26.02.09, 21:58
Tak zastanawiam się, co szanowni Państwo na takie słowa?

"Istnienie nie oznacza nic dla tych, którzy nienawidzą i boja się tego, czym
są. Nie mogą znaleźć pokoju we własnej rzeczywistości. Muszą wysilać się, żeby
uciec przed swoim prawdziwym istnieniem i sprawdzić swoją egzystencję ciągłym
wpatrywaniem się w to, co robią. Muszą bezustannie spoglądać w zwierciadło dla
nabrania jakiejś pewności. Co tam chcą zobaczyć? Oczywiście nie siebie!
Wypatrują jakiegoś znaku, mogącego ich upewnić, że stali się bogiem, którym
pragnęli zostać - wszechmocnym, nietykalnym, nieskończenie mądrym,
niewypowiedzenie pięknym i niepodlegającym śmierci - bóstwem. Im mniej
człowiek jest zdolny do istnienia, tym więcej ma zajęć. Staje się własnym
pograniczem - cieniem, ktory popędza drugi cieć aż do zamęczenia go na śmierć.
(...)
Zapatrzenie się w siebie prowadzi do najstraszliwszej rozpaczy, rozpaczy boga,
który sam siebie nienawidzi."

T. Merton ( Nikt nie jest samotną wyspą)

Prawda, czy fałsz?
Obserwuj wątek
    • monikinha Re: istnienie 26.02.09, 22:26
      Ciekawe.
      Ale co w takim razie postuluje autor - życie bezrefleksyjne albo
      bezczynne? Sprawdzanie swojej egzystencji poprzez wpatrywanie się w
      innych zamiast w siebie? Krytykę sokratejskiego samopoznania?
      Jak autor dalej to rozwija?
      • wichrowe_wzgorza Re: istnienie 26.02.09, 22:41
        monikinha napisała:

        > Ciekawe.
        > Ale co w takim razie postuluje autor - życie bezrefleksyjne albo
        > bezczynne?

        Nie, ale pozbycie się złudzeń co do własnej osoby...

        Sprawdzanie swojej egzystencji poprzez wpatrywanie się w
        > innych zamiast w siebie?

        To jakby czyni nieodłącznym, nie każe żyć dla innych, uznając to za chore, za
        pół, nie dla siebie, ale poprzez akceptację tego, co możemy dać innym -
        niekoniecznie w sensie materialnym, ale też i własnych braków. Jeśli pozwalasz
        sobie pomoc, dajesz...


        Krytykę sokratejskiego samopoznania?
        > Jak autor dalej to rozwija?
        Polecam lekturę - całościowo:) Zacytuje to z dalej...
        "bywają okresy, kiedy chcąc utrzymać nasze istnienie musimy po prostu na chwilę
        zasiąść spokojnie i zaprzestać wszelkiego działania. Ale dla człowieka, który
        dopuścił, aby jego aktywność go całkowicie wyczerpała, nie ma nic trudniejszego,
        niż siąść spokojnie, odpoczywać, nic nie robić. Takie wytchnienie jest
        najtrudniejszym i najrozsądniejszym czynem, na jaki może się zdobyć. Często
        leży już poza zasięgiem możliwości.
        Trzeba nam najpierw odzyskać posiadanie własnego istnienia, dopiero później
        będziemy mogli rozumnie działać i przeżywać rożne doświadczenia w ich ludzkiej
        rzeczywistości"

        Nie sokratejskie ni niczyje krytyki, własne doświadczenie Jego, dlatego piękne...:)
        • monikinha Re: istnienie 26.02.09, 22:58
          wichrowe_wzgorza napisała:

          Ale dla człowieka, który
          dopuścił, aby jego aktywność go całkowicie wyczerpała, nie ma nic
          trudniejszego,
          niż siąść spokojnie, odpoczywać, nic nie robić. Takie wytchnienie
          jest
          najtrudniejszym i najrozsądniejszym czynem, na jaki może się zdobyć.


          To fakt :)
          Brzmi ciekawie, może kiedyś przeczytam :)
          • wichrowe_wzgorza Re: istnienie 26.02.09, 23:05
            monikinha napisała:


            > Brzmi ciekawie, może kiedyś przeczytam :)

            Jeśli będzie Ci po drodze, to na zdrowie...:)
    • zlotyswit Re: istnienie 26.02.09, 22:55
      Autor ma zadatki na guru jakieś sekty.
      Dobre dla wypudrowanych lalek z ery pudru, peruki i eleganckich młoteczków do
      zabijania w nich wszy
      Strach i wzgarda przed swoją naturą to nic niezwykłego tak jak niczym niezwykłym
      jest wynikający z tego pęd ku boskości.

      Później zaczyna się bełkot który trudno mi zrozumieć :/
      • wichrowe_wzgorza Re: istnienie 26.02.09, 23:04
        Zlotyswit, Tobie cynizm rzucił się już totalnie?:)
        Poza tym, nikt, kto patrzy na człowieka rzeczywiście nie odziera go ze słabości,
        jedynie może wskazać je jako odskocznię dla siły i umiejętności postrzegania
        tego, co ważne:)
        • zlotyswit Re: istnienie 26.02.09, 23:09
          Weź. Też zaczynasz tą gadkę.
          Co to znaczy "patrzy na człowieka rzeczywiście" ?
          Jeżeli ktoś wiedział by co jest "ważne"... a co ważniejsze... na tym świecie
          pewnie postarał by się o nobla albo kogoś lepszego od piaru bo słabo sprzedaje
          ten swój patent.
          • wichrowe_wzgorza Re: istnienie 26.02.09, 23:19
            Życzę Ci Nobla, osobistego:) Jest możliwy!!!

            :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            Jest!!!!!!!!!!!
            o!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            tyle powiem:)
            • zlotyswit Re: istnienie 26.02.09, 23:36
              chyba Jobla
              z potrójnym piruetem :/
          • wichrowe_wzgorza rzeczywisty czlowiek? 26.02.09, 23:27
            zlotyswit napisał:

            > Weź. Też zaczynasz tą gadkę.
            > Co to znaczy "patrzy na człowieka rzeczywiście" ?

            To znaczy, ze nie próbuje ze wszystkiego wyciągnąć dla siebie tylko i zabłysnąć
            powodzeniem. Nie swoim. Ze wie o własnej słabości, ułomności, a i tak czuje się
            wart kochania, właśnie dlatego, ze wtedy wpisuje się w całość. Nie uznajemy
            swoich ułomności, braków, bo wydaje się nam, ze wszystko możemy zrobić sami.
            Nie. Nie wszystko możemy. Nawet naszą wolność fajnie jest osadzić w wolności
            innych ludzi.

            > Jeżeli ktoś wiedział by co jest "ważne"... a co ważniejsze... na tym świecie
            > pewnie postarał by się o nobla albo kogoś lepszego od piaru bo słabo sprzedaje
            > ten swój patent.
            >
            • zlotyswit Re: rzeczywisty czlowiek? 26.02.09, 23:33
              omg nic z tego nie rozumiem, chyba będę musiał się z tym przespać.
              Faktycznie człowiek może czuć się bardziej rzeczywisty oddziaływając na innych
              ale ten potok słów który mi sprzedajesz zdaje się jest o czymś z innej bajki.
              • wichrowe_wzgorza przespij sie 27.02.09, 00:20
                zlotyswit napisał:

                > omg nic z tego nie rozumiem, chyba będę musiał się z tym przespać.
                >
                niezrozumienie jest wyzwaniem! Powodzenia!
                :)
                • zlotyswit Re: przespij sie 27.02.09, 05:43
                  "Prawda jest prosta, fałsz jest powikłany, niepewny w swoim rozwoju i pełen
                  wybiegów. Głos natury jest jasny, głos kłamstwa — dwuznaczny, zagadkowy,
                  tajemniczy" Jan Meslier
                  • i.zimne.spojrzenie.ma Re: przespij sie 27.02.09, 17:46
                    [quote]"Prawda jest prosta, fałsz jest powikłany, niepewny w swoim rozwoju i
                    pełen wybiegów. Głos natury jest jasny, głos kłamstwa — dwuznaczny,
                    zagadkowy,tajemniczy" Jan Meslie[/quote]

                    To tylko słowa.
                    Rzeczywistość jest bardziej złożona. Bywa, że gdybym powiedziała prawdę, nie
                    uwierzono by w nią. W kłamstwo wierzą, bo brzmi realniej.

                    ps
                    oczywiście, że daleko mi do przemyśleń byłego pastora, jednakże to tylko cytat.
                    Wyraź myśl własnymi słowami, bo inaczej, będziesz jak ta gazela z Gabonu bez
                    umiejętności zwerbalizowania zdania...;)
                    • zlotyswit Re: przespij sie 27.02.09, 18:02
                      Moim marzeniem jest zostać gazelą z Gabonu (oczywiście marzenia o wypasie owiec
                      nie porzucam)
                      ps
                      Rzeczywistość wcale nie jest skomplikowana to człowiek ją sobie niepotrzebnie
                      taką stwarza
                      • i.zimne.spojrzenie.ma Re: przespij sie 27.02.09, 18:15
                        No tak.
                        A lew ?
                        Lecz cóż lew. "To tylko kociak duży"...;)
                        • zlotyswit Re: przespij sie 27.02.09, 18:20
                          Natura obdarowała jednych i drugich.
                          Lubię biegać ;)
                          Jaki to musi być emocjonujący wyścig, przegrany traci wszystko wygrany bierze
                          wszystko.
                          • i.zimne.spojrzenie.ma Re: przespij sie 27.02.09, 18:28
                            ...a gdy już umknie zagrożeniu, jak w tym ciału serduszko musi się jeszcze jakiś
                            czas telepać.

                            • zlotyswit Re: przespij sie 27.02.09, 18:32
                              a lwicy serce zamiera ze strachu na myśl o kolejnym dniu głodówki i lęku przed
                              wycięciem i śmiercią.
                              a trawa ściele się gęsto he
                              • zlotyswit Re: przespij sie 27.02.09, 18:34
                                wycięciem = wycieczeniem
                                poza tym rozkładające się lwy muszą stanowić dobry nawóz dla trawy
    • solaris_38 Re: istnienie 27.02.09, 00:33
      szanowni państwo jako ja :) - są zachwyceni szczególnie fragmentem:

      "Zapatrzenie się w siebie prowadzi do najstraszliwszej rozpaczy, rozpaczy boga,
      który sam siebie nienawidzi."

      poza tym odnoszę te słowa bezpośrednio do siebie bo .. mam za dużo zajęć i
      MUSZĘ je mieć

      a przecież kontemplacja świata jest istotnym polem rozwoju

      • wichrowe_wzgorza Re: istnienie 27.02.09, 16:43
        solaris_38 napisała:

        > szanowni państwo jako ja :) - są zachwyceni szczególnie fragmentem:
        >
        > "Zapatrzenie się w siebie prowadzi do najstraszliwszej rozpaczy, rozpaczy boga,
        > który sam siebie nienawidzi."
        >
        > poza tym odnoszę te słowa bezpośrednio do siebie bo .. mam za dużo zajęć i
        MUSZĘ je mieć

        Solaris, myślę jednak, ze te zajęcia są przyjemnością jednocześnie, wtedy to ma
        sens. Bo takie chyba jest przesłanie wpominanego przeze mnie tekstu.
        Chyba lepiej oddać się jednemu zajęciu z radością, niż robić 10 rzeczy -
        powiedzmy - ze złością:))

        >
        > a przecież kontemplacja świata jest istotnym polem rozwoju
        >
        • solaris_38 Re: istnienie 27.02.09, 22:49
          Zapatrzenie się w siebie człowieka to oddalenie się od swej istoty która jest
          nierozerwalnie połączona z całością
          kiedy ktoś w patrzy w swoją pojedynczość traci swój zbiorowy aspekt a ten jest
          odżywczy . Jest naszym korzeniem z światem. Wciąż czynna pępowiną.

          a moje zajęcia sa pewnego rodzaju zbrodnia przeciw mnie samej
          są zbrodnią zaniedbania ruchu zdrowia powietrza i dobrej diety



          • wichrowe_wzgorza Re: istnienie 27.02.09, 23:04
            Właśnie, sami się odrywamy od całości, a można być osobnym w wielości i zarazem
            tworzyć jedno. Niepowtarzalne.

            Owszem, działamy przeciwko sobie, to jednak wyzwanie, by zacząć inaczej:) Chyba
            tak.
    • aroden istnienie - raz pierwszy i ostatni :) 27.02.09, 09:51
      wichrowe_wzgorza napisała:
      "Istnienie nie oznacza nic dla tych, którzy nienawidzą i boja się
      tego, czym są.

      - no dobrze, Hitler tego zywym przykladem,
      ale to nie koniec historii :)

      Nie mogą znaleźć pokoju we własnej rzeczywistości.

      - nikt (poza wyjatkami) nie moze :)

      Muszą wysilać się, żeby uciec przed swoim prawdziwym istnieniem
      i sprawdzić swoją egzystencję ciągłym wpatrywaniem się w to,
      co robią.

      - jak ktos jest pracowity, to czemu nie ? :)

      Muszą bezustannie spoglądać w zwierciadło dla nabrania jakiejś
      pewności. Co tam chcą zobaczyć? Oczywiście nie siebie!

      - komu dzis to sie jeszcze chce i ma na to czas ? :)

      > Wypatrują jakiegoś znaku, mogącego ich upewnić, że stali się
      bogiem, którym pragnęli zostać - wszechmocnym, nietykalnym,
      nieskończenie mądrym, niewypowiedzenie pięknym i niepodlegającym
      śmierci - bóstwem.

      - to juz belkot :)

      Im mniej człowiek jest zdolny do istnienia, tym więcej ma zajęć.

      - no tak, po Hindusach to widac :)

      the end.

      • wichrowe_wzgorza Re: istnienie - raz pierwszy i ostatni :) 27.02.09, 16:46
        Zwróciłeś w temacie swego postu uwagę na ważną rzecz istnieć można pierwszy i
        ostatni raz:D
        • zlotyswit Re: istnienie - raz pierwszy i ostatni :) 27.02.09, 17:01
          skąd ta pewność ?
          • babushka Re: istnienie - raz pierwszy i ostatni :) 27.02.09, 21:00
            zlotyswit napisał:

            > skąd ta pewność ?

            No jak skąd? W tej formie przeminę... jak co dzien zresztą.
            A jak będę drzewkiem lub trawą czy wężem - inaczej będę, co nie?

            w_w ;)
            • zlotyswit Re: istnienie - raz pierwszy i ostatni :) 28.02.09, 00:10
              co to za propaganda sztuk dalekowschodnich w katolickim kraju?
              można też zaistnieć w raju albo w niebie ?
              czy to już nie jest istnieniem?
              może bywaniem, jak na salonach? :]
        • aroden Istnienie - czy raz pierwszy i ostatni ? 27.02.09, 17:20
          wichrowe_wzgorza napisała:

          > Zwróciłeś w temacie swego postu uwagę na ważną rzecz istnieć
          można pierwszy i ostatni raz:D

          >
          Tez tak dawniej myslalem - poniewaz jednak nie moge pewnej
          dosc istotnej kwestii osiagnac w tym czasowymiarze, poprobuje
          moze filozofi Zlotego, by osiagnac to najbardziej upragnione
          w czasowymiarze innym :)
          • wichrowe_wzgorza Probować 27.02.09, 23:06
            aroden napisał:

            > wichrowe_wzgorza napisała:
            >
            > > Zwróciłeś w temacie swego postu uwagę na ważną rzecz istnieć
            > można pierwszy i ostatni raz:D
            >


            > Tez tak dawniej myslalem - poniewaz jednak nie moge pewnej
            > dosc istotnej kwestii osiagnac w tym czasowymiarze, poprobuje
            > moze filozofi Zlotego, by osiagnac to najbardziej upragnione
            > w czasowymiarze innym :)


            ..jest rzeczą ludzką, co nie?
            :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka