Dodaj do ulubionych

moja mama chce wyjsc za mąz

02.02.09, 17:49
Moja mama ma 68 lat, dwa lata temu zmarl moj tata.
Poznala kogos, ma zamiar wziac slub za pare miesiecy.Mama popija
sysytematycznie, ma zmienne nastroje.Ten pan akceptuje - widze mame
taka jak ona jest. Na mysl o tym slubie wpadam w panike.Boje sie, ze
bedzie potem nieszczesliwa.Boje sie ze stanie sie cos z mieszkaniem,
ktore ma byc potem dla mojego syna.Chcemy je zabezpieczyc oczywiscie
stosownymi umowami.
Ale jakkolwiek by nie bylo, nie moge sie jakos z tym pogodzic.
Prosze o zyczliwe rady, jak mam zmienic swoje nastawienie, bo
racjonalnie wiem ze przesadzam.

Obserwuj wątek
    • ca-ti Re: moja mama chce wyjsc za mąz 02.02.09, 18:03
      a.jasmine napisała:

      > Boje sie, ze
      > bedzie potem nieszczesliwa.


      Teraz jest szczęśliwa?


      Boje sie ze stanie sie cos z mieszkaniem,
      > ktore ma byc potem dla mojego syna.Chcemy je zabezpieczyc
      oczywiscie
      > stosownymi umowami.




      My to znaczy kto? Kto chce zabezpieczyć to mieszkanie?


      > Ale jakkolwiek by nie bylo, nie moge sie jakos z tym pogodzic.
      > Prosze o zyczliwe rady, jak mam zmienic swoje nastawienie, bo
      > racjonalnie wiem ze przesadzam.
      >



      Nie masz za grosz szacunku do swojej matki i jej wyborów.
      Ona jest dorosła i nie musi pytać Cię o zgodę na małżeństwo.

      A na mieszkanie dla swojego syna zarób sama lub niech on sobie
      zarobi. Nie dziel schedy po matce,kiedy ona jeszcze żyje.
      • a.jasmine Re: moja mama chce wyjsc za mąz 02.02.09, 18:07
        raczej nie jest , lubi byc z kims i moc sie nim opiekowac nawet.
        Lubi tez byc sama.
        Z moim tatą miala zycie pelne kłótni i zgryzot.
        • marzeka1 Re: moja mama chce wyjsc za mąz 02.02.09, 18:13
          To może teraz, gdy jest stara spotkała kogoś, z kim ostatnie lata życia mogą
          upłynąć w spokoju.
          Poza tym patrzysz ma matkę jak na zabezpieczenie przyszłego mieszkania dla syna.
          • a.jasmine Re: moja mama chce wyjsc za mąz 02.02.09, 18:22
            tak, pewnie masz racje, wiaze sie z tym moj lek, zawila to
            historia , ale masz racje, boje sie ze moj syn tego mieszkania nie
            dostanie.
            a chcialabym zrobic wszystko, aby tego nie zaprzepascic w jakos
            sposob.sama bylam uwilkana w rozne zaleznosci rodzinno-mieszkaniowe.
            czyli przenosze moj lek na ta sytuacje oczywiscie...
            • horpyna4 Re: moja mama chce wyjsc za mąz 03.02.09, 12:39
              Mama ma prawo żyć tak, jak się jej podoba, to jedno.
              A drugie, to czyje teraz jest to mieszkanie? Czy ojciec był jego
              właścicielem lub współwłaścicielem? Jeżeli tak, to czy była sprawa o
              spadek?
              Nie możesz liczyć na to, że kiedyś Twój syn dostanie to mieszkanie.
              Ale jeżeli jesteś jego współwłaścicielką, to możesz wystąpić kiedyś
              o zniesienie współwłasności. Wtedy mieszkanie zatzymuje ten, kto
              jest w stanie spłacić pozostałych współwłaścicieli. Kogo nie stać na
              spłacenie innych, dostaje spłatę. To też chyba się liczy?
              • 4g63 Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 19:44
                słusznie się martwisz o mieszkanie, zabezpiecz, bo tamten to może być cwaniaczek, omota twoją matkę i mieszkanie wyszarpie
      • daga_1 Re: To nie tak z tym mieszkaniem. Nie wiem, kiedy 05.02.09, 16:37
        rodzice wykupywali na własność. Ale jak ja z mężem kupowałam na własność, to
        dzieci niestety też na tym traciły. To znaczy musiały z wielu rzeczy rezygnować,
        bo nie stac nas było na to, bo pieniądze szły na mieszkanie. I dlatego uważam,
        że mieszkanie należy się dzieciom. Gdybym ja wychodziła ponownie za mąż, to
        zapisałabym mieszkanie na dzieci. A gdybym ja umarła i mąż się żenił ponownie,
        to nie chcialabym, żeby przypadło komus obcemu.
        • blue_ula Re: To nie tak z tym mieszkaniem. Nie wiem, kiedy 05.02.09, 19:20
          miałam podobną sytuację. Mój tata ożenił się ponownie po śmierci mojej mamy i po
          2 latach nowego małżeństwa zmarł. Mimo, że starał się nas-dzieci jak najlepiej
          zabezpieczyć (sporządził testament), to i tak dla macochy musiałam zapłacić
          ogromną sumę tytułem zachowku.
          Przy okazji dodam, że macocha do wspólnego majątku nie wniosła nawet szklanki.
          Więc z tymi nowymi małżeństwami ostrożnie!
        • margie Re: To nie tak z tym mieszkaniem. Nie wiem, kiedy 06.02.09, 09:33
          no super, mieszkanie sie nalezy dzieciom!!! Bzdura! dzieciom sie
          nalezy milosc, wychowanie, nauka i wpojenie wartosci....
          • duch41 Re: DO MARGI 06.02.09, 10:45
            Droga Margi
            czy ty spadlas z ksiazyca? Oczywiscie ze dzieciom nalezy sie milosc
            ale sprobuj sobie poradzic w naszym kochanym kraju bez mieszkania -
            NIGDY na niego nie zarobisz przez pare lat - no chyba ze jestes
            wyjatkowym cwaniaczkiem lub geniuszem w jakiejs dziedzinie. Brak
            podstwa - chocby malego mieszkania dla dzieci to skazywanie ich na
            bardzo ciezkie zycie. Mieszkanie na poczatek daje mlodym zupelnie
            inna perspektywe i mozliwosci rozwoju. I cala rodzina czesto
            pokoleniami na to zarabia - wiec twoj tekst ze dzieciom to milosc
            wystarczy jest POTWORNIE NIEDOJRZALY.
            • gocha221 Re: DO MARGI 07.02.09, 15:50
              Ty chyba żartujesz...
              Z tym mieszkaniem..Mnie rodzice mieszkania nie kupili, kupiłam je sama w wieku
              lat 26, na kredyt oczywiście.
              Nie uważam, żeby rodzice mi wyrządzili krzywdę, wręcz przeciwnie.
              Doceniam wartość pieniędzy bo na wszystko pracuję sama. Od rodziców dostałam
              niezłe wykształcenie, za co jestem b. wdzięczna.
    • greengrey Re: moja mama chce wyjsc za mąz 02.02.09, 18:48

      tak naprawdę wygląda, jakbyś się bała, że mieszkanie może Ci przejść
      koło nosa

      ciekawe,że używasz określenia "zaprzepaścić" jakbyś to Ty je miała
      utracić

      tymczasem to mieszkanie mamy, nie Twoje, ani Twojego syna

      tak naprawdę chodzi Ci o majątek
    • asiara74 Re: moja mama chce wyjsc za mąz 02.02.09, 20:12
      No i oczywiście wszyscy jak jeden mąż chętnie zgodziliby się aby dziedziczyć po
      własnych rodzicach z obcymi ludzmi. Hipokryzja.

      Jeśli masz taka mozliwośc to postaraj sie o przepisanie tego mieszkania zanim
      mama wyjdzie za mąż. Zapytałabym chyba szczerze co myśli na ten temat i juz.
    • ca-ti Re: moja mama chce wyjsc za mąz 02.02.09, 22:28
      Oj, jakby tak moja córka robiła plany co do MOJEGO mieszkania i
      MOJEGO małżeństwa, to długo by musiała mnie za to przepraszać.
      • nienill nie martw sie :) 03.02.09, 10:44
        ca-ti napisała:

        > Oj, jakby tak moja córka robiła plany co do MOJEGO mieszkania i
        > MOJEGO małżeństwa, to długo by musiała mnie za to przepraszać.


        juz Ty ją tak zaszczujesz, ze nie bedzie miala zadnych przywodczych
        popedow
        • miang Re: nie martw sie :) 03.02.09, 10:53
          przywodcze popedy wstosunku do matki??????
          • nienill Re: nie martw sie :) 04.02.09, 01:03
            miang napisała:

            > przywodcze popedy wstosunku do matki??????
            patrz słowo:_wszelkie_
            • nienill Re: nie martw sie :) 04.02.09, 01:04
              ups
              niech bedzie "zadnych"
        • ca-ti Re: nie martw sie :) 03.02.09, 19:22
          nienill napisała:

          > ca-ti napisała:
          >
          > > Oj, jakby tak moja córka robiła plany co do MOJEGO mieszkania i
          > > MOJEGO małżeństwa, to długo by musiała mnie za to przepraszać.
          >
          >
          > juz Ty ją tak zaszczujesz, ze nie bedzie miala zadnych
          przywodczych
          > popedow




          Masz dzisiaj gorszy dzień czy agresja to Twoja norma?

          P.S. Przywódcze to można mieć wyłącznie zapędy.
          • nienill Re: nie martw sie :) 04.02.09, 01:02

            > P.S. Przywódcze to można mieć wyłącznie zapędy.
            wylacznie?
            nie prosze.... nawet w tym zakresie wszystko wiesz i normy
            bezwglednie wyznaczasz?
            • ca-ti Re: nie martw sie :) 04.02.09, 07:58
              nienill napisała:

              >
              > > P.S. Przywódcze to można mieć wyłącznie zapędy.
              > wylacznie?
              > nie prosze.... nawet w tym zakresie wszystko wiesz i normy
              > bezwglednie wyznaczasz?




              Tę normę odnaleźć można w słowniku języka polskiego.
              Koleżanka Miang też Ci o tym wspomniała.

              A co Ty taka złośliwa jesteś? Nie wiedzie Ci sie w życiu podobnie
              jak w ortografii?....
              • nienill Re: nie martw sie :) 04.02.09, 17:20
                nie jestem zlosliwa, tylko niestety zbyt uwaznie czytam to co piszez
                • ca-ti Re: nie martw sie :) 04.02.09, 19:50
                  nienill napisała:

                  > nie jestem zlosliwa, tylko niestety zbyt uwaznie czytam to co
                  piszez



                  Widzę, że masz problem z tym co ja piszę. Cóż, możliwe, że
                  rozwiązaniem byłoby przyjrzenie słowu "zbyt", którego użyłaś...
                  Już Freud pisał o psychopatologii życia codziennego. Jesli rozumiesz
                  co mam na myśli; jeśli zaś nie - poszperaj w literaturze, to na
                  pewno dobrze Ci zrobi.

                  Warto przyjrzeć się sobie i temu co czujesz jak mnie czytasz, a
                  następnie popracować w tym obszarze. Bo widzisz, ja nie mam żadnego
                  problemu z czytaniem swoich tekstów, a jeśli Ty tak, to spróbuj to
                  zmienić.
                  Ponieważ nie uda Ci się zmienić mnie, popracuj nad sobą.

                  Powodzenia życzę!

                  A prościej (tak na wszelki wypadek): psy szczekają karawana idzie
                  dalej. :-))))
                  • nienill Re: nie martw sie :) 04.02.09, 19:58
                    i od razu widac z kim sie ma do czynienia :)
                  • skjende Re: nie martw sie :) 05.02.09, 15:28
                    > Widzę, że masz problem z tym co ja piszę. Cóż, możliwe, że
                    > rozwiązaniem byłoby przyjrzenie słowu "zbyt", którego użyłaś...
                    > Już Freud pisał o psychopatologii życia codziennego. Jesli rozumiesz
                    > co mam na myśli; jeśli zaś nie - poszperaj w literaturze, to na
                    > pewno dobrze Ci zrobi.
                    >
                    > Warto przyjrzeć się sobie i temu co czujesz jak mnie czytasz, a
                    > następnie popracować w tym obszarze. Bo widzisz, ja nie mam żadnego
                    > problemu z czytaniem swoich tekstów, a jeśli Ty tak, to spróbuj to
                    > zmienić.
                    > Ponieważ nie uda Ci się zmienić mnie, popracuj nad sobą.
                    >
                    > Powodzenia życzę!


                    A może sama/sam popracuj nad sobą? Bo po za czubkiem własnego nosa to nie
                    widzisz zupełnie nic. I może warto byłoby zmienić poziom mniemania o sobie ;)
      • jan_stereo Re: moja mama chce wyjsc za mąz 03.02.09, 21:53
        ca-ti napisała:

        > Oj, jakby tak moja córka robiła plany co do MOJEGO mieszkania i
        > MOJEGO małżeństwa, to długo by musiała mnie za to przepraszać.

        ciekawe ze rodzice czynia (co jest akceptowalne) plany odnosnie swych dzieci (zdaje sie tez, ze i jest/byl zwyczaj pytania rodzicow o zgode na zawarcie/namaszczenie slubu), ale dzieciom juz mowi sie 'wara od rodzicow' w tym temacie...
        • ca-ti Re: moja mama chce wyjsc za mąz 03.02.09, 23:00
          jan_stereo napisał:

          > ca-ti napisała:
          >
          > > Oj, jakby tak moja córka robiła plany co do MOJEGO mieszkania i
          > > MOJEGO małżeństwa, to długo by musiała mnie za to przepraszać.
          >
          > ciekawe ze rodzice czynia (co jest akceptowalne) plany odnosnie
          swych dzieci (z
          > daje sie tez, ze i jest/byl zwyczaj pytania rodzicow o zgode na
          zawarcie/namasz
          > czenie slubu), ale dzieciom juz mowi sie 'wara od rodzicow' w tym
          temacie...




          Nie pytałam rodziców o zgodę na moje małżeństwo. Nie zamierzam
          namszczać w tej kwestii również swoich dzieci. Nie zamierzam ich
          również pytać o zdanie w kwestiach moich osobistych spraw i majątku.

          Sprawy alkowy i majątku rodziców nie są sprawami ich dzieci.
          Podobnie jak sprawy alkowy i majątku DOROSŁYCH dzieci nie są
          sprawami ich rodziców.


          • jan_stereo Re: moja mama chce wyjsc za mąz 03.02.09, 23:54
            ca-ti napisała:


            > Nie pytałam rodziców o zgodę na moje małżeństwo. Nie zamierzam
            > namszczać w tej kwestii również swoich dzieci. Nie zamierzam ich
            > również pytać o zdanie w kwestiach moich osobistych spraw i majątku.

            no a widzisz, a sa tacy co pytaja i namaszczaja, a skad Ty wiesz jakie sa uklady w innych domach ze uogolniasz swoje nastroje w odpowiedzi tytulowej forumowiczce, czujesz sie reprezentatywna ?

            > Sprawy alkowy i majątku rodziców nie są sprawami ich dzieci.
            > Podobnie jak sprawy alkowy i majątku DOROSŁYCH dzieci nie są
            > sprawami ich rodziców.

            tylko pod warunkiem, ze ow majatek jest tak przejrzysty i latwy do rozseparowania...bo to co prawnie sie komus nalezy niekoniecznie wynika zawsze z jego wkladu (przykladowo kiedy mieszkanie jest wykupione wspolnymi silami, a zapisywane na rodzica) i ja to tez biore pod uwage, o pochopnosc latwo...
            • ca-ti Re: moja mama chce wyjsc za mąz 04.02.09, 00:41
              jan_stereo napisał:

              > ca-ti napisała:
              >
              >
              > > Nie pytałam rodziców o zgodę na moje małżeństwo. Nie zamierzam
              > > namszczać w tej kwestii również swoich dzieci. Nie zamierzam ich
              > > również pytać o zdanie w kwestiach moich osobistych spraw i
              majątku.
              >
              > no a widzisz, a sa tacy co pytaja i namaszczaja, a skad Ty wiesz
              jakie sa uklad
              > y w innych domach ze uogolniasz swoje nastroje w odpowiedzi
              tytulowej forumowic
              > zce, czujesz sie reprezentatywna ?
              >



              Czuję się reprezentatywna do pisania tego myślę. Ty czujesz się
              upoważniony do tego aby mnie cenzurować? A niby dlaczego?
              A właściwie to o co Ci chodzi? Bo mam wrażenie, że się mnie czepiasz.



              > > Sprawy alkowy i majątku rodziców nie są sprawami ich dzieci.
              > > Podobnie jak sprawy alkowy i majątku DOROSŁYCH dzieci nie są
              > > sprawami ich rodziców.
              >
              > tylko pod warunkiem, ze ow majatek jest tak przejrzysty i latwy do
              rozseparowan
              > ia...bo to co prawnie sie komus nalezy niekoniecznie wynika zawsze
              z jego wklad
              > u (przykladowo kiedy mieszkanie jest wykupione wspolnymi silami, a
              zapisywane n
              > a rodzica) i ja to tez biore pod uwage, o pochopnosc latwo...




              • jan_stereo Re: moja mama chce wyjsc za mąz 04.02.09, 09:32
                ca-ti napisała:


                > Czuję się reprezentatywna do pisania tego myślę.

                Widzisz, pisac to co sie mysli to bardzo fajna rzecz, wielu osobom
                to pomaga wierze ze i Tobie, natomiast pisac na temat, czy tez
                zgodnie z prosba pytajacej: "prosze o zyczliwe rady, jak mam zmienic
                swoje nastawienie, bo racjonalnie wiem ze przesadzam." to juz inna
                sprawa, ktora mam wrazenie zlalas jako ze przeszkadzalo by Ci pisac
                to co myslisz :"))


                >Ty czujesz się upoważniony do tego aby mnie cenzurować? A niby
                dlaczego?

                Robie to poza tematem niejako i na zasadzie dociekania, co nie jest
                raczej cenzura..

                > A właściwie to o co Ci chodzi? Bo mam wrażenie, że się mnie
                czepiasz.

                To chyba autorka watku mogla by Ciebie o to zapytac :"))

                • ca-ti Re: moja mama chce wyjsc za mąz 04.02.09, 16:20
                  jan_stereo napisał:

                  > ca-ti napisała:
                  >
                  >
                  > > Czuję się reprezentatywna do pisania tego myślę.
                  >
                  > Widzisz, pisac to co sie mysli to bardzo fajna rzecz, wielu osobom
                  > to pomaga wierze ze i Tobie, natomiast pisac na temat, czy tez
                  > zgodnie z prosba pytajacej: "prosze o zyczliwe rady, jak mam
                  zmienic
                  > swoje nastawienie, bo racjonalnie wiem ze przesadzam." to juz inna
                  > sprawa, ktora mam wrazenie zlalas jako ze przeszkadzalo by Ci
                  pisac
                  > to co myslisz :"))
                  >
                  >
                  > >Ty czujesz się upoważniony do tego aby mnie cenzurować? A niby
                  > dlaczego?
                  >
                  > Robie to poza tematem niejako i na zasadzie dociekania, co nie
                  jest
                  > raczej cenzura..
                  >
                  > > A właściwie to o co Ci chodzi? Bo mam wrażenie, że się mnie
                  > czepiasz.
                  >
                  > To chyba autorka watku mogla by Ciebie o to zapytac :"))
                  >



                  Teraz już oprócz wrażenia mam też pewność, że się mnie czepiasz.
                  Dlatego kończę dyskusję z Tobą.
                  Miłego dnia życzę!
                  • jan_stereo Re: moja mama chce wyjsc za mąz 04.02.09, 21:14
                    ca-ti napisała:

                    > Teraz już oprócz wrażenia mam też pewność, że się mnie czepiasz.
                    > Dlatego kończę dyskusję z Tobą.
                    > Miłego dnia życzę!

                    Ja natomiast mialem od samego poczatku zarowno wrazenie jak i pewnosc, ze sie realizujesz emocjonalnie na autorce watku (pod pretekstem udzielania porady) i bylem dosc ciekawy czy to wylacznie gorsze dni czy tez cos jeszcze, cos czego nie widac na pierwszy rzut oka, bo tak pamietam, jak kiedys, kiedy jeszcze staralas sie wyrazac w sposob bardziej wywazony, pewnego dnia jeblas ta powsciagliwoscia i wyciagnelas kij. Kazdy kiedys peka, nawet gdy udaje mu sie powstrzymywac w sobie owo rozgoryczenie dosc dlugo unzajac ze dojrzal i panuje nad soba i jest dobrze. Nic do Ciebie generalnie nie mam. Tez zycze Ci milego dnia i lepszego nastroju, czy tez moze stabilniejszego :"))

                    Trzymaj sie Kaska!
          • marrysienka Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 13:24
            ca-ti napisała:

            > jan_stereo napisał:
            >
            > > ca-ti napisała:
            > >
            > > > Oj, jakby tak moja córka robiła plany co do MOJEGO mieszkania i
            > > > MOJEGO małżeństwa, to długo by musiała mnie za to przepraszać.
            > >
            > > ciekawe ze rodzice czynia (co jest akceptowalne) plany odnosnie
            > swych dzieci (z
            > > daje sie tez, ze i jest/byl zwyczaj pytania rodzicow o zgode na
            > zawarcie/namasz
            > > czenie slubu), ale dzieciom juz mowi sie 'wara od rodzicow' w tym
            > temacie...
            >
            >
            >
            >
            > Nie pytałam rodziców o zgodę na moje małżeństwo. Nie zamierzam
            > namszczać w tej kwestii również swoich dzieci. Nie zamierzam ich
            > również pytać o zdanie w kwestiach moich osobistych spraw i majątku.
            >
            > Sprawy alkowy i majątku rodziców nie są sprawami ich dzieci.
            > Podobnie jak sprawy alkowy i majątku DOROSŁYCH dzieci nie są
            > sprawami ich rodziców.
            >
            >

            A wy jesteście rodziną? Bo u mnie o takich rzeczach się rozmawia. Moja matka nie
            obawia się, że czycham na jej dom i jej sprawy osobiste. Opowiada czasem o
            problemach w pracy, a ja jej o swoich. Dzielimy zainteresowania. Razem chodzimy
            do kina albo na filmy.

            Oczywiście że bym jej nie powiedziała: " Nie możesz wyjść za mąż". Ale zawsze
            mogłabym się podzielić z nią moimi wątpliwościami.

            Halo, dom ma być spokojną przystanią, a nie kolejnym polem rozgrywek. Mi
            wystarczy to na uczelni i w pracy, a wam?


    • solaris_38 Re: moja mama chce wyjsc za mąz 02.02.09, 22:31
      to nie jest dobra sytuacja i rozumiem twój niepokój
      jednak to mieszkanie mamy i jej życie
      z dużą dawka destrukcji
      lecz jej własne

      nie poradzisz

      sądzę ze niepijący nie wytrzyma (chyba ze ukryty cel ma jakiś a to też
      wątpliwości budzi) z popijająca a kto popija ten może powodować kłopoty
    • gazetowy.mail Re: moja mama chce wyjsc za mąz 03.02.09, 10:26
      Gdyby mama Ci oświadczyła ,że wychodzi za mąż, przeprowadza sie do
      męża a mieszkanie sprzedaje i za kasę będzie prowadziła bogate i
      szczęśliwe zycie na starość, szalejąc, podrózując i spelniając
      marzenia z młodości bo miała dziwne zycie z pierwszym męzem to co
      powiesz? że mieszkanie dla synusia miało być? Zarób sobie na
      mieszkanie albo dzieciak jak pójdzie do pracy to sam kupi.
    • margotje Re: moja mama chce wyjsc za mąz 03.02.09, 10:40
      A czy - zamiast wylewac swoje watpliwosci na Forum - probowalas rozmawiac z mama?
      Ja na Twoim miejscu wyczekalabym moment, gdy jest zupelnie trzezwa i serdecznie
      z mama porozmawiala. Bez wyrzutow czy wymowek.
      Pamietaj, ze Twoja mama ma prawo czuc sie szczesliwa! Niewazne ile ma lat.
      "kazdy ma prawo do szczescia" to wytarty , acz o glebokiej zawartosci slogan.
      Pamietj o tym, czego Twoja mama nie zaznala z Twoim ojcem! Ona ma prawo byc
      szczesliwa, chocby trwalo to bardzo krotko. A Ty nie masz prawa jej tego
      zabraniac. Mieszkanie? Czy to Ty kupilas to mieszkanie? Jesli nie , to jakie
      masz do niego prawo?
      Ciesz sie raczej szczesciem swojej matki bo to ma wartosc niewymierna... w
      kazdym razie znacznie wieksza niz mieszkanie!
      • a.jasmine Re: moja mama chce wyjsc za mąz 03.02.09, 21:09
        dziekuję wszystkim za wypowiedzi, chcialam uslyszec zdanie
        obiektywnych osób, kazdy z Was ma trszke racji, a mama ma oczywiście
        prawo do szczęścia.
        Z mama sporo o tym rozmawiamy i mamie tez zalezy na tym , aby to
        mieszkanie zabezpieczyc.
        Mam teraz wiekszy spokój i dystans do swoich emocji.Dziekuje Wam.



        • leda16 Re: moja mama chce wyjsc za mąz 03.02.09, 21:50
          Mam teraz wiekszy spokój i dystans do swoich emocji

          Że mieszkanko jednak nie umknie synusiowi sprzed nosa? Tu aż się prosi uwaga na temat toksycznych dzieci...
          • a.jasmine Re: moja mama chce wyjsc za mąz 03.02.09, 22:35
            Co Ty mowisz? toksycznych? Czy to zle, ze dbam majatek rodzinny i
            chce zabezpieczyc synowi mieszkanie? Najprosciej patrzec na to
            jednostronnie tylko,jakbym jakąś harpia była.Zenujace sa Twoje słowa.
            Czy Ty tez sie zrzekniesz po swoich rodzicach spadku dla obcej
            osoby? to czysta hipokryzja, tym bardziej biorac pod uwage nasza
            polską rzeczywistośc, gdzie wiekszosc spoleczenstwa zarabia po
            prostu niewiele i latami oszczedzac potrzeba na taką podstawowa
            rzecz , jaką jest mieszkanie.















            • ca-ti Re: moja mama chce wyjsc za mąz 03.02.09, 23:02
              Mąż nie jest obcą osobą.
              • asiara74 Re: moja mama chce wyjsc za mąz 04.02.09, 16:42
                Dla niej jest bo na majatek pracowali rodzice a nie jakis facio, którego dzieci
                byc może będą domagały sie praw do spadku, jeśli sytuacja nie zostanie
                uregulowana. Wyobraz sobie, że przez lata ciężko harujesz, kupijesz mieszkanie
                bądz inny majątek. Po co to wszystko? Chyba dla dzieci w razie smierci. Teraz
                wyobraż sobie, że umierasz nagle, twój mąż żeni się a twoje dzieci dziela się
                waszym majatkiem z obcymi sobie ludzmi.Jak dla mnie to niemiła perspektya, aż
                tak miłosierna nie jestem. To na co pracuję ma być kiedyś dla moich dzieci i wnuków.
                • ca-ti Re: moja mama chce wyjsc za mąz 04.02.09, 17:13
                  asiara74 napisała:

                  > Dla niej jest bo na majatek pracowali rodzice a nie jakis facio,
                  którego dzieci
                  > byc może będą domagały sie praw do spadku, jeśli sytuacja nie
                  zostanie
                  > uregulowana. Wyobraz sobie, że przez lata ciężko harujesz,
                  kupijesz mieszkanie
                  > bądz inny majątek. Po co to wszystko? Chyba dla dzieci w razie
                  smierci. Teraz
                  > wyobraż sobie, że umierasz nagle, twój mąż żeni się a twoje dzieci
                  dziela się
                  > waszym majatkiem z obcymi sobie ludzmi.Jak dla mnie to niemiła
                  perspektya, aż
                  > tak miłosierna nie jestem. To na co pracuję ma być kiedyś dla
                  moich dzieci i wn
                  > uków.



                  Ja jestem miłosierna. I uwierz mi - bo nie dam Ci oczywiście
                  dowodów - nie jestem gołosłowna, tzn. nie piszę tego wszystkiego
                  tylko teoretycznie. I wciąż uważam, że mąż to nie jest obcy człowiek.

                  Poza tym inicjatywa o ewentualnym przekazaniu mieszkania wnukowi
                  powinna wyjść od babki. Roszczenie sobie praw do schedy w przypadku
                  żyjącej matki, ba! rozpoczynającej nowe życie, wydaje mi się nie na
                  miejscu.
                  • asiara74 Re: moja mama chce wyjsc za mąz 04.02.09, 19:59
                    to miło żeś taka miłosierna, nie każ żyć innym wg podobnego schematu
                    pomyśl, że część tego mieszkania jest po ojcu, który może chciałby aby jego wnuk
                    po nim dziedziczył
                    • ca-ti Re: moja mama chce wyjsc za mąz 04.02.09, 20:29
                      asiara74 napisała:

                      > to miło żeś taka miłosierna, nie każ żyć innym wg podobnego
                      schematu
                      > pomyśl, że część tego mieszkania jest po ojcu, który może chciałby
                      aby jego wnu
                      > k
                      > po nim dziedziczył



                      Nikomu nie każę żyć według jakiegoś schematu. Dzielę się z Tobą moim
                      doświadczeniem; pytałaś co bym czuła... itd., to odpowiadam.
                      Nie rozumiem po co ten sarkazm. Decyzje niepopularne też jednak
                      bywają czasm podejmowane...

                      Nie wiadomo po kim jest część tego mieszkania i nie wiemy co by czuł
                      jakiś hipotetyczny ojciec. Szkoda czasu na takie rozważania.
            • ktosiek000 Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 12:38
              Ja uważam, że dobrze robisz zabezpieczając mieszkanie. Skąd pewność, że mężczyzna, który chce się związąć z mamą robi to z miłości? Może stara się tylko wykorzystać samotność i naiwność starszej osoby(czego nie życzę), po to by np przejąć właśnie to mieszkanie dla siebie?
            • upl Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 16:27
              czyli jednak nie chodzi o Twoja mame tylko o jej mieszkanie, tak?
              jak juz ktos wczesniej napisal - to jej mieszkanie i moze je nawet przefiutac w
              calosci - bo to jej :-) nie ma zadnego obowiazku oszczedzac dla twojego
              dziecka... moze ale nie musi...
              • wj_2000 Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 22:31
                upl napisała:
                > jak juz ktos wczesniej napisal - to jej mieszkanie i moze je nawet
                > przefiutac w calosci

                Jeśli - co najbardziej prawdopodobne - mieszkanie owo było majątkiem wspólnym
                rodziców, to po śmierci ojca, córka ustawowo dziedziczy jego połówkę do spółki z
                matką.
                Mieszkanie jest więc co najwyżej w 3/4 własnością matki. Również ojciec mógł
                sporządzić testament na córkę, ze swojej połowy mieszkania, wtedy matka jest
                właścicielką tylko połowy, chyba że kontestowała testament i wystąpiła o
                zachowek. Wtedy ma 5/8, itd.
                • upl Re: moja mama chce wyjsc za mąz 08.02.09, 22:37
                  jesli jesli jesli
                  a jesli nie?

                  ale skoro jest zachowek to w czym problem? chyba tylko w checi
                  capniecia closci :-) i wracamy do punktu wyjscia :-)
            • margie Re: moja mama chce wyjsc za mąz 06.02.09, 09:40
              ja bym sie zrzekla, co wiecej, nawet bym sobie nie roscila praw, bo
              to nie ja ten majartek zdobywalam i tworzylam. On jest tych, co go
              stworzyli i maja pelne prawo do rozporzadzania nim. Co innego mnie
              ciekawi: mama popija i ma zmiene nastroje: czemu tym problemem sie
              nei zajmiesz zamiast walczyc o mieszkanie?

              Nioewazne, ze mama jest w kiepskiej kondycji psychicznej, ze
              popija , wazne ejst tylko to, ze jakis obcy facet, ktory moze
              sparwic ze mama bezie choc troche szzcesliwa na stare lata moze
              zabrac upragiony majatek dla synusia, ktory pewnie ma w glebokim
              powazaniu co sie z babcia dzieje, a moze nawet lepiej ze popija, z
              czasem zaczniew iecej pic, bede mial szybciej wlasne mieszkanie...
              Groza...
          • owocoskala Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 12:31
            > Że mieszkanko jednak nie umknie synusiowi sprzed nosa? Tu aż się
            prosi uwaga na
            > temat toksycznych dzieci...
            A z jakiej racji prawo do mieszkania miałby świeżo poślubiony
            małzonek prawie 70-cio letniej mamy? Wiadomo że jego prawa bez
            stosownych intercyz będą wieksze. Może romans skończy się po pół
            roku od zawarcia małżeństwa? Ludzie spłacają kredyty na mieszkania
            przez całe życie. Chyba to oczywiste że córka i wnuk mają większe
            prawo do spadku i dobrze to jakos zabezpieczyć. Co, może lepiej żeby
            mieszkanie dostało potem jakies dziecko męża? To sa bardzo istotne
            sprawy i znam rodzeństwa które się znienawidziły ze względu na
            spadek. Lepiej się zabazpieczyć na zapas i dobrze że córka ma
            praktyczne pdejście do sprawy. Chyba ten pan gdzieś mieszkał do tej
            pory?
            • leda16 Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 19:16
              Chyba to oczywiste że córka i wnuk mają większe
              > prawo do spadku i dobrze to jakos zabezpieczyć.

              Prawo do spadku mają TYLKO ci, kórych w testamencie wskaże spadkodawca. Dzieci i wnuki maja prawo do ogryzków, czyli zachowku.

              znam rodzeństwa które się znienawidziły ze względu na
              > spadek.


              Znam dzieci i wnuki, które ubezwłasnowolniły i wykopały babcię do domu starców, żeby zawłaszczyć jej majątek.
              • owocoskala Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 19:20
                > Prawo do spadku mają TYLKO ci, kórych w testamencie wskaże
                spadkodawca.
                Totalne brednie. Zazwyczaj żadnego testamentu nie ma. Dziedziczy
                najbliższa rodzina w sposób jaki tu juz pisano.
    • koala_tralalala Re: moja mama chce wyjsc za mąz 03.02.09, 23:41
      tak przeszadzasz.

      Dlaczego ODBIERASZ mamie prawo do wyboru, prawo do szczescia, do
      zycia jak chce?!

      Jesli bierze slub, to moze tez wziac rozwod, gdyby byla
      nieszczesliwa.

      • a.jasmine Re: moja mama chce wyjsc za mąz 04.02.09, 07:36
        Koniec tematu.
        Nie odbieram zadnego prawa,
        tylko sie pytam i dziele swoimi uczuciami.
        Za konstruktywne uwagi z serca dziękuję.
    • aeromonas Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 12:10
      Mama jest dorosła i sama decyduje o swoim życiu. Oraz o swoim
      mieszkaniu. Sama kup synowi mieszkanie, a najlepiej jak on postara
      się o nie sam. To chore, że od rodziców oczekuje się, że wszystko
      oddadzą swoim dzieciom i wnukom, także czas.
      • pola-z Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 16:48
        aeromonas napisała:

        > Mama jest dorosła i sama decyduje o swoim życiu. Oraz o swoim
        > mieszkaniu. Sama kup synowi mieszkanie, a najlepiej jak on postara
        > się o nie sam. To chore, że od rodziców oczekuje się, że wszystko
        > oddadzą swoim dzieciom i wnukom, także czas.

        no generalnie tak działą rodzina - rodzice i dziadkowie poświęcają czas dzieciom
        i wnukom, a potem na starość nie ladują pod mostem, tylko dzieci i wnuki zajmują
        się nimi.

        co do mieszkania - czy tylko dla mnie to jest absolutnie normalne, że
        rodzice starają zapewnić przyszłośc swoim dzieciom? że majątek jest dziedziczony
        przez dzieci, potem wnuki etc? ja np. nie chciałabym, żeby mój dom rodzinny,
        budowany przez moich pradzaidków (dla siebie, dla moich dziadków, którzy potem
        opiekowali się pradzadkami, dla mojej mamy, która potem zajmował się dziadkami i
        moją wiekową prababcią etc) trafił w ręce kogoś obcego.

        to, że mieszkanie formalnie jest jednej osoby nie oznacza, że nie pracowali na
        nie pradziadkowie, dziadkowie (dający jakieś pieniądze młodemu małżeństwu) mąż i
        w pewnym sensie dizeci (np jeśli dniami/tygodniami/miesiacami nie widziały
        któregoś z rodzićów tyrającego na 2 etatach na to właśnie mieszkanie).

        rady w stylu 'niech sobie sam zarobi na mieszkanie' w głowie mi się nie
        mieszczą. najlepiej, żeby wziął kredyt na 40 lat i może już na emeryturze dowie
        się jak to jest żyć bez długu na hipotece. zastanawiam się, czy to nie jest
        wpływ dziesiątek lat siedzenia w mieszkaniach o pow. 30 m2... chyba uż nikt nie
        pamięta co to jest rodzina, duża wielopookoleniowa wspierająca się wzajemnie.


        no i dla mnie wazniejsza byłaby jeszcza jedna sprawa - za kogo mama chce wyjść?
        ja wiem, ze przed ślubem nicgdy nic nie wiadomo , ale kilkukrotny rozwodnik, co
        w życiu dnia nie przepracował, nie utrzymuje kontaktu z własnymi dziecmi z
        poprzedniego małżeństwa i nic nie ma, bo wszystko co miał sprzedał i wydał na
        alkohol wbudzałby o wiele więcej wątpliwości niż spokojny straszy pan, emeryt
        bez szemranej przeszłości i uzależnień.
        • leda16 Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 20:06
          tak działą rodzina rodzice i dziadkowie poświęcają czas dzieciomi wnukom, a potem na starość nie ladują pod mostem, tylko dzieci i wnuki zajmująsię nimi.

          Nie tak "działa" rodzina. Co więcej, tak nie działa w żadnym cywilizowanym kraju europejskim ani w USA. Rodzice poświęcają czas nie tylko dzieciom ale również zabezpieczeniu swojej starości. Stąd zamiast zajmować się wnukami, zajmują pracą zawodową do 65 lat a we Francji nawet do 67-miu i odkładają forsę w funduszach emerytalnych, nieruchomościach, papierach wartościowych itp. Ale już nawet w Polsce nie muszą lądować pod mostem - sprzedają po prostu mieszkanie (400-500 tys. zł) + emerytura (lub cedują willę na bank (2-3 mln. zł)i za te pieniądze mają zapewniony dożywotni pobyt w luksusowym pensjonacie z full obsługą, jakiej dzieci czy wnuki, w końcu też zmuszone do 8-mio godzinej pracy zarobkowej, nigdy im w wolnych chwilach nie zapewnią. Wręcz przeciwnie,natychmiast odwrócą się od nich z wściekłością, że dziadków czy rodziców nie udało się wyckać z tego, na co całe życie ciężko pracowali, okraść z godnej, dostatniej starości. I cóż powiesz pola-z na taki scenariusz?
    • empeczy [...] 05.02.09, 12:14
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • superktosia Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 12:38

      a.jasmine nie przejmuj sie głupimi komentarzami. Ten kto nie przeżył
      nie wie co by zrobil. Ja byłam w podobnej sytuacji - tylko ze moi
      rodzice sie rozwiedli. Tata mieszka w domku i poznał nowa kobietke.
      Tez na początku sie obawiałam jak to będzie (ona miała aż 3 dzieci w
      moim wieku). Na początku jak ze soba zamieszkali to było mi tak
      dziwnie ze ja tam przyjezdzam do swojego taty i jakies zupełnie obce
      dla mnie osoby tez i czuja sie jak u siebie. Nie mowcie ze jestem
      egoistka bo ja nie dziele majatku taty za jego zycia. Tak naprawde
      przyzwyczailam sie do faktu ze sa razem, lubie kobiete mojego taty i
      powiem wam ze myslalm ze sie pobiora. ale pewnego dnia jak jej nie
      bylo moj tata wzial mnie na bok i powiedzial ze oni duzo ze soba
      rozmawiali i nie pobiora sie a ten domek bedzie zapisany właśnie na
      moja corke - niczegoo nie wymuszalam!!.

      Skoro rozmawialas z mama i ona także jest za tym aby to mieszkanie
      bylo pozniej twojego syna to niech po prostu przepisze je tobie lub
      od razu jemu przed slubem z zastrzezeniem ze moze mieszkac tam do
      konca zycia i juz. Ja nie jestem zwolenniczka oddawania tego co
      wypracowali nasi rodzice obcym (TAK DRUGI MAZ MAMY CZY TATY JEST
      OSOBA CALKOWICIE OBCA!!!)
      • a.jasmine Re: moja mama chce wyjsc za mąz 06.02.09, 09:05
        dzkiękuje superktosia za dobre slowa:)
        zaskoczyliscie mnie wszyscy ze z takim zaangazowaniem sie
        wypowiadacie.
        ja juz chcialam zakonczyc pisanie na forum,temat uznalam za
        zakonczony bo tak:
        - oczywiscie ze moja mama ma byc prawo szczesliwa i ja swoimi
        uprzedzeniami tego nie mam zamiaru zamykac
        - ludzie w tym wieku juz chyba nie pobieraja sie po to aby walczyc
        ze soba, a aby ostatne chwile zycia spedzic w milosci
        Pan jest wdowcem,mial jedna zonę, cieply , kulturalny, nie pijacy,ma
        sporo dzieci, mieszka daleko od nas, swoje meiszkanie zabezpieczyl
        chyba darowizna ze sluzebnoscia.bede sie z nim widziala w lutym to
        porozmawiamy razem o tym wszystkim
        on tez jest skory do podpisania wszelkich umow i zrzeczen , aby to
        mieszkanie zostalo w naszej rodzinie.

    • mounty Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 12:47
      A moim zdaniem jak najbardziej masz racje. Jezeli mieszkanie jest
      obiecane synowi i byla to wlasnosc wspolna rodzicow to niby dlaczego
      po niedajboze smierci twojej mamy, obcy facet ma dostac spadek po
      Twojej rodzinie albo co gorsza ktores z jego dzieci, to wydaje sie
      jeszcze bardziej nie w porzadku. Kto mysi inaczej jest po prostu
      chory a takie rzeczy trzeba planowac do przodu zeby uniknac
      komplikacji. Twoja mama ma prawo zyc tak jak chce i jesli chce wyjsc
      za maz to jej decyzja i ty ja powinnas szanowac co nie oznacza ze
      nie masz prawa sie o mame martwic czy o jej majatek. Zapytaj jak
      wyglada sprawa rozdzielnosci majatkowej przy zawieraniu malzenstwa
      ewentualnie moze mama zgodzi sie na zrobienie jakiejs darowizny na
      Ciebie z dozywotnim mieszkaniem. Najlepiej zapytaj notariusza a z
      mama delikatnie porozmawiajaj o swoich watpliwosciach.
      • kocia_noga Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 13:43
        mounty napisała:

        > A moim zdaniem jak najbardziej masz racje. Jezeli mieszkanie jest
        > obiecane synowi i byla to wlasnosc wspolna rodzicow to niby
        dlaczego
        > po niedajboze smierci twojej mamy, obcy facet ma dostac spadek po
        > Twojej rodzinie albo co gorsza ktores z jego dzieci, to wydaje sie
        > jeszcze bardziej nie w porzadku.


        Dokładnie! Ja wyłączyłam mieszkanie spod wspólnoty majątkowej
        właśnie dlatego, żeby moje dzieci mogły je otrzymać w spadku. Gdybym
        tego nie zrobiła, to po mojej smierci automatycznie i obowiązkowo
        podzielonoby je pomiędzy moje dzieci i pasierbów, wbrew rozsądkowi i
        mojej woli.
    • farelkaa Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 12:55
      A dlaczego nie zostawisz tego wyboru mamie?

      jestem w podobnej sytuacji, moja mama tez poznała faceta jakiś czas temu i widzę
      jak się zmienila na lepsze, zaczęła o siebie dbać, raz w tygodniu fryzjer, nowe
      ciuchy drogie kremy odmłodniała o 10 lat. Za facetem nie przepadam, ale skoro
      moja mama przeżywa drugą młodość to jakim prawem mam stawać jej na drodze? Skoro
      z nią nie mieszkam, to nie bede się wtrącać.

      Jeśli chodzi o sprawy majątkowo-mieszkaniowe, to też, wszystko jest jej, sama do
      tego doszła więc i zrobi co będzie chciała.

      Myślę, że powinnaś wyluzować, jeśli Twojej mamie jest z tym panem dobrze to
      dlaczego musisz od razu wkręcać sobie czarny scenariusz? :)
      • wj_2000 Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 22:36
        farelkaa napisała:
        > Jeśli chodzi o sprawy majątkowo-mieszkaniowe, to też, wszystko jest jej, sama d
        > o
        > tego doszła więc i zrobi co będzie chciała.

        Po śmierci ojca, inicjatorka dyskusji, odziedziczyła ustawowo połowę jego
        połówki. Matka ma co najwyżej 3/4.
        • a.jasmine Re: moja mama chce wyjsc za mąz 06.02.09, 09:11
          Ale ja bedac dobra corka i nie patrzcacą , jak to niektorzy tu
          pisza,zrzeklam sie prawa do swojej czesci. w testamencie moj tata
          zapisal wszystko na moja mame i ja to uszanowalam.
          wiedzialam tez ze po jej smierci i tak ja dziedzicze, to po co sie
          mialam wyklocac o to.mama tez to podkresla, ze po smierci i tak to
          bedzie moje.

    • gerta-net Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 13:08
      Dla mnie to zrozumiale,ze najpierw rodzic troszczy sie o dziecko ,a potem dziecko o rodzica.
      Jak najbardziej powinnas w porozumieniu z mama zabezpieczyc mieszkanie,zeby nie dostalo sie w obce rece.
      Znam przypadek,kiedy kobieta w podeszlym wieku wyszla ponownie za maz i wszystko stracila,emeryture po pierwszym mezu i mieszkanie.
      Kazdy ma prawo do szczescia,ale nie za wszelka cene.

    • leew1 czasami nie dziwię się 05.02.09, 13:26
      że ludzie przepisują swój majątek na Kościół, lub inne cele, gdy ich dzieci
      czekają na ich majątek jak sępy, mając za nic ich uczucia i dobro swoich starych
      rodziców.
      • kocia_noga Re: czasami nie dziwię się 05.02.09, 13:48
        Jeśli czyhają jak sępy, to przejęły zwyczaje rodzinne, a ci, co
        przepisują domy i mieszkania kościołowi żeby zrobić na złość
        dzieciom byli kiedyś dla tych dzieci wzorami postępowania.Albo to
        małostkowośc, albo egoizm polegający na przekupywaniu instytucji
        religijnej w nadziei na zbawienie i osobisty pobyt w raju kosztem
        najbliższej rodziny.Paskudne.
        • leda16 Re: czasami nie dziwię się 05.02.09, 19:33
          Albo to
          > małostkowośc, albo egoizm polegający na przekupywaniu instytucji
          > religijnej w nadziei na zbawienie i osobisty pobyt w raju kosztem
          > najbliższej rodziny.


          He, he, a czym żyje embrion w macicy, jak nie KOSZTEM dewastacji organizmu matki? Czym później dzieci żyją do chwili usamodzielnienia się jak nie KOSZTEM harówki rodziców, odejmowania sobie od ust, byle te dzieci wyżywić, ubrać i wykształcić? I okazuje się, że nawet po śmierci rodziców te pasożyty nadal roszczą sobie prawo do wzbogacenia się ich KOSZTEM.
          • hazzard Re: czasami nie dziwię się 07.02.09, 18:03
            jest na jeden szalenie prosty sposób - NIE RODZIĆ DZIECI! Wtedy uniknie się
            pasożytnictwa embrionu, potem dziecka, wreszcie dorosłego człowieka. Nie trzeba
            się będzie martwić, że dziecię wykopie nas na ulicę z mieszkania czy domu, że
            będzie wykorzystywać rodziców, będą musieli sobie odejmować od ust, aby dziecko
            wyżywić, ubrać czy wykształcić. Prawda, jakie to proste???
      • nagash-hex Re: czasami nie dziwię się 05.02.09, 13:52
        leew1 napisał:

        > że ludzie przepisują swój majątek na Kościół, lub inne cele, gdy
        ich dzieci
        > czekają na ich majątek jak sępy, mając za nic ich uczucia i dobro
        swoich staryc
        > h
        > rodziców.

        A niby dlaczego mają nie czekać? A z tym przepisywaniem na kościół to
        już w ogóle przegięcie. Tylko ludzie z mniejszym IQ niż jaskiniowiec
        dają kasę pedofilom, szaleńcom i bandom homofobów i rasistów!
        • leew1 Re: czasami nie dziwię się 05.02.09, 17:20
          dlaczego mają czekać, niech zawiną rękawy i wezmą się do pracy. uważasz że
          dziecko oczekujące śmierci matki by dostać jakąś starą chałupę ma IQ większe niż
          jaskiniowiec? matka ma prawo korzystać z tego na co pracowała przez całe życie
          na dodatek wychowując takiego gnoja.
          • nagash-hex Re: czasami nie dziwię się 06.02.09, 12:06
            leew1 napisał:

            > dlaczego mają czekać, niech zawiną rękawy i wezmą się do pracy.
            uważasz że
            > dziecko oczekujące śmierci matki by dostać jakąś starą chałupę ma
            IQ większe ni
            > ż
            > jaskiniowiec? matka ma prawo korzystać z tego na co pracowała przez
            całe życie
            > na dodatek wychowując takiego gnoja.

            Nie mowie, ze czekanie i sępienie jest dobre, jednakże są sytuacje,
            kiedy np. rodzice wciąż powtarzają: "to kiedyś będzie twoje itd.", a
            potem przepisują mieszkanie/dom/majątek na następnego męża (o
            kościele nie mowie, bo to już patologia). Imho wtedy dzieci maja
            prawo byc niepocieszone.
            • leda16 Re: czasami nie dziwię się 06.02.09, 22:57
              są sytuacje,
              > kiedy np. rodzice wciąż powtarzają: "to kiedyś będzie twoje itd.", a
              > potem przepisują mieszkanie/dom/majątek na następnego męża Imho wtedy dzieci maja
              > prawo byc niepocieszone.


              Czyli nic tak dzieci po śmierci rodziców nie pocieszy, jak suty spadek :)))).
    • jbyszewski Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 13:45
      Te komentarze o mieszkaniu odpowiadających są niesamowite. Te więzi klanowe: mój ród oraz ci obcy, którzy nie mają żadnych praw do RODOWEGO majątku!

      Ale może uda mi się Was uspokoić. Podział majątku w przypadku rozwodu obejmuje jedynie majątek wypracowany w czasie małżeństwa. Nie obejmuje zaś majątku sprzed zawarcia małżeństwa.

      (To nie jest porada prawna; na wszelki wypadek upewnijcie się u prawnika, czy przepisy się nie zmieniły).
      • niebieska.biedronkaa Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 14:13
        > Ale może uda mi się Was uspokoić. Podział majątku w przypadku
        rozwodu obejmuje
        > jedynie majątek wypracowany w czasie małżeństwa. Nie obejmuje zaś
        majątku sprze
        > d zawarcia małżeństwa.

        Zgadza się, ale jeśli chodzi o dziedziczenie (ustawowe to jest
        inaczej. Z tego co pamiętam 50% dziedziczy małżonek zmarłego, a 50 %
        dzieci.
        Także w razie śmierci mamy (świeżo upieczonej mężatki) autorki
        wątku - zgodnie z ustawą "ojczym" dostanie 50% i autorka wątku 50%.
        Kto kogo i jak będzie spłacał to już kwestia dogadania. Istotne jest
        też, jak w tej chwili wygląda sprawa własności tego nieszczęsnego
        mieszkania, bo po śmierci ojca autorka wątku mogła odziedziczyć 50%
        jego wartości (zakładam, że nie ma rodzeństwa). Wszystko zależy, czy
        i jak było przeprowadzone postępowanie spadkowe. Zbyt dużo
        niewiadomych, żeby jednoznacznie określić tą sytuację.
        • niebieska.biedronkaa Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 14:16
          Co do wyjścia mamy za mąż: chce, niech wyjdzie i żyje długo w
          żdrowiu i szczęściu - to się każdemu należy, a sprawy majątkowe
          niech ureguluje zgodnie ze swoją wolą.
      • owocoskala Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 14:14
        > Te komentarze o mieszkaniu odpowiadających są niesamowite. Te
        więzi klanowe: mó
        > j ród oraz ci obcy, którzy nie mają żadnych praw do RODOWEGO
        majątku!
        Wiesz bo jakoś to tak dziwnie jest, że głównie w życiu można liczyc
        na rodzinę a nie byłe sympatie i byłe przyjaciółki - cóz przychodza
        i odchodzą a rodzeństwo i rodzina trwa. Nie pisze tu o rzadszych
        patologicznych przypadkach kiedy z kimś z rodziny się nie da.
        Siostra pożyczyła mi bez odsetków, przyjaciółka zaproponowała
        procenty takie jak w banku. Jak będziesz ledwo chodził to naprawde
        liczysz na to że jakiś przyjaciel na co dzień się toba zajmie? Więzy
        krwi są bardzo ważne.
        • frisky2 Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 14:33
          Nie ma nic zlego w tym, ze chce ktos zabezpieczyc prawo do mieszkania, jak
          rozumiem swojego rodzinnego. Przeciez nikt matki nie chce wygonic z mieszkania,
          a matka do grobu go tez nie zabierze. Zostanie ono i najlepiej, jesli
          odziedzicza je dzieci czy wnuki. Dla nich to mieszkanie pewnie ma wartosc nie
          tylko materialna ale i uczuciową. Jakies mile chwile pewnie w nim przezyli i
          beda je zapewne szaanowac, moze bardziej niz nowy mąz tej pani.

          A pewnie i ta mama bedzie miala satysfakcje, jesli bedzie wiedziec, ze jej
          mieszkanie zostanie przy najblizszej rodzinie i ze nowy jej mąż żeni się z nią
          wyłącznie z miłości a nie z powodow materialnych.
          • znaj_duszek Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 14:53
            jak wyjdzie za mąż to mieszkanie juz nie bedzie dla twojego syna- ja miałam podobnie- moj ojciec ozenił sie z 17 lat mlodsza, szybko go wykonczyla(wczesniej sprzedajac mieszkanie, które miało byc dla mojego dorastajacego syna), zabrała wszystko co dziadek zostawił, po smierci go skremowała i za 4 miesiace juz miała nastepnego.... heheheh
            • margot50 Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 15:54
              Poczytajcie sobie kodeks rodzinny i opiekuńczy, dział spadki i
              przestańcie opowiadać co się komu wydaje, jako prawdy objawione.
              Do autorki wątku: zaproponuj Mamie by przed ślubem udała się do
              notariusza i sporządzila intercyzę. To bedzie Jej wola, a majątek nie
              przejdzie w obce ręce, ewentualnych pasierbów, pozdr.
    • jurek.powiatowy Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 15:47
      "Boje sie ze stanie sie cos z mieszkaniem,
      > ktore ma byc potem dla mojego syna."

      Słonko, rozumiem, że to jest jedyna motywacja? Jak zmienić swoje nastawienie do
      ślubu? No cóż, w tym wypadku będzie bardzo trudno gdyż Twoje pobudki są czysto
      egoistyczne. Twoja mama do dorosła osoba, w pełni sił. Ma prawo do swojego
      prywatnego szczęścia. Nie psuj jej tego. A Twój syn powinien raczej pomyśleć jak
      zarobić na nowe mieszkanie a nie czekać na śmierć babci.
      • lubie_gazete Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 16:08
        Dokładnie.Chyba,że jak mamusia syn jest niepełnosprawny umysłowo :P
    • lubie_gazete Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 16:12
      Zły tytuł wątku.Powinno być: "Niepokoję się o mieszkanie dla mojego syna.Proszę
      o rady!"
    • sselrats Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 16:15
      A co, ma sie ozenic?
    • paulinaa Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 16:41
      chodzi ci o mame czy o mieszkanie? bo mam wrazenie, ze o to drugie
      • paulina.galli Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 19:39
        Tez mam wrazenie ze autorka postu najbardziej "sika ze strachu" ze mieszkanie
        przepadnie lub trzeba bedzie je spłacac.

        Ja stawiam sie z drugiej strony i próbuje sobie wyobraziec ze moja córka mmówi
        mi ze mieszkanie ma byc dla wnuczka .(rozwazania teoretyczne bo ani dzieci ani
        tym bj. wnuków nie mam :))
        No żesz ... jesli mieszkanie jest MOJE to robie z nim co chę!
        Moze przepisze na wnuka, moze na nowego męza a moze sprzedam i wpłace na
        schronisko dla kotów!
        Wara komus do tego1
        Ktos dobrze napisał - zarób na mieszkanie dla syna (albo jeszcze lepiej niech on
        sam jak dorosnie - zarobi) i zostaw te swoja matke w spokoju!
    • czujny_obywatel Twoja mama ma prawo do szczęścia, ale 05.02.09, 18:57
      zważywszy na wiek i gó...anych łowców, niech:

      -poradzi się adwokata (jak nie ona to jej córka),
      -notariusza (jak nie ona to jej córka),
      -dąży do intercyzy (nie wiadomo, czy nowy mąż ma dzieci, czy chce mieszkać u swojej nowej żony, czy ma np. rezydencję za dziesiątki milionów i mieszkanie mu zwisa),

      Ten układ śmierdzi.

    • asidoo Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 20:48
      Uważam, że mama powinna podpisać intercyzę.
    • amarulla Re: moja mama chce wyjsc za mąz 05.02.09, 22:08
      a gdyby się okazało że ten pan umrze pierwszy? przecież Twoja mama ma dopiero 68
      lat! wszystko się może zdarzyć! wyobraź sobie że okazuje się że on też ma
      mieszkanie, ba, dwa nawet! jakbyś się wtedy czuła? jak szuja ostatnia
      podejrzliwa która stwierdza że jej mama sama sobą żadnej wartości nie
      przedstawia tylko wszyscy lecą na jej mieszkanie??
      bożesz ty mój ;/
    • wartnik31 to jej daj to zrobić 06.02.09, 01:37
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka