Dodaj do ulubionych

*** niestety ***

24.11.03, 11:52

witam ponownie po wymuszonej przerwie piątkowej i zaplanowanej przerwie
weekendowej. Kolejny wierszyk do yukkowej kolekcji :-)

ps,
YH

***

Niestety, mam pecha, bo
Nie jestem kobietą
Nie jestem Żydem
Nawet nie należę do mniejszości seksualnej
(chociaż teraz to już nawet nie wiadomo,
co jest, a co nie, mniejszością seksualną)
nie jestem narkomanem,
który cudem wywinął się śmierci
Nie znam dresiarzy, hiphopowców, didżejów
Nie bywam w modnych knajpach
Nie bywam w modnych ciuchach
Ktoś powiedział: pisz dla ludzi
Ty tak trudno piszesz.
A ja
No trudno
Piszę
Sobie, muzom i paru innym osobom
Którym też biografia nie dopisała
Obserwuj wątek
    • Gość: Richelieu* Re: *** niestety *** IP: 213.77.25.* 24.11.03, 16:22
      stety mam szczęście
      bo według yukki powinnam być
      bo jestem kobietą
      być może Żydem
      być może należę do mniejszości seksualnej, bo a nuż hetero są teraz w
      mneijszości
      a, że biografia mi i paru innym nie dopisała
      to zawsze można sobie coś dopisać
      a najlepiej
      kiedy życie pisano mi ołówkiem B3
      bo łatwy do wymazania
      • yukka Re: *** niestety *** 24.11.03, 18:48

        Ryszardo.
        Jedyny monopol jaki posiadam, to 0,25 litra spirytusu na oknie w kuchni z
        utopionym weń zielem piołunu :-)

        co do ołówków
        to zawsze chciałem taki
        który po strzepnięciu nad kartką
        zostawi krople grafitu

        ps,
        YH
        • Gość: Richelieu* Re: *** niestety *** IP: 213.77.25.* 24.11.03, 19:20


          zakładając nick ponad rok temu nie przypuszczałam, że tyle będzie znaczeń
          miało. Rysia już była, Ryszarda to prawie to samo ;)))

          prawda, że monopolu na moje stety nie masz, ale jakiś tam procent na pewno
          jest. Bo nie sposób przejść obok Ciebie nie będąc wstawionym do kompa.

          Co do grafitu. Czym bardziej miękki tym łatwiej go strzepnąć choć niektóre
          ołówki takie niemal pastelowe ciągną się po kartce jak świecówki. A aby
          strzepnąć z zostawieniem śladu to najlepiej przed strzepnięciem zaostrzyć. A
          Ty piszesz ostrymi ołówkami bo wgłębienia na moim monitorze się robią, takie
          rowki po których płynie i płynie delikatność.
          • yukka Re: *** niestety *** 25.11.03, 00:05

            No widzisz.
            Jeden nick a tyle radości :-))

            To dobrze, że nie można obojętnie
            Obojętnośc jest najgorsza.

            Ale jeszce nie spotkałem takiego ołówka.
            moje pejzaże są czasem złe
            szare lub smutne
            rzeki, które tam są, wcale nie są delikatnymi pociągnięciami impresjonisty

            najtrudniej jest
            narysować ołówkiem
            czerwień liścia.

            ps,
            YH
            • r.richelieu Re: *** niestety *** 25.11.03, 00:19

              obojętność
              czy stan na zero jest gorszy od przechylenia szali na minusową stronę?

              smutek i złość złe?
              przechylisz w drugą stronę to znajdziesz się w kiczowatej radości i miłości,
              jak to skłonni są krytycy mawiać. Czerń jest bardziej wyrazista od różu.

              a czerwień liścia trudno? czerwony jest gdy jest stary i pomarszczony, rysując
              liść drzewa starzejącego się na czerwowo wiadomo, że te zmarszczki na rysunku
              muszą być czerwone
              • komandos57 Re: *** niestety *** 25.11.03, 00:21
                r.richelieu napisała:

                >
                > a czerwień liścia trudno? czerwony jest gdy jest stary i pomarszczony, rysując
                > liść drzewa starzejącego się na czerwowo wiadomo, że te zmarszczki na rysunku
                > muszą być czerwone
                XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
                rachelo,z Toba robi sie zle.szybciusio...............pomocy ci trza
                • r.richelieu Re: *** niestety *** 25.11.03, 00:24
                  komandos57 napisał:

                  >> XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
                  > rachelo,z Toba robi sie zle.szybciusio...............pomocy ci trza


                  wiem, tylko Tyś taki nie skłonny ku temu
                  • komandos57 Re: *** niestety *** 25.11.03, 00:31
                    r.richelieu napisała:

                    > komandos57 napisał:
                    >
                    > >> XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
                    > > rachelo,z Toba robi sie zle.szybciusio...............pomocy ci trza
                    >
                    >
                    > wiem, tylko Tyś taki nie skłonny ku temu
                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                    zmartwilas mnie.czym mam ci dogodzic???????smialo wal
                    • r.richelieu Re: *** niestety *** 25.11.03, 00:39
                      komandos57 napisał:

                      >> xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                      > zmartwilas mnie.czym mam ci dogodzic???????smialo wal


                      połowę odpowiedzi masz w Twoim ostatnim słowie ;)
                      a tak na niepoważnie to i tak mi dogadzasz, na przykład tym, że potrafię Cię
                      zmartwić, a nie wkurwić
                      a mi cudownie miło z tego powodu
              • yukka Re: *** niestety *** 25.11.03, 14:35

                Obojętność
                jest przechyleniem szali na minusową stronę.
                rozważmy to w przestrzeni kartezjańskiej:
                obojętność pozostaje na osi x
                na poziomie 0 (bo inaczej nie byłaby obojętnością)
                ale na osi y zjeżdża w dół :-)

                czerń jest wyrazista, to prawda
                ale czasem nadinterpretowana
                bo za dużo czerni
                niezbyt korzystnie wpływa
                na postrzeganie :-)

                coś mi tu nie pasuje
                starosć jest szara w jodełkę
                a czerwień jest pokraśnieniem
                ale może z liśćmi jest inaczej
                chyba nigdy nie byłem liściem..?

                ps,
                YH
                • Gość: Richelieu* Re: *** niestety *** IP: 213.77.25.* 25.11.03, 15:54
                  obojętność
                  dlaczego igreki spadają w dół? w końcu obojętność nie musi oznaczać olewactwa,
                  a niezaangażowanie, brak jakiegokolwiek działania. Brakodziałanie gdy powinno
                  ono zaistnieć jest działaniem ujemnym, ale właśnie, nie musi być tak
                  interpretowane.

                  czerń
                  do cyjanu, magenty i żółci zawsze dodaje się czerń dla wyrazistości ;)Co do
                  postrzegania, racja. W ciemności wszystkie koty są czarne.

                  jodełka
                  uwielbiam jodełkową fakturę matriału, kojarzy się z dystyngowanym tweedem,
                  mocnym porządnym materiałem odpowiednim właściwie wszędzie. Czy jodełka jest
                  stara? e, raczej nobliwa. Tak ja ją czuję. I co gorsza, pomimo mojego fiksum
                  dyrdum na punkcie marynarek nie mam egzemplarza w jodełkę, jakoś skradam się do
                  niej z miną nieśmiałej dziewczynki.

                  czerwień
                  pokraśnienie, sama nazwa wskazuje. Ale liść czerwony jest już dojrzały.
                  Intensywna czerwień liścia to jak kobieta dojrzała, wie, że ma dziesiąt lat,
                  ale ma jeszcze tyle soków życiowych, że potrafi o niebo lepiej się
                  zaprezentować od wczesno-wiosennych rażąco-zielonych listków nastolatek.
                  Narysować. Cienka i głęboka kreska odpowiednia dla wiórka czekającego przez
                  zimę na wiosenną miotłę dozorcy. Czerwień dopiero co osiągnięta rysuje się
                  raczej miękkim narzędziem dla pokazania pulchności i wybrzuszeń z nieco
                  głębszymi niż u zielonych liści liniamii żyłek. A żeby odróżnić od żółto
                  starzejących się. Zobacz jak widzisz czerwień i żółć po zmroku. Żółć staje się
                  coraz jaśniejsza, a czerwień coraz ciemniejsza. Więc cieniowanie liścia
                  ołówkiem u czerwonych liści będzie intensywniejsze niż u żółtych.
                  tyle ;)
                  • yukka Re: *** niestety *** 25.11.03, 16:12

                    obojętność...
                    jeśli coś lubię, to mówię, że lubię, jeśli nie, to też mówię. Jeśli nic we mnie
                    nie wzbudza, to sama milcząca sytuacja spycha w dół moją interpretację. Jeszcze
                    litość. Też jest okropna. Obojętność nie tworzy żadnej więzi, przez to jest
                    negatywna. Litość nadbudowuje relację zależności.
                    Brrr...

                    w nocy nie ma kotów tylko noc.
                    jeśli ktoś widział w nocy kota
                    to znaczy, że to nie był kot
                    (albo noc)

                    jodełka nie kojarzy mi się nobliwie. raczej z czymś na kształt oddania pola.
                    Starość ucieka do jodełek, bo już nie ma siły zmierzyć się z tym, co jodełką
                    nie jest.

                    Krótki kurs cieniowania czerwieni? Piękny jest, droga pani kardynał.
                    Choć mimo wszystko wolę się zielenić, niż czerwienić.

                    ps,
                    YH
                    • Gość: Richelieu* Re: *** niestety *** IP: 213.77.25.* 25.11.03, 16:38
                      obojętność
                      nie można pozamykać drzwi na środku dwóch osi nie pozwalając tym samym zepchnąć
                      się w dół po igreku? Jeśli nie lubisz, jeśli lubisz, a jeśli nie wiesz czy
                      lubisz? albo jest Ci wszystko jedno, bo z jednej strony lubisz a zdrugiej nie
                      lubisz? Stanie na środku osi może być zrównoważeniem ruchu, emocji, a nie
                      koniecznie staniem w miejscu

                      noc
                      zależy jak spojrzeć na koty. Albo nie ma kotów albo są i koty i psy i sowy i
                      cała menażeria. Nie widać to nie ma? za mało pręcików w oku mamy?

                      zielenienie się
                      ze złości?? e, nie, ale tak się kojarzy. ;)
                      a zielenić się jest chyba lepiej bo dłużej i różniej. Bo zielonym jesteś od
                      pączka do stanu"zaraz będę czerwony". Całe życie zielone. Tyle, że nie wiadomo
                      czy zielono Ci intensywnie kanarkowym niemowlęctwem, czy zielono zielonością
                      rozbuchaną kwiatami do towarzystwa, czy taką wczesnoletnią szmaragdowością
                      pękatą, soczystą, wybujałą i z rumieniem zacwytu, czy środkowoletnią
                      wyzwalającą ostatnie podmuchy swojej zieloności gdzie kreski ją rysujące robią
                      coraz większe rowki

                      a może zielonością choinki, poza neimowlęctwem i szarzeniem zimowym na okrągło
                      jeden i ten sam facet
                      • yukka Re: *** niestety *** 25.11.03, 18:16

                        jeśli lubisz i nie lubisz i masz dwie strony
                        jak, nie przymierzając rozgwiazda
                        to masz mieszane uczucia.
                        obojętnąś wtedy, gdy nic Cię nie rusza.

                        wiesz.
                        nocą nie chodzi o to, że nie widać
                        jak muśnie w policzek, albo miauknie, to jest
                        ale zazwyczaj tego nie robi
                        CHCE żeby go nie było.
                        przymknijmy oczy na czarnego kota
                        dla niego i dla swojego szczęścia :-)

                        och, jak mi się podle ułożyło,
                        że ci naprawdę starzy
                        to się właśnie zielenią...
                        Ja się zielenie również
                        bo mam trawę w głowie
                        (ale nie siano i nie słomę
                        siano pod obrusem, by wychlapać barszczyk z uszkami
                        a słomę ostatnio wyciągłem z buta.
                        co ona tam robiła?)
                        i jeszcze mam czubki żywych choinek
                        i zmarzniętą łodygę róży koło Dworca Centralnego...
                        tak mam.
                        i nie mam ołówka, by to opisać.

                        ps,
                        YH

                        P.S. Jeden i ten sam? Ojej. Cobym się sobie nie znudził...
                        • Gość: Richelieu* Re: *** niestety *** IP: 213.77.25.* 25.11.03, 22:16
                          tak, wiem, że
                          mieszane uczucia
                          ale wypadkowa plus i minus daje zero, brak ruchu

                          fakt
                          jeśli nie chce
                          być widoczny
                          i zasłania swoją półmetrową szerokość cienkim ogonkiem
                          to ok
                          ja też gdy zrobię małpkę
                          nie widzę, nie słyszę, nie mówię
                          to mnie nie ma
                          i nic innym do tego
                          ;)


                          Zielono Ci ?
                          W w bucie masz słomę
                          Bo lepiej samemu wyciągać wyimaginowane słomki z buta
                          Które każdy ma
                          Niżby mieli je nam wpychać
                          Tylko ta zmarznięta róża mnie martwi na Dworcu Centralnym
                          Taka stęskniona i ciekawa
                          A tu figa
                          E, nie róża

                          ;)
                          Zielono Ci?

                          A w kominie szurum burum
                          A na polu wiatr do wtóru
                          A na chmurze bal do rana
                          A pogoda rozśpiewana

                          Zielono mi
                          I spokojnie
                          Zielono mi
                          Bo dłonie masz
                          Jak konwalie
                          Noc pachnie nam
                          Jak ten młody las
                          Popielatej pełen mgły
                          A w cieszy leśnej tylko
                          Ja i Ty

                          A pogoda rozśpiewana
                          A na chmurze bal do rana
                          Gada woda i sitowie
                          Że my mamy się ku sobie

                          Zielono mi
                          Jak w niedziele
                          Dziękuję Ci
                          Najmilsza ma
                          Za tą zieleń
                          Zielono mi
                          Bo Ty właśnie Ty
                          W noc i we dnie mi się śnisz
                          I jesteś moją ciszą
                          W mieście złym

                          Zielono mi
                          Szmaragdowo
                          Gdy Twoja dłoń
                          Przy mojej śpi
                          Niby owoc
                          Zielono mi
                          Bo Ty właśnie Ty
                          W noc i we dnie mi się śnisz
                          I jesteś moją ciszą
                          W czasie złym

                          O
                          i to tyle o zieleni
                          sama napisałam
                          z odsłuchanego Jędrusia Zauchy ;)
                          • yukka Re: *** niestety *** 26.11.03, 11:57

                            Jeśli wahanie
                            jest brakiem ruchu
                            to nie wiem, co jest ruchem :-)

                            oczywiście
                            jeśli ja nie widzę nikogo
                            to nikt nie widzi mnie
                            dlatego żołnierze z plutonu egzekucyjnego
                            zawsze strzelają na ślepo
                            nawet do Jaromira Hladika
                            a już na pewno do Borgesa

                            Wobec zamarzniętej róży
                            zastosowano opiekę paliatywną
                            skonała w godziwych warunkach

                            zielono mi
                            ale jeszcze nie wiem
                            czy aż tak jak Tobie :-)

                            ps,
                            YH
    • abi_gail Re: *** niestety *** 24.11.03, 17:42
      Lubię Cię czytać.
      • yukka Re: *** niestety *** 24.11.03, 18:48

        :-)))

        ps,
        YH
    • yukka Re: nie masz wcale pecha! 25.11.03, 00:07

      Komandosie z numerem
      zastanawiałem się,
      czy Ty tak z troski
      czy po prostu zapraszasz do siebie

      ale chyba nie, prawda?
      Choć Tworki są piękne
      dużo drzew i spokój

      tak przynajmniej wyglądają wiosną
      przez okno kolejki WKD
      :-)

      ps,
      YH
    • yukka Re: *** niestety *** 25.11.03, 00:12

      raczej rehabilitują, jeśli już
      ale za punkt honoru
      postawiłem sobie
      wymknięcie się
      wszystkim klasyfikacjom psycho(pato)logii
      znasz to może skąś, komandosie z numerkiem? :-)

      ps,
      YH
      • komandos57 Re: *** niestety *** 25.11.03, 00:17
        yukka napisał:

        > się
        > wszystkim klasyfikacjom psycho(pato)logii
        > znasz to może skąś, komandosie z numerkiem
        >
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        troche znam.Potrzebne ci CPR? Jak masz sztuczne szczeki to wyciagnij je sobie sam.Aczkolwiek czesc twojej wypowiedzi jest do strawienia.Czesc dotyczaca
        klasyfikacki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka