Dodaj do ulubionych

Psycholog dla studenta w Poznaniu

20.01.02, 11:32
witam,
mam dosyc depresji "dnia powszedniego". ma dosyc serca walacego w sposob
widoczny. mam dosyc spoconych nocy, nerwowych porankow i zmarnowanych dni.
chce sie wziac w garsc, ale wydaje mi sie , ze bez pomocy specjalisty ani rusz.
z reszta, gdybym potrafil to juz dawno bylbym silnym czlowiekiem. dlatego
prosze o jakies namiary na psychologa dla studenta w Poznaniu. nie wiem czy
istnieje cos takiego w ramach kas chorych. jesli mialy by to byc wizyty w
prywatnym gabinecie to chcialby zeby cena nie byla zbyt wygorwana.

podsumowujac: Psycholog dla studenta w Poznaniu

pozdrawiam
ps. ile wlasciwie moze kosztowac taka wizyta?
Obserwuj wątek
    • Gość: Anonim Re: Psycholog dla studenta w Poznaniu IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.02, 12:59
      Kasa chorych pokrywa koszty wizyty u psychologa w poradniach państwowych ale z
      własnego doswiadczenia wiem ze bardzo długo sie czeka i można jeszcze wiele
      nerwów przy tym stacić. Więc ja chodze do psychologa prywatnie (jest lepszy bo
      wiecej uwagi poświeca pacjentowi) taka wizyta która trwa około 1 godz. kosztuje
      50 zł.
    • Gość: Olena# Re: Psycholog dla studenta w Poznaniu IP: *.icpnet.pl 21.01.02, 14:23
      Czesc,

      To musi byc koniecznie psycholog? A co powiesz na psychoterapeute?
      W ksiazce telefonicznej, bodajze pod haslem psychoterapia wlasnie, jest sporo
      dobrych adresow (nie polecam z gazety). Jest jeden osrodek na os. Wichrowe
      Wzgorze (mysle, ze bedzie w ksiazce).
      Ukonczylam swoja terapie i mam pewien dobry adres.
      Z tym, ze jedna sesja (1 h) kosztuje teraz 70 zl. Wiem, ze to nie malo
      (szczegolnie dla studenta :))ale warto, jak sadze.
      Nie polecam takze tzw. przychodni rejonowych - mozna sie zalamac jeszcze
      bardziej.
      Trzymam kciuki, zeby Ci sie udalo znalezc cos sensownego.

      :) Olena
      • rachmistrz Re: Psycholog dla studenta w Poznaniu 21.01.02, 16:51
        dziekujee Olena,
        rzeczywiscie 70 zlotych to bardzo duzo na moja kieszen.

        > To musi byc koniecznie psycholog? A co powiesz na psychoterapeute?
        nie pomyslalem o tym

        >Jest jeden osrodek na os. Wichrowe
        > Wzgorze (mysle, ze bedzie w ksiazce).
        mozesz mi podac adres i numer?

        > Ukonczylam swoja terapie i mam pewien dobry adres.
        a jakie efekty, jak samopoczucie?

        > Trzymam kciuki, zeby Ci sie udalo znalezc cos sensownego.
        dziekuje
        prosze odpowiedz
        pozdrawiam
        • zorak Re: Psycholog dla studenta w Poznaniu 21.01.02, 17:26
          hmmm...
          po co ci od razu psycholog czy psychoterapeuta.
          Ja nigdy nie bylem u psychologa i chociaz mieszkam w poznaniu to nie wiem jacy
          sa ale jak mam taki stan to po prostu dzwonie do kogos o kim wiem ze moge sie
          przed nim wyzalic wygadac i wyplakac.
          Do przyjaciela po prostu - mam pare takich zaufanych osob i zawsze mi pomagaja.
          to jest tansze i na pewno lepsze.
          A juz dla studenta to zwlaszcza....
          • Gość: Olena# Re: Tym razem do zoraka IP: *.icpnet.pl 21.01.02, 23:12
            wITAM,
            Wszystko ladnie -pieknie. Owszem - przyjaciele to jest dobry trop. Ale mam
            wrazenie, ze mylisz depresje, ktora jest choroba, z chwilowym dolem, czy
            dolina, czy chandra, ktore to, jak zwal, tak zwal - chorobami nie sa. Moi
            przyjaciele byli juz bezradni. Tak naprawde, to 100000 przyjaciol nie pomoze,
            jesli samemu sobie nie chce sie pomoc. Dlatego w ktoryms momencie potrzebny
            jest specjalista. Moze Ty masz to szczescie, ze go nie potrzebujesz, bo nie
            chorujesz na depresje (?).

            Pozdrawiam,

            dobrej nocy zyczac,
            olena :)
            • Gość: zorak Re: Tym razem do zoraka IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 22.01.02, 00:02
              hmmmm...
              byc moze ze myle depresje z dolem - moze to dlatego ze ja sam miewam ciezkie
              doly i dlugotrwale ale jakos w typowa depresje nigdy nie wpadlem - na
              szczescie...
              Ale mimo to uwazam ze pierwsze co sie powinno zrobic to isc do kogos bliskiego -
              przyjaciela i dopiero jesli to nie pomaga to wtedy do specjalisty (nota bene
              to przyjaciele czesto sa najlepszymi specjalistami).
              Po prostu nie robic tak ze jak tylko male niepowodzenie to od razu walic do
              psychologa....
              nie twierdze ze rachmistrz tak robi - ale czasem tak bywa.
              Mam w kazdym razie nadzieje ze rachmistrzowi uda sie wyjsc z tego stanu
              Niezaleznie od tego czy z pomoca psychologa czy przyjaciela.
              Zycze zebys nie musial isc do tego pierwszego.
              Pozdrawiam was serdecznie
              zorak

              • kwieto Re: Tym razem do zoraka 22.01.02, 01:00
                Jedno drugiego nie wyklucza. I stosowac tez mozna rownolegle...
                Mi kiedys psychoterapia nie pomogla. (to znaczy - probowalem, ale skutki byly
                zerowe) A kontakt z przyjaciolmi a i owszem...
        • Gość: Olena# Re: Do rachmistrza IP: *.icpnet.pl 21.01.02, 23:06
          rachmistrz napisał(a):

          > >
          > >
          > >Jest jeden osrodek na os. Wichrowe
          > > Wzgorze (mysle, ze bedzie w ksiazce).
          > mozesz mi podac adres i numer?

          Jasne, ze moge. 826-11-30


          >
          > > Ukonczylam swoja terapie i mam pewien dobry adres.
          > a jakie efekty, jak samopoczucie?

          efekty sa nadspodziewanie dobre. po 5- ciu miesiacach terapii. :)))
          Dlugosc terapii zalezy od osoby, jak sobie zaczyna radzic itp.
          >
          > >
          To powodzenia, rachmistrzu,
          sprobuj i odezwij sie co Ci sie udalo/ lub nie zalatwic.

          Spij dobrze :)

          olena :)

      • Gość: ja do Oleny IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 22.01.02, 20:59
        Jedna z moich znajomych tez chodzila na psychoterapie wlasnie na
        Wichrowych Wzgorzach.Trwalo to dwa lata i odmienilo jej zycie.Sama bylam kiedys
        zainteresowana ale niestety na razie mnie nie stac.A ta psychoterapeutka miala
        na imie Ala.Pomyslalam sobie,ze moze znasz?
        Pozdrawiam,ja
        • Gość: Olena# Re: do ja IP: *.icpnet.pl 24.01.02, 17:35
          Czesc ja (ty :))?)

          Otoz, terapeutka ma na imie Basia. Tej, o ktorej pisalas - nie znam.

          Wiesz co? Moze przyjdzie taki dobry czas dla Ciebie (dobry w sensie kasowym) i
          wtedy bedziesz mogla pojsc na terapie. Wierze w cos takiego, ze pewne rzeczy, o
          ktorych marzymy, wydarzaja sie w odpowiednim dla nas czasie. Moze Twoj czas tez
          nadejdzie? Co myslisz?

          Jezu, az 2 lata terapii. Sporo czasu, no nie? Ale z tego, co pisalas - warto
          bylo, w przypadku Twojej znajomej. No fakt - po terapii wydaje sie, ze dzieja
          sie jakies cuda, tak bardzo wszystko sie przemienia.
          Gdybys miala ochote napisac do mnie, to jesli mozesz, podaj swoj adres
          gazetowy. (nie wiedziec czemu, nie moge niestety odbierac poczty ze swojej
          skrzynki gazetowej (w ogole nie moge sie do niej dostac)). Moge pisac tylko z
          prywatnej skrzynki.

          POzdrawiam Cie bardzo cieplo,

          powodzenia :))) tak w ogole :)

          Olena :)
          • misfis1 Re: do Oleny 09.02.02, 11:48
            Czesc Olena!
            To ja:).Jak masz ochote napisac do mnie to moj
            adres jest powyzej.Mam nadzieje.
            Pozdrawiam
    • ry_benka Re: Do Studenta 22.01.02, 14:53
      Dzis cos mnie natchnelo i zamiast grzebac sie w papierach buszuję po forum - to
      też jakaś terapia:)))

      Mam nadzieje,ze ten psychoterapeuta Ci pomoze, ale, jak powyżej ktoś już mądrze
      napisał, najwięcej daje oparcie bliskich ludzi, no i sama możliwość wygadania
      się - oj coś czuję że ze mną dziś fatalnie, bo zdecydowanie za dużo się odzywam!

      Ale jak chciałbyś pogadać to "wal jak w dym" - znaczy się pisz maila, chciałam
      powiedzieć!

      Pozdrawiam i powodzenia na wszelkich kołach i egzaminach:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka