Dodaj do ulubionych

Zbulwersowałam się

18.11.03, 17:07
właśnie z bólem się teraz wywersuję, bo
nie mogę już znieść widoku tych nagich drzew stojących na wszystkich mijanych
poboczach. Gdzie policja obyczajowa? Stoją zupełnie gołe, bezwstydnice,
machają przejeżdzającym kierowcom swymi nagimi kończynami, rozczapierzają
paluchy, potrząsają rękoma, zadzierają nogi, wystawiają sęki na widok
publiczny. Fuj. Czasem śpiewają zawodząco gdy jakiś wiatr je przeleci, czasem
szemrzą między sobą, naradzają się, stado kwok normalnie. A wszystko po to bo
każda z nich ma nadzieję dostać od swego alfonsa zimy futro ze srebrnych
lisów. W końcu każda dostaje, pamiętam efekty tego kurestwa sprzed roku. Te
tłustsze dostały futra z lisów, te chudsze z popielic.
A ja bidna w obrzympałce chodzem !

no zbulwersowałam się
Obserwuj wątek
    • malvvina Re: Zbulwersowałam się 18.11.03, 17:10
      tak samo z siebie ci to wychodzi ? fiu fiu ;-)
      • Gość: Richelieu* Re: Zbulwersowałam się IP: *.localdomain / 192.168.0.* 18.11.03, 18:10
        malvvina napisała:

        > tak samo z siebie ci to wychodzi ? fiu fiu ;-)



        czy fiu ze mnie wychodzi?
        hm, w tym sęk, że nie wychodzi
        i dlatego szalej mnie łapie
        za głowę
        ;)
    • alfika Re: Zbulwersowałam się 18.11.03, 17:10
      Richelieu, jesteś piękna :)))
      Jak zaczną rozdawać lisy, pokaż ten list zbulwesowania pełen.
      Dostaniesz najpiękniejsze futro.
      Na pewno :)
      • Gość: Richelieu* Re: Zbulwersowałam się IP: *.localdomain / 192.168.0.* 18.11.03, 18:13

        dostanę najpiękniejsze futro ze szczura albinosa z wiwającymi szczurzymi
        ogonkami jako pętelki do zawiązywania

        a tak w ogóle to taki mjut na moje bidne serdóho od Was
    • malvvina Re: Zbulwersowałam się 18.11.03, 18:16
      ty no jak szalej cie opusci to mi daj cynk w jakiej dzielnicy hasa cobym go
      ucapila - przyda mi sie...
      • Gość: Richelieu* Re: Zbulwersowałam się IP: *.localdomain / 192.168.0.* 18.11.03, 18:24
        malvvina napisała:

        > ty no jak szalej cie opusci to mi daj cynk w jakiej dzielnicy hasa cobym go
        > ucapila - przyda mi sie...


        ucapiać chcesz? a nie lepiej uogierzać? według mnie lepszy pożytek

        no i z tym cynkiem, tak, dobry na wzmocnienie włosów i paznokci
    • kwieto Re: Zbulwersowałam się 18.11.03, 22:54
      Nie wywersuj sie, bo bole to wierszem najlepiej - inaczej bedzie siedziec a siedziec i trzeba to
      karmic, kat znalesc, umyc oprac - same klopoty!

      Ale z tymi nagimi to ja sie zgodze ale to jeszcze pikus, popatrz jak sie swierki ustawily - wcale sie
      nie rozbieraja a futra maja jeszcze lepsze niz tamte.
      Trzeba sie cenic?
      Hmmm
      • r.richelieu Re: Zbulwersowałam się 18.11.03, 23:06


        ooo
        bingooo
        z tymi świerkami
        te dostają prawdziwe sobole

        trzeba odwrócić moją koncepcję nagradzania za kurestwo. Wyprostowałeś, kwieto,
        moje poczucie sprawiedliwości. Te, które się rozbierają dostają tylko
        bylejakie lisy z litości, te ceniące swoją zieloną godność dostają stukrotną
        lepszość

        już się od ból wersowałam dzięki Tobie

        ps. pikuś ;))) ja to w tyle miejsc wtykam, że czasem aż się wstydzę


        • kwieto Re: Zbulwersowałam się 19.11.03, 07:52
          > ps. pikuś ;))) ja to w tyle miejsc wtykam, że czasem aż się wstydzę

          Myslisz ze Pikusiowi to nie szkodzi?
          • zdzichu-nr1 Re: Zbulwersowałam się 19.11.03, 13:15
            Zamiast futra polecam faceta
          • r.richelieu Re: Zbulwersowałam się 19.11.03, 16:21


            nie wiem czy szkodzi
            bo małe coś żdziebko
            lecz śmiesznie wychodzi
            gdy minę ma krzepką
    • Gość: Teresa Re: Zbulwersowałam się IP: *.devs.ac-net.pl 19.11.03, 17:26
      a gdybys tak sama stanela na tym poboczu
      to co bys dostala?
      chcialabys, chciala?
      • r.richelieu Re: Zbulwersowałam się 19.11.03, 17:42


        nie stanęłabym na poboczu bo nie mogłabym zneiść z kolei aut, które
        przejeżdżając mnie ochlapują zbutwiałymi kałużami i psów, które z lubością
        podnoszą swoje kończyny celem. Uciekałabym przez każdym ochlapaniem i dlatego
        żadne futro nie zdążyłoby do mne dolecieć pocztą pantoflową.

        A one, drzewa znaczy, to jak aktorki w filmach xxx, stoją bo lubią
    • fnoll w obronie tradycyjnego streczycielstwa 24.11.03, 18:00
      a dzieciom to jakos dziwnie sluzy... te przydrozne z gruba ciosane sekate kurewki znacznie
      bardziej robia na rozwoj wrazliwosci osobistej niz wytapetowane bilbordzice z biznesklasy na
      betonowych obcasach

      a niech sie pleni wolne od podatkow kurestwo!
      • alfika Re: w obronie 24.11.03, 18:09
        oni potem doszli do wniosku, że najpiękniejsze futra dostają swierki i inne
        iglaste, które się jednak nie rozbierają...
        • fnoll Re: w obronie 24.11.03, 18:21
          alfika napisała:

          > oni potem doszli do wniosku, że najpiękniejsze futra dostają swierki i inne
          > iglaste, które się jednak nie rozbierają...

          zauwazylem

          dostaja tez rozne wisiory i swiecidelka i bombiaste kolczyki, jesli sie tylko dobrze sprzedadza, no
          ale one maja naprawde mocnego alfonsa (ponoc pederaste, bezlitosnie wykorzystujacego
          dziecieca naiwnosc i pociag do cukierkow i swiecidelek) - cena jaka za ten przyodziewek ekstra
          placa tez jest niewaska, traca grunt pod nogami, na zawsze, i bidule nie wiedza, czy one sa
          drzewo, czy moze abazur
          • alfika Re: w obronie 24.11.03, 18:24
            a to wszystko w czterech ścianach, za zamkniętymi drzwiami mimo nakrycia dla
            zbłakanego gościa
            • fnoll Re: w obronie 24.11.03, 18:25
              alfika napisała:

              > a to wszystko w czterech ścianach, za zamkniętymi drzwiami mimo nakrycia dla
              > zbłakanego gościa

              a potem - do pieca
              • alfika Re: w obronie 24.11.03, 19:07
                albo po obdarciu z ubrania i ze skóry - na dwór, na mróz...

                brrr
      • Gość: Richelieu* Re: w obronie tradycyjnego streczycielstwa IP: 213.77.25.* 24.11.03, 18:21


        bo bo bilbordzice na betonowych obcasach ;)) (dobre dobre ;) są zbyt płaskie,
        ani to czym oddychać ani na czym usiąść. Gdyby nie tapeta to szare mysze by
        były z nich. A i żadne futro się na nich nie zatrzyma albo naszyjnik z
        brylantów, tylko plastiki tolerują
        • fnoll Re: w obronie tradycyjnego streczycielstwa 24.11.03, 18:25
          Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

          >
          >
          > bo bo bilbordzice na betonowych obcasach ;)) (dobre dobre ;) są zbyt płaskie,
          > ani to czym oddychać ani na czym usiąść. Gdyby nie tapeta to szare mysze by
          > były z nich. A i żadne futro się na nich nie zatrzyma albo naszyjnik z
          > brylantów, tylko plastiki tolerują

          tia, kto o zdrowym rozumie chcialby tkwic w solarium od zmierzchu do rana jak niektore z nich?
          • Gość: Richelieu* Re: w obronie tradycyjnego streczycielstwa IP: 213.77.25.* 24.11.03, 18:35


            kiedy brzydota przyciśnie to ratują się solariami. Choć być może, że cel jest
            szlarniowy. Oświetlając rośliny nocą fotysyntezują na okrągło przez co
            szybciej rosną. Patrzą bilbordzice na dorosłe drzewa i też chcą być dorosłe
            choć są dopiero co wyrośnięte z ziemi. Bilbordzice są jeszcze większymi kurwami
            niż drzewa bo tamte nie są aż tak nachalne jak bilbordzice. Ten przekaz "kup
            mnie jestem najlepsza w te klocki" jest straszny. Drzewa przynajmniej kuszą w
            sposób naturalny.
            • trzcina Re: w obronie tradycyjnego streczycielstwa 24.11.03, 19:00
              i tylko słup ślepe oko na nich zawiesi, drutem oplecie w wietrzny czas
              a kiedy tylko ubranie z nich zedrze, wtedy już nikt
              nie umrą stojąc, rozkładają się na płaty i strzępy
              brzydko oddają ziemi odklejone pozory wdzięku
              i pieśn nawet po nich


              • Gość: Richelieu* Re: w obronie tradycyjnego streczycielstwa IP: 213.77.25.* 24.11.03, 19:33


                chociaż
                coraz częściej miejsc, gdzie najwięcej chętnych klientów, jest coraz mniej
                dlatego zamiast umrzeć śmiercią przedwcześnie naturalną zostają zdegradowane.
                Bo przyszła lepsza, z lepszym strojem i makijażem. Zajęła bilbord. A stara
                bilbordzica niczym przeterminowana, pomarszczona, potargana była plastikowa
                piękność wchodzi na krótko w stosunki z bezdomnymi, którzy zabierają ją do
                swoich tekturowych komnat. I muszą się oddawać im każdej nocy nie ze względu
                na urodę, ale ze względu na to, że w dupę bezdomnych grzeją.
                • trzcina Re: w obronie tradycyjnego streczycielstwa 25.11.03, 17:30
                  wreszcie namacalnie przydatne, nie muszą udowadniać zasadności swego istnienia
                  co je krzepi
                  wcześniej to nawet krzak_żigolak wolał do dębu się przytulić
                  a włodarze tirów odbezpieczali swoje puszki z warką w cieniu lipy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka