mojekontotralalalala
28.01.09, 18:45
Odkąd pamiętam zawsze odczuwałam brak poczucia bezpieczeństwa. W domu jak to w
domu, różnie bywało, rodzice i siostra nie byli/są doskonali. Ale kto jest...
Obraz mojej rodziny: matka - nadopiekuńcza w stosunku do mnie. Jako dziecku mi
to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie.
Ojciec - nadużywający alkoholu. Wszczynający awantury, mający nieco wojskowy
styl bycia. Ale nie do przesady.
Siostra - starsza ode mnie. Zazdrosna o mnie, nie wiedzieć czemu. To ja zawsze
byłam w jej cieniu, zawsze mnie do niej przyrównywano.
Rodzice mnie kochali, i jak twierdzą nadal kochają. Siostra nie inaczej.
A mimo to brak (wewnętrznego) poczucia bezpieczeństwa zawsze był we mnie.
Teraz nie potrafię funkcjonować kiedy nie ma przy mnie kogoś bliskiego, muszę
czuć, że nie jestem sama. Jestem chyba wampirem emocjonalnym :/
Nie mam oparcia w sobie, jestem jak dom bez fundamentów. A mimo to potrafię
dać wsparcie komuś innemu.
Nie wiem gdzie mogę szukać odpowiedzi, bo nie wiem gdzie tkwi błąd.