterowalny, rzeczywiście, jak zacytował Kwieto (dziękuję za
      przypomnienie von Dirfurtha),
      ten gatunek zaczyna zmierzać do wymarcia, skończyły się czasy chińskich
      teatrzyków cieni, zajączków puszczanych na ścianie, w dzieciństwie każdy ma
      wyobraźnię, potem zaczyna się jej przymieranie. Bardzo mnie cieszy kiedy widzę
      że nie zawsze tak się dzieje. Wyobraźnia ma różne oblicza - jest jak odbicie na
      nieporuszonej tafli albo jak rozpędzony pociąg (twórcza), czasem smutno tylko
      że "pomiędzy kreację a owoc jej pada cień" /T.S.Eliot/

      • kwieto Re: wyobraźnia 18.01.02, 12:39
        Taaa - a mnie interesuje ten watek Ditfurtha, w ktorym udowadnial, ze
        wyobraznia jest niezbedna do przetrwania gatunku ludzkiego - mysle ze mial tu
        bardzo duzo racji... Czyzby stopniowe wymieranie wyobrazni zwiastowalo kres
        cywilizacji? kto wie?
        • masaker Re: wyobraźnia 18.01.02, 12:51
          Wszystko jest super i cool, ale ja - z wrodzonej przekory - wtrącę swoje
          odmienne trzy grosze. Jakoś wszyscy przyjęli, że wyobraźnia nie chadza w parze
          z racjonalnością (no, ja to tak odebrałem). Czuję w waszych wypowiedziach tę
          chęć przeciwstawienia nudy dnia codziennego (praca, autobus, kapcie, katar,
          kupno nowego sedesu, itp.) czemuś WIELKIEMU (imaginacyi), co jest darem, który -
          jak to z darami bywa - nie każdemu jest dany. Z własnego doświadczenia powiem,
          że w moim życiu wyobraźnia towarzyszy mi zawsze i wszędzie - nie jest tylko
          jakąś pieprzoną ucieczką, ale - wręcz sposobem życia. Przecież nawet zwykłe
          kupno sedesu (no właśnie planuję taki zakup) można przemienić w przygodę:
          ułożyć sobie w głowie pomysł dialogu ze sprzedawcą, poczytać wcześniej o nowych
          modelach śmiało podbijających rynek, ubrać się zupełnie niestosownie do
          okoliczności (np. w garnitur od Armaniego), przystawić ucho do muszli, żeby
          sprawdzić, czy konkretny model tylko szumi, czy może szmerze jak górski
          strumyczek, itp. Do dzieła!

          chrumiasty
          • kwieto Re: wyobraźnia 18.01.02, 12:56
            Oj, skoro wszystko moze byc sztuka (czyli imaginacyja) to i wyobraznia jest na
            codzien... no wlasnie ten nieszczesny Ditfurth opisywal fantazje jako rzecz
            naturalna i niezbedna do prawidlowego funkcjonowania, a tych co to wyobrazni
            nie maja, traktowal jako nieprzystowane do zycia jednostki skazane na zaglade!

            Wiec - wyobraznia zawsze i wszedzie (wyobraznia über alles??) :"))))
            • masaker Re: wyobraźnia 18.01.02, 13:03
              Kwieto - wyluzuj. Od wyobraźni do sztuki jest jeszcze kilkanaście minut
              spacerkiem (oj, a czy ja sam nie napisałem kiedyś coś odwrotnego?). Choć może
              rzeczywiście - jeżeli uznać kupno sedesu według mojej metody za rodzaj
              performance, to i ta nieszczęsna sztuka wylezie ze swojej obleśnej nory.
              Jak to przemyślę, dam znać albo - nie.
              • Gość: czarek Re: wyobraźnia IP: *.tnt1.philadelphia.pa.da.uu.net 18.01.02, 14:37
                jak najbardziej,kwieto, bez wyobrazni czlowiek nie potrafilby przekraczac
                samego siebie, a tym samym rozwijac sie. Nie chodzi o to ze koloryzuje sie
                prawde,ale jak mowia, to co wpierw bylo tylko wyobrazone, potem zostaje
                udowodnione i spelnione, wiec wyobraznia sluzy tu znakomicie spelnianiu
                pragnien.
          • Gość: Poganka Re: wyobraźnia IP: *.pascom.com.pl 18.01.02, 14:52
            Wyobraźnia - wielka imaginacja czy prosta jak deska (może być i sedesowa) i patyk
            u Herberta, trzeba jeszcze wyczuwać kiedy ten performance jest jeszcze odbierany
            właściwie a kiedy zachacza już o kpinę w żywe oczy. Też mam czasem ochotę na
            żarty, ale wiesz jak mało osób nie potraktuje mojej inwencji z humorem, raczej
            zasyczy ze złości. Powaga...śmiertelna powaga, jestem właśnie po wizycie w
            urzędzie i mam wrażenie że to już właśnie jest wizja życia pozagrobowego. Teoria
            von Dirfurtha, myślę że to bardzo ludzkie i niezbędne w wymianie informacyjnej z
            otoczeniem - wyobraźnia, bo wiąże się z takimi pojęciami jak prze-widywanie,
            szacunkowanie, zakładanie...czyli bez wyobraźnii logika jak sierota.

            Gdyby założyć koncepcję Lebensraumu w kategoriach wyobraźni to powtórzyłabym za
            Tobą Kwieto "wyobraźnia uber alles"

            • Gość: ja Re: wyobraźnia IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 15:56
              wyobraźnia...to wszystko co nas otacza! Jak często na lekcji takiej czy innej
              nawet matematyki słyszeliśmy "wyobraźmy sobie....". A bez niej, bez wyobraźni -
              to chyba jakiś koszmar, wyobraźnia jest niebem i piekłem, ba - nawet
              bezpieczeństwem! Czy możesz prowadzić samochód bez wyobraźni? Niechże ONA żyje!
              Pozdrawiam
          • onnanohito Masaker 21.01.02, 22:52
            No wreszcie muszę to powiedzieć - Masaker, równy z Ciebie gość.
            Co się pojawisz, to się usmiecham :)

            Pozdrówka
    • Gość: fnoll Re: wyobraźnia IP: 195.150.224.* 18.01.02, 19:46
      bo fantazja, fantazja jest od tego
      aby bawic sie, bawic sie na calego

      :))))))))))))
      • Gość: Andrzej Re: wyobraźnia IP: *.unl.edu 18.01.02, 20:04
        Gość portalu: fnoll napisał(a):

        > bo fantazja, fantazja jest od tego
        > aby bawic sie, bawic sie na calego
        >
        > :))))))))))))

        No tak, mowicie o niezbednosci wyobrazni ale czym ona w zasadzie jest ?
        Czyzby to bylo haslo typu dusza, bog, umysl, intelekt gdzie wszyscy sie
        wypowiadaja, ale nikt nie wie co to jest ? Kiedys spotkalem sie z piekna definicja
        boga, ktora brzmi: "Bog to swiety zakatek naszego umyslu". Nic dodac nic ujac.
        Czy mozemy postarac sie ukuc podobna definicje WYOBRAZNI ?
        Strzelam pierwszy: "Wyobraznia to chwilowo dostepny dla naszej swiadomosci
        nieskonczony arsenal mozliwych konfiguracji rzeczywistosci".
        kto nastepny ?
        Pozdr, Andrzej.
        • kwieto Re: wyobraźnia 20.01.02, 19:34
          A nie mozna prosciej? Np. zdolnosc do abstrakcyjnego myslenia a takze
          przewidywania konsekwencji wlasnych dzialan?
          • masaker Re: wyobraźnia 21.01.02, 11:35
            Otóż to - przewidywanie! Zanim kupiłem nowy sedes, poprzedni wyrzuciłem przez okno (potworny
            łoskot obudził pół osiedla, bo zrobiłem to ok. 3:00 nad ranem). Niestety, nowego sedesu jeszcze nie
            kupiłem (jestem wybredny) i cóż... trochę jest mi teraz niewygodnie. Ale w zamian rozwijam kontakty
            sąsiedzkie.
            A na poważnie - jeżeli ta dyskusja wytrzyma jeszcze ze dwa dni, to i tak trzeba będzie zrobić jakiś
            podział rodzajów wyobraźni, bo np. kwieto wspomina coś o abstrakcji, a ja - o bardzo konkretnym
            sedesie.
            • mak05 Re: wyobraźnia 21.01.02, 12:04
              Masaker!

              To przez Ciebie obudzilam się kiedys o 3:00 nad ranem.
              WYOBRAŻASZ sobie jaka bylam zła!

              A w kwestii sedesu ...Czy W Y O B R A Ż A S Z sobie
              powrót do porecelanowego nocnika?

              A co do definicji to pierwsza odszukana zaskoczyła mnie!

              Duży Słownik Języka Polskiego Doroszewskiego pisze:
              "wyobrażnia: to zdolność tworzenia w myśli pewnych
              obrazów(czasem fikcyjnych); zdolność obrazowego
              myślenia o czymś; fantazjowania."

              Czegoś mi tu brakuje!














              • malwinamalwina Re: wyobraźnia 21.01.02, 13:52
                masaker dopial swego (co za wyrazenie !) - WYOBRAZAM sobie jego szacowna osobe na muszli bez
                sedesu i juz nic innego nie potrafie wymyslic, koniec ze mna ! ratunkuuuuu !
                • kwieto Re: wyobraźnia 21.01.02, 14:26
                  To wyobraz sobie, jak on splukuje wode, i wychodzi do pracy... hihi
                  Powodzenia!
                  • masaker Re: wyobraźnia 21.01.02, 14:36
                    Jesteście potwory - myślałem, że urzecze was moja historia...

                    Mak05, bardzo przepraszam za hałas, to się więcej nie powtórzy (mam co prawda w planach
                    wymianę kuchenki gazowej, ale zorganizuję to inaczej).

                    Hmm, nocnik? A z czego będę jadł zupę?

                    chrumiateczki

                    PS. W tej defnicji rzeczywiście czegoś brakuje. Jest taka cholernie wzrokowa.
                    • kwieto Re: wyobraźnia 21.01.02, 14:49
                      Kurcze, szkoda ze nie zaangazowalem Ciebie jak sam robilem remont - WYOBRAZ
                      sobie, te dwa wielkie kontenery na smieci (Model Deluxe), w calosci wypelnione
                      ceglanym gruzem z wyburzonych scian... I POCZUJ ciezar tych wiader, ktorymi
                      wynosiles wlasnorecznie gruz... WDYCHAJ kurz unoszacy sie z ziemi... DOTKNIJ
                      pylu osiadajacego we wlosach...

                      Owocnych wyobrazen!
                      • Gość: Uffff... Re: wyobraźnia IP: *.philadephia-14rh15rt-pa.dial-access.att.net 21.01.02, 22:39
                        jeszcze pare definicji ze Slownika Wilenskiego (rok wydania: 1861):

                        Kremer: 1.czynność ducha ludzkiego, przez którą ten zdolen jest samowolnie, bez
                        pomocy zewnętrznej, wydobyć z głębi swojej, wyobrażenia w nim spoczywające;
                        stopniami jej są: a.Wyobraźnia właściwa tzn.odtwarzająca, na której zawołanie
                        uśpione obrazy cucą się w duchu, lecz te obrazy nie są jej dziełem, pochodzą od
                        zewnętrznego świata; b.Wyobraźnia twórcza, tzn. Fantazja, która treść duchową,
                        nieskończoną, wiekuistą przelewa w formę z natury wziętą, lecz własną potęgą
                        tak przerobioną i uwolnioną od wszelkiej ułomkowości, iż utworzona przez nią
                        forma, postać staje się taką, jakiej nie ma w rzeczywistości, dokładną osłoną
                        wiekuistej prawdy - jest matką sztuki pięknej.

                        Libelt: jedna z trójcy władz, czyli potęg ducha, z koleji druga, tworząca
                        ciała, obrazy, kształty, formy treściom ducha rozumowym, wyprowadzająca je do
                        bytu, pojawu, "matka wszystkich pomysłów z ojca rozumu spłodzonych," równa
                        zupełnie i współistotna rozumowi i woli, z któremi wszystko troje jest jednym
                        duchem; uważa się: a.jako najwyższa potęga bezwzględna w Bogu, wyprowadzająca
                        zarazem świat ducha i świat materji do bytu, stwarzająca wewnętrzności i
                        zewnętrzności, i zowie się Obraźnią; b. jako potęga względna w duchu ludzkim,
                        która raz w dziełach upostacia myśl człowieka, doje obraz duchowej istoty jego,
                        a przez to odbicie obrazu ducha nieskończonego, i zowie się Wyobraźnią w znacz.
                        szczególnym, czyli Fantazją, drugi raz wrażenia tego świata przeobraża na
                        wyobrażenia, czyli własność obcą na własność ducha naszego zamienia, i zowie
                        się Przeobraźnią, imaginacją; wreszcie c. jako potęga w naturze organicznej i
                        nieorganicznej, sprawiająca tworzenie się form samych przez się w materjale
                        stworzonym, obrazowanie się przedmiotowości, którem utrzymuje się żywot form,
                        kształtów i postaci w ciągłym przeobrażaniu się, i zowie się wyłącznie
                        Przeobraźnią.

                        Trentowski: wewnętrzne wszech zmysłów w jaźni ognisko. Dziełem jej są
                        wyobrażenia. Nie jest to fantazja, imaginacja, lub po polsku um, ale raczej
                        zmysł wewnętrzny. Co zmysł chwyta, wiedzie do ogniska swego ostatecznego, lub
                        do wyobraźni, kędy wrażenia przeistaczają się w wyobrażenia. Wyobraźnia nie
                        jest władzą twórczą, jako um, lecz bierną i empiryczną. Ona, nie stworzycielka
                        myśli, lecz kształcicielka wyobrażeń.
                        Um - jest tym w jaźni wewnętrznej, czym zmysł w jaźni zewnętrznej, czyli
                        najpierwszą władzą. Um odpowiada Zmysłowi, a ściślej rzecz biorąc, ognisku
                        zmysłów, lub wyobraźni. Wszelakoż nie jest wyobraźnią. On czynny, twórczy, ona
                        zaś bierna; on do niej, jak Ciało do Ducha. Um to młoda Umysłowość, umysł w
                        pierwociu. Nie podołając jeszcze tworzyć myśli czystych, umiejętnych, urabia
                        wizerunki, lub myśli ubrane w pewne postaci; slowem, on, nie idei, lecz ideału
                        sprawcą. Wielbią go sztukmistrze i śpiewacy. Dawni pisarze polscy nadawali temu
                        wyrazowi bardzo obszerne znaczenie: Um, podług jednego z nich, jest pierworodną
                        w człeku władzą rozpoznawania rzeczy, czyli macicą idej porządnych, co też
                        zgadza się z duchem naszego języka, który w wyrazach: umieć, umiejętność,
                        umysł, rozum, itd ma um jako pierwiastek.
                      • mak05 Re: wyobraźnia 21.01.02, 22:42
                        Masaker!
                        Dobrze myślałeś!
                        Bardzo urokliwa ta Twoja kanalizacyjno-fizjologiczna
                        historyjka!

                        Definicja obrazowa? Dla mnie "myślowa"
                        A jak będziesz zmieniał kuchenkę gazową daj znać!
                        • masaker do mak05 23.01.02, 10:07
                          Dziękuję, nareszcie ktoś docenił wagę problemu.

                          Ale nadal nie znam odpowiedzi na pytanie, z czego będę jadł zupę, kiedy nocnik wróci do swojej funkcji,
                          hmm, wyjściowej (pierwotnej).

                          Próbowałem przeczytać post Ufffa, ale zawiły był, a ja mam za małą wyobraźnię.

                          Pozdrowienia od królewny kuchenki i siedmiu palników (a tak, mam taki model - Disney34).
                      • masaker Re: wyobraźnia 23.01.02, 10:04
                        Kwieto, a może by tak zamiast kawy czy herbaty napić się naparu przyrządzonego z zawartości worka
                        w odkurzaczu? Pomyśl, ile można zaoszczędzić.
                        • kwieto Re: wyobraźnia 23.01.02, 12:38
                          Nie probowalem... Ale WYOBRAZAM sobie zawartosc mojego zoladka po wypiciu
                          takiego naparu, i mi sie odechciewa.. :((
                        • Gość: Poganka Re: wyobraźnia IP: *.pascom.com.pl 23.01.02, 12:56
                          zaczyna się robić niesmacznie, napary w worka...a może z kurzego guano
                          - to chyba sprzedają w tych chińskich herbatkach na odchudzanie, próbowałam
                          choć nie mam się z czego już odchudzić - tak z ciekawości. Kiedyś na jakiejś
                          imprezie domowej której miałam wątpliwą przyjemność odwiedzić w charakterze
                          gościa panowie po paru setkach postanowili wyrzucić tapczan przez okno, miało
                          być zabawnie, artystycznie i widowiskowo. Z 7 piętra. Wyszłam stamtąd z obawy
                          przed drastyczniejszymi nowo-tworami wyobraźni kiełkującymi w ich głowach.
                          Zajrzałam w stosik drzazg na chodniku czy aby nie należy wezwać policji i
                          prokuratura. Myślę że taki sedes też sporo waży, chyba bym nim nie ciskała
                          gdzie popadnie, proponuję uczyć nielota latania gdzieś w plenerze. Zdarzyło mi
                          się kiedyś spontanicznie rzucić pizzą przez okno - przypaloną - ku uciesze
                          wron.


                          • Gość: mak05 Re: wyobraźnia IP: *.*.*.* 23.01.02, 13:14
                            Masaker tę zupę to może z kapelusza spróbować.
                            Tylko broń Boże takiego z rafi bo wycieknie ( chociaż to gęste zostanie).
                            Pozdrawiam twoją disneyowską kuchenkę z dużą ciekawością sposobu rozstawienia 7
                            palników-krasnoludków.

                            Uffff.... ja też ufff!!!! Ale się zmęczyłam i to samym czytaniem, a Ty biedaku
                            jeszcze musiałeś to napisać. Duże ilości podziwu!
                            • cyryl Re: wyobraźnia 23.01.02, 14:53
                              Brak wyobraźni, więcej cierpienia.
                              Pozdr
                              • masaker do cyryla 23.01.02, 15:18
                                A może pan rozwinie myśl? To forum dyskusyjne, a nie - tablica ogłoszeń. Nie wystarczy rzucić hasło
                                (nawet, jeśli jest słuszne), wypada jeszcze trochę się pomęczyć. No, chyba że ktoś nie chce
                                dyskutować...

                                chrumek
                          • masaker Re: wyobraźnia 23.01.02, 15:15
                            Chaosik mamy w główce, Pogadanko, n'est-ce pas? Straszny natłok słów, myśli i obrazów.
                            Na poważnie - jasne, że wyrzucanie czegokolwiek przez okno z jakiegokolwiek piętra jest co najmniej
                            niekulturalne, a może być w dodatku niebezpieczne (nawet jeśli to jest przepyszna pizza).
                            A co chciałabyś powiedzieć nam o wyobraźni?
                            • Gość: Poganka Re: wyobraźnia IP: *.pascom.com.pl 23.01.02, 15:43
                              no właśnie
                              co ma kupno nowego sedesu do wyobraźni, albo ciskanie pizzą
                              (jeszcze nie słyszałam o wypadkach śmiertelnych)
                              słowa...a cóż masz przeciwko, chyba sam ich używasz

                              na pytanie które mi zadałeś odpowiem :

                              1.
                              - narzędzie do kontaktowania się z rzeczywistością

                              2.
                              - narzędzie do obróbki rzeczywistości ( w doslownym sensie )jak młotek - czyli
                              moja praca + dodatki

                              3.
                              - "my secret land" jak w piosence - bardzo intymne

                              dzięki Ufff...za definicje z zakurzonych książek.
                              • masaker do Poganki 25.01.02, 12:10
                                OK. Czyli praktycznie stawiasz znak równości pomiędzy życiem w ogóle a wyobraźnią. Nie wiem, co
                                jeszcze można by robić ze swoim życiem, tak aby nie zmieściło się to w jednym z twoich 3-ech
                                punktów. Jednocześnie jest to odpowiedź na pytanie, jak się ma kupno sedesu do wyobraźni. Życie,
                                po prostu - życie.

                                Pozdrawiam głaszcząc wspomnienie mojej starej muszli.
                                • Gość: Poganka Re: do Masakera IP: *.pascom.com.pl 25.01.02, 14:37
                                  wiesz Masaker, nie odpowiem Ci w procentach
                                  Ty chciałbyś chyba podzielić coś przez coś
                                  życie przez wyobraźnię wyobraźnię przez zycie

                                  jeśli piszę "narzędzie" nie znaczy że piszę JEDYNE narzędzie o.k.?
                                  gdyby tak było to byśmy sobie z pewnością nie pogadali

                                  a mnie się przypomina przypowiastka buddyjska
                                  o mistrzu który śnił że jest motylem
                                  i po przebudzeniu zapytał sam siebie
                                  czy to on mistrz śnił że jest motylem
                                  czy motyl śni że jest mistrzem

                                  wyobraźnia jest symptomem życia
                                  ludzkiego

                                  ale domyślam się że o coś innego miałeś na myśli








                                  • masaker Re: do Masakera 01.02.02, 14:40
                                    Hmm, w dużym uproszczeniu miałem na myśli coś podobnego. Choć w przypowiastce z motylem jest
                                    ten jeden drobny mankament, że ani mistrz, ani motyl, nigdy nie dowiedzą się, jak było naprawdę. A to
                                    już jest życie, a nie - wyobraźnia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka