Gość: Imagine
IP: *.unl.edu
29.10.03, 16:22
Ci z was, ktorzy lubia zagladac do mistykow wszelkiej masci, napewno zetkneli
sie z konceptem, ze nasz mozg dziala podobnie jak zwykle lustro. Czy jednak
postaraliscie sie dluzej zatrzymac nad tym modelem ? jesli nie, spojrzmy wiec
na nasz wzor, prototyp jakim jest wlasnie lustro. Okazuje sie, ze mamy 3
obiekty biorace udzial w cale szopce. Pierwszym z nich jest przedmiot lub
osoba stojaca przed lustrem. Drugim z nich jest samo lustro. Trzecim, odbicie
przedmiotu w lustrze. Niby to jasne, ale ... tylko dwa pierwsze obiekty sa
REALNE. Ten ktos lub cos stojacy przed lustrem i samo lustro. To co widzimy
jako odbicie w lustrze jest czyms nierealnym. Nie majacym swego zycia,
bedacym wierna kopia, odbitka tego co znajduje sie przed lustrem.
Przeniesmy teraz ten model na inny teren. Niech otaczajaca ns rzeczywistosc
bedzie obiektem PIERWSZYM, masz mozg niech bedzie obiektem DRUGIM i wreszcie
obraz jaki powstaje w naszym mozgu niech bedzie obiektem TRZECIM. Zatrzymajmy
sie teraz na chwile. Wiemy z naszego modelu, ze obiekt pierwszy, czyli
rzeczywistosc, istnieje realnie. Nie mamy tez klopotu ze zrozumieniem, ze
obiekt drugi, nasz wlasny mozg, istnieje realnie. Co jednak sie dzieje z
obrazem jaki mamy w mozgu ? Innymi slowy, czy to co widzimy, czujemy, slyszymy
itd i cos co porzedstawia nam sie jako REALNOSC jest jeszcze ta REALNOSCIA ?
Wiemy ze odbicie w fizycznym lustrze jest nierelane, jest czyms pozbawione
wlasnej "duszy". Czy podobnie, to co widzimy nie jest tylko falszywym obrazem,
obrazem bez wlasnej tozsamosci ?
Obrazy jakie mamy "na temat" otaczajacej nas rzeczywistosci skomponowane sa
z fal o roznej czestotliwosci i przechodza poprzez odbiorniki naszych zmyslow.
Dalej nasz mozg wywoluje je na nasz uzytek. Jak to jednak ma sie do
rzeczywistosci ? Moze my wogole nie dotykamy sedna tej egzystencji slizgajac
sie po oblej kurwaturze (sorry za slowko) rzeczywistosci ?
Sumujac, uwazam, ze calkowite poznanie rzeczywistosci mozliwe jest tylko i
wylacznie w sposob POZAZMYSLOWY, bezposredni, nie na zasadzie lustrzanego
odbicia w mozgu.
Imagine.