mariaeva
09.01.09, 07:29
pracuje duzo
od dlugiego czasu
w pewnym momencie - a dokladniej zaraz po rozwodzie stala sie moim
jedynym zyciem- ucieczka
odskocznia
wszyskim
praca do ktorej uciekalam
a ze sprawia mi wiele radosci
ze ja po prostu lubie
uciec bylo latwo
tylko ze czuje jak ma tego dosc
jak zaczyna mnei meczyc praca sama w sobie
jak panicznie potrzebuje tego co zawsze bylo dla mnie wazne
ciepla
spokoju
bliskosci
coraz bardziej irtuje mnie praca a coraz czesciej rycze na filmach
gdzie pokazuja to czego tak cholernie mi brak
jasne ze psotykam sie ze znajomymi
jasne ze ma hobby
ale chodzi o co innego - jestem w pracy iles godzin- dlugo
potem jakeies zajecia albo spotykam ze znajomymi
ale wracam do pustego miezkania
zawsze tak samo pustego
i mysle
a.....
myslenie zabija
znow to czuje