Dodaj do ulubionych

zwyczajna złośliwość

04.02.09, 14:29
Wczoraj mój facet dostał wiadomość od dawnej koleżanki, że ja
jestem ku..., że się puszczałam, że dzieci nie jego. Zbladł jak to
przeczytał i nie chciał mi pokazać. Było też kilka sytuacji
opisanych, oczywiście wyssanych z palca, ale ktoś się nieźle
natrudził żeby to napisać.
Wczoraj się śmiałam z tego, chyba głównie żeby rozładować atmosferę,
bo widziałóam że on się tym przejął.Ale dziś mam meeega doła,
zastanawiam się po co ona to napisała? No po co?! Ktoś wie?
Obserwuj wątek
    • bestyjaa Re: zwyczajna złośliwość 04.02.09, 14:33
      jesli dzieci jego ;) to porozmawiaj z nim spokojnie i powiedz, ze jesli to go gryzie to nawet mozesz zrobić badania. nie musisz ich robic, ale mysle ze jak to powiesz, facet pozbędzie się wszelkich wątpliwosci które na pewno gdzies tam się lęgną(kazdemu, zwłaszcza po takim smsie..)
      a takie napaści jak stosuje ta "koleżanka" to chyba mozna nawet na drodze sądowej rozstrzygać, z tego co wiem. prosciej- zmieńcie numery albo odpowiedzcie na jej zarzuty WSPÓLNIE- nieh wie, ze trzymacie się RAZEM.
      • ineczka_pl Re: zwyczajna złośliwość 04.02.09, 14:42
        Zrobiłam wszystko o czym piszesz wczoraj, odpisałam jej
        sama,podpisałam się, dałam mu do przeczytania/zatwierdzenia.Badania
        też zaproponowałam, ale nie w tym rzecz.Ja wiem że on jej nie
        wierzy, bo i nie ma podstaw do tego. Tylko po co? Co ona chciała
        osiągnąć? I jak się bronić przed takimi? Z tym sądem może dobry
        pomysł, jeśli będą kolejne wiadomości.
        • bestyjaa Re: zwyczajna złośliwość 04.02.09, 15:41
          noo, tylko ze musisz miec dowody, nie kasować wiadomosci.
          ja bym na twoim miejscu zadzwoniła do niej ( z włączonym głosnikiem, zeby słyszała ciebie i męza). i zapytałabym wprost "czego od nas chce".Zobaczysz, jak jej będzie głupio:)Wyśmiałabym, potraktowała z góry, powspółczuła podłości i głupoty i z uśmiechem skończyłabym rozmowę :)

          Bez skrupułów postraszyłabym też sądem, nawet jesli nie ma do tego prawnych podstaw :)
          • zlosnica.poskromiona Re: zwyczajna złośliwość 04.02.09, 15:52
            O tak, z telefonem może być dobra myśl, ale jak nie odbierze? Tak
            zrobię, jak się nie odczepi.
            Czemu ci ludzie tacy podli są?przynajmniej niektórzy?
        • m.patka Re: zwyczajna złośliwość 05.02.09, 01:22
          ineczka_pl napisała:

          > Tylko po co? Co ona chciała
          > osiągnąć? I jak się bronić przed takimi?

          bornic za bardzo sie nie da
          jesli sie ma pecha, to sie na takiego czlowieka natrafi i nic na to
          sie nie poradzi
          poza ucieczka


          rozumiem, ze chcesz odgadnac jej motywy i w ten sposob ubezpieczyc
          sie na przyszlosc
          moc przewidziec tego rodzaju sytuacje i odpowiednio wczesnie
          zareagowac
          ale to niemozliwe
          bo kazdy czlowiek jest inny i ma inne motywy, inaczej reaguje, inne
          rzeczy chce danym sposobem osiagnac

          nawet jesli odnajdziesz jakas interpretacje, to bedzie to twoja
          interpretacja, a nie tej kobiety


          wiec nie tedy droga
        • leda16 Re: zwyczajna złośliwość 14.02.09, 15:21
          Co ona chciała
          > osiągnąć?

          Przecież to proste jak cep - Tobie chciała z zawiści odebrać konkubenta,żebyś została ledwo wiążącą koniec z końcem samotną matką, a Waszym dzieciom rozpierdzielić rodzinę.

          I jak się bronić przed takimi?

          Tryb prywatnoskargowy - sprawa o zniesławienie. Wstęp 300 zł. Jeżeli chcesz jej w sposób pozaprocesowy utrzeć nosa, to nie Ty powinnaś się przed nią tłumaczyć, tylko zażądać aby ojciec dzieci zadzwonił do niej i W TWOJEJ OBECNOŚCI poinformował ją, że nie życzy sobie, aby jakaś zawistna dziwka szkalowała matkę jego dzieci. I gdyby to się powtórzyło, zasakrży ją do sądu. I tyle. Powinno wystarczyć.
      • gelbigel masz szczęście 05.02.09, 01:08
        może gdybyś nie miała z nim dzieciaków to mogło by być tak jak na tym nagraniu:
        youtube.com/watch?v=xxA7hFIOFBs
    • erillzw Re: zwyczajna złośliwość 12.02.09, 00:54
      Widocznie komuś nie w smak że jesteście szczęśliwi. Znam takie przypadki,
      wyjdzie z budy, zaszczeka, rzuci hasłami wyssanymi z palca ale przemyślanymi na
      tyle by podkopać zaufanie a potem znów się schowa do budy. Postawiona pod ścianą
      zacznie się migać od odpowiedzi i na koniec powie, że to przecież taki żart
      albo, że numer pomyliła.

      Ignorować. Powiedzieć jasno, że ma zniknąc bo nikt nie jest zainteresowany
      kontaktem z Nią. I przestać reagować. Nie karmić trolla.
    • maly.jasio jak zwyczajna złośliwość -to wszystko w porzadku:) 12.02.09, 14:35
      i nie ma sie czym martwic.
      gorzej , gdyby byla jaka niezwyczajna,
      czy nie daj Boshe - wyrafinowana :)
    • moon_witch Frustratka... 14.02.09, 14:25
      zazdrosna. pewnie zaden jej nie chce wiec musi sie, gdzies
      wyladowac nieszczesna idiotka!
      Zamelduj ja na policje o oszczerstwo.
    • kol.3 Re: zwyczajna złośliwość 14.02.09, 18:43
      Ruch teoretycznie powinien być po stronie twojego faceta. Jeśli
      jesteście razem i jest wszystko OK, to lojalność wymagałaby aby
      stanął w Twojej obronie, zasygnalizował, że tworzycie rodzinę i nic
      nie jest w stanie tego zmienić. Jednym słowem Twój facet powinien
      zadzwonić i w krótkich żołnierskich słowach powiedzieć tej osobie,
      co myśli o jej telefonach.
      Człowiek żyje i pojęcia nie ma ilu ma wrogów i ile osób uwiera, że
      jest szczęśliwy.
    • juliadruzylla Re: zwyczajna złośliwość 15.02.09, 15:49
      Jeśli więcej się nie odezwie - olać. Jeśli dalej będzie Cię nękać -
      Twój mąż (nie Ty) dzwoni do niej i stanowczym tonem informuje że
      jeśli smsy się powtórzą zgłasza sprawę na policję. Czemu to robi?
      Pewnie z zawiści. Nieszczęśliwa kobieta, ale wspólczuć jej nie masz
      obowiązku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka